-
Posts
448 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jolasek
-
[quote name='ANETTTA']a moze podwórko + opcja bycia z człowiekiem ja wiem my najlepiej byśmy je do łóżek powsadzały i ja tez tak bym chciała ale patrzmy ciut realnie[/QUOTE] Cóż na podlaskiej wsi na łańcuchach, jak zauważyłam, często stoją benki i haszczaki. Tego nie chcemy dla Belli. Ja ją widzę w łóżku, a czemu nie :lol:. Zgadzam się, że podwórko + opcja bycia z człowiekiem jest dobra. O to mi chodziło.
-
Bellusia jest bardzo spokojna i przyjazna tak do ludzi jak i do innych psów. Nie jest pewne jak do innych zwierząt. Nie forsuje ogrodzenia i bardzo lubi przebywać z człowiekiem, więc najlepsze rozwiązanie to dom z możliwością otwartej przestrzeni i przebywania na pokojach. Trzeba człowieka kochającego i znającego olbrzymy.
-
Domki i tak należy sprawdzić. Wszystkim sympatykom tego wątku życzę spełnienia marzeń w nowym roku i pozdrawiam serdecznie.
-
Schronisko w Hajnówce błaga o pomoc dla swoich podopiecznych
jolasek replied to bbgm's topic in Już w nowym domu
Kto mógł to się przyłożył. Ja też się cieszę. Jednak szczególnie dziękuję Agacie, która przyciągnęła do schronu sponsorów i efekty jak napisała Alina widać wyraźnie. I to jakie. [B]Agata jesteś wielka.[/B] -
[quote name='jumanjiana']dzięki, zaraz coś z tego wykroję ;) Dodano: [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/4044/87532143.png[/IMG] co powiecie na taki tekst i zdjęcie (zdjęcie będzie można później zmienić na jakieś lepsze)? do ogłoszeń potrzebne są jeszcze telefon kontaktowy i adres @ do osoby odpowiedzialnej za adopcję Belli.[/QUOTE] Jak dla mnie tekst jest fajny. Właśnie, jak to jest z kontaktem? Chyba póki co Aliny? Ależ ona jest ładna. Alina jak z jej apetytem, szybko przytyje? Jak się zachowuje?
-
[quote name='kierownik schroniska']Blizny po sterylizacji nie widać. Sterylizację będzie miała jak nabierze trochę masy czyli za jakieś 2-3 tygodnie. Na sterylizację zbierać nie trzeba gdyż mamy sterylizacje za darmo dzięki naszej sponsorce Alicji V. z USA w Białymstoku. Mam nadzieję że ktoś mi jutro pomoże by zrobić ładne zdjęcia dla Belli i na pewno znajdzie się ktoś kto zrobi jej reklamę[/QUOTE] [URL]http://zapodaj.net/d5dc48a51694.jpg.html[/URL] Ewentualnie można wykorzystać to zdjęcie, które zrobiła Sylwia, póki nie ma innych. Jest dość duże. Można je skadrować, widać buźkę i całą postawę. Jest dobrej jakości.
-
Schronisko w Hajnówce błaga o pomoc dla swoich podopiecznych
jolasek replied to bbgm's topic in Już w nowym domu
[quote name='kierownik schroniska']Opowiem historie jak z filmu- w wigilię zadzwoniła do mnie pani która była pod schroniskiem i chciała zabrać swego psa, umówiłam się z nią na dzień następny. Karmiąc psy widzę jak do schroniska zbliża się dwie osoby podchodzą do wybiegu na którym był Gajos(pies jest u nas od 01. 2011r. i był szkolony) pies zatańczył taniec radości cieszył się niesamowicie ciepło i przyjaźnie. Panie które przyszły po swego psa to były właśnie właścicielki dawne Gajosa, szukały go w schronisku dwa razy ale jego nie widziały( najprawdopodobniej był w tym czasie ze mną w areszcie na szkoleniu). Do właścicielki przyjechał syn z wnukiem który stwierdził że dla babci przydał by się piesek i zaczął na internecie szukać na stronie schroniska i znalazł pieska babci który jej uciekł prawie rok temu. Pani bardzo się ucieszyła że go znalazła pies też był szczęśliwy- i tak się kończą piękne historie odnalezienia swego pupila.:multi::multi::loveu:[/QUOTE] Prawdziwie wigilijna opowieść. -
[quote name='sylwia1982']ja do schroniska w Hajnówce jeżdżę raz w tygodniu w niedzielę, nie mam możliwości jeździć tam częściej, do Hajnówki mam 30km, od samego początku byłam posądzana o to że pozbyłam się problemu i upchnęłam Bellę w schronisku w Hajnówce i że teraz to będzie problem schroniska, wiele osób nie umie czytać ze zrozumieniem tego co jest napisane na tym wątku i wyrywa moje wypowiedzi z kontekstu tylko po to by mieć sie na kim pastwić. Od odłowienia Belli minęło raptem kilka dni a ludzie już chcą gotowych rozwiązań i oczekują ode mnie cudów, chociaż każdy na dogomanii zdaje sobie sprawę, że w pojedynkę człowiek nie jest w stanie nic zrobić, ale ode mnie się tego oczekuje. Strach cokolwiek pisać na wątku bo i tak każdy sobie to zinterpretuje po swojemu, od początku pisałam że pojadę zrobię zdjęcia i ogłoszenia dla Belli żeby znalazła dobry dom, ale nikt tego nie czytał tylko było czepianie się do mnie.[/QUOTE] Sylwia ja Cię bardzo proszę, przeczytaj swój własny wątek. I tak jak piszesz, ze zrozumieniem. :lol: Mam wrażenie, że masz podwójną osobowość.
-
Napi poparzony pies ze schroniska znalazł swój DS ! :)
jolasek replied to suślik's topic in Już w nowym domu
[quote name='suślik']Same dobre wieści ! Tak więc kolejna Ciapkowa bieda ma już swój dom stały! Gratulujemy Napikowi i rodzinie!! :multi:[/QUOTE] Ale fajnie. Jego łapki już wygojone? -
Sylwia miej odwagę przyznać się, że narozrabiałaś. Zamknięcie wątku już nic nie pomoże, a szczególnie Belli.
-
[quote name='sylwia1982']jolasku o co Tobie właściwie chodzi? Jeśli masz coś do mnie to mi to powiedz bez zbędnych złośliwości, przede wszystkim chodziło o to by Bella nie trafiła do schroniska w Radysach i dzięki pomocy Aliny Bella do Radys nie pojechała (jestem bardzo wdzięczna Alinie za pomoc), a pomysł na przyszłość dla Belli mam taki by zrobić ogłoszenia i znaleźć Belli najlepszy dom i proszę nie pisać że teraz to Bella będzie tylko problemem schroniska.[/QUOTE] Najwyraźniej nie wiesz co to złośliwość. Po prostu pytam. Wesołych świąt życzę.
-
[quote name='jaanna019']A ja chciałam zapytać co dalej? Są jakieś plany co do przyszłości Belli? Czego teraz potrzeba?[/QUOTE] Ja też jestem ciekawa co dalej? Coś mi mówi, że to już będzie problem schroniska, które grzecznościowo sunię przyjęło. Dobrze, że jest chociaż zdrowa. Sylwia masz jakieś pomysły na przyszłość Belli?
-
Sunia okazała się całkiem miziasta. Potrzebowała trochę czasu, by się oswoić. Bez problemu pojechała z Aliną do weta. Czekamy na info od Aliny.
-
Agata proponuję, żebyś jutro nie jechała. Sylwia da sobie radę. Po co masz tam robić niepotrzebny szum.
-
[quote name='sylwia1982']ja się nie wykłócam ale mam prawo się bronić jak ktoś mnie atakuje, skąd Jolasku wiesz że nic więcej oprócz karmienia nie zrobiłam dla Belli?[/QUOTE] Przeczytałam na tym wątku.
-
[quote name='sylwia1982']żeby była jasność to nie ja się obraziłam na suślik tylko to suślik obraziła się na mnie (bo miałam odwagę jej powiedzieć prawdę), a współpraca nie zależy tylko ode mnie, ja pomagam zwierzętom na tyle na ile mam możliwości i będę pomagała nadal.[/QUOTE] Sylwia zachowujesz się nieładnie, oprócz karmienia suni nic takiego nie zrobiłaś. Dobre i to. To suślik nawiązała kontakt z fundacją i Aliną, a przed wami jeszcze dużo pracy na rzecz Belli. To, że ona będzie w schronisku to dopiero początek. Czy będziesz szukała transportu? Czy będziesz utrzymywała kontakt ze schroniskiem i fundacją w sprawie beni? Zamiast się wykłócać już myśl co dalej.
-
[quote name='suślik']To żeście się dogadały :) konkrety, że ho ho " po co to świętach" :D[/QUOTE] Tak się pisze bez okularów. Śmiej się, śmiej a Bozia ukarze.:eviltong:
-
[quote name='jaanna019']Czyli dziś do mnie też nie podjedziesz?[/QUOTE] Niestety nie, jak jeszcze będzie po co to świętach jak najbardziej.
-
[quote name='suślik']Póki co to nie wiadomo czy jest po kogo jechać bo 2 dzień żadnych wiadomości o psie. Więc może być różnie. Pozdrów Dorotę, życz szybkiego powrotu do zdrowia !![/QUOTE] Nikt jej nie widział? Może gdzieś się przeniosła. Nie dopuszczam najgorszego. Dzięki w imieniu Doroty, pewnie po świętach jak się wykuruje to pojedziemy do schronu.
-
No niestety, nie jedziemy. Dorotę rozłożyło na dobre.
-
[quote name='suślik']Dawaj ją do mnie! Dorotę nie wirusa ;) I tak już mam u siebie stacjonarny szpital. A i wprawę w leczeniu domowymi sposobami mam! Wylecze dziewczynę w dwa dni! jak ta lala będzie na święta :D[/QUOTE] Ja tam mam nadzieję, że Parcewo to rejon babki z Orli i nas obejmie. Kurcze, jaki to dramat jak samochodów pod dostatkiem a kierowców akurat brak.
-
[quote name='suślik']Simera wracaj szybko do zdrowia !! Trzymam kciuki ![/QUOTE] Cacy, cacy Dorota. Ten paskudny wirus ją dopadł.
-
jejku, trzymajcie kciuki za simerę, bo ją rozkłada od trzech dni. A ona łazi do pracy, i ja ma nadzieję, że jej przejdzie. W przeciwnym wypadku nici z wyprawy i odławianie Belli i wyprawa do schronu.
-
Fajny. On równie dobrze może być przestraszony, a jak głodny to ni jak uciekać od jedzenia. Nie musi być agresywny.
-
Do Hajnówki jadę z simerą. Prawdopodobnie rano, wiadomo że godz. 15 to już ciemno. Może pomożemy zgarnąć Bellunię. Właśnie chciałam zapytać czy jest coś do zabrania dla schronu, ale zrobiłybyśmy to jutro. Czy o to chodziło Aniu? Czy może chcesz się z nami zabrać?