-
Posts
3938 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Baton
-
[quote name='Ty$ka']Jakaś Ty zabawna :lol: Kontrargumenty do mnie nie trafiają, bardzo mi przykro :diabloti: Z fizyki mamy sprawdzian z ubiegłego roku (Elektrostatyka), bo podobno nie zdążyliśmy ten sprawdzian zrobić... a dziwne, bo pamiętam jak mnie pytał i dostałam 3, a potem się poprawiłam na 5, a ze sprawdzianu dostałam 5-, no ale niech mu będzie Wojtek :lol: Z tym, że ja już w ogóle nie rosnę ;P A boję się, bo moja babcia ma kłopoty z sercem, w dodatku nadwaga i cukrzyca, a wiesz... choroby lubią być dziedziczne... No i ja jestem (tzn. byłam) astmatyczką (teraz jakoś nie biorę leków i jest OK) oraz alergiczką, ale możliwe, że do mnie teraz te paskudztwa do mnie wróciły... mam nadzieję, że to nie to. Jeszcze z tych objawów wychodzi mi nerwica :lol: Ale to nie wiem czy jest możliwe - ja dość spokojnym człowiekiem jestem (choć fakt: bardzo przeżywam wszystko ;P)[/QUOTE] A do mnie nie trafia żaden z Twoich argumentów... może jak napiszesz rozprawkę na ten temat to coś do mnie dotrze :evil_lol: Z elektrostatyki to ja sprawdzian też miałam w zeszłym roku...nic z niego nie pamiętam :lol: To najprościej pójść do lekarza :roll: [quote name='Ty$ka']Wiesz co? Morus w końcu zaczyna mi się podobać :) Dzisiaj w końcu zauważyłam, że jest chudy i umięśniony. W końcu nie jest gruby, lecz napakowany! :) Jeszcze nie wygląda jak bulle startujące w weight pullingu, ale w końcu zaczyna być ładny :) Ja tam na fizyce też coś się udzielam - np. gdy wybucham śmiechem :lol:[/QUOTE] Dopiero teraz Ci się podoba? No wiesz, przecież on jest taki śliczny :loveu: Tak to i ja się udzielam :lol: A musisz wiedzieć, że nie udzielam się wogóle na lekcjach (no chyba, że na biologii pouczam panią:evil_lol:). Co ciekawsze na koniec roku zawsze mam zachowanie wzorowe :angel:
-
[quote name='Chiquita&DeeDee']No wiesz... 25 na karku:evil_lol: Dacie radę, a później mała i tak nadrobi:D[/QUOTE] Nadrobi... o to się akurat nie martwię :evil_lol: [quote name='Ty$ka']Będzie wszystko dobrze :) Kciukujemy za udaną operację![/QUOTE] Ale te kciuki to takie porządne, nie? Dzięki ;)
-
[quote name='Ty$ka']Jak narysuję to mi miotła wyjdzie :evil_lol: A nie, nawet miotła jest ładniejsza :evil_lol: 1). Nie umiem. 2). Nie umiem. 3). Nie umiem. 4). Nie umiem. Dobra nie będę taka :evil_lol: 5). Nie mam o czym. Tyle je śpi i świruje - norma :evil_lol: 6). Nie mam weny :P 7). Musze się uczyć z fizyki :diabloti: 8) Nie chce mi się. 9). Nikt tego i tak nie przeczyta. 10). Mój pies to niedobry temat do opowiadań. No, to Ci podałam argumenty nie do obalenia :evil_lol:[/QUOTE] Ja mogę zobaczyć zawet miotłę :diabloti: Jeśli chodzi o argumenty to: 1) Umiesz i już to udowodniłaś 2)Umiesz i już to udowodniłaś 3) Umiesz i już to udowodniłaś 4)Umiesz i już to udowodniłaś 5) To zawsze też jakiś temat :evil_lol: 6) Hmm, postaraj się żeby pszyszła :roll: 7) Fizyka może poczekać :evil_lol: A co masz z tej fizyki? 8. To niech Ci się zachce 9) Ja przeczytam 10) Dobry, dobry :evil_lol: A jak nie to napisz o czymś innym :-D [quote name='Ty$ka'] A tak w ogóle to przyszłam się doradzić... Bo już nie wiem czy ja naprawdę jestem taka przewrażliwiona czy jakie licho... Tak mniej więcej od roku jak bardziej intensywnie biegam to czuję bóle w klatce piersiowej lub po intensywnym wysiłku. Potem to ustało, więc zbagatelizowałam sprawę... Ostatnio jednak przez 3h lekcyjne tak mnie bolało w tym miejscu i czułam jak mi wali szybko serce, że normalnie myślałam, że zaraz na zawał zejdę :roll:. Teraz jest OK, choć szczerze to czasem czuję (chyba że już przewrażliwiona jestem) jak moje serce dostaje mocniejszy impuls - wtedy od razu się ocknę i po ciele przechodzą mi drgawki. A dzisiaj było wszystko OK do czasu, gdy na WFie nie zaczęliśmy grać w kosza - wtedy zrobiło mi się niedobrze, nogi się pode mną ugięły i omal nie zwymiotowałam. :roll: Kompletnie nie wiem co to za cholerstwo, chyba że po prostu przemęczona i przewrażliwiona jestem, ale trochę mi się zaczyna to nie podobać. Tym bardziej, że szybciej odczuwam zmęczenie i na lekcjach mi jest praktycznie zawsze słabo (choć przy oknie otwartym siedzę) - nawet na spacerach czasem ciężko złapać jest mi dech. Kiedyś tak nie było, przecież biegałam i to dość intensywnie, szalałam i uprawiałam dużo sportów, a spacery mnie nigdy nie męczyły... Mam nadzieję, że to tylko brak kondycji po wakacjach, no ale sama nie wiem co o tym myśleć...[/QUOTE] Mi się podobne rzeczy zdarzały jakiś rok/1,5 roku temu. Byłam u lekarza, zwalił to na wiek, intensywny wzrost itd. Dodatkowo wyszło mi że mam za szybkie tętno (wtedy często w spoczynku miałam ponad 100, teraz zmniejszyło się do ok 90 ;)) i do tego niskie ciśnienie (pokładu 80/55, a nieraz i niższe)
-
[quote name='zozolina']zdj powiadasz...przecież dopiero co wstawiłam :eviltong:[/QUOTE] Wiem...ale liczyłam, że o nich zapomnisz i jakieś nowe porobisz :eviltong:
-
Cztery Gremlinki i ich mały/wielki świat.. <3 ... ;)
Baton replied to ChiqDeeWikiXenia's topic in Galeria
[quote name='Chiquita&DeeDee']Właśnie nagle, co mnie bardzo zadziwiło.. ale cóż.. nie będę dyskutować z okulistą, bo już jak ją badał to go zje**łam, że ma być delikatny dla mojej córeczki:evil_lol: Pan bał się chyba, że go pobiję, bo mi od razu ciśnienie skacze, jak ją ktoś źle chwyci;) Zobaczymy jak to będzie, we Wrocławiu to pomyślą, że psa zaniedbuję:placz:[/QUOTE] Nawet jak pomyślą to się nie przejmuj ;) Ty wiesz swoje :-D Ja się zawsze martwię o zdrowie jednego technika weterynaryjnego z naszej kliniki. Zawsze jak Joy ma mieć pobieraną krew czy jakies inne badanie które może ją wkórzyć to pada na niego :evil_lol: A tak to zwykle przychodzi taka miła pani :roll: -
[quote name='Chiquita&DeeDee']I want to kill somebody... (czy jakoś...):evil_lol:[/QUOTE] Czy jakoś... :evil_lol: Mnie? :crazyeye: Przecież ja nic nie powiedziałam :siara:
-
[quote name='Chiquita&DeeDee']No tak, tam też były Wasze zdjęcia:oops: Cóż.. starość nie radość:diabloti: U mnie brak śniadania = tragedia, ale czasami trzeba:roll:[/QUOTE] E tam... starość :evil_lol: Po prostu skleroza:diabloti: Joy pewnie rano będzie się upominać, ale nie powinno być tak źle. Ostatnio jakoś się uspokoiła z dopominaniem o jedzonko :)
-
[quote name='Chiquita&DeeDee']:splat::splat::splat: nie mogę... nio nic nie powiem :p[/QUOTE] Aaa, czyli chyba jednak dalej mam udawać :evil_lol: To co... mam edytować poprzedni post? :evil_lol: A może jakieś zdjęcia Colusi i Roxy ? :p
-
Cztery Gremlinki i ich mały/wielki świat.. <3 ... ;)
Baton replied to ChiqDeeWikiXenia's topic in Galeria
[quote name='Chiquita&DeeDee']Gosiu jesteś jak miód na moje serce:loveu: Wiesz jak mi humor poprawić :multi: Rami teraz nie ma weny... Deedulek mój wygląda jakbym jej oczka podbiła.. :roll: a ja nie umiem jej pomóc, nie chce jej od razu operować... a w ogóle ostatnio nachodzi mnie mnóstwo złych myśli i jakoś jest nie dobrze. Śniło mi się, że moja kruszynka odeszła... a tego bym nie przeżyła:shake:[/QUOTE] Nie zamartwiaj się, będziemy z Wami :buzi: Wszystko będzie dobrze (wypisz sobie to na karteczce i noś ze sobą :evil_lol: ). A Dee się to tak nagle zrobiło, czy już szybciej miała coś z tym oczkiem i jej się pogorszyło? -
[quote name='Pasia']Trzymam kciuki za udaną operację!!![/QUOTE] Dziękujemy :-D [quote name='Chiquita&DeeDee']Biedna, nie dostanie kolacji i śniadanka;) Będziemy trzymać kciuki! A w ogóle to wczoraj tu byłam, a nie widzę swojego wpisu... więc powtórzę - piękne zdjęcia ze wspólnego spacerku:loveu:[/QUOTE] Kolacyjkę dostała...o 17 :lol: A śniadanko...hmm, czasem trzeba się trochę poświęcić :evil_lol: Dziękujemy za kciuki :) Hmm, to może dogo znowu świruje... albo pomyliłaś nasz wątek z galerią Layli :evil_lol:
-
[quote name='leónowa']No chyba ja sie przejade te kilkaset km nacykam Morusowi fotek przez siatke i będe wrzucac, bo ktos tu w kulki leci:evil_lol:[/QUOTE] Mi pasuje :evil_lol: To co... kiedy jedziesz? :lol:
-
[quote name='Pasia']piękne dziewczynki :loveu:[/QUOTE] Dziękujemy :) No to jutro mamy operację... Od 18 ma dzisiaj nic nie jeść (hmm, dzisiejszy dzień przeżyje, ale jutro rano...:evil_lol:). Tata ją jutro zawiezie na 9 do kliniki, odbieramy ją już razem ;) Tym razem ja to powiem... ' kciuki mile widziane' :-D ) Dzisiaj na spacerze Joy popędziła do schodów (umie komendę kładka-wchodzi po podjeździe dla wózków, ale teraz nie zdążyłam zareagować). No i podczas skoku na pierwszy stopień pisnęła...dalej nie chciała iść :shake: Wzięłam ją więc na ręce i poniosłam kawałek. Zatrzymałyśmy się przy pierwszej ławce, postawiłam ją na ziemi. Łapka w górze. Jednak ten stan nie trwał długo :) Zaraz znowu pędziła przed siebie, na nic nie zważając... No, do domu to ja ją zawlekłam, a nie tak jak się ostatnio coraz częściej zdarzało, że to ona już nie chciała iść... :lol: Co ciekawe moje obawy co do operacji prawie się rozwiały :) Oczywiście jakieś jeszcze są, ale przysłaniają je te dobre myśli ;)
-
[quote name='Patik']Jesteśmy i jak wszyscy czekamy na Morusa :mad: więc szybko możesz go nawet narysować ,ale nam o pokaż (nawet w pain-cie. jakoś to przeżyjemy,ale nam go pokaż :mad::diabloti:[/QUOTE] Popieram! :evil_lol: I proszę mi tu podać przynajmniej 10 powodów przez które nie możesz nam nic napisać :-D
-
[quote name='Chiquita&DeeDee']Nikomu... nie będę zapeszać:eviltong: Dowiecie się w odpowiedniej chwili.. jak się rozmowy powiodą:evil_lol: A jak tam dziewczynki?:)[/QUOTE] Nikomu powiadasz...:evil_lol:[SIZE=1] [/SIZE][COLOR=#d3d3d3][SIZE=1]Czyli mam udawać, że nic nie wiem...? [/SIZE] [/COLOR]
-
Dziękujemy i równiez pozdrawaimy ;) Spacerków będzie mi brakować...zbytnio do nich przywykłam na wakacjach, co chwilę gdzieś byłyśmy :lol: Chociaż znając zdolność regeneracji sił Joy to długo nie wytrzymamy bez chociaż krótkeigo 5-10 minutowego spaceru :evil_lol: [url]https://lh4.googleusercontent.com/-CT9uM-v-Nyg/UE4sYYEA5nI/AAAAAAAAAFI/HJlErXPLEWg/s679/zdjecie+014.jpg[/url] Chyba jednak osobno :evil_lol:
-
[quote name='Laylachihuahua']:) Layla ile miejsca u Was w galerii dostała, fiu fiu :P A tak serio to dziękujemy za spacer i zdjęcia:P Choć w większości rozmazane lub z nosem przy ziemi :) Ale inaczej się nie dało, dobrze, że chociaż Joy ładnie pozuje:)[/QUOTE] U nas zawsze znajdzie się miejsce na jakiekolwiek zdjęcia :evil_lol: My również dziękujemy za spacer...no cóż, a zdjęcia... Ty mnie zrozumiesz bo sama im je próbowałaś zrobić :evil_lol: Nie przesadzaj, Layla też ma ładne fotki :)
-
[IMG]http://img835.imageshack.us/img835/5325/zdjecie013h.jpg[/IMG] I ich wspólne zdjęcia... :evil_lol: [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/2997/zdjecie018.jpg[/IMG] [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/6310/zdjecie017l.jpg[/IMG] [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/893/zdjecie014.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img690.imageshack.us/img690/5830/zdjecie002l.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/9494/zdjecie009u.jpg[/IMG] [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/9307/zdjecie006d.jpg[/IMG] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/2782/zdjecie005j.jpg[/IMG] [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/9145/zdjecie003c.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img7.imageshack.us/img7/2114/zdjecie022.jpg[/IMG] [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/7426/zdjecie011.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/2814/zdjecie021.jpg[/IMG] [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/5348/zdjecie019.jpg[/IMG] [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/894/zdjecie016.jpg[/IMG]
-
[quote name='Mada95']Gdzie zdjęcia? I następnym razem proszę nas zaprosić :evil_lol:[/QUOTE] Zaraz będą...cierpliwości ;) Pomyślę nad tym :evil_lol: edit: Już są :) [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/8751/zdjecie027.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/6163/zdjecie026.jpg[/IMG] [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/3828/zdjecie025.jpg[/IMG] [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/2271/zdjecie024.jpg[/IMG] [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/8180/zdjecie023s.jpg[/IMG]
-
[quote name='Chiquita&DeeDee']Hmm... może wejść ktoś i jej zrobić aua:eviltong: innych opcji nie powiem, bo weźmiecie mnie za szaleńca:D Oooo super, zdjęcia będą:loveu:[/QUOTE] Siedziała daleko od drzwi :diabloti: A za szaleńca to już Cię pewnie niektórzy uważają jak wychodzisz z trójką takich maluchów na spacer :evil_lol:
-
[quote name='Chiquita&DeeDee']Wiem, ale dla mnie to i tak za daleko, mam strasznego świra na tym punkcie..:evil_lol: (i na paru innych:diabloti:)[/QUOTE] A mam takie pytanie...co by takiego strasznego mogło się stać? :evil_lol: Bo nieraz ćwiczyliśmy zostań na o wiele dłuższym dystansie... :lol: Mam zdjęcia z dzisiejszego spaceru z Laylą... hmm, psy raczej nie współpracowały, ale może coś się znajdzie ;)
-
[quote name='Chiquita&DeeDee']O mamo, ja bym się bała przed sklepem zostawić nawet za szybą... taki mój lekki:stupid: Gratulacje dla Joyki;)[/QUOTE] Z tym, że to było już w budynku, coś jakby poczekalnia :roll:. Normalnie to też jej nigdzie tak nie zostawię ;) A tak to było mniej więcej tak samo jakby ją zostawić na ogrodzonym terenie w komendzie 'zostań' na odległości 3 do 5 metrów ;) [quote name='zozolina']Ja też nie...nawet do miesnego nas wpuszczaja pod warunkiem ze jest na raczkach,a do galerii nie chciała nas wpuscic mimo tego ze wtedy jeszcze pepsiula ze mna była,to wsadziłam ja do torebki,a wieksze lubie to praktcznie tylko łepek miała na zew , to powiedziałam ochroniarce że g****o ja obchodzi co ja nosze w torebce.:evil_lol:..skapitulowała...a my poszłysmy na zakupy ! ale też to dziwne bo tej dużej galerii jesst sklep zoolog,ale znajduje sie na niższym poziomie,trzeba zjecchac tam windą,a co jak ktos ma doga a potrzebuje obroże dopasowac?:shake:[/QUOTE] To by Ci powiedzieli, że masz go na ręce wziąć :evil_lol:
-
[quote name='Ty$ka'] A tak swoją drogą, wiecie że od lipca nasza galeria urosła o przeszło 80 stron? :evil_lol:[/QUOTE] Zorientowałam się jak sama nadrabiałam swoje zaległości :evil_lol:
-
Dzisiaj byłyśmy na dwóch spacerach... pierwszy był krótki... po chwili chodzenia Joy przestała chcieć chodzić, ociągała się, a więc zaczęłyśmy wracać do domu. Po drodze spotkałyśmy Cziko. Joy zebrała się w sobie i pobiegła się z nim pobawić jednak już po zrobieniu jednek 'uniku' usiadła i odmawiała wstania. Do domu wracała na rękach... :shake: Jednak potem doszła do siebie i zaczęła standardowo mieć głupawkę. Tak więc wieczorem wyszłyśmy na dłuższy spacer z moją koleżanką. Tym razem Joy miałą się świetnie i to ja musiałam ją uspokajać ;) W drodze powrotnej miałam iść do apteki więc niechętnie tam podreptałam. Liczyłam, że Danusia pojdzie ze mną, ale ona jednak musiała już szybko wracać. Więc zostawiłam Joy w takim przedsionku apteki, gdzie doskonale mogłam ją widzieć bo wszystko było przeszklone, ona nie mogła wyjść na dwór, a od tej typowej części apteki oddzielały nas szklane drzwi, które jednak były otwarte. Powiedziałam więc jej 'siad' i 'zostań' zastanawiając się czy tak długo wytrzyma (kolejka była spora)... Joy grzecznie siedziała, po jakimś czasie wstała, ale dalej z miejsca się nie ruszyła :multi: Po dziesięciu minutach (dlaczego ta kolejka była taka długa! ) została hojnie nagrodzona :) Najbardziej cieszy mnie to, że komende wydałam jej tylko raz i nie musiałam jej potem przypominać :loveu: