kazik132
Members-
Posts
1445 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kazik132
-
[quote name='Ninti']Owieczka ma w podpisie: [B][COLOR=navy]jeden wolny boks - kom. 782-674-952 I nie ma aktualnie dostępu do internetu, wiec trzeba dzwonić. [/COLOR][/B][/QUOTE]Ale Falbanek nie może być w boksie. Może być w budzie ale na bardziej otwartym terenie. A jakie warunki sa u owieczki? Nie znam w ogóle tego hoteliku:(
-
[quote name='Selenga'][B]To nie jest bajka. Na 6 aukcjach cegiełkowych sprzedało się 4861 cegiełek. A ściślej tyle cegiełek było zadeklarowane przez kupujących. To nie znaczy, że wszyscy rzeczywiście zapłacili, ale z drugiej strony część osób wpłacało więcej pieniędzy. Poza tym aukcje na allegro to była tylko część wpływów, nie wiem jak wielka część[/B], bo nie mam nic wspólnego z kontem fundacji. Z samą fundacją też tylko tyle, że robiłam dla niej aukcje. Czy to są duże kwoty czy małe, to zależy od tego jakie były potrzeby - jeżeli w początkowym okresie jeden dzień leczenia kosztował kilkaset złotych, a jeden opatrunek plazmowy kosztuje 1500 zł, to dość łatwo policzyć na jak długi okres takie kwoty wystarczą... A jeśli chodzi o "obroty", to nie należy tej konkretnej sytuacji traktować jako normę. Historia Kuby była bardzo drastyczna i mocno nagłośniona w mediach, [B]więc zasięg pomocy był bez porównania większy niż wszystkie inne akcje [/B]zbierania pieniędzy dla potrzebujących psów. Na aukcjach, które zwykle robię, bardzo rzadko udaje się sprzedać więcej niż 100 cegiełek. Ale też potrzeby są bez porównania mniejsze.[/QUOTE]Dziękuje Selengo za wyjasnienie. Przyznam,ze znów mnie zatkało!Naprawdę myślałam,że te kwoty o których się mówi,są spore,ale nigdy, że aż takiego rzędu!Ale Selengo!Allegro to była tylko jakaś część wpływów,jak sama napisałaś. Wynika z tego,że ok 25 000 (dwadzieścia pięć tysięcy złotych!)to zaledwie częśc zebranych pieniędzy. A zasięg zbierania pieniędzy,jak napisane tu było, wcale się jeszcze nie skończył i ciągle trwa!Ciągle fundacja zwraca się z prośbą o pomoc! Wybaczcie dziewczyny,ale to jest dla mnie szok!Nie mogę uwierzyć,że aż takie kwoty są potrzebne na leczenie Kubusia a jeżeli nawet, to myślę,że może w takim razie wystarczy już tego zbierania!Sama wpłacałam dla Kubusia i nigdy nie załowałam tego. Ale tak sobie myślę,że może już pora przeprowadzić solidne rozliczenie wpłat i wydatków? Trudno mi wyobrazić sobie wydatki rzędu stu tysięcy złotych!Ale jeśli takie były, chciałabym ja i pewnie mnóstwo innych wpłacających osób je zobaczyć. Bo są setki innych psów w potrzebie, może nie tak bardzo skrzywdzonych ale może i bardziej, tylko mniej medialnie? My tu na forum liczymy każdy grosz, żebramy o każdą cenną złotówkę. Nie mogę się normalnie otrząsnąć z tego,przepraszam.Ja myślałam,ze dla Kubusia zebrane jest sporo pieniędzy,ale nigdy,że to są aż takie kwoty!
-
[quote name='Gonia13']Szkoda.... no to liczymy na cud[/QUOTE] NO dobrze, na cud liczymy ale swoją droga nie odpuszczamy działać! A moze gdzieś mozna zarezerwowac miejsce?Czytałam ,że rezerwują też dziewczyny w różnych hotelikach. Jak znajdziemy taki hotel, który będzie odpowiadał wymaganiom Falbanka, to może warto zarezerwowac i zacząc zbierać pieniążki?
-
[quote name='Charly']to ja od razu jeszcze raz dolączę pytanie (to nie znaczy, ze twierdzę, ze foto jest podrasowane- nie znam się na tym) odnośnie uzbieranej kwoty i dotychczasowych wydatków- to ostatnie lekarze pewnie już wiedzą- chyba nie pracują tak dlugo za darmo-więc pewnie były już jakies rachunki-chociaż za zuzyte leki, sprzęt itd.. Przecież klinika tego nie kredytuje.... Mam nadzieję, że pani Ela zechce udzielic tych informacji. Najpózniej z z momentem pojawienia się konkretnej prośby pani Eli o wpłaty na Kubę (kilka stron wstecz) można uznać, że na dogo zbierane są pieniądze na tego pieska i zgodnie z regulaminem powinnno pojawic się rozliczenie. [B]ps: I od razu wyłożę, o co chodzi. "Ludzie mówią":roll:, że konkretnie dla Kuby od początku akcji do kilka tygodni temu wpłynęły pieniądze o łącznej sumie 100.000 zł. To pewnie tylko taka plotka, bo skoro p. Ela nie podliczyła wpłat ( bo dlatego przecież nie ma rozliczenia) to nie wiem skąd osoby postronne mają takie informacje. [U]Z drugiej strony same tylko mistrzowskie allegra Selengi dały względnie pokaźną sumę..[/U][/B] Wiele psów jest w ogromnej potrzebie- chociażby na dogo- zbierane są fundusze na zabiegi decydujące o zyciu lub śmierci psa, nie każdy pies się doczeka... dlatego ja jeszcze raz pytam: na co konkretnie zbierane są pieniądze w imieniu Kuby? [U]Tzn: Jak kosztowne jest leczenie kuby i rehabilitacja? Po dwóch miesiącach nadal nikt nie jest w stanie przybliżyć kosztów?[/U] [U]Czy zbierane teraz pieniądze "dla Kuby" to pieniądze zbierane i potrzebne konkretnie na potrzeby Kuby[/U], czy na inne sluszne cele fundacji.[/QUOTE]Ja jestem wstrząśnięta tą informacją! Chyba nie jest ważne kto,gdzie się zwraca o pomoc dla psiaka w potrzebie,zresztą tu wiele razy też było konkretne wołanie o taka pomoc, czemu się nigdy nie dziwiłam. Ale jeśli w grę wchodzą takie kwoty, to aż dech zapiera! Selengo,Ty robiłaś allegro dla Kubusia.Ty wiesz ile powinno wpłynąć pieniedzy mniej więcej z tych ogłoszeń. Możesz napisać w przyblizeniu jaka ilość cegiełek się sprzedała? Bardzo proszę!JA wiem,że mogły nie wpłynąc wszystkie pieniądze za cegiełki, ale Ty wiesz ile było aukcji i ile się łącznie sprzedało? Tu na tym forum walczymy o każdą złotówkę dla psiaków w potrzebie. Jestem stosunkowo nowa i pojęcia nie miałam, że tu mogą być takie ogromne obroty pieniężne! Oszołomiła mnie więc kwota o jakiej się mówi, więc może warto to konkretniej sprostować?W każdej bajce jest trochę prawdy podobno! Spróbujcie nie pisać oględnie i wymijająco, obrażając się,że kogoś tu ktoś oskarża, ale konkretniej, choćby po to,żeby wyprowadzić nas z błedu i szoku. Może nie uda się co do złotówki teraz obliczyć, wiem, ale choć mniej więcej? Zeby nikt nie musiał snuć domysłów i przezywać szoku, czytając wieści o takich kwotach w obrocie!
-
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
kazik132 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To zdjęcie to plaster miodu na moje serce!Bardzo dziekuje primaverko! Zaraz też wysyłam kaskę na konto dla psiunki naszego! Pamietaj,że zawsze masz nas i jak tylo będzie możliwe, będziemy pomagac, bo równie dobrze mogłas brać Praimusia na płatny tymczas albo na bezpłatny ale z naszym leczeniem, a my byśmy się tu wszyscy bardzo cieszyli! Dziewczyny, ponawiam prośbę o pomoc finansową dla Priamusia. Albo o bazarek, na który moge coś niecos poszukac i wysłac. Musimy Praiamusiowi zrobić badania, być moze tez zbadac mocz, no i wyleczyć tą skórę. Bardzo, bardzo prosze! -
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
kazik132 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='martka1982']poproszę moderatora o przeniesieniu wątku do mają dom ale potrzebują pomocy[/QUOTE]Byłoby bardzo dobrze! Praim naprawde potrzebuje naszej pomocy! -
[quote name='martka1982']nie znalazłam ani jednego miejsca w żadnym z dt o które pytałam czyli: sylwiaso, ewanka, Ulka12, arktyka[/QUOTE] Ale już dostałas odpowiedzi z tych domków konkretne martka?
-
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
kazik132 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja znowu bardzo prosze dziewczyny o najdrobniejsza nawet pomoc finansową na leczenie i dostosowanie Priamka do życia:) Psiak nas potrzebuje i naszej pomocy, bo okazuje sie,że koszta niestety już są spore, a to nie koniec.Jesli ktoś może pomóc,to proszę, prosze!Może ktoś umie i zechce zrobic bazarek? Jak minęla kolejna noc Praimusia primaverko? Jest jakas poprawa z kupkami? A!I poprosze primaverkę o numer konta abym mogła wpłacić pieniązki. -
[quote name='wykrywka']Kilkakrotnie padła na wątku propozycja zaniesienia Krisowi czegoś smacznego :lol:. Długo myślałam co to może być, psie smakołyki dostaje, paróweczki również. Wymyśliłam. Kupiłam 3 kurze udka, ugotowałam z odrobiną wody z marchewką, mięsko oddzieliłam od kostek, pokroiłam razem z marchwią, na koniec dodałam odrobinę ryżu. Właśnie skończyło się gotować. Tak więc jutro pójdę z obiadem do Krisa :evil_lol:, pożyczę mu smacznego, przede wszystkim od arim i kory78 :loveu: a na podwieczorek mam ciasteczka z witaminami.[/QUOTE]Kochana jesteś!Ja też dziękuję w imieniu Krisa za niespodziankę:)
-
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
kazik132 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='delfy2000']NO, ja bym go całowała tak długo, aż by uciekł na poduchy ( a propos poduch, przecież panele są ciepłe i miękkie, w porównaniu z betonem schroniskowym ;-( ) Primaverco - muszę się tutaj publicznie do czegoś przyznać...mam kocurka (wielkiego Maine Coona - 9 kg żywej wagi), który był u mnie na tymczasie z opcją adopcji... Po dwóch tygodniach coś we mnie pękło i chciałam go oddać... jakoś mnie to wszystko przerastało...Gdyby nie moja Mamunia, która po prostu wjechała mi na ambicję o dotrzymywaniu danego słowa, to nie wiadomo gdzie ten bidul by się znalazł... Po miesiącu nie mogłam bez niego żyć... i w Dzień Matki minęły właśnie trzy lata od wspólnego nieustannego szczęścia (chociaż jak to u 8 letniego kocia bywa, różne wpadki się zdarzają, a najgorsze to te na mojej kremowej wykładzinie. która niestety nie da się zwinąć, więc piorę ją regularnie i już się tym przestałam przejmować...)...Nie wyobrażam sobie jak mogłam żyć bez mojego cudaka, i myję mu doopsko jak się zabrudzi - a do długich kłaczków przyklejają się kupsztady straszliwie (oczywiście potworek płacze wtedy jak dziecko, ale już teraz pozwala się myć, bo na początku to nawet walczył ze mną, a ja się nauczyłam być delikatnie uparta, hihihihihi).... Piszę o tym, bo wiem z doświadczenia jakie ciężkie potrafią być pierwsze tygodnie...ale to mija i pozostaje czysta miłość --- mogę zaświadczyć głową ;-) Jesteśmy z Wami, szczególnie teraz....[/QUOTE]Bardzo fajne świadectwo! No właśnie, tak to już chyba jest niestety. Moja koleżanka ma sunię z adopcji, która nigdy nie mieszkała w domu a w piwnicy. Ona przez kilka tygodni regularnie sikała na każdy dywan w domu i nawet raz na pościel. A to sunia wysterylizowana, bo ze schroniska wzięta. Najgorsze przeboje koleżanka miała z męzęm, który nie chciał się zgodzić na psa w domu. Opowiadała, jak ukrywała każde siku i biegała ze ścierką po domu,gdy nie widział. Miała niezły cyrk,ale przeszło jak ręką odjął. Chyba ponad dwa tygodnie to niestety trwało. Ale teraz to najczyściejszy czyścioch pod słońcem. A i podobno ulubienica pana;) [quote name='asiek.l-g']primaverca prosze podaj nr konta , jak długo trzeba będzie postaram sie wysyłac grosikow kilka Priamkowi.musi być dobrze, trzymam kciuki[/QUOTE]Bardzo bardzo dziekuję w imieniu Priamka i naszym wspólnym. Oby nas było więcej, bo myśle,że na początek pójdzie trochę pieniązków, ale potem, jak sie już psiak ustabilizuje, bedzie spokojnie! Wierzę w to bardzo:) -
[quote name='primaverca']Tzn póki co razem się nie bawią, ale też nie boczą się :) mieszkają razem i się tolerują Fiszka częściej przychodzi i domaga się miziania, a Priamuś ma towarzystwo kotki Tekilki :) kotka gustuje w facetach i to Priama zaczepia do zabaw ;)[/QUOTE] Cudnie się to czyta. Oby Priamusia doprowadzić do porządku, to już bedzie pełnia szczęscia:)
-
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
kazik132 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='primaverca'] ps. jak takiej cudnej mordki nie Kochać?? mam nadzieję że przyzwyczai się do spania na miękkim, bo szkoda mi go tak, że śpi na podłodze Oj! No faktycznie! Jak tu nie kochac tej mordki?To niemożliwe! Delfy2000 to jak to zrobić?Trzeba w takim razie chyba Paypal, żeby ktoś miał, tak? Czy jak inaczej to widzisz? -
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
kazik132 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='primaverca']Narazie mu wybaczamy bo wiadomo że nowe tereny chociaż nie ukrywam, że uciążliwe jest wychodzenie z 15 razy na dzień + do tego co trochę latanie ze ścierką poza tym jest naprawdę cudownym psiakiem ma słodką mordkę i takie smutne oczki ale zaczyna się uśmiechać, czasami na dworku nawet truchta a nie tylko drepta :) będziemy się starali jak najlepiej tylko potrafimy żeby doprowadzić go do "normalnego" stanu a taki szampon może ktoś ma albo będzie mógł załatwić taniej? poza tym staramy się łatwo nie poddawać - co nas nie zabije to wzmocni :)[/QUOTE]Aż się popłakałam jak przeczytałam Twój wpis! Bałam się,co możesz napisac, bo dobrze rozumiem, co przezywacie:razz: NA pewno to nic miłego,sprzatac co chwilkę,wiem. Jestem pewna, że to sie skończy a my bedziemy Was wspierać cała swoją moca i siłą...no i oczywiście finansowo na pewno tez możecie na nas liczyc, bo Priamuś jest warty każdego trudu. [quote name='delfy2000']Primaverco - tutuaj jeszcze raz moja konkretna oferta - za szampon zapłacę na pewno (tem 500ml) , ale gdybys jeszcze dowiedziała się jaka maść antybiotykowa będzie potrzebna, albo inne leki - i jeżeli mogłabym to wszystko zakupić przez net karta kredytową, to chętnie dołożę swój grosik ;-)[/QUOTE]Kochana jesteś delfy! Nie wiem, jak to sie załatwia i jak kupuje, ale obojętnie jakby to nie było, to jestes wielka!Mam nadzieję,że nie zostaniemy same i wiecej nas się włączy do pomocy dla tego pieknego psiaka!Bardzo,bardzo proszę! Dziewczyny, prosimy o pomoc dla Priama! -
[quote name='Jasza']Cudne wieści! Jak zawsze zastanawia miłość tych najmniejszych i najlepszych, do nas - ludzi, po tym co im zrobiliśmy.[/QUOTE] O tak!To jest niepojete, ta umiejetnośc przebaczania, zapominania.Ludzie a w tym również i ja;) moglibyśmy się od psiaków wiele nauczyć!
-
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
kazik132 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Primaverko, czytałam wiele historii adoptowanych psiaków i uwierz,że większośc z nich dokłądnie tak samo się zachowuje jak Priam u Was, chodzi mi o sikanie przede wszystkim. Z suczkami jest inaczej, ale psy mają już taki swój styl:( To minie na pewno,tylko nie wiemy kiedy:( Potrzeba cierpliwości, to na pewno. Nie wiem dokładnie jak jest z grzybicą,bo się na tym nie znam kompletnie, ale coś mi sie tez obiło o oczy, ze nie jest zaraźliwa, choc rzeczywiscie trochę trwa jej leczenie.Ale widziałam wątki psów z ogromnymi problemami skórnymi, prawie łyse, pokryte strupami, wszystko dało się wyleczyć z pięknymi skutkami. Nikt nie pisał, ze się czymś zaraził. Na tem szampon i leczenie, wierzę, ze zdobędziemy pieniądze. Tym myślę,że nie musiscie się martwić,bo na pewno nie zostawimy Was z problemem finansowym samych. Zeby tylko Wam cierpliwości wystarczyło, to jestem pewna, że damy rade razem i pokonamy trudności, których nie sposób było przewidzieć:( Nie wyobrażam sobie teraz znowu zmieniac Priamowi miejsca, jak już powoli zacząl sie nawet do was uśmiechać. To taki wycofany i biedny pies:( Pewni ogródek byłby cudownym wyjście, żeby sobie mógł biegac cały dzień luźno, to prawda. No, ale nie ma ogródka, są spacery. Naparwdę wierzę,że wszystko się unormuje. Dacie rade? -
Falbanku,ja pamiętam cały czas. Szukam teraz jakiegoś hoteliku na miarę Twoich potrzeb. Najpierw musimy wiedzieć,że taki jest a potem będziemy szukac pieniązków dla ciebie.
-
[quote name='primaverca']witamy serdecznie :) jest to wątek Fiszki, więc napiszę co u niej :) Fiszka już w pełni się zaaklimatyzowała - mam takie wrażenie :) Przesypia całe noce i większość dnia wypróżnia się na dworku i są to "normalne" kupki na spacerkach powiedziałabym, że bryka :painting: i skacze radośnie - nie można nadążyć za nią :) dzisiaj u nas piękna słoneczna pogoda więc poszliśmy na dłuższy spacer i odwiedziliśmy weta, żeby sprawdził czy wszystko OK wet powiedział, że ma zaniedbane trochę zęby i odrobaczył ją - a tak to wszystko w porządku :multi::multi::multi:[/QUOTE]Wzięłam głęboki oddech i zrobiłam wielkie uff! Dobrze,że Fiszka daje radę. Dzelna dziewczynka i kochana.
-
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
kazik132 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='delfy2000']Ale się zmartwiłam...mam nadzieję,że te biegunki są naprawdę przejściowe i że Pluszak nie ma żadnych wewnętrznych dolegliwości... Jedno mnie zastanawia - przecież staruszek nie mieszkał na wybiegu, tylko w budynku - i nikt o takich rzeczach nie nadmieniał przed przenosinami... dla mnie to jednak wygląda na objawy stresu i zmiany jedzenia/środowiska... może dziewczyny z Konina coś na ten temat wiedzą, albo mogą się dowiedzieć od schroniska... A tak swoją drogą, to może zbierzemy jakieś pieniążki na diagnozę i lekarstwa dla Pluszaczka - na pewno każdy grosz się Primaverce przyda...[/QUOTE]Przeczytałam i się też bardzo zmartwiłam. Wierzę,że ciężko Wam moi drodzy, ale wierze,że nie zabraknie Wam cierpliwosci i miłości, bo jestem pewna,ze to minie. Kiedy minie?Nie wiem,nikt nie wie.Pomóc niestety możemy z daleka, tylko ciepłymi słowami i myślami. Ale taka pomoc to nie wszystko!Na pewno jestem zdecydowanie za pomocą finansową! Ja mogę na razie wysłać dyszkę.I bardzo proszę kochane dziewczyny o pomoc,bo wiemy, ze primaverca nie pracuje,a te wydatki są dośc spore,jak na początek.Każda dyszka do dyszki i zbierze się potrzebna kwota,aby doprowadzić wspólnymi siłami psiaka do porządku i normalności. Moim zdaniem jak najbardziej warto zbadac go od środka,jak napisala primaverka. Proszę, zbierzmy sie wszystkie do pomocy.Im nas więcej, tym lepiej i skuteczniej. Może jakiś bazarek?Pogrzebałabym w domku i coś na pewno znajdę, to jak ktoś się zdecyduje na zrobienie bazarku, chetnie wyślę rzeczy. Primaverco, żeby było tak,jak powinno, wklej może ten rachunek od weta. -
[quote name='ewab']Księgowość się melduje. Bardzo dziękuję za wpłaty dla Lizy:loveu:. Oto kolejne, które wpłynęły 04.03 Cen w Gdańsku - 50 zł 04.03 b_612 - 10 zł 07.03 Agnieszka P. - 20 zł 07.03 Katarzyna J. - 50 zł 07.03 Michał N. - 30 zł 07.03 Miron.h - 25 zł 08.03 anna-an9 - 10 zł 09.03 Grażyna-G16 - 10 zł 11.03 Andrzej K. - 50 zł 11.03 magwes75 - 15 zł[/QUOTE]Cudnie,że pieniązki wpływają!Mam tylko mała prośbę.Jeśli mozna, to sumujcie dziewczyny te kwoty,bo to ważne widzieć ile już razem wpłynęło, ile wydaliśmy ile zostało czy brakuje.Zajrzałam na pierwszą stronkę i tam też nie ma podsumowania wpływów i wydatków.Tak widziałam na innych wątkach i to chyba tak jest jaśniej i przejrzyściej dla wszystkich wpłacających:)
-
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
kazik132 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witam Priamusia i jego rodzinkę w piękny sobotni dzień:) U nas dziś 13 stopni na plusie,więc lato w pełni;)Ciekawe jak u Was?Pogoda na spacerki?Bardzo jestem ciekawa,jak kolejna nocka minęła u psinki. -
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
kazik132 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ha!No i cudnie!Ja tam się jakoś nie martwię!Wiem,że będzie dobrze i już!:)A ostatnie zdjęcie uśmiechniętego pycholka,bezcenne!