Jump to content
Dogomania

MALWA

Members
  • Posts

    35928
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by MALWA

  1. Zaglądam do ślicznego Albinka. I mocno, mocno trzymam za niego, by zdrowiał, a wynik histopatologii wyszedł pomyślnie. Dzisiaj przelałam moją deklarację za luty i marzec.
  2. Witam, zaglądam do Balbinki, szkoda, ze ciągle bez swojego człowieka na wyłączność. Domku - szukaj Balbinki, bo ona ciągle czeka. Poszło dzisiaj za luty i marzec.
  3. DDziekuje Kasiu za iformacje o Fabii. Czy mozesz napisac ile trzrba kupic puszek i na jak dlugo one starcza ?
  4. Przeczytałam wnikliwie wszystkie opinie. Dziękuję za nie, bo wiem, że płyną one i z serca i z rozumu. Moje serce mówi mi, że chciałabym, aby Fabia żyła jak najdłużej w zdrowiu, spokoju, przy Kasi, u której jest bezpieczna i szczęśliwa. Ale rozum podpowiada mi, ze to najdłużej, to wcale nie oznacza, ze bez cierpienia. Myślę, ze w przypadku Fabii nie ma ścigać się z czasem. Fabia jest staruszką, bo dokładnie nie wiemy ile ma lat, na pewno co najmniej 14, i przy jej stanie zdrowia, nietolerancji narkozy, ciężkiego jej przechodzenia, kilku operacjach przy ropomaciczu i powikłaniach, nie ma co skazywać maleństwa na dodatkowy ból związany z operacją, zabliźnianiem, rekonwalescencja. Nie warto ryzykować, tak mnie się wydaje.... Wiele lat temu miałam podobny dylemat, kiedy to okazało się, ze mój psiak, który w życiu przeszedł niejedno, i zdrowie mu trochę szwankowało, w tym miał niewydolność zastawek, powiększone serce, nagle gorzej się poczuł. To był nowotwór płuc z licznymi przerzutami na obu miąższach. Postanowiłam, że nie będę operować psiaka, który ma 12 lat, bo rokowania niepewne, dwa ból po operacji, trzy przy chorym sercu i tak nie wiadomo jakby to się wszystko zakończyło. Weterynarz od razu mi powiedział, ze nie jest wróżka, a przy starszych psiakach, to różnie może być. Mój Cezar przeżył jeszcze trzy lata. Leczyłam chore serce, później jeszcze nerki. Nowotwór był, ale to było już coś na co nie miałam większego wpływu... Cieszyło mnie to, ze mój psiak żyje bez bólu, bez cięć, szycia, bez ran, dodatkowych leków, które obciążają serce i cały organizm. Te trzy lata, mimo, ze za chwilę już w demencji były jego spokojnymi latami bez bólu....odszedł sam we śnie....
  5. Dziękuję Kasiu za informacje o Fabii, i dziękuję, ze przy niej jesteś ! Dobre i to, ze stan zdrowia nieco się zmienia i samopoczucie. Maleństwo zaczęło jeść, nie wymiotuje, jest bardziej żwawa. I normalnie się załatwia, a to znak, ze mocz nie zalega, i choć ta druga nerka pracuje jak trzeba.
  6. Jolanta08 - dziękuję za wystąpienie do Skarpety o pomoc dla Fabii !
  7. Dziękuję pięknie za wpłaty dla Fabii ! Teraz szczególnie pieniążki są jej potrzebne.
  8. Eliczku - przelalam dla Fabii 100 zl, w opisie wpisalam chyba, ze to za marzec, ale to juz niewazne, bo Fabii i tak potrzeba kasy.
  9. Mam informacje od Kasi, ze malenka dzisiaj je, pije, normalnue sie zalatwia. To znak, ze jelitka pracuja. Dzisiaj jest tez bardziej zwawa.
  10. Dziekuje pueknie za pomoc. Fabia nie korzystala z pomocy Skarpety.
  11. Dostalam sms od Kasi, i wiem, ze Fabiusia troche zjadla i ciut sie ozywila. Chyba jej lepiej po lekach. Po powrocie spalo malenstwo az do wieczora.
  12. Tysiu kochana, jesli mozesz, to zrob prosze ogloszenia dla Sebulka, nawet w miejsce tych, ktore ma Fabia, a ktora jak pisalam na jej watku nie bedzie juz oglaszana, bo z uwagi na nowotwor dom Kasi bedzie juz jej ostatnim domem... Wykorzystaj prosze informacje podane przez kikou, ktore zacytowala Ewa Marta oraz zdjecia wybrane przez Poker. Do ogloszen mozna pidac moj nr tel. Z gory dziekuje.
×
×
  • Create New...