-
Posts
5698 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Roszpunka
-
SZCZENIĘTA Z KIELC - szukają domków. Aktualizacja str.1.
Roszpunka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Santa śliczna, skoro tak przybiera, to może onek z niej wyrośnie :crazyeye: -
Komandos Sabcia melduje: Misja - ZNALEŹĆ DOM - ZAKOŃCZONA :)
Roszpunka replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
[quote name='erka'] Ale poważnie, to raczej łapanie małpiszona na Dinkę, w siatkę, czy inaczej, raczej nie jest możliwe na tym pasie zieleni. Nawet w nocy cos tam pewnie jeździ i to by było niebezpieczne. W tamtym miejscu, to tylko klatka -pułapka wchodzi w grę.[/QUOTE] Daję słowo - o drugiej w nocy jeżdżę tam ja albo Wąglikowa, nie żadne coś :) -
[quote name='eliza_sk']Ty Roszpunka, bez takich mi tu, bo rekonwalescenta to Tobie na tymczas przywiozę :roflt: [/QUOTE] U mnie na tymczasie może być wyłącznie rekonwalescent, ze względu na papugi :) Ale może na razie się wstrzymam z przyjmowaniem kotów, bo mam w domu jednego takiego, co by kotka chętnie schrupał ;)
-
Obyś miała rację... Pakunkowi potrzebny własny, osobisty domek :)
-
Świętokrzyskie jakie cudne, czyli moja dzika Frida :)
Roszpunka replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
Jeszcze i[B] TY[/B] ? Mój TZ ma specyficzne poczucie humoru... Muszę go jakoś rozsądnie podejść, żeby się nie bał zbierać szczeniaków z rowów ;) -
Masz rękę Agula, zakładaj wątek kolejnemu psiakowi :)
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Roszpunka replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Przeczytałam cały wątek od samiutkiego początku :) Zostaję tutaj, będę czytać i zachwycać się fotkami psiaków :loveu: Jasza, teraz już jestem pewna, że się nie poddam, wiem, że warto czasem postawić na swoim ;) -
Świętokrzyskie jakie cudne, czyli moja dzika Frida :)
Roszpunka replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
Tego się trzymam :p Wczoraj stwierdził, że musimy kupić duuuuży garnek :roll: Bo jak chcę Fridę zatrzymać, to może zostać - do Bożego Narodzenia i będzie z niej rosół :crazyeye: No tak mi na nerwach gra, że :mad::mad::mad: -
I telefony milczą...
-
Świętokrzyskie jakie cudne, czyli moja dzika Frida :)
Roszpunka replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
Długo by pisać... Na razie czekam, patrzę ze spokojem na ich wzajemne "czajenie się" i nie reaguję na zaczepki pt "kiedy wydasz tego psa". Z drugiej strony, uwielbiam, kiedy mam alarmujący telefon - "gdzie jest ten mały pies", bo TZ wrócił właśnie do domu, przeszukał mieszkanie a Fridy nie ma... ;) a ja akurat zapakowałam ją w samochód i wybrałyśmy się na wycieczkę albo po córkę do przedszkola. Nie wydam jej, choćby nie wiem co. Zaiskrzyło tak, jak z moją Diunką - od pierwszego spojrzenia :) Ta psinka jest dla mnie stworzona, cudowne, energiczne, bystre stworzenie, takie rozbrykane i jednocześnie potrafiące się skupić i wykonać polecenie... Lubi jazdę samochodem, dla mnie to bardzo istotne, bo z psiakami poruszam się bardzo często na spore odległości, a jazda zarzyganym autkiem do przyjemności nie należy (wiem coś o tym, niestety) Jest jeszcze troszkę lękliwa, ale z każdym dniem nabiera odwagi i wkrótce będzie dobrze :) -
Świętokrzyskie jakie cudne, czyli moja dzika Frida :)
Roszpunka replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agula99']Przekupić TZ-ta!!! :)[/QUOTE] Ten akurat mało przekupny niestety :roll: Znajdzie się i na niego sposób... tylko na razie nie wiadomo jaki :shake: -
Trzymaj :) Jeszcze jej nie mamy, za to trzyma się jednego miejsca, więc nasze szanse są spore.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Roszpunka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Psotka, czyli zdobycz Wyroczni (Wielkiej Ery) już w domku. Pan, co prawda myśliwy, na szczęście były, jest również zapalonym wędkarzem, więc psinka będzie miała okazję powędkować:) Pani urocza i bardzo miła, obawiam się tylko, że sunia może szybciutko zaokrąglić się nadmiernie :) Oboje emeryci, ale stosunkowo młodzi, w dodatku pozytywnie nastawieni do sterylizacji. Niedawno odszedł im psiak, teraz szukali do adopcji zwierzaka w potrzebie. Co roku oddają swój 1% na ŚTOZ, pytali też, czy karma i legowisko przyda się w schronisku. Za dwa tygodnie ich odwiedzę, ale sądzę, że to będzie tylko formalność.