-
Posts
774 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Anette
-
Byłyśmy z Klarą u naszego weta. W poczekalni siedział piękny biszkoptowy pers w transporterze.Klara z wyrazem błogości na buźce wąchała kotecka i .. złapałą go za ogon próbując wyciągnąc z klatki..Kot był zniesmaczony, Klara świergoliła a ludzie w poczekalni płakali ze śmiechu
-
Skatowana MINI - ISIA odeszła za TM :(
Anette replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czekam Majowa , może zbałamucę Ingę na bazarek :) Szafę mam przepastną a ciuchów mnóstwo :) -
[quote name='Florentynka']A'propos wkręcania - Banshee coraz bardziej wkręca się w zabawy z Gjalponem. Do tej pory jakoś go omijał ten zaszczyt, Banshee czuła jakieś minimum respektu w stosunku do Gjalpa i nie skubała go specjalnie, ale dziś miętoliła go przez parę godzin. Gjalpo jak ma dosyć, to nakrywa smarkacza łapą i trzyma, a ona wtedy wrzeszczy straszliwie.[/QUOTE] :-D :-D :-D Chciałabym to zobaczyc
-
[quote name='Florentynka']Becia, a nie masz czasem dosyć pańć, które wydzwaniają z pytaniami : "a czy on mi nie nasika na dywan"? Jeszcze by chciały żeby pies nie jadł , nie srał, nie szczekał, nie chrapał, nie błocił, nie gubił sierści, nie miał zębów ( meble!!!) i pazurów ( parkiety!!!) niańczył dzieci, robił pranie i dał się poskładać w kostkę i odłożyć do kąta jak przyjdą goście...[/QUOTE] Gotował obiad, sprzątał łazienkę, mył okna i wieszał firanki. AA i kwiaty podlewał :)
-
[quote name='Florentynka']No cóż...Banshee znów u mnie...tak podejrzewałam, że państwo "wymiękną" - choć zarzekali się, że dadzą radę. Pirania wydarła gniazdko ze ściany i wywaliła korki w całym mieszkaniu. Dobrze, że tylko tyle.[/QUOTE] O matko!! Dobrze że jej się nic nie stało. ALe pomysłowy Dobromir z niej :)
-
[quote name='yunona']Przypomina mi to wyjazdy panów do sanatorium w okresie peerelowskim, gdzie oprócz leczenia - dancingi, spacery na "podryw" w parkach zdrojowych lub u źródeł wspólne picie wód mineralnych:eviltong::evil_lol: Na okolicznosc (pisownia zamierzona) Anette przepytaj TZ , która kobitka w lecznicy rwała go na Carusa:evil_lol: Na pewno recepcjonistka :) A niech sobie podrywa, cos tam dla mnie zawsze zostanie :)
-
A bo on jest taki hm..Mnie osobiście przypomina takiego zamyślonego profesora. Na spacerach "się zawiesza"-stanie,zamyśli się, kwiatki wącha i jak nie pociągniesz to może stać tak do usmiechniętej smierci. Teraz jak ma Klarcię to życia nabrał-w końcu przewodnik stada. Ale to taki pluszak-nawet w dotyku jest pluszowy :)
-
Wpłynęła wpłata od Leni356- 30 zł. Dziękujemy :Rose: Caruso po kolejnym naświetlaniu ale samopoczucie dobre.Pokochał recepcjonistke bo ma cała masę zabawek-on za zabawki futro by oddał. Łapka go troszkę od wenflonu boli ale chyba jutro mu juz wyjmą. Chłopaki jutro za gwiazdy robią :) Wieczorem zdam relację :)