Jump to content
Dogomania

joteska

Members
  • Posts

    2756
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joteska

  1. ta piątka to tylko na ferie zimowe :), zresztą nie jest wielką filozofią ogarnąć względnie zdrowe wyleczone psiaki i o nie dbać, doglądać jak się to lubi, u nas tylko największy Azar wymaga szczególnej troski, u Ciebie Kajko wszystkie i po jakich poważnych przejściach zdrowotnych- to ja chylę czoła :loveu: tym bardziej teraz jak miałam namiastkę co oznacza ogarnąć 5 pycholków, a prezesa fakt brakuje :evil_lol:
  2. podnosze zadziornego jamniorka i trzymam kciuki za badania krwi :) zdrowiej Eluniu
  3. Mieszkam dość niedaleko tej ul Marcholta, mogłabym sprawdzić dla innej bidy jeśli oczywiście nie chodzi o onka/ onkę na łańcuch
  4. przyszłam dopomóc choćby dobrym słowem na zaproszenie sary- za późno :-(:-(:-( tak nagle to sie stało, biedny Bizon pomoc była tak blisko, coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, że nawet dni odgrywają wielką rolę :shake: śpij spokojnie Bizonku :candle:
  5. mnie sumienie gryzie do dzisiaj ...:-(:-(:-( bardzo mnie gryzie i potrafię sie przyznać, że nie zażądałam kategorycznie wezwania weta do eutanazji psa przywiezionego już w złym stanie do hospicjum , konającego przez 2 dni bo był weekend i byłyby duże wydatki choć były na to środki, bo wierzyłam ślepo....tylko prosiłam, popełniłam błąd a za mają naiwność pies odszedł w niehumanitarny sposób i bardzo ciężko mi z tą myślą :shake:. Nasuwa mi sie jeden wniosek- musimy wiedzieć w jakich warunkach faktycznie przebywają nasi podopieczni w hotelach czy hospicjach i jakoś to kontrolować, uznawać fakty a nie teorię życzeniową mając na względzie dobro całkowicie od nas zależnych bezbronnych psów trzymanie psa w kagańcu w wymuszonej pozycji na grzbiecie z jego starszym kręgosłupem by wyschnął oklejony odchodami jest dla mnie czymś niedopuszczalnym i Czarodziejka tu niczego nie ukrywała trzymam mocno kciuki za Sako, za jego wolę życia, życzę mu by wywalczył sobie życie !!! nawet jeśli nie będzie ono długie. I bardzo Winter dziękuję za trzeźwy umysł, determinację i pomoc dla Sako jakich w odpowiednim momencie zabrakło mi
  6. :evil_lol: sama bym nie dala rady, tak dobrze nie ma :lol: zdjęcie w zatrzymaniu przy wejściu do lasu a robi je Diament co prowadzał na spacery 3 sztuki a ja 2 czyli obsługa 2-osobowa, aż takim "zaklinaczem" to nie jestem :evil_lol: Boston z Tosią czyli młodzież kręcili takie zawijasy z radości, że by sie wszystkie poplątały :laugh2_2:
  7. sunia jest przepiękna, wychuchana, zadbana, czyściutka i błyszcząca, łapeczki pewniejsze- nie te same! - tak przyjemnie i ciepło na sercu jak sie patrzy na te zdjątka szkodniczka :loveu: Kajko, to kawał nadludzkiej mozolnej cierpliwej wielkiej roboty, będę Ci nieustannie za to dziękować jak i za pozostałe Wasze psiaki :buzi:
  8. Campari trochę schudła, jak jej apetyt?, jak znosi te mrozy? teraz staruszkom ciężko
  9. trzymamy kciuki i nasze wszystkie łapki mocno i wytrwale za zrośnięcie łapeczki Laury :) Kajko, tez odwiedziłam wątek Sako i się załamałam, ze swojego niedługiego doświadczenia na dogo wiem jedno, jeśli ktoś odmawia mi eutanazji i wezwania weta do konającego zagłodzonego po 2 operacjach cierpiącego psa bo jest sobota-niedziela, bo to będzie drogo choc na koncie psa są zebrane niemałe środki, fundacja widząc jego stan wiezie go do raju pisząc , że jest senny bez żadnych zdjęć i konkretnych info to we mnie budzi się więcej niże czerwona lampka... Ten pies konał w męczarniach 2 dni:-(:-(:-( , skonał w grymasie i skurczu ale podobno bezbólowo bo na Traumeelu...nie boję sie bana, bardziej zależy mi na psach i mocno trzymam kciuki za Sako, podziwiam i dziękuję Winter za jej determinację! Słowa to nie wszystko a zwłaszcza pisane... Wolf122- dużo wcześniej była Sara i długo czekaliśmy na jej nowe zdjęcia, nie było odzewu na wątku owczarkowym - na szczecie Marta szybko jej znalazła domek po założeniu odrębnego watku, może teraz Bunia też będzie miała nowe aktualne zdjątka od Marty co może dopomóc w ogłoszeniach bo te co sa na wątku są dość stare Kajko, tak bardzo z głebi serca się cieszę,że Laura jest u Ciebie,za ten komfort i czystość sumienia, że kangurek ma najlepszą opiekę :) przesyłami buziaczki:loveu:
  10. Cioteczki, Donka5 nie ma na razie netu, więc nic nie pisze. W info smsowego wynika, że Igor jeździ do veta przy okazji wożenia córeczki Donki do szkoły lub vet przyjeżdża- ucho jest zakraplane, tabletki antybiotyku doustnego skończył po 10dniach w niedzielę, łapki są ok, apetyt ma :) będę chciała przy najbliższej okazji go odwiedzić Na ogłoszenia cierpliwie czekamy, nie ma problemu Wczoraj wieczorem skończył się pięciopycholkowy czterołpakowy urlop z socjalizacją Luny w stadzie- mamy małe ale jakże cieszące i satysfakcjonujące postepy, Luna po raz pierwszy się wybiegała i nie atakowała współtowarzyszy, boi się jeszcze świata zewnętrznego ale przy nas w dużym stadzie i konsekwentnie korygowana nabrała już troszkę pewności by sie wyłączać na chwilę ze stresu. Vedze ranka pieknie zarosła, jak zwykle wiedzie prym w zabawach, Tosi oczka pomimo kropelek i przemywania świetlikiem jeszcze łzawią ale mniej. Azar ma znów ma właczony cortaflex za Twoją rada Kajko bo po 5 dniowych wycieczkach wybrykach w zasniezonym lesie w młodym towarzystwie dziewczyn nadwyrężył się a to przecież niemłody już chłopak, znów troszkę zaczął ciężej wstawać z posłania. Bostek zgubił mleczaki dolnych kiełków, ma przystrzyżoną bródkę i sierć nad oczkami oraz poduszek łap- wybiegał sie i wybawił z psiakami, nauczył nosić patyczki i aportować piłeczkę. Fajnie było, szkoda, ze do pracy wracać trzeba:roll: bo bym wolała sie po lesie z psami wałęsać i bawić, karmić i tylko patrzeć jak bezproblemowo cieszą się życiem, każda chwilą:loveu: mocno Was też ściskamy i pozdrawiamy :iloveyou: [IMG]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/417982_324530067583881_100000806723184_841677_1975696580_n.jpg[/IMG]
  11. jestem i ja, bo nie może być inaczej... jakie to okrutne i bezwzględne- postępowanie takiego pseudowłaściciela:angryy: jak sunia to znosi, w jakim jest stanie psychicznym? Cieszę sie. ze trafiła do miejsca, gdzie ma super opiekę. Czy jest zdrowa cioteczki?
  12. ślicznotka z Mony:loveu:, widać, że jest w lepszej formie:multi: A wilczyca ziewała czy miała coś do powiedzenia?
  13. dziękujemy Ewa, jest za co :) super, że sunia już od razu może mieć spacerki i kontakt z cioteczkami a staruszek z kimś wychodzi?
  14. dziękuję za gorące serducha i buziaki :loveu::loveu::loveu: i za to, ze o Igorku pamiętacie:multi: Igorek rozpoczął drugie opakowanie kropel do uszu z antybiotykiem na 10 dni i mam nadzieję, uszko będzie konsekwentnie czyszczone jak mądrze nam doradziła Kajka- bardzo za te rady dziękuję, nie mam doświadczenia w leczeniu ucha psiego ale widać, ze jakoś analogicznie do dziecięcego ;) mam nadzieję, że kaski z tych zaliczek starczy na veta. Na razie jestem goła i wesoła:evil_lol: marne groszyny na koncie i dzis musiałam jeszcze swoim podopiecznym karmę zamówić bo mamy resztki, ale za to wesoła bo mam 5 słodkich pycholi i brzucholi w obsłudze 24 h/ dobę pierwszy raz w życiu- od Was wymiziane i wypieszczone:lol: marze o tym dniu kiedy Igor znajdzie ciepły wrażliwy dom:roll: , czasem myślę, ze może coś źle robię, że on tak długo czeka. Może wykupić mu jakieś wyróżnione ogłoszenia? myślicie, ze po zakończeniu leczenia ucha można go kastrować?
  15. Tess27, bardzo Ci dziękujemy za to co zrobiłaś dla Roxy :loveu::buzi: , to dzięki Tobie sunia żyje i jak po łańcuszku serc mamy dziś taki najwspanialszy najsłodszy widok na świecie, Roxy dostała od losu bardzo dobry, wrażliwy i ciepły domek- teraz ma to na co w pełni zasługuje :multi::multi::multi:
  16. ojej, super by było ! kciukasy trzymamy mocno :)
  17. buziaczki dla Kajkowego stadka z kangurkiem :), my ciągle tu przychodzimy i przychodzić będziemy ;) czekamy na wieści o czarnym pycholku
  18. Beka, dobrze to ujęłaś czym kończy sie wierność człowiekowi dla staruszka... dziękujemy Ci za to, że opłacisz Dinie sterylkę. Starszuszek pięęękny, taki smutny. serce sie kraje:-( Dorzuce swoje skromne 10 zł stałej dla Dinusi, bo gasnąca w schronie starsza onka Sara znalazła domek :) przy tej całej zimowej poszusze adopcyjnej:shake:
  19. sunieczka z przyjaciółmi [IMG]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/409253_322004591169762_100000806723184_836436_643328050_n.jpg[/IMG] na ulubionym dywanie z kotem Rudolfem w tle ( niezłe miejscówki :evil_lol:) [IMG]http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/425882_322004651169756_100000806723184_836438_114905189_n.jpg[/IMG] nareszcie w swoim ukochanym domku :loveu: [IMG]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/428260_322004844503070_100000806723184_836441_12585329_n.jpg[/IMG]
  20. Przybywam szybciutko ze świeżymi jak bułeczki wieściami :) poniżej mail z domku Roxy: "witam! Przepraszam za zwłokę z przesłaniem zdjęć "mojej córuni",ale nie miałam zrzuconych zdjęć na komputer.Roxy nazywa sie teraz "Brendi" bardzo ładnie reaguje na wołanie,jest nadzwyczajnym psem :łagodnym, posłusznym, zaczyna być wesoła (biega zataczajac kregi, interesuje się kotem "Rudolfem") Powoli zaczynamy się uczyć co znaczy słowo "siad", reaguje na słowo "spacerek"i nie kładzie się na podłodze kiedy zakładamy smycz.W pierwszych dniach nie reagowała na nas kiedy wracaliśmy do domu, teraz kiedy usłyszy klucz w zamku czeka na nas pod drzwiami i merda ogonkiem.Myślę że z każdym dniem będzie lepiej.My ją bardzo kochamy i cieszymy się że jest z nami.Byliśmy u weterynarza , waży 32 kg i jest w dobrej formie, jeszcze raz dziękujemy , że nam "Roxy" zarekomendowałaś, wszystko to co zamieściła na stronie internetowej p.Anetka charaktyzując nasza "Roxy - Brendi", jest najprawdziwszą prawdą.Sąsiedzi bardzo się cieszą , że mamy po stracie Maxa nową "córeczkę".Mamy dużo zdjęć naszej "panienki",przesyłamy niektóre, ale obiecuję że wyślemy płytę ze wszystkimi zdjęciami. Pozdrawiamy i całujemy gorąco z zimowego Krakowa Małgorzata i Marek B." Roxy- Brendi z Pańcią [IMG]http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/404461_322004624503092_100000806723184_836437_2073852200_n.jpg[/IMG] sunia z rodzinką - 3 pokoleniową :) [IMG]http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/425857_322004691169752_100000806723184_836439_935971902_n.jpg[/IMG] i jeszcze trochę pysia ... [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/431136_322004747836413_100000806723184_836440_1879649421_n.jpg[/IMG]
  21. Gosiu, czekam na Twoje propozycje czasowe Brunio nie lubi zadziorasów :evil_lol: w pewnym sensie jesteśmy podobni;) miziaki dla puchatego zwierzaka:loveu: i jeszcze raz wielkie podziękowania dla Ciebie furciaczku za cudowną opiekę nad Brunkiem:loveu:
  22. hurrraaa :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Saruniu, bądź szczęśliwa sunieczko :loveu:
  23. zostawianie go to duże ryzyko, zwłaszcza z uwagi na mróz, ruch drogowy i podkulewanie, w takich przypadkach dni moga odgrywać dużą rolę o jego losie. On nie ma schronienia- nie ma ocieplanej budy ze słomą udało Ci sie dodzwonić do TOZu? jest jakiś odzew z telefonów? w te mrozy adopcje stoja , DT przepełnione, może zająć bardzo duzo czasu znalezienie go a psiak nie ma go dużo...może choć jakiś doraźny tymczas lub docelowo hotel by nie musiał iść do schronu?
  24. cioteczki, chyba u Czarodziejki jest wolne miejsce w hospicjum...dla Amancika to może być bardzo ciężka zima, staruszek juz tak długo czeka... co wy na to?
  25. oj z domkami ciężko, jak na przekór potrzebom do warunków pogodowych cięzko nawet znaleźć kącik dla bezdomnych bied zamarzających tym mrozie:shake::-( Donce5 udało sie dziś do Grójca do veta pojechać, Igorek miał czyszczenie ucha i dostał drugie opakowanie kropel. Donka5 bardzo Ci dziękujemy :) :multi: Donka 5 pisze, że uszko w lepszym stanie, ropy nie ma. Koszt wizyty z kroplami 70zl i paliwo 25zł. Elu, Igorek jest po prostu chłopaczkiem z jajeczkami:evil_lol: nie żeby napastliwie ale jakby okazja była lub TEN zapach to tak, chętnie skorzysta po czasach posuchy schroniskowej ;).
×
×
  • Create New...