Jump to content
Dogomania

joteska

Members
  • Posts

    2756
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joteska

  1. [quote name='furciaczek']Dramat...po prostu. Myslalam zeby jutro do weta jechac, duzo wrazen jak na jeden dzien tez nie za dobrze. Ale jak go zobaczylam wiedzialam ze nie ma co czekac i prosto do kliniki. Wniszczony okropnie, odwodniony masakrycznie, tak bardzo ze od razu kroplowke dostal w biegu doslownie. Pierwsze wyniki nie najgorsze, zobaczymy co dalej. Skany wkleje jutro bo padam na pysk. Cala droge szczekal, caaaly czas...glowe mam wielkosci ogromnej dyni i zanik sluchu:evil_lol: Ma jakis uraz do weterynarzy, chcial moje wetki zjesc. Ciezko bylo cokolwiek zrobic, ale masa stresu i wrazen wiec nie panikujemy. Damy mu troszke czasu i wtedy bedziemy martwic sie zachowaniem, teraz najwazniejsze zdrowko. W domu dramat, rzuca sie na drzwi, szczeka itd ale tez dajmy mu ochlonac troszke. Piekny..zniszczony pies:( [/QUOTE] Furciaczku, wielkie podziękowania:iloveyou: , za transport i szybka wizytę u wetek! wole nie myśleć o tym co by było gdyby nie owe zrządzenie losu i Twoja pomoc by szybko po niego pojechać. . A to pyskacz , Ciebie jakoś od razu sie usłuchał, trzeba wierzyć, ze i to uda się podszlifować pod Twoim okiem Niedowaga tak ponad 20kg... Z tego co Gosia mówiła Cezar ma całego podbrzusze oklejone odchodami, zaschnięta twarda skorupę- będzie tez musiał być wykąpany. Na jadło rzucił się z wielkim apetytem.
  2. [quote name='DONnka']Jotesko, jaki On jest piękny :loveu: To faktycznie było chyba zrządzenie losu, że Igor i Dinka prawie w jednym czasie znaleźli takie fajne domki i dzięki temu mogłaś wyciągnąć Cezara :multi: Żeby tylko udało się go wzmocnić i żeby już nie wyskoczyły żadne przykre niespodzianki z jego zdrowiem :modla: Ufam Tobie i furciaczkowi :):):) Wiem, że Cezar będzie miał najlepszą opiekę Przeniosę na Cezara moją deklarację stałą dla Dinki To niewiele, ale zawsze coś No i oczywiście będę pomagać na wszelkie inne sposoby :) DONneczko pięknie dziękuję:Rose:, to coś to aż coś!
  3. [IMG]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/404717_435397896497097_858884224_n.jpg[/IMG][IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/401099_435397926497094_1154052275_n.jpg[/IMG]
  4. [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/s720x720/540071_435397686497118_421555780_n.jpg[/IMG][IMG]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/390494_435398239830396_380266112_n.jpg[/IMG] tu IGor czesany po kąpieli, zobaczcie jak sie nadstawia i jaką minkę zadowolna ma. Xenia była zazdrosna to Kuba musiał ja też poczesać ;)
  5. [IMG]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/s720x720/184059_435398163163737_1476932407_n.jpg[/IMG][IMG]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/s720x720/644035_435398076497079_612901673_n.jpg[/IMG]
  6. [quote name='Beta&Czata']Jestem - przebrnęłam. Do końca listopada nie mogę nic na stałe zadeklarować, ale kilka groszy od czasu do czasu przekażę. Czyje konto - Fur ? (jeśli tak, to go nie mam:lookarou:...)[/QUOTE] Dziękuję pięknie Eluniu, będę skarbnikiem Cezara, na prośbę przysyłam nr konta na pw dziś przyszła pierwsza wpłata na chłopaka 30zł od Alli Chrzanowskiej:multi: koszty badań Cezarka na dziś- jutro z kroplówkami, zastrzykami, badaniem krwi, moczu i usg to 130zł transport do weta 30zł Cezar jest w domu ale nie chciał sam zostać w pomieszczeniu, płakał i drapał w drzwi, także może chodzić sobie swobodnie po domu i odpoczywać, zainteresowany podwórkiem, teren zamknięty to mógł sobie też swobodnie pochodzić
  7. [quote name='auraa']Wołałam, wołałam i ktoś mnie wysłuchał:lol:[/QUOTE] ano, innej opcji nie było;) auraa, przyszła Twoja wpłata 20zł- bardzo Ci dziękujemy:loveu: Dziś Dinka zjada już z apetytem cała michę mięsa i zmieszaną z karmą, jak zostaje sama nie rozrabia- była dziś sama 2 godziny, nie zrobiła żadnej szkody- grzeczne suczydełko nasze:multi:, Pan jest z niej dumny. Sądzę, ze TZ może pakować powoli manatki i opuszczać Śląsk a mi laba sie skończyła;)
  8. no to bedę wklejac sukcesywnie :) [B]prośba czy jest zgoda darczyńców by przekazać spadek Igorkowy w kwocie [COLOR=red]48,03 zł [/COLOR]na Cezara z mojego podpisu?[/B]
  9. wg wetek Cezar miał może jeszcze kilka dni, żyły zapadnięte, jest wyniszczony... jakaś opatrzność jednak czuwa nad nim:roll:
  10. Witamy Natka :) u Cezara i na Dogo :) dziękujemy za oferowana pomoc, deklaracje Cezara , wpłaty, wydatki będą rozliczane przeze mnie w poście #4. Tam wpisywane będą tez wpływy na jego konto i od kogo. Na razie chłopaczek jest bardzo słaby:shake:. Szczekał bo był niespokojny ale ledwo stoi na nogach, chwieje sie , pokłada. W lecznicy wetki powiedziały, że nie puszczą go bez kroplówki- jest odwodniony, czaszka zapadnięta. Teraz Gosia siedzi z nim na kroplówkach, Cezarek przysnął. na razie z wyników wiemy, że mocznik jest ok UFF- w wynikach schroniskowych był mocno podwyższony, baliśmy się, ze ma mocznicę, że sa uszkodzone nerki. Czekamy na resztę wyników dzisiejszych, druga część będzie pobrana jutro jak będzie kurier by zawieść je do innego laboratorium. Trzeba mimo to zbadać też mocz. Usg będzie miał jak ochłonie, bo przy całej swojej słabości trochę boi się i broni przed badaniem- za dużo wydarzeń naraz.
  11. [quote name='Alla Chrzanowska']Przelew zlecony:) Gosia od roku ma doga-rezydenta, Bigusia. Wszyscy chcieli go... uśpić, a Biguś żyje i ma się bardzo dobrze. Tylko dzięki Gosi i Kubie.[/QUOTE] Allu dziękuję Ci bardzo bardzo :) Cezar własnie opuścił schronisko! podobno jak tak chudzieńki, ze zdjęcia z lipca z wystającymi kości biodrowymi i żebrami sa "dobrym" stanem psa. Ma cuchnąca biegunkę i zaropiałe oczy, cały smierdzi. Furciaczek wiezie go od razu do wetek na badania krwi i usg. Wcześniej w schronisku była mowa, ze ma uszkodzoną wątrobę. Cezar ma też zaniki mięśni, głównie tylnych łap, sa troszkę słabe ale z RTG sie na razie wstrzymamy bo nie kuleje by go ze wszystkim od razu nie stresować bo musiałby mieć znieczulenie do zdjęcia. Z radością wskoczył do auta zabierającego go ze schronu. Jest pobudzony, szczeka na przejezdżajace pojazdy. Cezar najpewniej nigdy nie był wychowywany, szkolony jak przypuszczaliśmy. Jego właściciele oddali go po 8 latach jak już dosyć mieli psa nie dostrzegając własnej winy i zaniedbań, co więcej odwiedzili go w schronie dając nadzieję, po tej wizycie popadł w rozpacz i jego stan zaczął sie pogarszać. Do ludzi, których zna jest przymilny, do obcych niezbyt wylewny, obojetny- typowy owczar. Cezar to głęboka woda zdrowotna i wychowawcza ale wierzę, ze uda się choć w części nadrobić zaniedbania - jak widać dobre jedzenie i posłanie to nie wszytsko. Od dziś zaczyna nowe zycie!
  12. jestem u chłopaczka, tak sie cieszę, że rany sie goją, super :)
  13. i co z wizytą? odbyła się? szkoda by domek długo czekał, to wielka szansa dla sunieczki
  14. super wieści, Marco już w hoteliku :)
  15. [quote name='auraa']Przelałam deklarację za wrzesień i oczywiście przeznaczcie ją zgodnie z potrzebami.....[/QUOTE] Dziękuję auraa:loveu: możesz mieć satysfakcję, to dzięki Twojemu wołaniu, Twojemu wątkowi suna ma ostatecznie dom i wierzę, ze będzie szczęśliwa i kochana :)
  16. [quote name='Alla Chrzanowska']Świetnie, że będzie u Furciaczka:) Znam Gosię, byłam u niej w odwiedzinach w sierpniu, bo cały czas mamy u niej dogi (w tej chwili aż czwórkę, w tym dwa zabrane 4 dni temu interwencyjnie w tragicznym stanie). I okazuje się, że ... poznałam wtedy Dinkę. Jednak psi świat jest mały:) Gosia i Kuba całe serce wkładają w pracę z takimi skrzywdzonymi psami. Cezarku! Teraz będzie już tylko dobrze i jeszcze lepiej, zobaczysz. Jotesko! A co tam, za 30,00 zł nie zbiednieję (i tak kasy nie mam, i tak:), u mnie licz od września, przecież teraz kasa najbardziej potrzebn, tylko daj mi znać, czy konto to samo, co na Igorka, to zaraz zrobię przelew.[/QUOTE] Allu, bardzo Ci dziękuję! :multi: :Rose: tak konto to samo. Widziałam te dogi w albumie furciaczka, to maskara do czego można doprowadzić psy:-( w jakich warunkach trzymać i jeszcze uważać, że jest wszystko w porządku. Furciaczek często karmi je gotowanym, bo muszą sie odbudowywać, Cezar tez byłby na tej kuchni do czasu diagnozy, ze spadku doślemy Gosi na mięcho i ryż. Co do hoteliku, zgadzam sie w 100% bywałam tam i widziałam na własne oczy ile pracy, czasu i serca oboje wkładają by psom było dobrze, toż to praca prawie 24h na dobę.
  17. [quote name='Kajka_72'] Termin sterylki Laurki mamy wyznaczony na piatek 28wrzesnia. Mam nadzieje, ze sunia zniesie ja dobrze chociaz na mysl o kolejnej narkozie dostaje gesiej skorki :( Laura niestety wciaz jest bardzo "cieta" na kazde czworonozne stworzenie. Nawet prezes ja omija szerokim lukiem. Szczerzy zeby i jazgocze jakby chciala pokazac swiatu, ze ona TU rzadzi. Wierze, ze po sterylce troszke sie uspokoi. Poki co zameczamy ja spacerami i bieganiem delikatnym przy rowerze. Pileczka rzucana juz sie znudzila. Nie ma parcia na takie rozrywki za to lubi biegac przy rowerze. Jak ma solidnie spalona energie jest troszke spokojniejsza. Trudny charakter ma dziewczynka i mimo naszej naprawde ciezkiej pracy ma klopot z akceptacja innych stworzen. Jest bardzo niestabilna i nawet Maksio-amstaff, uosobienie spokoju i lagodnosci ,kazdy z pieskow chce sie z nim bawic, rozmiekczacz serc najwiekszych agresorow, pies ktorego jeszcze nikt nie sprowokowal do pokazania zebow, -zrobil to przy Laurce. Najpierw nastawial jej dupcie do powachania, zapraszal do zabawy,pozniej spokojnie przygladal sie jak ta szaleje z wscieklosci, na koncu pokazal zeby i od niej odszedl. Ta z kolei chciala go zjesc na sniadanie :( Nie poddajemy sie jednak. Wciaz bedziemy z nia pracowac. Nauczy sie :) Dla nas to sloneczko i aniolek. Kocha pieszczoty, oblizuje rece ...jest super , do zwierzat wredota . Operacji przedniej lapki nie bedzie. Dr stwierdzil, ze dopoki tak fajnie sobie radzi -nie ma potrzeby lamac lapki. Nadbudowane miesnie i brak bolu pozwalaja jej na swobodny ruch. Biega fajnie i ogolnie ma sie swietnie. [/QUOTE] o matulu swięta:crazyeye: a to Laura diablica jedna. Jak czytam ten opis to mi staje w oczach nasza Tośka. One dwie to by i stado bawołów przegoniły;) o ile by się nie zjadły. Ale sterylka może bardzo pomóc, naszej Toście już po miesiącu jakby charakterek stępił się, stała sie bardziej zgodna w stadzie, choć dominuje, myśli w większości o zabawie i ruchu, zaczęła sie uczyć, skupiać, hormony sie wyciszyły. Tak sobie myślę jak miała ciąże urojoną po pierwszej cieczce, czy to nie z miłości wielkiej i w dobrych warunkach instynktownie ( hormony) usilnie broniła stada i jeszcze chciała NAS wszystkich wykarmić:evil_lol: Jeszcze sczeka, jezy sie i pokazyje zebole ale zdecydownie rzadziej i już tylko na obce zwirzaki, jak podchodzą jet ok. trzymam kciuki za zabieg! 1-2 dni i dziewczynka dojdzie do siebie, choć wiem niepokój to okropny przesyłam buziole:kiss_2:
  18. [quote name='Marycha35']Piękny, smutny smok:( Cholera jasna, ci pseudowłaściciele mogliby chociaż finansowo pomóc! Szkoda, że nie widzą swojego psa!!!! Tfu!!!!![/QUOTE] dokładnie Marysiu o tym samym myślałam, niechby zobaczyli jaka jest cena pociągnięcia smyczy, gdzie oni mają serca by po 8 latach skazywać psa na coś takiego? mogli wezwać szkoleniowca, nie wiem, trochę zadziałać, szukać mu domu, jakiś wysiłek zrobić za swoje błędy ech...
  19. Jesteście kochani, jesteście! :sweetCyb: dziękuję bardzo! :loveu: :loveu::loveu: ale niespodzianka o mało z krzesła nie spadłam :) dziękuję za deklaracje, za serce, za gotowość pomocy temu cierpiącemu chłopakowi :) jeszcze zrobimy z biedaka psy! obu był tylko wyzdrowiał, oby nic poważnego:shake: Jutro jest wielki Cezarowy dzień, furciaczek jedzie po niego rano a potem jak się tylko uda i czas pozwoli prosto migiem do kliniki na badania, trzymajcie kciuki u Gosi miejsce Dinkowe jest domowe, powinien od razu poczuć sie chociaż trochę lepiej, koszt jak u Dinki 400zł, z karmą zobaczymy jakiej mu trzeba i co sie z nim dzieje, na razie Gosia będzie go dokarmiać ryżem z mięsem bo podobno jest bardzo chudy i w kiepskim stanie. Pani Dyrektor powiedziała, że to niemal ostatni moment dla Cezara i się ucieszyła. mamy opłacone miejsce Dinkowe do 24.09 więc jeśli jest zgoda na razie Cezar do tego czasu będzie na tym bazował i jest trochę czasu by zbierać na chłopaka, dzięki adopcji Dinki i Igora z bazarku Taygi i unixeny też będzie większy grosz - będzie za co diagnozować na szybko, w pewnym sensie te psiaki otwierają mu drzwi na wolność. Będą tez koszty transportu dla furciaczka, jestem jej niezmiernie wdzięczna, ze się zgodziła i pomoże
  20. [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/539460_435733656463521_1363382359_n.jpg[/IMG] Panu Darkowi trochę ciężko zrobić Dince zdjęcia, bo ona hasa i jest ruchliwa ;) podobno zjadła ryż z mięsem, niedużo ale zaczęła jeść to najważniejsze
  21. [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/564252_434445576592991_2016786836_n.jpg[/IMG] matko jedyna! Ewunia, MIK-Jozefow dziękuję Wam kochane ! :Rose: :loveu: [COLOR=#ff0000][B]DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERCA WSZYSTKIM, KTÓRZY WSPIERALI I TROSZCZYLI SIĘ O DINĘ , POMAGALI, RADZILI, WOZILI, KARMILI, GŁASKALI I DBALI O NIĄ[/B][/COLOR]:loveu:
  22. dziękuję, że jesteście z Cezarem :):Rose: za oferowane wsparcie, początek to głęboka woda i trochę loteria, musi być szybko zdiagnozowany- nie wiadomo ostatecznie co mu dolega, leczony, odrobaczony, wymyty poprosiłam furciaczka by trzymała domowe miejsce Dinkowe dla Cezara, chłopak był od małego w domu, może łatwiej mu będzie dojść do siebie, w boksie albo nic nie je albo jest pobudzony- myślę, że to potworny stres mam nadzieję, ze na dniach przy pomocy Gosi uda sie Go wyciągnąć:modla:
  23. wierzę, że Igorek zostanie w swoim domku na zawsze, tak jak Państwo mówili od początku :) kochani zajrzyjcie proszę na watek innego skrzywdzonego oneczka, który zapada sie z ogromnej tęsknoty w schronie, zaczął chorować, czas dla niego i szanse nieubłaganie mijają, serce pęka :-(. Czy będzie kiedyś szczęśliwy tak jak Igor? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/232403-Cezar-najsmutniejszy-ze-smutnych-onków-ma-tylko-numer[/URL]
  24. [quote name='furciaczek']Miod na moje styrane serducho:loveu::loveu: Dziekuje Jotesko za wiesci :) Tak patrze na te zdiecia i dochodze do wniosku ze musze zainwestowac w jakis dywan:evil_lol:[/QUOTE] podejrzewam, że długo by sobie nie poleżał:evil_lol:
×
×
  • Create New...