kazik132
Members-
Posts
1445 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kazik132
-
Tak,jak napisałam,zadzwoniłam pod podany numer i odbyłam bardzo miłą i dość jak dla mnie wyczerpujacą rozmowę. Zgodnie z życzeniem fanty33, przekaże w pkt. co usłyszałam: [U][B]- na koncie Kubusia zebrane jest aktualnie ok, powtarzam, około 120 tys złotych;[/B][/U] - wydane jak dotąd zostało na psiaka ok 30-40 tys złotych; - leczenie było kosztowne, bo oparzenia niestety wymagają najwięcej pieniędzy na leczenie, ale najgorsze jest już za Kubusiem; - klinika w której leczony jest pies podobno nie liczy sobie w większości za wykonywanie zabiegów albo zaniża koszty, liczy tylko za preparaty, bandaże specjalne, leki itp.; - Kubusia czekają jeszcze conajmniej 3 poważne operacje, ponieważ aparat ruchowy jest jakby cały do naprawy; - [U]Akcja zbierania pieniążków [B]dla Kubusia [/B]może zostać spokojnie zakończona, bo psiak jest zabezpieczony finansowo i na pewno funduszy mu już nie zabraknie;[/U] - wszystkie nadwyżki, które ewentualnie będą po zakończeniu akcji, będą przeznaczone na cele statutowe, czyli na pomoc potrzebującym zwierzętom; - rozliczenie dokładne ma się pojawić po zakończeniu akcji,ale już o takie szczegóły nie pytałam,ponieważ wystarczyły mi te informacje, które otrzymałam; Dla mnie rozmowa była klarowna, pani prezes bardzo miła i konkretna. Nie owijała w bawełnę ale odpowiadała krótko i rzeczowo, co bardzo sobie cenię. Wobec powyższego, myślę,że trzeba tu wyraźnie już tylko skupić się na Kubusiu a akcję pomocową dla Fundacji przenieść na inny wątek specjalnie założony w tym celu. W tytule te powinno być napisane,że Kubuś jest bezpieczny i zabezpieczony finansowo i że teraz potrzebne mu najbardziej wsparcie duchowe z naszej strony, czego pewnie mu nie zabraknie:)
-
[quote name='AlfaLS']Ale zrozum, że to fundacja nie jest zainteresowana udzieleniem tych informacji - przecież dziewczyny co jakiś czas dzwonią i o to pytają. Pani Ela dokładnie zdaje sobie sprawę że ludzie chcą to wiedzieć. Nawet choćby po to żeby jeszcze raz prosić o kolejne wpłaty bo jest zagrożenie ze kasy braknie... Jednak z jakiegoś powodu fundacja [B]nie chce[/B] udzielić tych informacji i to czy one zadzwonią raz, dwa czy 10 niczego nie zmieni. Ja myślę, że dopiero jak kasy braknie to możemy liczyć na jakiś konkretniejsze informacje. Tylko że wtedy wielu osobom mogą się one wydać mało wiarygodne.... A określenie, ze wszystko będzie podane po zakończeniu akcji jest bez sensu bo akcja pt "Leczenie Kuby" prawdopodobnie nigdy nie będzie miała końca - on biedny jest w takim stanie, że pewnie ciągle będzie coś wychodziło.....[/QUOTE]Acha!To przepraszam,nie wiedziałam,ze taka jest sytuacja. Teraz jeszcze bardziej jestem zdziwiona i zaniepokojona, ale w takim razie nic innego mi nie pozostaje jak zadzwonić do fundacji i zapytać wprost. I tak zrobię w takim razie i napiszę tutaj co mi odpowiedziano. Chyba nie mam wyjścia,bo spokoju mi to nie da. A jesli prawdą jest to, co piszesz, uważam,że z taka Fundacją wspólpraca powinna byc czym prędzej zakończona.Ale nie będę teraz znów gdybała. Sama sprawdzę,bo domniemań tu dosyć się już uzbierało.
-
[quote name='fanta33'] niestety nie jestem w stanie tego udokumentować aby mój wątek był bardziej wiarygodny za co przepraszam kto chce wpłaci i musi zrozumieć że na rozliczenia musi poczekać[/QUOTE]No to już wiem,że udokumentować nie możesz. Ale żeby założony przez Ciebie watek był rzeczywiście wiarygodny, to proste! Jeśli Ci zależy na wiarygodności, wg mnie to Ty powinnaś tam zadzwonic, zadać konkretne pytania w naszym imieniu i tutaj napisac konkretne odpowiedzi. Na tym wątku, to Ty jesteś jakby naszym przedstawicielem. Nie odsyłać nas abyśmy wszystkie dzwoniły.Wtedy będziemy widzieć wszyscy, ile w przybliżeniu wpłynęło pieniędzy, czy Kubie sa jeszcze rzeczywiście potrzebne pieniądze, ile jeszcze mniej więcej chociaż brakuje i na co dokładnie? Chodzi tylko o Kubę. Nie o inne psy w razie nadwyżki.Ja też staram się być wstrzemięźliwa, ale wobec takich kwot,padających na watku nie umiem być obojętna:(
-
[quote name='fanta33']zakończenie akcji będzie wtedy kiedy dostaniemy sygnał że Kubuś wyleczony z poparzeń i innych dolegliwości może funkcjonować bez 24h opieki weta i o tym zadecyduje Klinika i Fundacja Mrunio jeśli oni wystawią rozliczenia to my to wkleimy jeśli oni zakończą akcję na Kubusia i my ją zakończymy dlatego pisałam proszę skoro pilnie Cie to interesuje zadzwoń do Fundacji bo na razie nikt tego nie wie kiedy to nastąpi tam pewnie też taką informację usłyszysz nie atakuje Cie napisałam proszę zadzwoń skoro chcesz na już informacje i podziel się nimi z nami za co będę wdzieczna dla Kubusia na pewno są potrzebne pieniądze skoro Fundacja Mrunio nie zamknęła akcji skoro wpłacałaś kilka razy to świetnie to się chwali jeśli masz teraz ochotę pomóc innemu bidkowi to napewno też będzie piękne z Twojej strony świadczy to o tym że masz wielkie serducho od "dzwonienia" do Pani Eluni jest nasza Martusia (a to chociażby po to żeby tysiąc osób z naszego wątku nie zawracało gitary tymi samymi pytaniami) za kilka dni wróci i napewno zadzwoni i uzyska nowe wieści[/QUOTE]Chyba się jakoś posty przestawiły, więc ja powtórzę w odpowiedzi. Ale więcej nie chcę dyskutować, bo zaraz będzie kłótnia:( [quote name='kazik132']No i super. Napisałaś, ze założyłaś wątek co jest dobre i nikt temu nie przeczy. Skoro tak, to myślę,że powinnaś się czuć za wątek odpowiedzialna i nie podawać nam tu nr telefonu do Fundacji, bo jak każdy zacznie dzwonić tam i wypytywać, to jasne jest,że nie ma szans na odp. Jako odpowiedzialna za wątek mogłabyś zadzwonić, przedstawić kim jesteś i w imieniu kogo dzwonisz i dlaczego, wszystko, czego się dowiesz wynotować i nam tutaj wpisać. Tak chyba byłoby prościej i klarowniej. I dla Fundacji i dla nas, którzy jesteśmy tu dla psiaków, ktore nas potrzebuja. Na pewno nie byłoby tu takich dyskusji i niepotrzebnych emocji.[/QUOTE]Zrobicie, co chcecie. Ja jak się podejmuje jakiegos zadania to staram się sprostać do końca. Na Waszym miejscu, skoro zakładacie wątek, to ja, aby być wiarygodna, dzwoniłabym tam i tu przekazała wszystkim wpłącającym konkretne informacje.Kto, za ile, do kiedy itp. Jestem pewna,że te pytania będą wracały i tak, jak piszesz, całe to zawoalowanie, gdybanie, domysły i domniemania, że nie wspomnę o plotce 100tys złotych, nie wzbudza zaufania, wręcz przeciwnie.Ja na pewno bym się nie odważyła na tą dyskusję, gdybym nie usłyszała o kwotach.
-
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
kazik132 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Primaverko, napisz proszę,co u Priama?Jak po kolejnej nocy? Wszyscy tu się bardzo niecierpliwimy:) -
No i super. Napisałaś, ze założyłaś wątek co jest dobre i nikt temu nie przeczy. Skoro tak, to myślę,że powinnaś się czuć za wątek odpowiedzialna i nie podawać nam tu nr telefonu do Fundacji, bo jak każdy zacznie dzwonić tam i wypytywać, to jasne jest,że nie ma szans na odp. Jako odpowiedzialna za wątek mogłabyś zadzwonić, przedstawić kim jesteś i w imieniu kogo dzwonisz i dlaczego, wszystko, czego się dowiesz wynotować i nam tutaj wpisać. Tak chyba byłoby prościej i klarowniej. I dla Fundacji i dla nas, którzy jesteśmy tu dla psiaków, ktore nas potrzebuja. Na pewno nie byłoby tu takich dyskusji i niepotrzebnych emocji.
-
[quote name='fanta33']dobrze to skoro [B]kazik [/B]jesteś tak niecierpliwy i nie chcesz poczekać do końca akcji i na rozliczenia na stronie Fundacji Mrunio zadzwoń proszę do Fundacji przecież nikt Ci nie broni i sam możesz uzyskać takie informacje nikt Ci nie broni!!!! zajmie Ci to na pewno mniej czasu niż pisanie tak długich postów roszczeniowych jak już się dowiesz o kwotę to proszę daj nam znać a umieszczę to na 1 stronę dziękuję i pozdrawiam Pani Elunia oznajmiła Marcie że zrobi dokładne wyliczenia z akcji na Kubusia co poszło za ile po zakończeniu akcji jako Fundacja pomagają również innym bidkom i ja nie mam nic przeciwko a jak ktoś ma to już jego problem w kazdym bądź razie pieniądze "na Kubusia" idą na Kubusia fakt jedna plazma to koszt ok1500 złotych plus dzienna opieka kliniki leki kroplówki karma i inne co będzie (jak P Elunia mówiła wyszczególnione pod koniec akcji) my jako wątek czekamy na wszystko po akcji wy jako jednostki macie telefony maile i kontakt do Fundacji jak My jesteśmy tu tak jak Wy.... ja rozgłośnilam wątek według regulaminu jest wszystko w porządku akcja trwa i będzie trwać a tym co "wymiękli" i nie wierzą w intencje no cóż... trudno to tak jak z wiarą w boga .... jedni wierzą inni nie wierzą ile "pup" za przeproszeniem tyle zdań nie będziemy z Selengą i Martą i innymi tłumaczyć setny raz tego samego uważam że odwaliłyśmy świetną robotę i ja jestem z dziewczynek dumna kiss PS co do 100tysięcy to jakaś plotka nikt tego nie potwierdził jest to tylko szacowanie jakiegoś dogomaniaka Fundacja do tej pory nie potwierdziła ile jest na koncie[/QUOTE]Dlaczego piszesz do mnie tylko?Tu dużo więcej osob o to pyta,nie czuje się więc jako jedyna i w dodatku niecierpliwa.Nie piszę długich i roszczeniowych postów. Zwróć uwagę,że Twoj jest dużo dłuższy. JA i inne osoby zadały pytania, nie ma na żadne z nich odpowiedzi jak dotąd. Ciagle przewija sie jedynie kwota 1500zł za plazmę. To ja zadam pytanie w takim razie jeszcze jedno: To jest jego wątek więc inne psiaki niech mają wątek osobny żeby nie mylić, ale ja zapytam konkretnie, [B] czy dla Kubusia jeszcze sa potrzebne jakieś pieniądze?[/B]Proszę o konkretną odpowiedź. Napisałas,że po zakończeniu akcji będzie rozliczenie. Kiedy to zakończenie jest przewidziane?To chyba ważne pytanie.Pewnie,że zaczekamy. Napisałaś tez,że kwota 100tys to tylko plotka, ale fundacja nie potwierdziła ile jest obecnie na koncie. Skoro za samo allegro wymieniliśmy kwotę rzędu 25 tys złotych,za co wielkie ukłony, to nie zdziwię się jeśli ogólna kwota 100 tys wymieniona tutaj okaże się nawet mniejszą, niż zebrano rzeczywiście. Ja nie chce się kłocić i nie chcę też być tu obrażana,bo jak widzę, każdy kto zadaje tu trudne pytania, narażony jest na atak.Nie po to pytam,zeby wywołać kłotnie,ale żeby sytuacja była klarowna. Mam komu wpłacać pieniądze. Na Kubusia wpłacałam kilka razy w odstępach czasu. Nie chcę mysleć, że Kubusiowi te pieniązki nie były już wcale potrzebne a mogły z nich skorzystać inne psy, które czekaja na pomoc.
-
To zaraz!My tu w końcu zbieramy pieniądze na Kubusia czy na inne psy?A jak na inne, to na jakie?Bo to forum rządzi się chyba swoimi prawami. Tu nie ma innych anonimowych psów. Tu, z tego, co się zdążyłam zorientować, każda istotka jest opisana,nawet w przypadku dużych akcji,prawie wszystkie psy są opisane, sfotografowane.A to jest wątek Kuby. Więc zamieszczanie błagalnego listu ok.tydzień temu od pani prezes odbieram jednoznacznie,że pomoc dla Kubu potrzebna,bo mamy mało pięniedzy.Jesli nie, jeśli mamy wystarczająco duzo pieniędzy dla Kuby, bo poruszana tu kwota ok100tys nie wierzę,że jest wystarczająca, to proszę o założenie wątku Fundacji Mrunio i tam zbieranie funduszy na jakieś określone bliżej,czy dalej cele. Kto będzie chciał wesprzec fundacje, tam wejdzie i wpłaci. Tu chcieliśmy wspierać Kube i tylko jego, bo innych psów których chcemy wspierać jest tu mnóstwo! A jeśli chodzi o rozliczenia.Chyba nie chodzi o jakieś szczególowe rozliczenia, ale o jakieś konkrety.Napisałas,ze weci na pewno już częśc faktur wystawili. Prosimy o potwierdzenie tych danych które juz są. Ile kosztował jak do tej pory dzienny pobyt, za co i jak długo jest przewidziany i co potem?Nic więcej tu przecież nie chcemy.
-
Pepino nie żyje ['][']['][']['] Pamiętamy.......
kazik132 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='paulinken']martka - normalnie cham i prostak z Ciebie ;) Już włażę na wątki. Chociaż tymczas dla Pepinka by się przydał...[/QUOTE] Oj,przydałby się bardzo!Tylko gdzie on jest? -
[quote name='wykrywka']Kora78 tytuł bardzo dobry, dziekuję :lol:. Dzisiaj zabrałam ze sobą wiadreczko z mięskiem dla Krisa, postaram sie po pracy podejść do schroniska i dokarmić naszego chudzielca. Na jutro miałam w planach ugotować coś na dwa dni, żeby nie biegać codziennie, chociaż ciągle nie mam pewności, czy na pewno go nakarmią :shake:. Pomysł z olejem bardzo dobry, też myślałam o polewaniu nim suchej karmy. Dzisiaj kupię po drodze do schroniska polecany olej i osobiście załatwię :cool3: z konkretnym pracownikiem sprawę dodawania go do karmy Krisa, nie musiałabym wtenczas codziennie posuwać do schronu, co ze względu na odległość (a ja nie jestem zmotoryzowana :shake:) jest trochę uciążliwe. Pod wieczór wrzucę zdjęcia z niedzielnego spacerku :pJestem pełna podziwu dla Twojej desperacji w polepszeniu życia tego ślicznego, kochanego psiaka. Skoro Ciebie urzekł do granic wytrzymałości,możemy sobie wyobrazić, jak bedzie kochał człowieka w swoim domu!Tylko niech ten dom się pojawi!
-
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
kazik132 replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='adamo1974']dzwoniłam mam dobre wiesci tinka czuje sie juz dobrze ale to nie wszystko mam dzwonic po południu bo może jutro bede miała ją w domciu ja k dr niedzielski da zgode[/QUOTE] O matko!Ale fajna wiadomość! Byłoby cudownie i dla Was i dla Tinki! -
[quote name='paulinken']Jestem u Falbanka, straszna bida... Socjalizacja to może u kasi przystał, DIF, LILUtosi, furciaczek... nie wiem, czy mają miejsca i czy boksy...[/QUOTE]Fajnie,że weszłas do Falbanka.Może razem coś wymyslimy. Ja jeszcze za bardzo biegła nie jestem,ale duzo czytam i się staram.Tylko ja to sama nie poradzę bo nie wiem jeszcze jak się poruszać.Więc im nas więcej, tym lepiej:)
-
[quote name='AlfaLS']A ja nie mam wątpliwości, że nie podawanie kwot jest w pełni świadome. Fundacja robi to celowo - szkoda tylko że tego jasno nie powie. Informacja typu "zbieramy tak dużo jak się da, nadwyżki przekażemy na nasze potrzeby statutowe" byłaby jasna i czytelna dla wszystkich... Bo rzeczywiście mało kiedy jest takie super poruszenie, ze pieniądze płyną i płyną... [U][B]Już kiedyś pisałam, ze za sprawą Kuby fundacja może sobie zrobić albo bardzo dobrą reklamę, albo niestety nie najlepszą / w sensie rozliczeń/ - widocznie wybrali to drugie wyjście.[/B][/U] I absolutnie nigdy nie uwierzę w to, ze dwa miesiące leczenia Kuby było bezpłatne - to kosztowało i to na pewno bardzo dużo.... Więc udzielenie choćby informacji typu "na dzień ..... za leczenie zapłaciliśmy już........ zł. " byłoby jak najbardziej wskazane. Ale tutaj nawet tego nie ma...[/QUOTE] No ja teraz też tak właśnie myślę niestety i strasznie mi żal.Mam więc nadzieję,że to sie szybko wyjasni,bo na pewno temat będzie wracał.Za dużo nieszczęścia dookoła na tym forum i nie tylko.
-
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
kazik132 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki dziewczyny za deklarację pomocy finansowej.Wiem,że razem możemy dużo i Priamek będzie jeszcze cieszył się życiem i przynosił swoim opiekunom mnóstwo radosci i miłości:) Najgorsze,ze wszystko obija sie o pieniądze, dlatego tym bardziej musimy temu podołać, bo nie ma pieniedzy takich, które można by przeliczyć na życie tej psinki! -
[quote name='Charly']Kazik takie info chodzą po fb i tutaj po dogomanii. Nie wiem skad ktoś to wie, albo mysli, że wie. Ale moim zdaniem czas najwyższy to wyjaśnić. I oczywiście, że kazda nawiązka (jesli taka będzie) zostanie wydana zgodnie ze statutem fundacji. Chodzi tylko o to, czy zbierane pieniądze w imieniu Kuby za pomocą jego okrutnie skaleczonego wizerunku zbierane są konkretnie na jego potrzeby i konkretnie na jakie. Jeszcze na leczenie czy juz np. jego domek- uważam ludzie powinni wiedzieć na co płacą.. Na fb na stronach moich znajomych widzę zdjęcia Kubusia i rozpaczliwe nawolywanie o pomoc na leczenie (zdjęcie jest z mojego albumu). Nie wiem jak Wy, ale ja dziwnie się z tym czuję. Nie chce nikogo tym urazić (Selenga przykro mi, jeśli odbierasz moje posty jako zarzut oszustwa)[/QUOTE] NO ja właśnie o tym piszę,chociaż pewnie trochę nieprecyzyjnie.Też nie chcę nikomu niczego zarzucać,ale to co przeczytałam mnie zwyczajnie walnęło. Tak,jak pisze Selenga.Każdy piesiek zasługuje na pomoc. Każdy, to znaczy każdy. Ja mam kilka watków na tym forum,gdzie brakuje 50 zł, 30zł i się zamartwiamy, skąd wziąć. Brakuje nie tylko na hotelik, ale na leczenie czy zdiagnozowanie. Nie mamy tych pieniędzy i pies nie ma ratunku, bo skąd?A tu takimi kwotami operujemy,że można obdzielić nimi prawdopodobnie kilkadziesiąt psów.Ale jesli nie,jeśli są potrzebne Kubusiowi,to dobrze,ze są i że mamy z czego opłacać jego leczenie.Tylko do licha, może już,tak jak Charly piszesz, przestańmy na niego zbierać pieniądze zanim nie będzie konkretnego rozliczenia,zamiast gdybania. A w tym czasie inne psy czekające na pomoc na pewno skorzystają.Ludzie chcą pomagać,ale nie są studnią bez dna:( Ja nie znam Fundacji Mrunio. Nie mam powodu więc żeby im nie ufać,ale ufać też nie muszę.Na pewno nie będę, jeśli co jakiś czas pojawia się prośba o rozliczenie a rozliczenia nie ma.A czytam wątek od początku i temat był poruszany wiele razy,nigdy z rezultatem oczekiwanym.Siedziałam cicho, bo nie miałam pojęcia o jakich kwotach jest mowa.
-
Pepino nie żyje ['][']['][']['] Pamiętamy.......
kazik132 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Karolcia_ko5']Witaj Pepinku ! Gdzie domek dla Ciebie na stare lata? ? ?:( No gdzie ?:([/QUOTE] Nie takie chorenkie i stareńkie psiaki domy znajdują!Obyśmy tylko zdązyli znaleźc dla Pepina jakiś dom, w którym przeżyje godnie resztę życia:( -
[quote name='Selenga']Nikt z nas na dogo nie jest w stanie podać żadnego rozliczenia, nawet wstępnego. Ale sporo informacji tu jest. Przez jakiś czas Kuba był leczony metoda plazmową, nie wiem jak długo dokładnie trwało to leczenie, ale sądzę, że 10 dni na pewno. Skoro 1 opatrunek plazmowy kosztuje 1500 zł, to znaczy, że przez te 10 dni zostało wykorzystane 15 000 zł. Kuba jest leczony od 18 stycznia, dokładnie 54 dni - spokojnie można przyjąć, że dzienny koszt leczenia i utrzymania Kuby w tym okresie wynosi ok. 800 zł co daje sumę 43 200 zł. Jak widać ogromna kwota zebrana na allegro nie pokrywa nawet dotychczasowego leczenia, a na zdjęciach widać, że przed Kubą jeszcze kilka tygodni dalszego leczenia, o operacji kolana nie wspominając. Szokująca kwota? Może i szokująca. Tylko pozwól, że zadam pytanie czy gdyby taka kwota została wydana na leczenie oparzeń u człowieka, czy to też by szokowało????[/QUOTE] Ależ nie!Pewnie,że gdyby była potrzebna taka kwota, nawet dla Kuby i zostanie ona udokumentowana, to jak najbardziej jestem za. Przecież jesteśmy tu po to,aby Kubie pomagać! Tylko jak sama pisałaś Selengo, allegro to jedna z częsci wpłaconych pieniędzy. A ktoś tu podał prawdopodobną zebrana kwotę 100tys! Nawet przy tak ogromnych kosztach,rzedu 800zł dziennie na leczenie,o których nigdy dotąd nie słyszałam,to nawet nie uzbiera się połowa ewentualnej prawdopodobnej kwoty. Jest na forum watek poparzonego szczeniaczka, który przypuszczam,że nie był w lepszym stanie od Kubusia. W każdym razie stan był na pewno krytyczny i też wpływało z tego co czytałam, sporo pieniędzy [url]http://www.dogomania.pl/threads/174159-Ugotowany-A-ywcem-szczeniak-POMOCY[/url] Nie czytałam tam w żadnym miejscu o takich kwotach! No,ale wiem,że każdy przypadek jest inny. Jednak te kwoty porażają i nic na to nie poradzę. Ale czekamy spokojnie na rozliczenia,niech to się wyjaśni jak najszybciej. Warto to zrobić dla Kubusia przede wszystkim:)
-
[quote name='tayga']Trzeba Krisowi zafundować OLEJ Z PESTEK WINOGRON!!!! Nie wiem dlaczego, ale juz na wielu forach czytałam i sama też wypróbowałam - polanie tym karmy weterynaryjnej (psom eukanuba nie smakuje, to wiadomo od zawsze) powoduje, ze jedzą ze smakiem. Jak to zorganizować? Biedny Kris :([/QUOTE]O! Dobrze wiedzieć! Na przyszłość. Moje bestie też nie przepadają za suchym .Może to je zachęci rzeczywiście? Byłoby cudownie! A czy to jakis specjalny olej, firma? Czy wszystko jedno?
-
[quote name='Klauzunka']:loveu:Właśnie chwytam za fraki Gizmoliniego i śmigamy do łóżeczka - gnojki już dawno powinny o tej porze spać....dzisiaj mu popuściłam dyscypliny:):loveu: A wiecie, że ten słodziak pomimo, że ma 3 legowiska do wyboru (Tequili, Loli - praktycznie nie ruszane...ot są:angryy: i Swoje, również nówka funkiel nieśmigana:angryy:) ale nie....DżGizmo tylko czeka aż ja pójdę spać i wtedy zaczyna koczować pod łóżkiem:evil_lol: Standardzik:) Dwa labradory po około 40 kilo, ja , małż i w roli głównej Gizmo, który łazi po wszystkich aż się nie zmęczy:diabloti:[/QUOTE]Aj! Klauzunko! Aż mi się chce Ciebie przytulić,jak czytam te Twoje opowieści na dobranoc, z Gizmusiem w roli głównej! Jesteś po prostu kochana, wiesz,prawda?
-
[quote name='Ninti']Ci, co maja u niej psy mówią bardzo dobrze. Na przykład A.S.I.A. O, tu masz jej wątek, to złapiesz kontakt: [url]http://www.dogomania.pl/threads/203166-POMOCY!Wyrzucona-spa%C5%82a-na-%C5%9Bniegu.-quot-LUDZIE-quot-j%C4%85-teraz-wyp%C4%99dzaj%C4%85-z-piwnicy.Zbiera-na-DT[/url][/QUOTE] Ja mogę tam zadzwonić jutro i się wypytać, jeśli to nikomu nie przeszkadza.Chyba,że martka woli dzwonić, to ja nie chcę wybiegać przed orkiestre;)
-
[quote name='Marycha35']Zdecydowanie się zgadzam, dlatego czekamy na wieści od Marty. Rozliczenie i tak i tak będzie, bo musi, takie wymogi :). Więc spokojnie ludziki, dla zabicia czasu można zawsze wątek porozsyłać;), Kuba na pewno nadal potrzebuje naszej pomocy, zainteresowania. To jest pewne![/QUOTE] No tak,zainteresowania i trzymania ręki na pulsie.Ale może jednak wstrzymajmy się chwilowo przynajmniej ze zbieraniem pieniażków. Na razie Kubusiowi na pewno wystarcza o ile nie jest zebrana już kwota z ogromną nawiązką. Ja z Kubusiem jestem całym sercem i myślami. Płacze nad każdym zdjęciem. Ale myślę ,że Kubuś już jest zabezpieczony. A wokół tyle biedy psiej:(Nie możemy tej biedy ogarnąć a o kasę na innych wątkach coraz trudniej.
-
[quote name='Marycha35']Kwoty imponujące, ale te za leczenie też. Gdzieś czytałam, tu na wątku, że dziennie idzie ok.1000zł!!!! Może teraz już nie, może już nie trzeba takich specjalistycznych opatrunków, ale tego nie wiemy, a może trzeba nadal. Poczekajmy, aż wróci Marta, da znać co i jak. Kubę niestety nadal czekają operacje!!! Mam znajomego lekarza, który stwierdził, że u ludzi tego typu leczenie, potem rehabilitacja po tak rozległych oparzeniach trwa latami!!!!! Dajmy szansę Kubince. Jeśli pieniędzy będzie za wiele, w co wątpię, to na pewno się o tym dowiemy, a jak same zauważacie kolejne bidy w kolejce stoją, więc i tak kasiora dotrze do potrzebujących.:)[/QUOTE]No tak,masz rację.Wszystko to może tak,a może tak.Pora dlatego na konkrety i na jakieś solidne rozliczenie tego, co już zostało wydane i co wpłynęło. Zanim zaczęłam tu pisać,czytałam wiele wątków. Nigdzie jednak nie przewijały się takie kwoty,a obrażenia psów były bardzo ogromne i straszne.Cięzkie operacje był to koszt maksymalnie ok 2000 zł. Ale tyle pieniędzy i jak widać ciągle jeszcze mało,to jest nie do pojęcia. Mnie w każdym razie szokuje.Ale ja się naprawdę nie znam, więc możliwe,ze jest na to normalne wyjaśnienie.Dlatego tym bardziej ważne jest jakieś wstepne rozliczenie,żeby nie trzeba było gdybać i się domyślać.I zeby nie trzeba było pisać,że może,ale że na pewno.