Jump to content
Dogomania

joteska

Members
  • Posts

    2756
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joteska

  1. trzymam mocno kciuki :thumbs:, niech się rozdzwonią te telefony :modla: anetko, DONnko a czy była już kontrola tego drugiego zgrubienia ma listwie? jak sie suńka czuje?
  2. to fakt, DONnka pracuje jak pszczółka na wysokich obrotach ale zawsze pamięta ;) Zaglądam do Laureczki i Kajeczki by podnieść na duchu, wesprzeć, życie musi iść dalej... ale wiemy jakie to czasem trudne jak z mięśniorkami Lary Kajko, udało sie już odbudować całkowicie mięśnie tylnej łapeczki? przesyłam buziaki:loveu:
  3. Sokół wygląda na bardzo zadowolonego :) piękny dostojny onek w bibliotece :) bardzo dobre rezultaty w leczeniu takich wycieków dają krople Maxitrol, super, że będzie miał konsultację:multi:
  4. gameta, urwałam się z innego nurtu, choć dryfujemy po tych samych wodach. Czy jest szansa dla Campari by zajęła się nią Magda tak jak zajęła Gromem? czy dyrekcja schroniska na Paluchu da jeszcze szansę Campari tak by sunia najmniej ucierpiała w tej zawierusze? nie rozumiem kwestii uśpię bo nie mam gdzie zabrać w kontekście pomocy staremu bezdomnemu psu tak samo jak nie uśpię niech odejdzie w agonii z ranami lub chorobą nowotworową w kontekście pomocy staremu bezdomnemu psu ( co mogło też spotkać Sako i inne psy przedtem). Czemu staruszki nie są adopcyjne może być wynikiem braku dobrej woli adoptującego jak i wydającego do adopcji. A tak dużo jest też chętnych na te starowinki?
  5. [quote name='DONnka']Mocno trzymam kciuki za jutrzejszą kastrację :thumbs::thumbs::thumbs: Będzie dobrze Igorku :loveu: A jak już będzie po wszystkim przypomnimy się cioci Hitoshi ;)[/QUOTE] Tez trzymam mocno :) będzie szybko i po bólu :wink::cool2: bądź dzielny ! :drink1:
  6. [quote name='ewu']To też można zmienić, dla dobra suni...Zapraszam nieśmiało. Warto... dla Campari.... też myślę, że dzika i wiekowa może być jeszcze zaadoptowana jak czytam propozycje z morbitalem, to mam deja vu watku Sako :-( tylko jeszcze bez odleżyn w ciemnym zimnym pomieszczeniu na skobelek:shake: ... a może są jeszcze inne możliwości by Campari pomóc najbardziej przykre jest to, że tych najważniejszych ustaleń nie było pomiędzy opiekunkami a fundacją na bieżąco, do dzisiaj była na wątku cisza ze strony opiekunek i fundacji - myślę, ze wiele osób by pomogło jakieś odpowiednie miejsce dla psychiki i stanu zdrowia suni znaleźć, tak jak było w przypadku już zabranych psów
  7. cioteczki miałam czasowo zablokowane konto, nie wiem czy to się nie powtórzy :roll:, skopiowałam nr r-nku dla Kanisa Martika@Aischa i Cantadorra jest za co dziękować, to olbrzymia pomoc :):multi: Igorek ma ok.7-8lat, pychol posiwiały
  8. melduję sie Sokoła na wołanie Kasi wspomogę go na razie jednorazowo, o stałej będę intesywnie myśleć, poproszę nr konta na pw cieszę się bardzo, ze przed zacnym dziadulkiem lepsze jutro :)
  9. załamałam sie czytając fb, morisowa to najlepsza opiekunka na Paluchu, dbająca bardzo i oddana pomocy psom, z duzym doświadczeniem, dla schroniska to olbrzymia strata nie rozumiem dlaczego tak jest, że nie ma dialogu, rzeczowej dyskusji, ustaleń... martwię sie o Campari
  10. Farelek dzielny chłopaczek aż serce rośnie:loveu: aniu, a jak wypróżnienia? stosujesz siemie lnianie?
  11. [quote name='beka']Tyle ludzi ja odwiedza, smutno jej bedzie w Teresinie :([/QUOTE] a tam nie będzie mieć spacerów ? kiedy przypuszczalna przeprowadzka? przytulam Dinkę
  12. kurde... coś nie tak .. pytałam u Donki5 w warunkach domowych, na razie nie ma miejsc ale będę miała rękę na pulsie bo chyba ma być adoptowany podrosteczek, teraz Iwona przyjęła też starszą onkową suńkę do kojca i jest "zapełniona", a mokry nosek nie obniży na 10zł? może ich jeszcze prosić...
  13. mam pytanko o "dostępność" veta w hoteliku raszka i czy jest szansa, by z uwagi na stawy chociaż trzy spacerki dziennie zamówić w pakiecie? tak...w drodze wyjątku? ;-) dorzucę stałej 10 zł, przepraszam, że tak skromnie:oops:, postaram sie w miarę możliwości jakiś dobry preparat na stawy dorzucić Cantadorra, nie ma za co dziękować, jestem u Kanisa od "początku" tak jak Ty, dla niego :) choć pamiętam, chyba raz nazwałam go Rexiem:evil_lol: inne sprawy nie maja żadnego znaczenia. Czyli mamy 130 zł , [COLOR=darkorange][B]brakuje 170 zł stałych deklaracji[/B],[/COLOR] kto się kochani jeszcze dorzuci? :modla::modla::modla: Kanis potrzebuje bardzo naszej pomocy
  14. też zaglądam do sunieczki, jak miewasz się Kajko? kangurek grzeczniejszy? jesteśmy z Wami, cieplutko pozdrawiamy :calus:
  15. oględnie podsumowując: czekamy na info od Cantadory odnośnie hoteliku,warunków itd. w hoteliku zazwyczaj nie ma problemu z podawaniem tabletekw hoteliku mamy stałych deklaracji 100 zł; kakadu 50zł, p. Kasia 50 zł [B]brakuje 200zł[/B], czy ktoś może coś dorzucić? Kanis powinien dostawć w miarę dobrą karmę na stawy, będzie potrzebowal dodatkowych środków na leki, preparaty i ew. veta może popytać jeszcze na fb czy ktoś da mu stałą deklarację- podkreślić, że zbiera na hotel
  16. [quote name='beka']Podnosze biedaka. Czy to znaczy że z jego łapami nie da sie już nic zrobić? sa jakieś zdjęcia rtg?[/QUOTE] beka, Kanisek miał już po operacji konsultacje 2óch bardzo dobrych ortopedów we Wrocku i na na razie dostał leczenie przeciwzapalne, może jeszcze kakadu podsumuje bo chyba na teraz zabiegi odpadają, Kanisek miał RTG jest na początku watku- ma asymetryczna dysplazje
  17. Kajeczko, to chyba wymaz weźmiemy, jest kilka dni po skończeniu zakraplania ale lepiej mieć pewność. dziękuję Donka5 :) faktycznie sierściucha mu na podgardlu odrosła :multi: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Z_Vtb1n3Aio/T0pphFD2WZI/AAAAAAAAA0M/nDbu6R2vUgs/s640/zdjecie%2520172.jpg[/IMG] :crazyeye: chłopaczek wypiękniał [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-tWknC4pcR_M/T0ppmv29BVI/AAAAAAAAA0s/VFxGbJwE46Y/s640/zdjecie%2520181.jpg[/IMG] i zmienił proporcje ;) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-dOrMdIA0RvQ/T0ppadqK-dI/AAAAAAAAAzs/53dLSv_Ni5E/s640/zdjecie%2520163.jpg[/IMG]
  18. mam pytanko co to za hotelik? terier? jakie ma tam zapewnione warunki? czy rozumiem, że zbieramy deklaracje stałe? też uważam, że czekanie do wiosny na hotelik to nieporozumienie, nie możemy psa przerzucać jak przedmiot ( schron- lecznica- dt- schron?) chyba lepiej dla niego po tych wszystkich przejściach od razu docelowo hotelik Ty kakadu dajesz 50zl dobrze zrozumiałam? może zbierajmy [B]deklaracje stałe[/B] i umieszczaj je w pierwszym poście by była jasność jakie sa zapotrzebowania by psa przenieść pomijając ten mega dług ile masz na dzisiaj uzbierane, bo nie mogę sie połapać w pierwszym poście- prawie 459zł?- to niech może psina jedzie? a z dr albo sie wyjaśni albo powoli spłacamy... to przecież bezpański psiak, dr nie poczeka?
  19. witajcie cioteczki, dziękuję za odwiedzinki :) , witaj Kamilo u Igora :multi: Igorek ma kastrację w najbliższą środę , oczywiście już sie denerwuję, wiem, ze niepotrzebnie i na zaś ale nic na to nie poradzę ;) liczę na to, że Igor to silna "sztuka", tak wiele już zniósł i przetrwał, ciągle na antybiotykach... ale teraz jest w dobrej ogólnej formie, więc jest szansa, że zabieg zniesie dobrze:roll: wczoraj Igor dostał wsparcie od moich koleżanek z pracy Krysi J 50zł oraz Renaty K 30zł na zabieg kastracji, bardzo Wam dziękujemy za wrażliwość i pomoc :Rose::iloveyou: przepraszam, ze czasem tak żebrzę i opowiadam o Igorze a Wy mnie nie przepędzacie:evil_lol: zapewniacie o gotowości doraźnej pomocy w przyszłości :) i to jest niesamowite :loveu: przypuszczalny koszt kastracji ok 200zł- 250zł bo jeszcze z czyszczeniem ucha Kajko, masz doświadczenie w leczeniu uszu- czy teraz po leczeniu brać wymaz na posiew z tego konkretnie ucha?
  20. mam kilka pytań do opiekunek - czy oddałybyście swoje psy do tego hospicjum zwłaszcza w okresie zimowym i spały spokojnie? - czemu znając dokładnie warunki w hospicjum nie szukałyście jej innego miejsca w tzw. międzyczasie? -czemu nie wierzycie w umiejętności adaptacyjne Campari, socjalizację z człowiekiem? czy ona ma jakieś zaburzenia neurologiczne uniemożliwiajace jej ta naturalną predyspozycję jaką maja inne psy? - nie macie wątpliwości odnośnie zestawionych zdjęć sprzed zabrania ze schronu i w czasie kontroli- sunia dokładnie tak samo zachowuje się do człowieka, układa ciało, jest nieufna i wycofana- czy jest wiarygodna progresja w socjalizacji skoro jej nie odwiedziałyście by to ocenić? - dlaczego nie chcecie dać szansy Campari by spędziła starość w lepszych warunkach z bliskością człowieka? - pomoc- ilość czy jakość? chce przy tym wspomnieć, że mamy dziką sunię ( ze szczenięciem) cudem złapaną z okolicy trasy szybkiego ruchu, dziką i bardzo skrzywdzoną, bojaźliwą, z agresywnymi reakcjami w stosunku do psów i innych ludzi- ona staje sie po 4 miesiącach spokojnej pracy normalnym psem pomimo, że nie mamy profesjonalnego przygotowania i doświadczenia by ja obłaskawiać- dajemy jej podstawy do tego by nam zaufala i czuła sie bezpiecznie. Uważam, że wiek psiaka nie ma tu znaczenia,każdy pies żyje dniem dzisiejszym, Sako też nabrał zaufania do człowieka przez ostatni okres swojego godnego życia
  21. [quote name='Marycha35']Dla Laurki buziale w czarny nochal:) A z Sako jak????[/QUOTE] Sako odszedł...[TM*] :-( Winter i Kajka zrobiły dla niego wszystko co możliwe Kajko, jesteśmy z Tobą, wiem, że przezywasz teraz ciężkie i trudne chwile ale proszę nie zamartwiaj się :glaszcze:
  22. :-(:-(:-( jeśli zmiany były nieodwracalne to była słuszna decyzja, nigdy by nie wstał:-( Winter podjęła wszelkie działania by go ocalić i wyleczyć do końca wyczerpując wszystkie możliwości, by nie zgnił za życia... Kasiu dziękujemy Ci ,że dałaś mu na koniec jego drogi swoje serce i troskliwą opiekę, jesteśmy z Tobą i łączymy się w smutku.. Zegnaj dzielny Sakulku :candle:
  23. [quote name='morisowa']Jakie warunki panują u Czarodziejki wiedzieli wszyscy od dawna. I piali z zachwytu. Oddałam tam dzikiego psa świadomie. Nie oddałabym go do znanych mi, dobrych hoteli z wewnętrznymi kojcami. Mówimy tu o starutkiej suce. Nie o młodym dzikusie do socjalizacji i w efekcie do "normalnej" adopcji. Campari znałam i próbowałam oswajać kilka lat. A wiele dzików wyprowadziłam na (mniej lub bardziej) prostą. Swojej decyzji nie żałuję. Nadal będę się o nią martwić i o nią troszczyć. Chciała gryźć ze strachu? Załatwiła się pod siebie ze strachu? Jeśli ktoś czytał wątek/zna psa to się chyba nie dziwi tym oczywistym zachowaniom. Guzek? tak wiem, było o tym pisane na samym początku. I nie zamierzam z tego powodu kroić psa, któremu nie wiadomo ile zostało. Przypominam, że gdy sunia jechała do Czarodziejki nie wiedzieliśmy czy jeszcze wstanie, czy pożyje trochę czy wszystko nie skończy się za tydzień- dwa.] Bardzo proszę o zachowanie rozsądku. Nie niszczcie ostatnich miesięcy życia schorowanemu, dzikiemu psu. nie dałaś odpowiedzi czy sunia tam zostanie. Wybacz, ale ja warunków do końca nie znałam. Nie byłam tam, Jesienią otrzymałam info, że pomieszczenie ma być ocieplane steropianem i mają być wstawione drzwi. Nie zamierzam niszczyć życia psu - szczerze nie wiem co masz na myśli. Jak zobaczyłam zdjęcia Sako straciłam zaufanie co do opieki, nie wiem jak można spać spokojnie gdy za ścianą w zimnie cierpi pies, ma wymieniane kocyki schnące na mrozie, trzeba nie mieć serca, jeśli go nie ma to chociaż sie ulitować i bić na alarm- na pewno kto może by pomógł . Jeśli Ty masz zaufanie zostawiam to Twojemu sumieniu. Możesz rozdysponować moje wpłaty jak chcesz bo one były dla Campari.
  24. odwiedziny u sunieczki- ślicznej panieneczki :) gryzę pazury co z operację Sako, przy zacisniętych kciukach to trochę trudne ale jakoś... ;) Kajko, wielki szacun dla Ciebie, że pomagasz i doradzasz Winter!
×
×
  • Create New...