Zdjęcia i tłumaczenie z książki Susan Coe
[URL=http://img684.imageshack.us/i/1001470f.jpg/][IMG]http://img684.imageshack.us/img684/3629/1001470f.jpg[/IMG][/URL]
Jest kilka rzeczy , o których wielu ludzi mówi ale niewielu robi. Jedną z nich jest możliwość polowania z Basenji. Większość hodowców Basenji będzie rozprawiać ,ze ta rasa nie jest karna i nie nadaje się do polowań chociaż nigdy ze swoimi psami nie plowali. To jest niefortunne, ponieważ dobrze wytrenowany Basenji staje się wspaniałym partnerem i ułożony do polowania wystawi zwierzynę a praca z nim sprawi wiele przyjemności.
Ponieważ ta rasa staje się lepsza i popularniejsza, jestem zadowolony ,że coraz więcej ludzi interesuje się Basenji jako psem myśliwskim. Niewielu z nas , którzy już regularnie polujemy z tymi psami często jest pytanych przez początkujących właścicieli Basenji jak oni powinni zabrać się do tresowania swoich psów do polowań. Niewiele można przeczytać na ten temat , ponieważ my, którzy polujemy z Basenji zbyt dużo czasu poświęcamy na zabawy z nimi aby jeszcze poświęcić dodatkowy czas na opisywanie tego.
Ponieważ Basenji są charakterystyczne , niektórzy odczuwają trudności w tresurze i myślą , że ta rasa powinna być inaczej szkolona do polowań niż inne psy myśliwskie. Zupełnie się z tym nie zgadzam, natomiast zgadzam się ,że trzeba całkowicie zrozumieć temperament rasy aby ułożyć psa posłusznego i zadowolonego z wykonywania twoich poleceń. On musi zrozumieć, że to czego ty chcesz jest tym czego on chce , bez obrażania jego inteligencji.
Nie da się trenować psa siłowo. Ostatecznie wykona on Twoje polecenia ale z niechęcią i urazą. Najlepsze rezultaty mogą być uzyskane tylko poprzez cierpliwość i kochającą stanowczość. On musi być nauczony ,ze ty rządzisz a on musi być posłuszny ale musisz robić to z miłością i zrozumieniem go.
Większość ludzi, którzy skontaktowali się ze mną w sprawie tresury Basenji do polowań już posiadało psa w wieku sześciu i więcej miesięcy. Wielu starych myśliwych i treserów uważa ,że pies do polowań powinien zaczynać szkolenie kiedy będzie już dojrzały. Zgadzam się ,że dojrzałego Basenji możemy perfekcyjnie wyszkolić ale jeżeli pies nie przeszedł podstawowego treningu jako szczeniak szanse na sukces są nikłe a praca będzie kosztowała dużo więcej cierpliwości, wiedzy i czasu niż normalnie. Ja jestem zdecydowanie za rozpoczynaniem tej pracy ze szczenięciem- jest to o wiele prostsze i lepsze. Również sadzę ,że najlepiej wybrać szczenię z miotu , który jest wynikiem kojarzenia pary Basenji, które wykazały się już na polowaniu tak instynktem jak i umiejętnościami. W takich miotach są szczenięta , które już od dzieciństwa mają więcej łowieckich skłonności niż inne. One zauważą ,że ptaki usiadły lub lecą blisko i będą się bardzo nimi interesować skupiając na nich całą swoją uwagę póki je widzą. Mogą też przyjmować „pozycję Basenji” z obiema przednimi nogami na ziemi i tyłem w górze w charakterystycznym przysiadzie i rysować smugi w danym kierunku następnie je ścierając. Są również szczenięta , które najbardziej lubią gonić i aportować piłki. Jeśli weźmiesz takie szczenię i wyszkolisz jak należy, masz duże szanse posiadania godnego towarzysza polowań.
Trening podstawowy powinno się zaczynać w bardzo młodym wieku. Po zakupie swojego szczenięcia powinieneś zabrać je do domu gdy osiągnie siedem do ośmiu tygodni. W tym czasie jego układ nerwowy i mózg mają już niemal dorosłą pojemność i to jest dobry moment na rozpoczęcie szkolenia. Zajmujesz miejsce jego rodzica i zaczynasz szkolenie psa myśliwskiego poprzez zabawę , która jest ważną częścią szkolenia. Między 7 a 12 tygodniem powinieneś spędzać jak najwięcej czasu ze swoim szczenięciem ponieważ wtedy jest najbardziej chłonny a jego pamięć z tego okresu trwała. Sam powinieneś karmić psa budując więź emocjonalną i ustalając dobre stosunki. Najlepiej wyznaczyć oddzielne miejsce do spania i uczyć go znieść frustrację odosobnienia. Poprzez stałe powtarzanie szczenię nauczy się jak ma na imię i poprzez korygujące działania zrozumie znaczenie słowa „Nie” oraz „Dobry pies „z następstwem delikatnych pieszczot. Trenujemy z kochającą stanowczością, mnóstwem pochwal i cierpliwością z naszej strony. Pod koniec 12 tygodnia szczenię odpowie na swoje imię, będzie karne i będzie umiało chodzić na smyczy. Przez ten czas zrozumie najważniejszą lekcję- że rządzisz i ,że życie może być przyjemne dla niego i gdy on sprawia przyjemność tobie. Gdy się tego nauczy będzie twoim dożywotnim towarzyszem zarówno jako ulubieniec jak i pies myśliwski.
Oficjalnie szkolenie łowieckie zaczyna się w 12 tygodniu. Tym czasem gdy szczenię ma ok. 4 miesięcy koncentrujesz się na uczeniu go siadać , zostać i przychodzić. Nie będę podawał szczegółów na ten temat ponieważ jest masa książek opisujące jak to osiągnąć. Trening musisz rozpocząć w domu. Powód tego jest taki ,że większość szkół posłuszeństwa nie przyjmie psa przed szóstym miesiącem życia a niektórzy treserzy będą wykorzystywali metody niezbyt dobrze sprawdzające się w pracy z Basenji. Również typ posłuszeństwa trenowany w wielu takich szkołach wynika z oficjalnej „mody” gdzie psy chodzą tylko w ringu i wykonują polecenia na zasadzie rutyny natomiast ignorują wszystko gdy się znajdą poza nim i niespecjalnie pamiętają „wyuczone” polecenia . Musisz uczyć swojego psa odpowiadać na polecenia typu: siad, zostań i przyjdź- natychmiast i w stanie wolnym a nie w sztywnym „musztrowym” sposobie nauczania w szkołach posłuszeństwa. Głównym narzędziem podstawowego szkolenia są komendy głosowe. Kiedy pies już na nie odpowiada dodajesz sygnały ręką i gwizd. Sygnał ręką dla komendy „siad” dajesz zamkniętą dłonią z wyciągniętym palcem wskazującym, opuszczając rękę wskazujesz palcem ziemię. Sygnał dla „zostań” dajesz poprzez opuszczenie dłoni pokazując jej wnętrze. Sygnał dla „przyjdź” dajesz ręka poprzez zatrzymanie jak w „zostań” a następnie opuszczenie w kierunku ziemi, równocześnie robisz dwa gwizdy. Posłuszeństwo wobec tych poleceń jest niezbędne do dalszego szkolenia. Odkąd poznałeś naturalny instynkt łowiecki Basenji, jego podniecenie oraz sposób kierowania i utrzymania stanu zabawy możesz wykorzystać jego naturalny zew w połączeniu z komendami, które on już zna i odkryć w nim wreszcie pięknego i dobrego psa myśliwskiego. Zabierz go na pole , najlepiej w odizolowanym obszarze z dala od ruchu ulicznego i oczywiście tam gdzie spodziewasz się znaleźć typ zwierzęcia , na który chcesz aby Basenji polował. Gdy go uwolnisz, powinien badać teren za pomocą oczu i nosa. Gdy zejdzie z zakresu widoczności broni palnej daj sygnał ręką i zagwiżdż polecenie dla „przyjdź” a kiedy wróci pochwal go i odeślij ponownie z ustnym poleceniem „idz dalej”. Nie zajmie długo nauczenie go badania terenu (poprzez przywoływanie i odwoływanie) w granicach odległości w jakich chcesz aby się poruszał. On również uczy się ,ze poprzez pochwały i spędzanie chwil w danym rewirze jest zachęcany do zaspokojenia swojego instynktu łowieckiego. Gdy znajdzie zdobycz przysiada przyjmując „pozycję Basenji” i w podnieceniu „rysuje” po ziemi. Od tej pory jest zawsze w granicach zasięgu broni a Ty masz swój strzał. Kiedy już upolujesz dane zwierzę możesz pozwolić swojemu psu je obwąchać i wziąć do pyska dzięki czemu będzie je umiał rozpoznać na przyszłość. Niektórzy myśliwi oddają swoim psom serce, wątrobę itd. upolowanego zwierzęcia zwłaszcza kiedy chcą zaostrzyć ich myśliwską żądzę. Ja osobiście lubię zabierać na polowania psa , który jest trochę głodny- nigdy najedzony. Jeśli będziesz pracował ze swoim Basenji tą metodą z jakąkolwiek częstotliwością ale przed ukończeniem jego roku życia wyszkolisz sobie psa, którego będziesz zabierał na polowanie, wiedząc, że on znajdzie i wystawi dla ciebie zwierzynę w zasięgu twojego strzału.
Niektórzy myśliwi jednak nie mają dość ; kiedy pies już poprawnie i natychmiast odpowiada na komendy wizualne i głosowe tj. „siad”, „zostań’ i „przyjdz” (nauczone przed czwartym miesiącem życia) możesz zacząć go trenować łącząc komendy „przyjdz- zostań –przyjdz”. Możesz również wykorzystać metodę poznaną w szkole zwana „kropla wspomnień” ale nie sadzę ,że sprawdzi się ona w pracy z psem w terenie. Wolę za to metodę opracowana przez zaklinacza psów, który każe się zatrzymać biegnącemu psu poprzez sygnał ręką i wykrzykując polecenie „Whoa” ( czyt. prrrr) . Stopniowo zmniejsza on wykorzystanie sygnału ręką aż pies odpowiada już tylko na ustne Whoa. Tej komendy używa się w trudniejszych przypadkach kiedy trzeba psa szybko zatrzymać w miejscu powstrzymując przed aportowaniem np. ptaka i nauczyć honorować pozycję innego psa. Kiedy chcesz zatrzymać psa a polowanie nie jest skomplikowane wystarczy polecenie „siad”. Jak tylko nauczyłeś swojego psa odpowiadać natychmiast na komendy w terenie, jesteś na najlepszej drodze wyszkolenia psa łowieckiego.
Zapoznaj swojego psa z tropieniem oraz wyczuwaniem i wypatrywaniem ptactwa. Jeśli nie posiadasz żywej zwierzyny w swoim obszarze, wykorzystaj jako narzędzie treningowe kij z mocno przywiązanym powiewającym skrzydłem. Z tym narzędziem w połączeniu z ręcznymi i głosowymi komendami uczysz swojego psa nie rzucać się na nieruchomego ptaka a podchodzić ruchomego powoli i spokojnie zastygając w bezruchu w zależności jak blisko jest celu. Wykorzystując to narzędzie w połączeniu z bronią zapoznajesz swojego psa z hałasem wystrzału podczas gdy skrzydło wiruje w powietrzu nad nim. Ze skrzydłem na kiju możesz również zacząć go uczyć odzyskiwania.
Podstawową pracą teraz jest ułożenie. Masz jeszcze więcej pracy do zrobienia we dwoje ale od tej chwili głównie w nabywaniu doświadczenia w polowaniu.
[URL=http://img850.imageshack.us/i/1001471.jpg/][IMG]http://img850.imageshack.us/img850/1305/1001471.jpg[/IMG][/URL]