danavas
Members-
Posts
11967 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by danavas
-
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wydarzenie na fb: http://www.facebook.com/events/136219393162398/ stałe: danavas 10 zł II, anonim 10 zł rozliczenie: Unixena........................40 zł na paypall z pay palla ..................................40 zł z bazarku Bellatrix..........................210 zł wpłaty na OTOZ: Anna O. Sosnowiec......................40 zł Sabina K. Herby...........................40 zł Jacek M. Wrocław........................20 zł Baster i Lusi.................................15 zł Donka.........................................30 zł Weimaromaniaczka......................20 zł Anula 42.....................................200 zł Beta i Czata.................................50 zł Azalia.........................................50 zł Paulina B. Warszawa...................26,03 zł Anna K. Sieradz...........................16 zł Maria J. Nowy Sącz......................200 zł z bazarku od Dagi.............................278 zł Kocurek.......................................20,20 zł Agnieszka S. Lubliniec.......................30 zł z pay palla ..................................40 zł Monika J. z bazarku Bellatrix..........................210 zł z bazarków od Dagi:) 225,10 piescofajny jest z paypalla 47,10 zł z Paypalla Małgorzata K. 61 zł z bazarku od Dagi..... zapłacone 608 zł wet Częstochowa http://imageshack.us/f/39/ikarwyniki0004.jpg/ zapłacone 7 dni u Karmelci zapłacony miesiąc u Collodiego do 3.03.2012......300zł zapłacony lek z tarantuli.............60 zł zapłacona faktura u weta w Opolu.........160 zł zapłacone leki 14 zł zapłacone u Collodiego do 28.03.2012....250zł zapłacone wet Opole 50 zł na koncie danavas zostaje 156,40 zł w wyniku awarii na dogo zniknęły posty.... rozliczyłam Ikarka do zera ... nigdzie tego nie notowałam...faktury przekazałam organizacji..... nie jestem w stanie odtworzyć dokładnie rozliczenia.... wiem że po opłaceniu wszystkiego na koncie Ikara zostało nieco ponad 180 zł......zaokrąglam to do 190 zł.... Daga która zbierała Ikarkowi pieniądze na bazarkach zdecydowała o prezkzaniu finansów Misiowi http://www.dogomania.pl/forum/thread...-nie-ma-na-nic!!!!! kwota 190zł wędruję do Misia..... Bądź szczęśliwy Ikarku.... kiedyś się wszyscy spotkamy..... -
Pies jest stary trzeba go uśpić.....to usłyszałam dziś w przychodni weterynaryjnej w Częstochowie od zapijaczonego faceta wlekącego wystraszonego Owczarka...oczywiście weterynarz odmówił...... Mężczyzna tłumaczył że to bezdomny pies...bo on tylko mieszka od lat w ich podwórku i oni go wszyscy karmią.....jest własnością kilkudziesięciu mieszkańców bloku, czyli jak przyjdzie co do czego to niczyją..... jak był żwawy i wesoły, merdał ogonkiem, to każdy mówił ale mamy ładnego psa...a jak zachorował to dostał łatkę bezdomnego i wycieczkę pod igłę.....podłość ludzka nie zna granic....ze wszystkich mieszkańców bloku nikt się nie zlitował....nikt nie leczył....aż piesek przestał stać o własnych siłach... bezimienny psiak ma około 10 lat...to piękny biedaczek w typie owczarka....a te oczy....uciekający wzrok....gdy na chwilkę udało mu się skupić patrzył tak ufnie...pokornie...dał sobie zrobić absolutnie wszystko, podłączyć kroplówkę, podać zastrzyki...przenosić i obracać.... zapadła decyzja o powiadomieniu schroniska w Częstochowie....ale...tak chorego psa, wymagającego stałej opieki weterynaryjnej oddać do schronu to wyrok.... uzgodniłam z właścicielem przychodni, że piesek zostanie u nich...przebadają go i jutro ustalimy co dalej..... jeśli jest to choroba która podejrzewają po objawach to leczy się antybiotykami i kroplówkami i nie ma wskazań do uśpienia.... są tez guzy przy odbycie....ale o łagodnym charakterze... jutro będziemy wszystko wiedzieć..... jak tylko okazało się ze pies nie zostanie uśpiony, panowie ulotnili się i nie wpadli nawet na to aby pieniądze na uśpienie przeznaczyć na leczenie...pstryk i już ich nie było....nie wiemy nawet jak psiak ma na imię.... bardzo prosimy o wsparcie finansowe...to nie będzie łatwa sprawa i nie wiemy jakie choroby ma jeszcze ten psiak...ta wizyta była jego pierwszym spotkaniem z weterynarzem......... szukamy miejsca dla niego....jakiegoś domu tymczasowego....możemy go dać do hotelu ale to koszt 400 zł za miesiąc...czyli kupa kasy której nie mamy.....zaczynamy od zera...każdy grosz i kazdy rodzaj pomocy jest na wagę złota.... wsparcie finansowe prosimy kierować na konto: Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ "ANIMALS" Inspektorat w Lublińcu ul.Cebulskiego 6/26 42-700 Lubliniec Bank Spółdzielczy nr konta 35 8457 0008 2006 0081 7813 0001 SWIFT - POLUPLPR IBAN- PL35 8457 0008 2006 0081 7813 0001 pay pal - beata1066@interia.pl z dopiskiem"DLA IKARA"
-
smutne to jest że wiele osób na dogo uważa że wyciągnąć psa z bagna to wszystko...przecież to dopiero początek pracy...każdy może iść do schroniska i nabrać dziesiątki psów...tylko że potem trzeba je jeszcze utrzymać i znaleźć dom.... Misiek w momencie kiedy trafił do dt został olany...właśnie wtedy kiedy zaczyna się intensywna walka o niego...kiedy trzeba robić ogłoszenia, bazarki, zbierać na dt i weta.....już nigdy nie posłucham życzliwych głosów mówiących ..."jakoś to będzie" nie wyciągnę już żadnego psa bez kompletu deklaracji... chociaż to tez nie jest pewnik...u Misia wile osób deklarowało...ale skończyło się na czczych obietnicach... co z Wami ludzie? czy psu naprawdę trzeba urwać łapę lub go oskalpować...żeby ktoś się nim zainteresował...zarazić go nużyca, chcieć powiesić albo zagłodzić??? postawmy wreszcie na jakość a nie na ilość!!!!
-
jutro zrobie Franiowi zdjęcia....zobaczycie jaki jest duży chłopina i ma takie duże jajuszka...już niedługo będziemy go ciachac....ale najpierw nazbieramy na spłatę leczenia...wszystko na to wskazuje że jeszcze tylko szczepienie...kastracja i chłopak jest ogarnięty:) chyba wreszcie udało się uruchomić jego odporność:):) tfu tfu ...odpukać!!!!
-
NIEWIDOMY pies ,Ciągnący KROWI ŁAŃCUCH za sobą...MA SUPER DOM
danavas replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='Sarunia-Niunia']Super! Dobrze, że Kubuś się wylizuje - dzielny i mocny z Niego chłopak!!! Danavas! Wyprzytulaj ode mnie mojego Ulubieńca Bobiczka:):):), proszę....[/QUOTE] właśnie teraz mama go przytula i "oglądają" jakąś telenowele....staramy się nie wpuszczać ich na górę ...a zwłaszcza teraz kiedy Kuba wymaga spokoju raczej.... ale dziś dzień dziecka...Remik kima z moim TZ-em w sypialni...Remigiusz ciśnie doopala pod kołderkę...i podjada Frankowi jego kocie żarcie...:) a Kuba niepocieszony w kenelu obrabia smaczka z nudów.... -
ogłoszenia zamówione...czekam na realizację...
-
NIEWIDOMY pies ,Ciągnący KROWI ŁAŃCUCH za sobą...MA SUPER DOM
danavas replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
ja mam dwóch...Bobi szczeka a Remik piszczy...już nie wiem co gorsze:) a Kuba twardziel z każdym dniem coraz lepiej...:) -
[quote name='pola53']A gdzie Marta? Czyż to nie ona deklarowała? Nie ona litowała się' nad pieskiem? I co, zrzuciła wszystko na innych? Trochę to dziwne, nieprawdaż? Wy dziewczyny staracie się, knujecie, a najbardziej zainteresowanej brak.[/QUOTE] kochana...ten wątek od początku był mocno dziwny;)
-
nasza laleczka ma pełen wypas u Pana Henia bo chodzi sobie jak chce.....z psiakami się dogaduje...ma do dyspozycji dwa podwórka.....i dostęp do domu...czasami nawet w nocy jest w domu.... jest bardzo mądrą dziewczynką i jak widzi że idą miski z jedzeniem to już biegnie w stałe miejsce i grzecznie czeka:) Pan Henio wymyślił że da na samochód naklejki z napisem "psy do adopcji" i numer telefonu.....to jest bardzo fajna reklama bo on dużo jeździ :) a po niedzieli mają być zdjęcia:)
-
rozmawiałam z Panem Heniem....udało się uszczuplić opłatę za dt o 50 zł:) teraz już płacimy 300zł a nie 350:) trzeba tylko dopłacić zaległe pieniądze od 1 grudnia do 13-go stycznia jeszcze po starej stawce...może jakoś to będzie.....
-
[quote name='Awit']Odwiedzam Was.[/QUOTE] witamy Cie:) wiecie co mnie wkurza strasznie...jak Remik musiał żyć do tej pory...jak idziemy na spacer...to ten psiaczek zagląda do każdego kosza na śmieci....podobno latem łapał pasikoniki na trawie i je zjadał...koszmar jakiś.....teraz ma zawsze pełną michę i co dziennie inny smaczek:)
-
NIEWIDOMY pies ,Ciągnący KROWI ŁAŃCUCH za sobą...MA SUPER DOM
danavas replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
heheheheh...a to sory....:) niech se szczeka..... zrobię fotki...może jutro mi się uda....myślałam też żeby zamówić Bobiemu jakąś dobra karmę dla psów mało ruchliwych, bo serio ...już niedługo będzie jak beczka...nie dostaje ani grama więcej niż do tej pory...on z Demolkiem zawsze się wylatał jak szalony po ogrodzie z teraz nie ma już kompana do harców....z nami troszkę pochodzi i chce do domu....może doradzicie co by mu wybrać.... -
[quote name='Aimez_moi']Tak...:) tak....:) Sunia jest cudna.......Danavas a zdjecia Rudej beda?[/QUOTE] cholender...muszę Pana Henia pogonić....w piątek przyjedzie mój Jarek....i jego darmowe minuty to zadzwonię, bo mój telefon już jest przegięty na maksiora ....będę jęczeć o foty i wyciągać nowinki Ramirkowe....
-
[quote name='Ty$ka']Knuję, knuję... wszystko z myślą, aby Misio w końcu znalazł domek. Na razie nie wiem na czym stoję, więc nie chcę Wam robić nadziei :)[/QUOTE] ołki dołki...to czekamy na efekt knucia;)
-
Ramzes~rudzielec w typie rhodesiana MA DOM! ZOSTAJE NA STALE W BDT!
danavas replied to Aimez_moi's topic in Już w nowym domu
tylko śniegu nie ma......nie będzie bałwana.... -
NIEWIDOMY pies ,Ciągnący KROWI ŁAŃCUCH za sobą...MA SUPER DOM
danavas replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
jest lepiej....Kubuś wesoły...wszyscy w szoku...miał nie chodzić a on chodzi:).....nawet chce biec jak jesteśmy na siku...chwieje mu się dupina na lewo i prawo ale stawia kroczki śmiało...nie ma problemów z wypróżnianiem...czucie głębokie zachowane....jest na kuracji antybiotykowej a jutro mamy kontrolę u Fabisza.... wiem ze nie boli go tak jak podejrzewano...to jest twarda sztuka...wczoraj miał już zdjęte szwy z jajeczek i jest ładnie zagojone....niestety ma okropne krwiaki po tej operacji...robią mu sie wielkie baniaki pod skóra...jeździmy do weta na ściąganie tego płynu....oj nie lubi tego Kubuś... zobaczymy co jutro Fabisz powie..trzymajcie kciuki ciotunie.... Bobinek chyba jest za gruby....kupiłam mu z jego skarbonki dobrą karmę... Purine na dobre trawienie i regulacje metabolizmu z prebiotykiem.... dziś miał małą bieguneczkę...chyba po ostatnich smaczkach....ciotki jak on szczeka...to jest masakra jakaś ...już nie wyrabiam pomału.....jak chce coś wymusić na człowieku to szczeka...jak nie wie co się dzieje to szczeka...jak mu się nudzi to szczeka...i jak tu ślepemu wytłumaczyć, że szczekanie jest nie fajne....??? -
dolary wymienione...wyszło 50,25 zł kupiłam z tego kilka przysmaczków dla Remiczka i karmy w puszce bo nie ma opcji aby go przestawić na suchą.....nawet jak mu wymieszam to skrupulatnie wybiera.... to co wpłynęło od Tobciu poszło na pokrycie części długu..... nadal jesteśmy sporo na minusie....kastracja u naszego weta to około 130-150zł pchełka będzie sterylizowana we Wrocławiu bo tam jest na dt...spytam jej opiekunki jaki jest koszt....jej jeszcze szczepienia trzeba najpierw zrobić...