Niektórzy są debilami na maksa :/ U nas po polach, chodzą takie 2 babeczki (z 3 psami łącznie). Wiele razy jak szłam z Torą i czasem też z dziećmi, to jak szły z naprzeciwka w naszym kierunku, to darły mordę, że mam zejść na bok, bo "one idą z psami". A ja idę z czym? z konie? słoniem? Zaznaczam, że to ich psy szczekają i rzucają się w kierunku innych psów. To dlaczego ta ja mam im schodzić z drogi?? Kiedyś zimą, szłam z Torą, Theodor na sankach i koleżanka z córką. I też z takim tekstem wyskoczyły. Ja je olałam (zawsze je zlewam :D) i jak już były prawie równo ze mną, to jedna zaczęła się wydzierać, że prosiły, żebym zeszła im z drogi, bo idą z psami. Odpowiedziałam tylko, że ja też idę z psem i skoro one nie mają nad swoimi kontroli, to to nie mój problem :D