lourdnes
Members-
Posts
3263 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lourdnes
-
Mam smyczki 12 m i na takich ganiają- juz się nauczyły pomykać w koło jak sa niewybiegane ale i tak mi ich szkoda ,ze w kolo. U Zielonej jak jestem to też fakt ,ze przybiegały do mnie ale oddalały sie na znaczne odległości- w mieście nie moge sobie na cos takiego pozwolic o tu wszedzie szosa i jedno wielkie wysypisko smieci- wszędzie ruszaja sie jakies odpadki i papierki a to szkodniki korci.Boję się ,że będą za tym ganiac i coraz bardziej sie oddalać aż sie zgubią
-
[quote name='Cienka']A Jogi woli zdecydowanie chłopców :p[/QUOTE] Oj to teraz w dobie tolerancji mozna mu wybaczyć:eviltong:
-
[quote name='foxiu']polecamy także to Lets Bite, tylko my poszliśmy na sposób i kupujemy wersję dla kotów - tak samo suszone mięso to jest, a nie trzeba kroić :) Cena i masa paczki podobnie jak dla psów - u nas coś chyba 8.90 zł :)[/QUOTE] To dobry pomysł - dla kotów jakoś ogólnie wiecej tego wszystkiego na półkach- przynajmniej tu u nas to się rozejrzę :)
-
No może jak tak latasz :evil_lol: A ucałować małża? pogłaskać , plecki wymasować i już apetycik mu wróci ;) A tak niedługo jak pójdziecie na spacerek i dmuchnie wiatr Tomecki poleci jak piórko nie wiadomo gdzie :eviltong:
-
[quote name='deer_1987']Cos sie wlasnie Niunia popsula ostatnio (jak my to nazywamy noga jej nie siega do podlogi, czyli trzyma podkurczona pare cm nad ziemia)... mozliwe ze wiem czemu od 3 tyg nie byla na biezni wodnej.... 2 tyg temu nie byla bo akurat nie chcielismy moczyc rany i tak samo tydzien temu.... Niunia sie tez nie bawi z Sherry tak jak kiedys... :([/QUOTE] Może się przeciążyła czy nadwyrężyła jak pobiegała a to ,że woda pomaga to potwierdzony fakt. Będzie dobrze- podkuruje sie z raną to pojedziecie na bieżnię. Po psie i tak widać ,że mimo tych bólów jest z wami szczęśliwa a to najważniejsze :)
-
Jak pojadę do Zielonej to będę ćwiczyła bo tam 2 ha ogrodzone to mogę zapomniec o smyczy. W białym nie mam gdzie- wszędzie szosa i blokowiskowa przestrzeń
-
[quote name='deer_1987']No ja tez moge pomarzyc z Sherry o tym ale sherry czy szkodniki sa mlode :razz: chociaz jak mam zabawke czy smaka to bez smyczy i sherry przy nodze idzie :D[/QUOTE] Moje wiedzą ,ze smaka i tak wyproszą a na spacerku jakby tak poczuły wolność to hulaj dusza.Juz wiele razy inni spacerowicze mnie namawiali na puszczenie ich ale ja widzę ,że one chwilę sie pobawią a nagle jakaś reklamówka czy coś na horyzoncie przyciągnie ich uwage i gdyby nie smycz juz by ich nie było.
-
Wreszcie sie do Ciebie dostałam -bo mnie cos blokowało. Aż miło patrzeć jak Niunia biega ,że przy tych wszystkich jej cierpieniach ma w sobie pokłady energii i radości. Z drugiej strony pewnie przyczynia sie do tego szalona Sherry będąca wszędzie- z przodu, z tyłu z boku. Jak się naoglądam tego radosnego odrzutowca to sama bym tam biegała- tym bardziej ,że lubię :eviltong: Fotki gdzie łapki są w powietrzu super :evil_lol:
-
I to 6 kg- całe życie ważyłam 54kg a teraz jak bym wypadła gdzieś za burte to koła rzucac nie muszą bo mam juz własne na wyposażeniu :eviltong: Ale szkodniki nade mną pracują a ja nad nimi więc jest nadzieja na poprawę ;)
-
Oj tam zaraz napalony :eviltong: Kochliwy chłopak jest i tyle a że wszystkie suczki piękne to co ma chłopak zrobić? Raz ,ze wiosna a dwa ,ze od przybytku głowa nie boli :diabloti:
-
Super a te pisanki na żyrandolu bajka ale się uśmiałam - naprawdę super pomysł :)
-
Ja na razie mam skórkowe ale na długie spacerki kupimy szelki
-
Dobra dobra przyznaj się :eviltong: I nie stresuj Tomeckiego bo on juz i tak jak przecinek wygląda ;)
-
Fajnie:) Miło poogladać taką baskozgraję :)
-
Biegalnia super i miny przy pazurach tez nie do podrobienia:eviltong:
-
Ojejej czarne, białe i w kolorze :) Najfajniej wyszło w przedpokoju bo jest psia przeplatanka :evil_lol:
-
Zawsze mam na długiej smyczce i coraz częściej sie lonżują do 5 kółek robiąc zwody i kotmasząc się. Czasem jeszcze robią takie przerwy w kopaniu nor - polataja w ganianego i dalej kopią. Ale aż serducho boli jak myślę jakby mogły tak polatac bez smyczy a nie tylko w koło
-
Nie, jakieś inne - jak bedę w olsztynie to upoluje bo w białym nie znalazlam
-
Ale szał ciał nie ma to jak skrawek bezsmyczowej wolności -widać, że radocha nieopisana:) Ja moim szkodnikom obcinam szponki swoimi cążkami .Początkowo musiałam diabły unieruchamiać miedzy nogami i znosić ataki zębów , bo nie poddawałam się ostrzegawczym warknięciom i buczeniu. W sumie głownie atakowały cążki w moich palcach a same ugryzienia wyglądające groźnie wielkiej szkody nie robiły- małe zadrapanka jak przy zabawie. Po każdym pazurku robiłam dużo głasków i pochwał i w tej chwili Maniek siedzi co prawda obrazony ale sie nie rusza i nie wyrywa za to Mania jeszcze buczy i sie kręci ale tez daję radę zrobić obcinanke już bezkonfliktowo-robię to średnio co 10 dni :)
-
Ja nieprzerwanie trzymam wielgachne kciuki za jego powrót do domku
-
Tak pisankowo samych dobrociów. Pieski i duże i małe super -widać ,że jest komitywa pełną gębą. Wesoło ,że Serek zakochany ale cóż w końcu to wiosna :evil_lol:
-
[quote name='Asiaczek']Sądząc po spodniach, to ja chyba ostatni tak tez ciutke wagi zrzuciłam... Pzdr.[/QUOTE] Oj Asiaczku tyle co Ty masz ostatnio stresu to nikomu nie życzę, nie dziwne ,ze jest spadek wagi. Mam tylko wielką nadzieję ,ze Wazi wreszcie wróci do domu a to wszystko okaze sie złym wspomnieniem
-
[quote name='deer_1987']Co sie dziwic mlode sa to energia rozpiera :razz: szczerze mowiac ciesze sie ze mam jednego psa co chodzi przy nodze bez smyczy nie ucieka itd bo juz z tego wyrosla, jest starsza babcia :razz:[/QUOTE] Ja sobie mogę pomarzyć.Moje idą przy nodze i nie ciągna tylko w wypadku jak sa czegoś wystraszone lub niepewne ale to i tak trwa zawsze krótką chwilę [quote name='Buszki']Ja nie rozumiem dlaczego Pańcia nie pozwoliła piesiom konno pojeździć :diabloti:.[/QUOTE] Wolę nie myśleć co by się działo. Gruby nie jest piesolubny a szkodniki tradycyjnie miały atak ADHD i nikt do końca nie wie co im chodziło po głowie ale rzucały się do konia jak Panciu przejeżdżał [quote name='Cienka']Hmmmm widzę, że się Alfiemu przytyło:eviltong:[/QUOTE] Dobrze ,ze Ty to mówisz bo mi nie wierzy :eviltong: [quote name='Asiaczek']A ja jakoś nie doczytałam, że i TZ jeździ konno... Szkodniki - piękne, kragławe;) pzdr.[/QUOTE] Jeździ -nawet zdarzyło mu sie w zawodach startować- tak się poznaliśmy :evil_lol: ale preferuje rekreacje Z tymi krągłościami to u nas rodzinne- Panciu zjadł arbuza ,ja oponkę to i szkodniki są pucułowate ale wszyscy dzielnie pracujemy nad spadkiem wagi. Panciu opiernicza chłopaków w pracy ( to też spalanie kalorii :eviltong:)a ja chodzę na intensywne 2godz spacerki ze szkodnikami no i miska dla wszystkich ograniczona ;)
-
[quote name='deer_1987']Cudne pomarszczone czolko :loveu:[/QUOTE] To od tego piszczenia. Dały koncert to i zmarszczek przybyło:evil_lol: Jeszcze tak nieznosne jak dzis to nie były i to cud ,ze udało mi sie zrobic parę fotek bo co chwile byłam owinieta smyczami i ciągana na wszystkie strony przy akompaniamencie pisków -szatanieria jedna:mad:Jezdzic konno im sie zachciało a że wiekszość umieja wymedzic to myslały ,ze i tu ulegne
-
Super:)Na pierwszej fotce zdradził się kolor ogonka :)I nie ma to jak wolność na spacerku a ja moje szkodniki muszę mieć na smyczy bo maja zero posłuchu