Jump to content
Dogomania

joteska

Members
  • Posts

    2756
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joteska

  1. ucałowania w pycholki stadka Kajki od tymczasowo powiększonego stadka z tej strony netu;) tak nieśmiało chciałabym zasugerować aby na wsparcie dalszego leczenia i rehabilitacji Laury pieniążki zbierała Kajka, co o tym myślicie? Kajka i Brylant i tak bezpośrednio sami ponoszą koszty i nie wiadomo jak duże ich jeszcze czekają..Chętnie wspomogę choć grosikiem ale wolałabym już bezpośrednio wspomóc Kajkowe sanatorium " Pod Prezesem":evil_lol:
  2. losy psów się splatają... coś mnie tknęło, niepokojące sygnały by jednak jak najszybciej po sunię Tosie pojechać:shake: Tosia totalnie zapchlona, wychudzona, wystraszona z biegunka i wyciekiem krwawym z dróg rodnych- prawdopodobnie ma cieczkę. Po odpchleniu niemal całe czarne posłanko, męczyla sie całą noc, miała gorączkę. Zabrałam ją z miejsca gdzie przebywa piękny Donek ok. 7 lat w stanie krytycznym z rozlanymi wyłysieniami KRAWIACYMI- żywa krew i odchodząca płatami sierść, kołtunami, uszami zawalonymi po brzegi brązową wydzielną, ledwo chodzący, piszczący z bólu, trzepiący łepkiem, zaropiałymi oczkami, maksymalne wychudzenie:-(:-(:-( Pan kocha zwierzęta ale na swój sposób bo dramatu własnego psa , który błagał go o pomoc nie dostrzegał. Poryczałam się nad psem i nakrzyczałam na jego Pana zamiast wyrazić podziękowania, że Tosie zabrał na moja prośbę. Wielkie podziękowania dla Elizy, że Tosie z ogłoszenia tego Pana wyszukała i info dała , że szczylka koczuje przy torach:loveu: Z przyszłym domkiem Tosi jestem w stałym kontakcie, pięknie sie zoscjalizuje przy moich psach, już nie trzeba jej na rękach nosić bo wszystkiego sie bała. TZ przeszedł chrzest bojowy myjąc z jej siuśków 2 pietra klatki schodowej :evil_lol:- diamencik:cool3: bo mała nie zdążyła donieść ze strachu, że musi wyjść z mieszkania;) tak myślę, że Igorek miał wielkie szczęście w ogromie nieszczęść:roll: Igor od 2 dni jest na nowej karmie, bez biegunki ale zaczął lizać łapki:shake: Donka dawała mu 2-3 dni same puszki i chyba od tego momentu, obserwujemy do środy czy to jednak nie wynik zmiany karmy
  3. jetem bardzo załamana wizytą w okolicach Ostrowca Świętokrzyskiego, czy ktoś może mi pomóc w sprawie psa, który ma właściciela ale wymaga natychmiastowej interwencji bądź szybkiego przypilnowania sprawy na miejscu ?:-(:-(:-(
  4. kochani, to zibisz pisze z tym sie w 100% zgadzam, w warunkach domowych i pod opieką veta pies szybciej dojdzie do siebie- my możemy przecież domek wspomóc, tym bardziej że sytuacja jest złożona i włączyć sie w część diagnostyki przez zabraniem do domku. Oridermyl to kolejne testowanie- ma neomycynę, nie za duże spektrum działania, nie działa na pałęczkę ropy błękitnej- najgroźniejsza bakterie w uszach i ma ograniczone spektrum na działanie grzybów, Jest znacznie słabszy od Posatexu, ale w niektórych szczepach bakterii i grzybów- rewelacyjny, Czy powinniśmy leczyć w ciemno? Dick wg mnie [B]jak nie przed[/B][B] leczeniem to już teraz powinien mieć pobrany wymaz z uszu zrobiony posiew[/B] i wtedy wiadomo z czym sie walczy- daje taki preparat, który ostatecznie uszy wyleczy. Uszy są podstawą, jeśli jest infekcja uszu to będzie źródło zakażenia i znów może dojść do nawrotów zmian skórnych.. trudno mi jednak z vetem polemizować na odległość, sugestie napisałam. Uważam, że za 2 tygodnie po zakończeniu leczenia posatexem i skóry można psa przeciw wściekliźnie zaszczepić. Leczenie skóry musi łacznie trwać 6-7 tygodni nieprzerwanie. Dick wymaga teraz bardzo dobrej karmy, która wykluczy też tło alergiczne np. royal canin sensivity control- i to od już. Właściciela w umowie adopcyjnej zobowiązać do wykonania kastracji w ciagu np. 3-4 miesięcy po adopcji pod rygorem rozwiązania umowy adopcyjnej- jak już Dick osiągnie pełna formę, dostanie szczepienia przeciwirusowe i nabierze odporności- to wszystko jest mało wykonalne w warunkach schroniskowych . Jeśli posiew nie będzie możliwy zamieniłabym Posatex w Easotic na 10 dni wysłała do domu z zaleceniem wykonania wymazów i z tego posiewów kontrolnych zarówno z uszu jak i ze skóry sugestie mogę tylko na własnym doświadczeniu oprzeć, mając już onka ze schronu z zaburzeniami krzepnięcia krwi adoptowałam sunię- miała uogólnioną nużycę i gronkowca, duże wyłysienia i krosty- w schronisku rozpoczęto leczenie, jeździłamją co tydzień dokarmiać i dawać witaminy przez 2 miesiące trakcie leczenia, ale zabrałam jak już nie było zakaźnych sączących się ranek( sączące ranki zarażają) i zaczęła zarastać, zrobiłam jej w domu kąpiele lecznicze w Malasebie, który zabija i bakterie i grzyby- to w schronie nie było możliwe by kąpac psa co tydzień, pociągnęłam do końca leczenie w domu z dobrym jedzeniem i sunia po 1,5mies śladu choroby nie miała :)
  5. :lol: dziękuję za miłe słowo Kajko to takie budujące i miłe Tora ma umówiona wizytę u veta ginekologa we wtorek, będzie też miała podstawowe badania, a już jutro ja odrobaczę i odpchlę. U Roberta dziś przegryzła kabel elektryczny i jadła śledzie w occie bez cebulki:crazyeye: ale na szczęście jest cała:p pies Roberta ma jakieś wyłysienia i nie chcę by za długo miała z nim styczność:roll: dziś przyszła wpłata od Eluni W. 30 zł na Igora - bardzo Ci kochana moja duszo dziękujemy:loveu: masz złote serdusio i łączymy sie z Tobą w żałobie po mamie:-(:-(:-( tak nagle odeszła...dziękuję, że mimo tych strasznych przeżyć pamiętasz o Igorze
  6. [quote name='zibisz']Siemka All! posłałem co nieco dla Dicka ,chciałbym sie dowiedzieć jak wygląda sprawa (formalności adopcji,ewentualne koszty....na PW)w tym schronisku jak również godziny otwarcia i dokładny adres,jutro albo pojutrze chciałbym podjechac do Futra i zobaczyc jak zareaguje na nowego kumpla,.......(dzis w godzinach wieczornych pozwole sobie przedzwonic jeszcze do Pani Anety)[/QUOTE] może jest jakiś link na schron to będą informacje :) trzymamy kciuki za spotkanie i jesteśmy bardzo ciekawi relacji z niego Zibisz wczoraj przyszła od Ciebie wpłata na Dicka 100zł :multi: bardzo Ci Dick dziękuje!!!:loveu: i my też:lol::Rose: poniżej załączam faktury z gabinetów, one nie obejmują dermafitu, który wysłałam wcześniej [IMG]http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/384495_303340806369474_100000806723184_793357_2102479934_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/407421_303340839702804_100000806723184_793358_300995849_n.jpg[/IMG] rozliczenie na 05.01: 92,85 zł - 62.86 zwrot za Dermafit wysłany do Kalisza 05.01. zibisz 100zł:loveu: [B][COLOR=red]stan konta: +129.99[/COLOR][/B]
  7. oj szkoda, może naliczono cenę pobytu w klinice? przecież to tez kosztuje nie poddajemy się, trzeba walczyć dalej, ja tez dorzuce ale bliżej drugiej połowy miesiąca trzymaj się Kanisku, dzielna psinko
  8. dziękuję, też mam taką nadzieję. Donka wie, by bacznie go obserwować na tej nowej karmie, jakoś ufam w Hillsa, ma dość dobre proporcje i skład minerlany. Rozmawiam tez z Donka o tym, że chyba lepiej szwy po kastracji były wyjmowalne nie wchłanialne, podobno rany wtedy szybciej się goją i nie ma odczynów , reakacji na szwy, a wy co sądzicie? miziam choć wirtualnie kochanego Igorka, jestem z nim myślami i nie zapominam, choć teraz zajmę się tą szczylką Torą z torów bo inaczej nie umiem:razz:, moje serce jest zawsze blisko Igora:loveu:
  9. spoko cioteczki, będzie dobrze :) za granicę? - od razu na myśl przyszła mi Ukraina:angryy:. Dziękuję Olu i Elu za miłe krzepiące słowa. Olu gdyby nie Ty wiele istnień na Paluchu już by nie było, nie wspominając o olbrzymim odsetku adopcji, które idą przez Twoje ręce i dzięki Tobie:loveu:.moje działania sa na małą skalę, pojedyncze, wyrywkowe, na co mogę sobie pozwolić w granicach rozsądku ( choć mój TZ myśli inaczej:evil_lol:) i możliwości. Mała Tora z torów ma już domek zarezerwowany w Krakowie :) Państwo będą czekać, są starsi i nie są na tę chwilę zmotoryzowani, mała nie może tam gdzie teraz przebywa zostać z różnych przyczyn. Dla jej dobra i bezpieczeństwa zabezpieczę ją w Wawie od podstaw odrobaczenie, odpchlenie, szczepienia, podstawowe badania i ogląd ginekologa czy nie jest w ciąży, ew sterylizacja i Tora idzie do domeczku :) zresztą i Lusi mojego syna umawiam sterylizację ale po zakończeniu laktacji najwcześniej możemy Lusię zaopatrzeć na przełomie styczeń/ luty, więc Tora ew. będzie pierwsza. Jutro pogotowie J&K rusza znów na południe:evil_lol:
  10. i ja sie wzruszyłam bardzo, wielki szacunek dla Ciebie Kajeczko!:loveu::loveu::loveu: malutki kangurek wpatrzony w Ciebie bardzo! to niesamowite jak ładnie stara sie to łapeczkę tylna obciążać i manewruje ogonkiem dla równowagi. A jaką szybkość ma ten Laurowy kangurek w podskokach na lizanko i zachęty do zabawy!:evil_lol: widać jak chudzieńka ta łapeczka, nie wyobrażam sobie co było przedtem, chyba same kostki bez mięśni? Sabinka kochana dziewczynka, bardzo wyrozumiała:lol: dziękujemy Ci za te filmiki, to takie budujące:multi:
  11. [quote name='Kajka_72']Igorku, ja i tak wierze w Twoj cudny , wymarzony domek :-) znajdzie sie ....jestem pewna :-) Jolu pozdrawiam :-)[/QUOTE] Kajeczko, dziekuję, też wierze w domek Igorka jest bardzo blisko i w zasięgu, w to, że nie będzie na niego długo czekał muszę tylko sprawnie i rozsądnie rozplanować jego kastrację- Donka ma sie dowiedzieć o ceny i możliwości u siebie a ja u siebie, wybierzemy dla niego co najlepsze no i ważne czy bedzie tolerował zmienioną karmę, czy stan skóry będzie stabilny- jeśli tak to by znaczyło, ze alergia u Igorka jet malo prawdopodobna, a wszystkie zmiany jakie miał były po prostu z zaniedbania i niedożywienia
  12. jak patrze na łapkę w wersji 1 to az mnie ciarki po plecach przechodzą:angryy: jak ona musiała cierpieć ból niesamowity, totalnie niestabilna łapina z rysujacymi po wszytskim wystającymi z kości pretami i jeszcze ten koniec pręta wbity prosto w same kolano , który dodatkowo poszarpał co było jeszcze zdrowe :-( łapka 2 pieknie złożona i ustabilizowana :multi:, widać, że kosteczki pracują, pewnie dr będzie się upewniał czy jest zrost w RTG przed wyjęciem biedne maleństwo:roll: nie wyobrażam sobie zatem rtg drugiej łapeczki:shake: czekamy na filmik cierpliwie;)
  13. jeszcze trochę fotek z pieleszy domowych i spacerku :) [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/398040_302556809781207_100000806723184_791819_1779924961_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/394909_302556679781220_100000806723184_791816_1225274274_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/386697_302556886447866_100000806723184_791821_2003783590_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/406373_302556723114549_100000806723184_791817_1078765756_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/400475_302556553114566_100000806723184_791813_1433365308_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/392298_302556496447905_100000806723184_791812_36009683_n.jpg[/IMG]
  14. dziękuję dziewczynki za odwiedzinki :) Tak Olu myślałam o kagańcu ale mamy mała pozytywna progresję w zachowaniu Lusi, na sylwestra była u nas 2 dni z synkiem, bardzo boi sie hałasów a wystrzałów to szaleje po ścianach. Zastosowałam metodę o której mi kiedys wspominałaś- ograniczania przestrzeni - u mnie ma spory kennel ptzykryty recznikiem, w którym czuje sie bezpiecznie :), z nią trzeba bardzo spokojnie pracować, jest kłębkiem nerwów i ciagle spięta by bronić. Udało mi się wykorzystać kennel nie tylko dla poczucia bezpieczeństwa ale też dla obserwacji jak moje psiaki i jej synek sie bawią w domu wykonując te szybkie ruchy np. przy bieganiu za piłeczką- tak by zobaczyła, że wtedy nic złego sie nie dzieje i to przynosi efekt. Na wspólnym spacerze Boston tez podskakuje i biega więc Lusia nie ma wyboru- jest bezpośrednio przy mnie obserwując stado jak niespokojna i pipiskuje ( jest korygowana) lub jak spokojna wtedy dopiero daję jej dołaczyć do stada na obwąchiwania. Na spacerze zywo i źle reaguje na obce psy, ostrzega stado- próbuję jej pokazać, że my wszyscy tego nie oczekujemy :) i jesteśmy spokojni, stabilni- powoli ale to do niej dociera. Cieszę się z tych małych kroczków w przód w jej oswajaniu Lunia w uległej pozie [IMG]http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/390590_302556393114582_100000806723184_791810_1316123897_n.jpg[/IMG] Lunia refleksyjna [IMG]http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/374665_302556599781228_100000806723184_791814_687095135_n.jpg[/IMG] Lunia ciekawa [IMG]http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/397299_302556643114557_100000806723184_791815_2065621859_n.jpg[/IMG] Lunia zadowolona [IMG]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/395456_302556763114545_100000806723184_791818_673858708_n.jpg[/IMG] Lunia ze stadkiem- razem, Bostonek uwielbia wujka Azara i bardzo sie jego trzyma :) [IMG]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/408322_302556853114536_100000806723184_791820_1117470768_n.jpg[/IMG]
  15. do Igorka doszła dziś paka karmy i puszki na dotuczanie :) mała Tora z torów ma już namierzony stały dobry i sprawdzony domek w Krakowie, szukamy pilnie transportu
  16. już się robi :) widzę, ze poście rozliczeniowym 130 ja już jestem na etapie lutego 2012 :evil_lol: - sorki za pomyłkę w dacie przelewu do gabinetu vet dziś przyszła wpłata cioteczki owczarkowej Baska91 30zł na konto pięknotki- bardzo Ci dziekujemy za wsparcie !:Rose::buzi: obecny stan konta Dicka +92,85:sweetCyb:
  17. [quote name='eliza_sk']No tak, ta a jaka inna :) Viris była tam rano przed nim widocznie. Jolu wysyłam ją w poPatrolowe i poGapowe fajne miejsca. Jeden dom na prawdę super, wysłałam i czekam. Trzymaj kciuki, bo może nie będzie trzeba jej wywozić na północ.[/QUOTE] Elizka, to daj mi proszę ostatecznie info dziś bo ja nie mogę tak kręcić rodziną z wyjazdami i wydatkami, stado domowe mi się zbuntuje:evil_lol:, karma i micha dla małej zamówiona, przygotowane posłanie itd. Robert trzyma ją luzem, jest nieprzekonany co do kastracji i sterylizacji:cool3: obawiam sie czy ona nie zaciążyła, bo tak naprawdę po ząbkach sądząc nie wiadomo w jakim jest wieku i czy nie już po pierwszej cieczce- musi być na szybko w tym kierunku zbadana- tak uważam ale trzymam kciuki oczywiście
  18. czy to ta mała z torów co ja Robert zgarnął?
  19. :crazyeye::multi: ale to super wiadomość- taka opcja, że domek już teraz przejmuje część sterów i walki w leczeniu jest wielką sprawą:multi: niestety leczenie uszków potrwa:shake: chyba będzie konieczność posiewu i wydatki jeszcze nas czekają by Dickusia doprowadzić do stanu zdrowego młodego chłopaczka wklejam maila od dr Anety Witam serdecznie! Jak jestem w schronisku to czyszcze Dickowi uszy. W uszach jest przewlekły stan zapalny: rumień, grudki. Nie ma w nich lejacej ropy, bardziej nadkażenia grzybicze. Ten stan zapalny może być wywołany alergią. Jak leczenie nie przyniesie efektu, zrobimy wymaz i badania labolatoryjne. Pozdrawiam serdecznie!
  20. cioteczki, jak czasem zdarzy się telefon o chłopaka onka z ogłoszenia ( a takich telefonów nie jest dużo) to niektóre domki mogłyby być dla suni- o Tosce intensywnie myślę, dla żywego chłopaka niekoniecznie, jest szansa by sprawdzić sunię jak reaguje na dzieci takie około 5-10lat i ew. koty, wiem, ze to może być trudne ale może jest szansa?
  21. anett, a może hotelik? z DT o tyle cięzko, ze biedaczek nie może mieć schodów do pokonania:shake: a co ew. z hotelikiem terierka oni sie właśnie przenieśli i maja w nowym lokum więcej miejsc, ocieplane pomieszczenia, nie jest tani ale to zawsze jakaś opcja tam jest Seniorek z warszawskiego Palucha http://www.dogomania.pl/threads/214978-13-letni-ONEK-ju%C5%BC-w-hotelu-)-Mo%C5%BCe-kto%C5%9B-jest-ch%C4%99tny-aby-podarowa%C4%87-Mu-domek-Prosimy.. tez grosikiem wspomogę ale niestety małym
  22. e tam szybka, same wiecie, że nierzadko czas odgrywa dużą rolę. Wczoraj sunia ledwo wymsknęła sie tuż przed pędzącym pociągiem jak relacjonowali dróżnicy:shake: jest już zaanektowana i bezpieczna u Roberta za co bardzo dziękujemy:lol: poznała kota i dorodnego belga, szczylka nie może nadziwić sie na swoje odbicie w lustrze i podszczekuje:evil_lol: zjadła, siku w domu zrobiła i już sie klei ;) Rober nie ma smyczy więc będzie puszczana na posesję, transport czwartek- piątek Robert poszukuje od połowy grudnia swojego zaginionego psiaka, objechał okoliczne schrony i przechowalnie- bez skutku:-( [URL]http://tablica.pl/oferta/zaginal-owczarek-niemiecki-piekny-2-letni-jasne-podpalenia-pokazuja-ze-ma-cos-z-huskiego-IDAtP7.html[/URL] a co tam u Tanera słodziaka słychać, nie rozrabia?
  23. szkoda , ze na tym plakaciku nie ma info, że suczka miała guza na brzuchu, to chyba bardzo charakterystyczne i trudno normalnemu człowiekowi przeoczyć rozpadającego się nieładnie pachnącego guza, chyba, że ten potwór trzymał ją w jakiejś komórce i nigdzie nie wychodziła:-( nie mogę zapomnieć jej spojrzenia i takiego poddanego pochylenia łepka z filmu strasznie, strasznie skrzywdzonego psa :-(:-(:-(
  24. [quote name='Wessi']Chętnie dorzucę jakiś grosz tylko po 10 stycznia teraz wziełam znajdę z drogi i troszkę sie wyłożyło od serca ,aby nic jej nie brakowało :))[/QUOTE] Wessi, dziękujemy!!!:loveu: czyli biedaczka z drogi uratowałaś :) wielki szacun! Elu, dokładnie tak, teraz Igorska tuczymy ;) dziś przyszła wpłata na Igorka od cioteczki kika_krk 25zł bardzo dziekujemy :buzi::iloveyou:
×
×
  • Create New...