Jump to content
Dogomania

doris66

Members
  • Posts

    8238
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by doris66

  1. Korciu-Kawo witaj razem ze swoim państwem. Jak fajnie żę jesteście. Tak się ciesze że Kawa ma fajny dom i że udało sie ja wyrwać z tej dziury na budowie. Piszesz Marto ze Kawa popłąkuje za matką. To normalne przez kilka dni zresztą ona była od poczatku taką beksą , zawsze popłakiwała jak matkę widziąła i z radości i ze smutku. Ale jest tez najbardziej rezolutna i inteligentna z rodzeństwa i bardzo czysta, daleko odchodziła od legowiska jak chciała zrobić siku lub cos więcej. Mleczko można Kawce podawać ale ciepłe i niezbyt tłuste najlepiej z kleikiem ryżowym. I nie na kazdy posiłek ale powiedzmy raz , dwa razy dziennie. Oprócz tego ugotowany kurczak z ryżem i marchewką i zmiksowany na poczatek a jak nie chcecie gotowac to dobrej jakości karme dla bardzo małych szczeniąt. Wybierajcie co jest dla was najwygodniejsze. Gratuluje wyboru psa. Kawa jest madra i śliczna będzie fajną psinką i przyjacielem. Niech się zdrowo chowa. Dziekuje za dom dla niej.
  2. Cofam poprzedniego posta. Zdublowały się z postem Kavva.
  3. [quote name='agaciaaa']Korę adoptowali moi znajomi, także spokojnie ciotki, jest w dobrych rękach :)[/QUOTE] Czy moglibyśmy zatem liczyć od czasu do czasu na mała fotorelację o suni od Ciebie? A może twoi znajomi zarejestrowaliby sie na Dogo żeby chwalić nam sie swoją pupilką?
  4. O.k. Nie ma tematu. A z palmerem to sprawa jeszcze trudniejsza niz z klatką łąpką. Sprawdziłam to. Na użycie palmera trzeba miec zgodę wojewódzkiego insektora weterynaryjnego i jeszcze innych wszystkich świetych, nie pamietam w tej chwili pełnej nazwy organu ( i na użycie w terenie zaludnionym takiej zgody sie nie otrzyma, bo palmerem traktuje sie dzikie zwięrzeta w lesie albo w terenie zaludnionym gdy istnieje zagrożenie dla ludzi ze strony zwierzęcia. ) a taka zgoda kosztuje już w dniu złożenia wniosku ( bez względu na poźniejsze rozstrzygnięcie ), a po drugie palmera mają tylko w w rezerwacie w Białowiezy i jakby byłą zgoda to i tak trzeba załątwiac z Białwieżą, czy zechcą to zrobić i znów zapłącic rzecz jasna . To większy koszt i kłopot niż z tą klatką.
  5. Wiem że te klatki nie sa składane. Ale mozna je przewozic np. busem albo mała cieżarówką. To chyba nie byłby największy problem. Tylko zaproponowałam, bo zauwazyłam ten sam problem, który mamy my w Bielsku -dzikie psy i suki. Ja w każdym razie nie rezygnuję , dalej bedę szukac rozwiązania bo leki usypiajace i inne np ( sedalin , relanium itp. na naszą sunie nie działaja wogóle a raczej odwrotnie. Na zadną posesje czy zamknięty teren sunia nie daJE SIĘ ZWABIĆ, TO TYLKO TA KLATKA ZOSTAŁA.
  6. Hej! Skoro macie ten sam problem w Białymstoku co ja w Bielsku to może wspólnie złożymy sie na klatke łapkę dla większych dzikich psów. Taka klatka przyda sie na wiele razy i do łapania dzikusów jest idealna. My z koleżanka tez mamy w Bielsku na oku jedną dzika sukę. Od dawna nie udaje nam sie jej złapac żadnymi sposobami. I dwa razy w roku mamy od niej niechciane bezdomne mioty. Niestety klatki łapki sa drogie i jak na jedną kieszeń to cięzko jest przeznaczyć na nia 300-400zł . Ale razem może dałybyśmy rade zrobic zrzutkę. Co wy na to?
  7. Taki jest przesąd. Żeby było szczęście to trzeba zapłacic choć grosik.
  8. Kilka dni minęło a wieści o Kai brak. Co tak u niej .? Pewnie coraz lepiej.
  9. To dobrze, że fajni ludzie ją pokochali. A czy ci ludzie to młodzi, starsi, czy maja dzieci albo jakiegoś zwierzaczka. Pytam z ciekawości. A ona bedzie mieszkała w bloku tak?
  10. No to trzymam kciuki za ten transport, żeby sie udał.
  11. Fajniutko. Trzymam kciuki. Napisz później co i jak.
  12. To nie ma większego znaczenia bo do Białegostoku niedaleko, tylko 50 km. Ale lepiej żeby było jasne gdzie jest kotek. A Franio jedzie do Torunia do dt czy na stałe?
  13. O matko aż sie boję, żeby tylko to byli ci właściwi, jedyni ludzie dla Korci. Ona taka słodka.
  14. O jejku Moli czy to ci sami ludzie co dzwonili.? Rozumiem że domek ok? napisz bo umieram z ciekawości. A kciuki trzymam i mam nadzieję ze to ten najlepszy domek na świecie dla Kory. Czy podpisza umowe adopcyjną. ?
  15. Franuś jest u staruszki w Bielsku Podlaskim a nie w Białymstoku.
  16. Śliczne. I takie radosne. Az słabo sie robi na samą myśl, ze ktoś kiedys skazał je na śmierc wyrzucając z domu.
  17. Moli@ nie wiem wprost co napisać. Az krzyczeć się chce z radości, ze psiaki mają się tak dobrze. Wszystko wskazuje na to, ze w stadzie niedługo zapanuje idealna zgoda, a gdyby nawet chodzenie parami okazało sie bardziej atrakcyjne to i tak super. Moze sunie dobierają się charakterami, temperamentami itp. dlatego Liza najbardziej polubiła Rudkę a Agusia Sabę. A maluchy to maja istny raj po prostu tyle ciotek i wujaszków do wychowywania i zabawy. Czy Kora nadal rosnie jak na drożdzach?
  18. Wow! Caillou jest dorosła.! To szybko nam dorosła panienka. Żeby tylko w tych górach kawalerowie ją nie dręczyli, bo tak to w dorosłym życiu suczek bywa. Panowie pojawiają się w tych dniach nie wiadomo skąd. A jak swoją "dorosłość" znosi sama Caillou, pewnie zdziwiona co to sie dzieje. Udanej wyprawy w góry.
  19. Dla mnie to jeden z najwspalniaszych widoków na świecie - bawiące sie małe kudłate zwierzaczki.
  20. Czy cos wiadomo na temat Borysa. Jak mu się wiedzie?
  21. [quote name='doris66']Rozesłałam zaproszenia na watek Siwej do kilkudziesięciu użytkowników z literki B. Zobaczymy czy ktoś zajrzy.[/QUOTE] Buniaaga zajrzała. witamy cioteczke.
  22. Mówisz i masz. "Swoim" dogomaniakom nie rozsyłałam bo czasu szkoda, ale spełniam życzenie.
  23. Rozesłałam zaproszenia na watek Siwej do kilkudziesięciu użytkowników z literki B. Zobaczymy czy ktoś zajrzy.
×
×
  • Create New...