Jump to content
Dogomania

Baton

Members
  • Posts

    3938
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Baton

  1. [quote name='Chiquita&DeeDee'] No właśnie... chyba, że mnie zabierasz z mieszkaniem i 4 psami:cool3: A my kochane moje mieliśmy świetny weekend, żeby nie powiedzieć zajebisty:D W sobotę poszliśmy sobie spontanicznie spać w góry całą ekipą:razz: Wyjechaliśmy ostatnią kolejką na szyndzielnię i później na nóżkach podążyliśmy na Klimczok. Szło się fantastycznie, zero ludzi.. laseczki bez smyczy;) Dochodzimy do schroniska, a Pan nas informuję, że nie ma noclegów:crazyeye: My patrzymy na siebie i śmiech, bo na dół już dawno ostatnia kolejka odjechała, a na polu zaraz będzie ciemno... więc... uderzamy do goprowców. Nie było ich, więc poszliśmy na jedzonko:) Goprowcy się nad nami zlitowali i nas przenocowali:) Problem był tylko jeden - o 7 rano wychodzili na szkolenie i wracali o 14.. zadecydowaliśmy, że zostajemy, więc nas zamknęli w domku.. jednak trzeba było iść na śniadanie i z psiakami, więc wpadliśmy na super pomysł i wyszliśmy oknem:D hahahah Najpierw z psiakami, później na jedzonko.. Ogólnie uśmiałam się bardzo i weekend był super!! Wszyscy patrzyli na maluszki na szlaku tak --->:crazyeye: i śmiali się, że szok, a one dzielnie zasuwały:multi: Deeduszka tylko musiałam co jakiś czas nosić, ale też dawała radę:loveu: Później będą foteczki jakieś - może nawet wstawię siebie? Muszę to przemyśleć:eviltong:[/QUOTE] O! Widzę, że o 4 to już raczej pewne skoro tak piszesz :lol: Weekend faktycznie fajny, trochę się pośmiałam :evil_lol: A oknem to się fajnie wychodzi...? :diabloti: Na foteczki to ja czekam...i to na wszystkie :diabloti:
  2. [quote name='Pasia']super, że mała czuje się lepiej :) [URL]http://imageshack.us/a/img826/2879/zdjecie041.jpg[/URL] :evil_lol:[/QUOTE] [quote name='Laylachihuahua']Super,cieszę się, że jest już lepiej:) Mój pekińczyk Polo [*] też uwielbiał siedzieć na parapecie i patrzeć w okno :)[/QUOTE] [quote name='Chiquita&DeeDee']Jaka słodka:loveu: Ale ma się całkiem dobrze;)[/QUOTE] Ma się znakomicie, zaczyna wariować a ja tylko za nią chodzę by przypadkiem nie wpadła na jakiś głupi pomysł i nie zrobiła sobie krzywdy :evil_lol: Zdecydowanie zaczyna jej brakować ruchu i sobie sama wynajduje sposoby do zaspokojenia tej potrzeby. A więc, żeby zapobiec dalszemu rzucaniu się na wszystko i bieganiu bez sensu, wzięłam ją przed chwilą, na krótki, spokojny spacerek. Ok 5-10 min :)Hmm, choć zdecydowanie nie chciała wracać :evil_lol: Na spacerze spotkałyśmy Cziko i Joy go niestety spostrzegła i zaczęła się do niego wyrywać. To podeszłyśmy do niego i jego pana, którego znamy już też dosyć dobrze. Oba psiaki poszły na krótką smycz i skończyło się tylko na obwąchaniu :) Łaskawie żaden z nich nie wpadł na pomysł rozpoczęcia zabawy :multi:
  3. [quote name='Istar19']eh ..Ty$ka ma wiele na głowię ..ale mam nadzieje że jednak do nas wróci ...bo pusto na dogo będzie poza tym bez dogo długo się nie da :evil_lol:[/QUOTE] Mądrze powiedziane :evil_lol: Ja liczę, że chociaż wejdzie do galerii raz na tydzień, dwa i powie jak się z Moruskiem mają...:roll:
  4. I u mnie się trochę zmieniło, ale zdecydowanie na plus. Dzięki niej poznałam wielu nowych znajomych. Za wyjściami do sklepów, kina nigdy nie przepadałam więc pies w tym mi komletnie nie przeszkadza. Za to zawsze znajdzie się pretekst by wyjść na jakiś długi spacer :) Wiadomo, że psem trzeba się zająć, więc pewnie trochę mniej czasu jest, ale nie sądzę by mi go brakowało, raczej czynności wykonywane z psem zajmują mi czas nudy czy bezsensownego oglądania telewizji :D
  5. Ty$ka, nie rób nam tego :-(
  6. [quote name='Pasia']dzielna dziewczynka :)[/QUOTE] Dzielna, dzielna :) Dzisaj ma się już na prawdę super. Od wizyty u weterynarza już nie wymiotowała, ale trochę zabawy było by podać jej tą pastę :evil_lol: Nie mogli dać w tabletkach...? :lol: Weterynarz powiedziaj nam wczoraj by dalej nie dawać jej normalnych porcji, a jeszcze trochę dawać po pare granulek karmy. To samo z piciem- nie ma pić zbyt łapczywie. A, że ona z tego słynie, że zawsze rzuca się na jedzenie i wodę to poimy ją tak :evil_lol: [IMG]http://imageshack.us/a/img832/1332/zdjecie043f.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img826/2879/zdjecie041.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img268/6708/zdjecie040s.jpg[/IMG] :loveu: [IMG]http://imageshack.us/a/img842/2074/zdjecie038.jpg[/IMG] Wróciła też już do swoich ulubionych czynności :evil_lol: (ale załatwiła sobie też służącą, która zawszę ją wniesie na łóżko czy parapet:p) [IMG]http://imageshack.us/a/img13/7807/zdjecie037p.jpg[/IMG]
  7. [quote name='zozolina'][COLOR=#d3d3d3]nic a nic nie powiem :lol:,[/COLOR][/QUOTE] A może mi zdradzisz tą tajemnicę :evil_lol:
  8. [quote name='zozolina']O rany to ja tu doczytuje że dziewczynka dzielna,że wszystko ok a tu znowu jakis klops?Joy,kochaniutka trzymaj sie,badz dzielna wszystko bedzie dobrze to pewnie tylko chwilowa niedyspozycja...napewno....Maryg tule... :calus:[/QUOTE] Już wróciłyśmy z wizyty. Znowu była ta sama pani technik, co wczoraj :) Weterynarz powiedział nam, że to może być reakcja na środek przeciwzapalny, który wczoraj dostała. Rzadko się to zdarza, ale wiadomo, że czasem występuje. Joyka została nawodniona (2 wielkie strzykawi!:crazyeye:) Dostała też środek przeciw wymiotny i kolejny zastrzyk z wszelkimi substancjami odżywczymi. Razem 4 zastrzyki, jak to powiedziała pani technik, same szczypawce ;) Dostaliśmy do domu strzykawkę z pastą osłaniającą żołądek i mamy ją dać za 0.5 godziny i o 18 ;) Joyka dzielnie zniosła wszystkie te zastrzyki i jeszcze do tego pochwaliła się jak ładnie już chodzi :lol: Zresztą coś mi się wydaje, że moja mama, bardziej się bała niż Joyka bo sama se żartowała 'że może lepiej stąd wyjdzie, bo ją już boli jak widzi te strzykawki', a Joyka cały czas merdała ogonkiem, czy to do weterynarza, czy pani technik :lol: Pani technik myślała, że to koniec ich przyjaźni, ale Joy chyba jednak jej wszystko wybaczyła. W zamian usłyszała, że jest najdzielniejszym psiakiem i że te wszystkie duże, panikujące psy powinny patrzeć jak ona to wszystko dobrze znosi :lol:
  9. [quote name='Chiquita&DeeDee']No proszę jaka dzielna:) Gratulacje, macie już za sobą!:multi: Muszę podpytać, czy Dee będzie musiała w opatrunku chodzić? Tulamy :loveu:[/QUOTE] Joy mnie trochę przeraża... dzisaj już prawie normalnie chodzi, jedyne co to jeszcze nie zgina tej łapy i może trochę ją odciąża . I coś jej się na spacer spieszy :crazyeye: Wczoraj jak rodzice wracali to już się paliła by powitać ich na dwóch tylnych łapach, także teraz jak ktoś przychodzi to Joy koniecznie musi być na rękach by sobie krzywdy nie zrobić ;)Coś mi się wydaje, że Joy by ten opatrunek bardziej przeszkadzał :D Tyle, że wtedy koniecznie musi byc kołnierz (chociaż i tak jej go czasami zdejmuję by sobie maogła troszkę od niego odpocząć, a ja jej wtedy z oka nie spuszczam :) Ale nie wszystko jest tak super. Rano znalazłam dwie plamy od wymiotów. Teraz znowu wymiotowała. Wygląda na to, że przestała przyjmować pokarm. Wczoraj było wszystko dobrze... problemy zaczęły się w nocy:shake: Raczej będziemy z nią jechać do weterynarza...
  10. Coś tu za cicho :D Ty$ka, odezwij się :)
  11. [quote name='Pestkaa']Dzielna :loveu: Wycałuj wymiziaj od cioci![/QUOTE] I kolejna ciocia od miziania się znalazła :evil_lol: Wymiziana ;) [quote name='Pasia']Pozdrawiam ślicznotkę :loveu:[/QUOTE] Również pozdrawiamy :) Byłyśmy na kontroli. Znowu weterynarz był zdziwiony jej dobrym stanem. W poczekalni dowiedziałyśmy się od pani technik w klinice, że Joy jest jej ulubienicą :) Podeszła do niej, przywitała, a Joy sie od razu jakoś ożywiła i zaczęła merdać ogonem :D Potem dowiedziałam się, że pani nosiła ją w kocyku i z termoforem :lol: Na pytanie czy piszczała po wybudzeniu dostaliśmy odpowiedzć, że dwa razy sobie śpiewała :evil_lol: Podobno była ich osobistym alarmem :diabloti: Dzisiaj odkryłam na jej pachwinie, że ma zdarty naskórek... podejrzewam, że podczas golenia jakiś technik ją skaleczył i nic nie powiedział lekarzowi. Ten był bardzo zdziwiony i nas przeprosił oraz obiecał, że sobi pogada z panem technikiem :diabloti: W każdym razie jej to przemył i posmarował maścią ;)
  12. [quote name='Gosiapk']Zimno mu? :razz:[/QUOTE] Wiesz, albo się telepie tak przed wizytą u weterynarza :evil_lol: W każdym razie ja się go na prawdę przestarszyłam :D
  13. [quote name='Gosiapk']A propo takich programów, u nas one sa całkiem kulturalne, a widziałyście je w wersji amerykańskiej?[/QUOTE] Eee, nie... A co, tam jest aż tak źle ?
  14. [quote name='Laylachihuahua']Za parę dni pewnie będzie chciała biegać :D Dzielna chi :)[/QUOTE] Ona już ma na to chęć :evil_lol: Ale zła pańcia jej nie pozwala :diabloti:
  15. [quote name='Gosiapk']] Zajrzałam. Wolę takie traktowanie zwierząt 1000000000000 bardziej, niż to o którym często czytam na dogo. Generalnie nie bardzo rozumiem co Was aż tak poruszyło. :hmmmm: Ten aparat na zębach? [/QUOTE] Oczywiście, że lepsze jest takie traktowanie niż niektóre przypadki chocoażby z dogo. Ale pamiętaj, że to tylko zwiastun. Kiedyś pokazywali podobny odcinek o yorkach. Gdzie najważniejsze było by pies miał sukieneczkę i ozdobną obróżkę, a spacery itd nie są potrzebne. Dodatkowo niestety robią idiotów również z tych odpowiedzialnych właścicieli i hodowców małych piesków.
  16. [quote name='Laylachihuahua']Oj tam:) Zasługuje na nie:)[/QUOTE] Też tak sądzę :D [quote name='Talucha']jaką ma teraz stylową fryzurkę :evil_lol: Dobrze, że szybko dochodzi do siebie :)[/QUOTE] No...bardzo :evil_lol: Jak dla mnie za szybko do siebie dochodzi, bo dziś już sobie spokojnie kuśtyka delikatnie podpierając się na tej łapie :D Nad ranem (ok 4) przechodziłyśmy mały kryzys bo Joyka chciała się załatwić. Weszła do kuwety i zaczęła piszczeć, budząc swoją panią :diabloti: Zdjęłam jej kołnierz to trochę pomogło bo przynajmniej jej nie przeszkadzał, ale miała problem z przykucnięciem. Ale w końcu się jej udało :multi: Dzisiaj ok 18 jedziemy do weta na kontrole ;)
  17. [quote name='Laylachihuahua']Malutka, dzielna Joy:* Uściskaj ją też ode mnie:) Cały dzień czekałam na wieści o niej:)[/QUOTE] Czy ona przypadkiem nie ma zbyt dobrze dzisiaj z tymi pieszczotami ? :evil_lol: No dobra... uściskam ją od Ciebie później bo teraz śpi :evil_lol:
  18. [quote name='Chiquita&DeeDee']Jejku..ona nie ma opatrunku?My zawsze mamy nogę podwiązaną do brzusia - dobrze jej. Ucałuj od Cioci:loveu:[/QUOTE] Nie ma ;) U nas wet jest zdania, że tak się lepiej zagoi, tak samo było w przypadku poprzedniej łapki ;) Ucałowana i wygłaskana :-D
  19. [quote name='Chiquita&DeeDee']Wiem... wiem jak to jest;) Jutro już w ogóle będzie super :) obadaj u mnie co wkleiłam:roll:[/QUOTE] Ostatnio na drugi dzień już chciała wskoczyć na kanape więc jestem w stanie w to uwierzyć :-D Taki mały dowodzik, że Joy ma się świetnie ;) [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/2807/zdjecie031.jpg[/IMG] [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/4203/zdjecie030.jpg[/IMG] [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/4039/zdjecie029.jpg[/IMG] [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/5067/zdjecie028.jpg[/IMG] Swoją drogą rano miała niezłą głupawkę :evil_lol:
  20. Jakaś masakra :wallbash: Niestety ten program ogląda wiele ludzi :shake:
  21. [quote name='Chiquita&DeeDee']SUPER!!!:multi: Rekonwalescencja w Twoich rękach, więc na pewno będzie oki:)[/QUOTE] :multi: Zdecydowanie ma się lepiej niż po porzedniej operacji :) Właśnie sobie postanowiła zrobić przechadzkę do pokoju rodziców:lol: Oczywiście jej pomogłam z dojściem do wybranego przez nią celu ;)
  22. Joyka już w domku :loveu: Weterynarz powiedział nam, że stan łapki był z zdecydowanie gorszym stanie niż w poprzednim przypadku. Więzadła miała pozrywane :shake: Powiedział też, że operacja przez to była trochę trudniejsza i Joy może dłużej dochodzić do siebie niż po poprzedniej opereacji, ale jak na razie wydaje mi się, że jest jednak w lepszej kondycji niż wtedy w styczniu ;)
  23. [quote name='Chiquita&DeeDee']Tzn oni chcieli,ale ja wolałam na świeżym powietrzu z nią tam chodzić niż przyjechać jak będzie wybudzona całkiem, uważałam, że tak ona by wolała budzić się w moich rękach;) Zawsze jak mi mówią: 'można przyjechać za 2 godz' to ja jestem za pół:evil_lol: siedzę.. patrzę na nią.. głaskam..:loveu: Dlatego też mówię, że świra mam:p[/QUOTE] Nie tylko Ty masz świra. Ja gdybym dzisiaj nie musiała iść do szkoły to pewnie wogóle z klinki bym nie wyszła :evil_lol:
  24. Dziękuję wszystkim za kciuki, obecność, wsparcie itd ;) :buzi: Chyba jeszcze nigdy się tak nie denerwowałam w szkole i nie oczekiwałam na sms'a od taty ;) Ale w końcu go dostałam "Joy ok, wybudziła się, o osiemnastej do odbioru" :multi: Teraz tylko muszę jakoś wysiedzieć do tej 18 :lol:
  25. [quote name='Laylachihuahua']Trzymamy mega mocno kciuki za Joy! Daj znać jak będzie po wszystkim:) Trzymaj się:)[/QUOTE] Na pewno zostaniecie o wszystkim poinformowani ;) Dzięki :buzi:
×
×
  • Create New...