Jump to content
Dogomania

MALWA

Members
  • Posts

    35928
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by MALWA

  1. Ewa Marta - dziekuje pieknie za wklejenie zdjec ! Na tych zdjeciach jest Marlonek i Tosia (tez z Miedar). Psiaki bardzo ladnie sie bawia, maly zaczepia. Grafiego traktuje z rezerwa. Niby razem wszedzie chodza, jedno za drugim, ale Marlon zdecydowanie trzyma sie Toski. Za domem na ogrodzie mam troche zoltego piasku, ktory zostal po kladzeniu bruku, i maly zrobil sobie z tego piaskownice :) Wczoraj dwa razy wkladalam go do wanny i mylam lapki. Nie protestowal. Dzisiaj wyszczotkowalam go porzadnie. Zdjelam z niego pol siatki klakow. Tez nie uciekal. Zniosl to spokojnie. Tak sobie go obserwuje, i mysle, ze on mogl byc czyjs, tylko jakas menda jadac na wakacje pozbyla sie go.
  2. Poslalam kilka zdjec Marlonka do Ewy Marty z prosba o wstawienie tu na watek.
  3. Dzisiaj Marlon pierwszy raz poszedl na spacer. Byl bardzo grzeczny, ladnie szedl na smyczy, nie szarpal. Z mojej trojki, to on jest chyba na spacerze najspokojniejszy. Jestem z niego bardzo zadowolona.
  4. Szeleczki na pewno nie uwieraja, bo ma ciut luzu. Ale znowu nie wyszarpie sie, bo sa mocne i dobrze dopasowane. O kupienie szelek i obrozy poprosilam Anecik, bo jej latwiej bylo do psiaka cos dopasowac. Nie zauwazylam, by szelki sprawialy jakis problem. Widac one Marlonlowi nie przeszkadzaja.
  5. Za nami nocka ladnie przespana. Psiaki byly na ogrodku okolo 3 w nocy i o 6 nad ranem. Marlon pierwszy wraca do domku. Przed chwila wypuscilam je same na ogrod i obserwowalam z okna tarasu. Male znowu sie zalatwilo. Po zawolaniu wszystkie wrocily do domu. Zgadnijcie, ktore wrocilo pierwsze ? Marlon dzisiaj odwazyl sie przyjsc do salonu. Teraz chodzi i zwiedza katy. Do salonu przyszedl, bo dawalam smaczki. Chyba zrozumial, ze jesli chce cos dostac, to musi przyjsc do mnie.
  6. Tak, jest rewelacyjny. I zachowuje czystosc.
  7. Po kilku godzinach pobytu u mnie i obserwacji Marlonka, stwierdzam, ze to bardzo grzeczny i kontaktowy pies. Wprawdzie jest wystraszony, ale to minie. Psiak nie pokazuje zabkow, nie warczy i nie szczeka. Znalazl sobie miejscowke na dywanikach Tosi i Grafiego na korytarzu i tam zostal az do nocy. Tam tez jadl karme, smaczki i szyneczke z reki. Wszystko chetnie zjadal, a na szynke sie rzucal. Bardzo duzo pije, ale moze jest mu za goraco, a moze to wynik tego, ze przez wiele godzin podrozy nic nie pil ( od 7.00 do 14.00 ). Posiedzialam z Marlonem na tym dywaniku ponad godzine i z pewna doza niesmialosci, ale staral sie reagowac na czulosci. Lubi glaskanie, nadstawial lepetunke, buziaka do glaskania. Nawet w pewnym momencie polozyl mi lepetynke na kolanach i tak byl miziany. Na zawolanie reaguje, ale nie przychodzi. Jedynie wyciagal pyszczek przy smaczkach. Poznym wieczorem, ostatni raz przed spaniem wypuszczalam psiaki na ostatnia toalete. Marlon wychodzi po tym jak pociagne smycz, ktora ma przypieta do szeleczek. Ale juz powroty sa samodzielne i biegnie z ogrodu zaraz za Tosia i Grafim. Marlon przegryzl swoja smycz. Zdjelam mu ja na noc. Zostal tylko w szeleczkach. Wieczorem po raz pierwszy uslyszalam jak szczeka, bo dolaczyl do moich psiakow, kiedy obszczekiwaly suczke spacerujaca przed domem.
  8. Ewo - dziekuje pieknie za wstawienie zdjecia Marlonka. Z psiakiem wrocilam do domu po 14.00. Psiak cala drige grzeczny, cuchutki i wystraszony. Raz po drodze sie zatrzymalam, bo musialam do toalety, i zajrzalam do Marlonka. Maly wtulal sie w kotka, ktorego mu rano zabralam. Kocyk osikal, ale kotek jest caly :) Zapoznanie z moimi psiakami poszlo gladko ! Grafi byl wprawdzie zdziwiony nowym domownikiem i poznal Marlonka jako pierwszy, i zapoznanie poszlo spokojnie. Moge nawet stwierdzic, ze Marlon byl mu obojetny. Natomiast Tosia obwachala psiaka, i kompletnie zignorowala. Od razu chciala sie przytulac i miziac. Na malego troche warczy, ale jest od razu strofowana.
  9. Moje slicznosci :) Rozmawialam z Anecik i jestesmy umowione na transport psiaka w srode. Maluch zostanie podwieziony do polowy drogi, i z Kepna wroci juz ze mna pod Poznan.
  10. Od wtorku próbowałam odpisać i wreszcie się udało :)
  11. Dziękuję za wydumanie ! Myślałam nad transportem i na ten temat będę rozmawiać jeszcze z Anecik. Wiem, że Jej mąż wozi psiaki, bo juz w zeszłym roku prosiłam o przetransportowanie huskiego z Zamościa do hoteliku "Psiego Domku" w Poznaniu. Podobnie było z Fabia do kikou. Odniosę się jeszcze do hoteliku, do którego oddaję swoje psiaki. To domowy hotelik, w którym psiaki śpią w pokojach na kanapach. Pan zajmuje się swoimi 4 psami i pod opieką ma zwykle kilkanaście psów, w wakacje więcej. Moje psiaki są do tego przyzwyczajone. Grafi traktuje hotel jak swój drugi dom, bo ze schroniska trafił najpierw do hoteliku, do niego po dwóch dniach dołączyła Tosia i psiaki poznawaly się w hoteliku przez dwa tygodnie. Po dwóch tygodniach wróciłam z urlopu i zabrałam oba piesy do domu. Przyjechały już zakumplowane : ) Grafi lubi to miejsce. Tosia płacze, gdy je tam zostawiam. Ale chcąc podróżować psi hotelik wydaje się idealnym miejscem dla nich. Mieszkam sama i zostawienie psiaków komuś pod opieka nie jest możliwe. U mnie psiaki mieszkają w domu wraz ze mną. Śpią na swoich kocykach. W ciągu dnia biegają po ogrodzie. Jeśli muszę wyjechać na godzinę, dwie na zakupy, to przy ładnej pogodzie siedzą w 40 m zagrodzie na ogrodzie. W związku z tym, że otwieram salon groomerski, zdaję sobie sprawę z tego, ze moje wyjazdy pewnie będą rzadsze. Marlonek mógłby przyjechać do mnie pod koniec września.
  12. Dziekuje za zdjecia Ajki. Ładna pogoda sprzyjała pobytom na dworze. Niestety poza tym nic nie widać tzn. nie widać strupkow na pyszczku. Na kiedy Ajka ma umówione badania ?
  13. Tysiu kochana, czy mogę Cię prosić o skomponowanie tekstu do ogloszen dla Fabii ? Sama chciałam się za to wziąć, ale jakoś zabrakło mi weny twórczej....
  14. Poker dumaj dalej, i daj mi proszę znać jaką podjęłas decyzję co do Marlonka. Tak jak pisałam za wrzesień zapłacę, bo trudno by za mojego psa płaciły inne osoby. W październiku otwieram w domu salon groomerski i Marlon spa bedzie miał na 100 %.
  15. Kilka dni temu napisałam do Poker informację, że chciałabym wziąć do siebie Marlonka na dt z opcją ds, jeśli dogada się z moimi dwoma psiakami Tosia i Grafim. Teraz jestem na urlopie, do domu wracam 15 września. Marlon mógłby przyjechać do mnie pod koniec września. Po moim przyjeździe czeka mnie jeszcze montaż bramy wjazdowej, bo póki co mam 4 m wyrwe w płocie. Po montażu będę bardziej spokojna, choć wiem, ze Marlon nie ucieka, ale to różnie bywa. Wprawdzie nie wiem jeszcze jak Marlon do mnie dotrze, bo dla mnie jest za daleko, by z Poznania jechać samej pod Katowice. Koszt hotelowania za wrzesień biorę na siebie. Zrozumiałam, ze Poker akceptuje moją propozycję, choć obawia się oddawania psiaka do hotelu. Każdorazowo, gdy wyjeżdżam na wakacje lub do szpitala psiaki idą do hotelu. Moje są do tego przyzwyczajone, a Marlon - nie wiadomo...
  16. Ja pisałam sms, bo byłam przekonana, ze wysyłam na nr komórkowy. Przedstawiłam się, ale za problemy przepraszam. Udało mi się złapać internet, to zaraz wysyłam pw.
×
×
  • Create New...