-
Posts
2886 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by beta ata
-
Ktoś, kogo to bawi to albo durny smarkacz, który nie zdaje sobie sprawy, co robi, albo kawał ...... ! Trzebaby wyśledzić trolla i dać mu popalić za takie zagrywki!
-
Jestem u psiaczka. Gosiaczek, powiedz ile Dino waży?
-
U chlopaczków w porządku. Pada, więc cały czas są w domu, wychodzą na szybkie si i koo i biegiem z powrotem. Powiem Wam, że Antoś to jeszcze psie dziecko, on sika podnosząc nóżke tylko gdy przed nim sika Grześ podnoszący nóżkę, wtedy go naśladuje, gdy w pobliżu nie ma Grzesia, sika w kucki jak szczeniak :-) I w ogóle zachowuje sie jak szczeniak, bardzo potrzebuje zabawy, wciąż "młóci" gryzaki i pluszaki, chodzi za Tami, przytula sie do niej, gramoli sie na nią i naśladuje to, co ona robi :-) Ona mu na wszystko pozwala i nawet pozwala mu zabierać jej z pyska piłkę czy inną zabawkę, a na to nigdy żadnemu psu nie pozwala, lubi inne psy i jest spolegliwa, ale jej piłka jest święta i walczy o nią. A temu sralkowi pozwala., bo najwyraźniej traktuje go jak szczenię :-) Do wetów doszedł przelew od wellington, 150 zł za kastrację. Bardzo, bardzo dziękuję! No i teraz mam pytanie, jak mam zaapłacić drugie 150 zł ? Mam 100 zł od Poker i dostałam od gosiaczek przelew 95 zł, miało byc na szczepienia, ale w tej sytuacji wypadałoby zapłacić należność za kastrację... ? Na szczepienia bylo od Klubu Baloniarek? To raczej nie można chyba zmienić przeznaczenia? No i oczywiście szczepienia i odrobaczenie jest konieczne. Gosiaczek czy one były odrobaczone? bo juz nie pamietam...
-
Sari maleńka dziewczynka uratowana z olkuskiego piekła...
beta ata replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Trafilam tu... -
Cieszę się, że u Ciebie, gosiaczek, w porządku i gratuluję :-) Tak, pogoda urocza, chlopcy jeszcze nawet na dwór nie wyszli :-D Tami wyszła na chwilke, bo ona sikać musi, a oni najwyraźniej nie muszą, bo nawet nie podeszli do drzwi. Tami i Antoś śpią na łóżku, a Grześ na kanapie. Jakby psów nie było...
-
[quote name='Elza22']Musiałabym go zaszczepić,odrobaczyć i wykastrować.[/QUOTE] No jasne, jak każdego tymczaska w domu tymczasowym.
-
Szkoda, że biorąc psa nie wpadłaś/łeś na to, że niedługo potem wyjedziesz (zapewne za granice do pracy?)... Po pierwsze KONIECZNIE psa wykastruj!! Bo inaczej może trafic w łapy jakiegos pseudohodowcy, który zamknie go w chlewie i bedzie uzywał do produkcji szczeniąt na handel. Po drugie napisz, czy to pies z rodowodem czy bez? Moge ci podpowiedziec dwie organizacje, które zajmuja sie dużymi psami, "Psi ratownicy" zajmujący sie niufkami i ewentualnie "Pasterze", u których niufki tez bywały. A w ogóle to wpisałaś/łeś ogloszenie w złym dziale.
-
Fajnie, że juz oglosiłas Dino. Dostałam od Ciebie przelew 95 zł , na szczepienia, tak? Czyli mam sie potem rozliczyć ze szczepień? Paragon? Chłopaczki czuja sie świetnie, biegaja i bawią się. Dzis u mnie pada, więc "kanapują" :-) Wybiore zdjęcia i też kupie im ogloszenia na bazarku. Jeszcze sie zastanawiam, ale chyba spróbuję najpierw oglosic je razem, jeśli nic z tego nie wyjdzie, to dopiero potem osobno... W sumie nie ma wielkiego pośpiechu w ich przypadku.
-
Gosiaczek, trzymam mocno kciuki! Napiszę tekst dla Dino. Na fb nie jestem. Nie martw się, małe pieski szybko znajdują domy. Nie ważne ile jest telefonów, ważny jest tylko TEN JEDEN.
-
Zdjęłam chlopaczkom kołnierze, juz sie zagoiło. Ależ sie cieszyli, radocha bylo na całego :-)
-
A dlaczego więcej informacji i zdjęc na fb?? A kto powiedział, że każdy z dogo korzysta z fb? To nie fair zakładac watek na dogo i odsyłac po info na fb. Wybaczcie, ale ja z tym obyczajem walczę.
-
Po dwóch latach adopcji chcą uspić Irme!!!!!!!!!!!!!!
beta ata replied to efra's topic in Już w nowym domu
Podałam Twój mail karusiap na pw. I jeszcze innej osoby, która napisala do mnie pw, że tez może wstawic zdjęcia. Pomyslałam, że jeśli jedna z Was miałaby może klopoty z wstawieniem, to uda sie drugiej i tak sobie skrócimy "drogę". -
Dzis wysłałam wellington skany wypisów z kastracji i parogonu. Chlopcy czuja sie doskonale, wszystko juz prawie zagojone, ale jeszcze nie całkiem, więc nadal chodzą w "abażurach". Wczoraj zdjęłam im na próbę, ale natychmiast zaczęły sie ostro lizać, więc niestety jeszcze troche je muszę potrzymać w tych narzędziacvh tortur, jeszcze moga sobie to rozgrzebać. Maluchy sobie świetnie radza w tych lampach ;-) biegaja i bawią sie w nich.
-
Po dwóch latach adopcji chcą uspić Irme!!!!!!!!!!!!!!
beta ata replied to efra's topic in Już w nowym domu
Kto wstawi zdjecia od Karusiap ?? To dośc pilne, bo ktos czeka na bazarku ogloszeniowym na dane... Potrzebny tekst i zdjęcia. Azalia chciala wykupić, ale zepsuł jej sie laptop, ja to załatwię, tylko, że ja nie moge wstawiac zdjęc na dogo. -
No tak, oczywiście mozna wystawiac faktury na osobe prywatną. Zabawne bo niedawno mi wystawiono fakturę, a ja o tym oczywiście zapomniałam. Tylko, że mój niepełnosprawny zainfekowany mózg ma prawo zapominac teraz, a księgowa wetów nie powinna, bo to ich ksiegowa twierdzi, że nie moga wystawic faktury prywatnej osobie. Może ta ksiegowa jest z czasów PRL-u, wtedy nie mozna bylo :diabloti: Delikatnie im wyjasnię, że mogą tak wystawiać. Nie wiem, jak im powiedzieć, że powinni zmienić księgową... :cool3: Jednak najważniejsze, że są dobrzy w tym, co robią, to widać po chłopaczkach :loveu: brykają juz, jakby żadnego zabiegu nie było :loveu: Dobrze, że zabrałyście psiaki z ulicy! Dla Dino można wykupic ogloszenia na bazarku ogłoszeniowym. Gosiaczek, jeśli mi go opiszesz dokładniej albo Mama , to moge mu napisać tekst... Zrób mu fajne zdjęcia, tzn w mozliwie ciekawych ujęciach, kucnij lub połóż sie przed nim, żeby było zdjęcie portretowe z poziomu pychola psa, i może załóz mu jakąś czerwoną apaszkę do zdjęć, dobrze też, żeby bylo zdjęcie jak stoi przy nodze czlowieka...
-
Nie, Pipi, to nie może być ten, bo pochodzenie tych "naszych" maluchów jest znane, mama gosiaczek wie, skąd psiaki wzięły sie na ulicy w jej mieście. Zapomnialam dodać, że pytałam wetów, co sądzą o wieku chlopaków, pani doktor oceniła Antosia na max. 1,5 roku, a Grzesia na 2-2,5 roku, czyli chlopcy raczej nie są braćmi :-)
-
Wizyta kontrolna zaliczona, wszystko w porządku. Weci poprosili o zdjecia chłopaków, zamieszczą na swojej stronie na fb i ogloszą, że psiaki szukają domu. Może chłopcy znajdą dom/domy w mojej okolicy..? W ramach zaufania do stałej klientki weci wystawili mi paragon bez pokrycia. Zdziwiłam się, że wellington prosiła mnie o przedstawienie faktury, bo wiem, że na prywatne osoby nie wystawia sie faktur, ale uznałam, że może wie, co mówi i nie protestowałam. Mam nadzieję, że to bez znaczenia, czy to faktura czy paragon, bo jest dowód, że kastracje były. Welington, czy to Ci wystarczy? Tzn. wypisy z zabiegów i paragon? Oczywiście można potwierdzic fakty telefonicznie lub mailowo w lecznicy.
-
Piękny i szczęśliwy! Czego i innym życzę! :-)
-
No i niestety, pani juz zwięła suczke ze schroniska... Była w szoku, gdy zadzwoniłam, powiedziała, że widziała ogloszenia psiaków na tylu portalach, że doszla do wniosku, że z pewnościa nie ma juz szans na Grzesia i nie wytrzymała i adoptowała suńkę... Nie ma tego złego... Suczka ze schronu grzeje od wczoraj dupinke na podusi, a Grześ i Antoś i tak jeszcze musza czekać na zdjęcie szwów itp... Jak juz nie bedą w tych abażurach chodzić, to zrobie im nowe zdjecia portretowe ( najlepiej w apaszkach lub kokardkach przy obroży :cool3: ), wykupie ogloszenia na bazarku i wszystko bedzie dobrze :-) Dino tez trzeba zrobić zdjecie z apaszką na szyi, mowię serio, takie zdjęcia zwracaja uwagę przeglądających portale. Sprawdzone ;-)
-
W takim razie dzwonię do pani :-) Potem jadę z chlopakami na wizyte kontrolną, ale na szczęście wszystko w porządku, ranki ładnie sie goją :-)
-
Też uważam, że rozdzielenie chlopców wcale nie byłoby dla nich złe. Juz ich troszke poznałam i widzę, że wcale nie są od siebie uzależnieni i dla każdego z nich najważniejszy jest czlowiek. Troszke sie bawia razem oczywiście, ale poza tym wcale nie przebywaja blisko siebie, śpia na osobnych posłaniach, mimo, że mogłyby razem, bo wszędzie jest dużo miejsca, po podwórku chodza sobie prawie cały czas osobno... Jasne, że najfajniej byłoby, gdyby znalazły wspólny dom, ale w ich przypadku nie ma takiej konieczności, z pewnością parę dni beda tęsknić, a potem szybko zapomną i bedą sie cieszyc zyciem. I też uważam, że bardzo szkoda byloby zrezygnować z tej kandydatki na dom dla Grzesia, bo sam fakt, że pani wzięła ze schronu starego psiaka, leczyła go i kochała do końca i że ma odpowiedzialne podejście do adopcji - jest bardzo, bardzo pozytywny i mozna sie spodziewać, że psiak miałby naprawdę dobry dom. Tu mam pytanie _ czy ktoś mógłby pójść na PA do tej pani we Wrocławiu? Poker, czy Ty jestes w domu? (bo coś była mowa o urlopie). Szkoda kazać pani czekać 'bezczynnie", bo wyglada na bardzo fajną osobę, byłoby dobrze "zagospodarować" ja na dom dla jakiegoś psa ;-) nawet jeśli nie dla Grzesia. Z tym, że skoro Grześ poruszył jej serce, to szkoda jej odmówić. Wnioskując z tego, co pani o sobie mówiła i z tego, co ja juz wiem o Grzesiu, to myślę, oni bardzo pasowaliby do siebie :-) Tu pare fotek maluchów: [URL]https://picasaweb.google.com/108252648179427159760/GrzesIAntos2#5890302888910463378[/URL] niestety nie działa, nie wiem, dlaczego
-
Ciśnie mi się, że zabić takich "ludzi" to mało, bo za krótko by cierpieli. Szkoda, że prawo nie przewiduje kary polegającej na zamknieciu na resztę życia w syfiastej klatce bez jedzenia i wody!!! I jeszcze pokazywania tego w tv codziennie, taki realityshow ku przestrodze. Wnioskuje o wprowadzenie takiej kary do kodeksu karnego.
-
Oczywiście, że chlopcy sie podobaja TZtowi, oni sie wszystkim podobają :-) Wetom sie podobają, ludzim pod lecznicą, w poczekalni w lecznicy, ludziom z samochodów stojacych blisko na skrzyżowaniach... :-) Miałam telefon z ogloszeń. Pani powiedziała, że rozumie, że szukamy domu dla dwóch piesków, ale gdyby to sie nie udało i zdecydowalibyśmy sie na oddzielne adopcje, to ona jest bardzo zainteresowana Grzesiem. Ona uważa, że nie ma warunków dla dwóch psiaków, bo mieszka sama, ma małe mieszkanie, no i myśli o ewentualnych nie daj boże kosztach jakiegoś poważnego leczenia, które dla dwóch psów jest podwójne, wiadomo... Pani niedawno straciła pieska, którego adoptowała w wieku 15 lat z wrocławskiego schronu i chciałaby teraz adoptować mlodszego psa, bo chciałaby zdążyć sie nim nacieszyć. Stąd też jej myśli o kosztach leczenia, bo staruszek chorował dużo i ma swiadomośc, ile kosztuje leczenie psiaka i gdy mysli, że mogłyby dwa naraz chorować, to ona mogłaby nie podołac finansowo. Mieszka w pobliżu zielonych terenów spacerowych i bardzo lubi duzo chodzic z psem. Ogólnie wrażenie bardzo dobre. Zapisałam namiary pani, bo nawet gdyby chłopcy poszli razem, to pani szuka małego grzecznego pieska, a takich bezdomniaków nie brak. Grzes jej sie podoba, bo przypomina troszke staruszka, który odszedł, mówiła, że podobnie go ostrzygła z kołtunów poschroniskowych. Powiedziałam pani, że mam ją w notesie, a pani powiedziała, że w takim razie poczeka na rozwój sytuacji, miała pojechać dziś do schroniska, ale poczeka z tym do wyjasnienia sytyacji Grzesia. Jesli Grzes nie trafi do niej, to poprosi nas o innego odpowiedniego dla niej pieska :-) Pani jest świadoma wszystkich procedur adopcyjnych, obowiązków opiekuna psa, na wszystko sie zgadza itp.
-
A czy ten psiak ma ogloszenia?? Kolako-szetlandy znajdują szybko domy, tylko trzeba zrobic ładne zdjęcia i napisać tekst z tytułem wspominającym o rasie, np. cos takiego: "OWCZAREK SZETLANDZKI SZUKA DOMU. Owczarki szetlandzkie słyną z urody i inteligencji, są bardzo oddane i zawsze chetne do współpracy ze swoim człowiekiem. Szelcio (wymyslilam imie na poczekaniu) ma wiele tych cech, a jego przepiękna sierść budzi zachwyt. ... ..." Jesli trzeba, moge tekst napisać, moge tez wykupić mu ogloszenia na bazarku, tylko musiałabym cokolwiek wiedzieć o psiaku i miec zdjęcia do dyspozycji.