MALWA
Members-
Posts
35928 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by MALWA
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
MALWA replied to elik's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Fado. Dzisiaj poszła moja stała za luty i marzec. -
Przeczytałam wnikliwie wszystkie opinie. Dziękuję za nie, bo wiem, że płyną one i z serca i z rozumu. Moje serce mówi mi, że chciałabym, aby Fabia żyła jak najdłużej w zdrowiu, spokoju, przy Kasi, u której jest bezpieczna i szczęśliwa. Ale rozum podpowiada mi, ze to najdłużej, to wcale nie oznacza, ze bez cierpienia. Myślę, ze w przypadku Fabii nie ma ścigać się z czasem. Fabia jest staruszką, bo dokładnie nie wiemy ile ma lat, na pewno co najmniej 14, i przy jej stanie zdrowia, nietolerancji narkozy, ciężkiego jej przechodzenia, kilku operacjach przy ropomaciczu i powikłaniach, nie ma co skazywać maleństwa na dodatkowy ból związany z operacją, zabliźnianiem, rekonwalescencja. Nie warto ryzykować, tak mnie się wydaje.... Wiele lat temu miałam podobny dylemat, kiedy to okazało się, ze mój psiak, który w życiu przeszedł niejedno, i zdrowie mu trochę szwankowało, w tym miał niewydolność zastawek, powiększone serce, nagle gorzej się poczuł. To był nowotwór płuc z licznymi przerzutami na obu miąższach. Postanowiłam, że nie będę operować psiaka, który ma 12 lat, bo rokowania niepewne, dwa ból po operacji, trzy przy chorym sercu i tak nie wiadomo jakby to się wszystko zakończyło. Weterynarz od razu mi powiedział, ze nie jest wróżka, a przy starszych psiakach, to różnie może być. Mój Cezar przeżył jeszcze trzy lata. Leczyłam chore serce, później jeszcze nerki. Nowotwór był, ale to było już coś na co nie miałam większego wpływu... Cieszyło mnie to, ze mój psiak żyje bez bólu, bez cięć, szycia, bez ran, dodatkowych leków, które obciążają serce i cały organizm. Te trzy lata, mimo, ze za chwilę już w demencji były jego spokojnymi latami bez bólu....odszedł sam we śnie....
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
MALWA replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Tysiu kochana, jesli mozesz, to zrob prosze ogloszenia dla Sebulka, nawet w miejsce tych, ktore ma Fabia, a ktora jak pisalam na jej watku nie bedzie juz oglaszana, bo z uwagi na nowotwor dom Kasi bedzie juz jej ostatnim domem... Wykorzystaj prosze informacje podane przez kikou, ktore zacytowala Ewa Marta oraz zdjecia wybrane przez Poker. Do ogloszen mozna pidac moj nr tel. Z gory dziekuje.