-
Posts
5698 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Roszpunka
-
Zawsze mnie to irytuje i martwi, kiedy ludzie wybierając psa kierują się przede wszystkim jego wyglądem. Co z tego, że Pan przyjedzie z dzieckiem i będzie ok, skoro później może wydarzyć się wszystko...
-
Komandos Sabcia melduje: Misja - ZNALEŹĆ DOM - ZAKOŃCZONA :)
Roszpunka replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
Dopiero dotarłam... Rany, ale się cieszę :multi::multi::multi: Dziękuję Dziewczyny :loveu: jesteście WSPANIAŁE!!! Czekam na sygnał, że Sabunia już u Mag.dy i zmieniam tytuł wątku :) -
[quote name='barb']To chyba dobrze o nim świadczy ?[/QUOTE] Tylko teoretycznie - skoro tłumaczę, że psiak nie nadaje się do dzieci i tak jest napisane w ogłoszeniu, to powinno chyba dotrzeć. Wiem, że Pako w ogłoszeniach ma śliczne zdjęcia i chyba tym się ludzie kierują.
-
Nic nie wiem na temat tego Pana - rozmawiałam w czasie prowadzenia samochodu, więc trwało to krótko, niemniej jednak dwukrotnie. Pan jest skłonny podjechać z Katowic do Kielc, żeby zobaczyć, jak psiak reaguje na dziecko. Napiszę szczerze - raczej nic z tego nie będzie, nie wezmę na siebie takiej odpowiedzialności...
-
Komandos Sabcia melduje: Misja - ZNALEŹĆ DOM - ZAKOŃCZONA :)
Roszpunka replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
Teraz chyba w Kielcach nie pada (nie wiem, jestem daleko) więc pilnuje budki, w czasie deszczu sobie w niej siedzi. Nie będzie przecież hrabiance doopka moknąć... -
W tym przypadku to nie o Pakusia bym się bała ;)
-
Boję się, bo on humorzasty i nie wiem, jak zareaguje na tak małego dzieciaczka... Moja córka ma 7 lat i od urodzenia mieszka z psem - ona radzi sobie z Pakunkiem nad podziw dobrze, ale kilka razy w młodszych latach została skarcona przez moją sunię, więc jest wyszkolona ;)
-
Komandos Sabcia melduje: Misja - ZNALEŹĆ DOM - ZAKOŃCZONA :)
Roszpunka replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
Prawie ją jędzę małą miałam... Gdybym miała choć cień podejrzenia, że spryciara siedzi w budce, podeszłaby ostrożniej i zakryła wyjście. Wyprzedziła mnie dosłownie o ułamek sekundy, potem obszczekała i z odległości dwóch metrów obserwowała, co majstruję przy jej budce. Patrzyła, jak odjeżdżam, na pewno później była w budce, bo widziałam wybebeszony ze środka kocyk. Tak sobie myślę, gdyby jutro padało (ważne, bo wtedy się chowa) można by się zakraść od strony skrętu w Klonową i znienacka podnieść budkę do pionu. Gdyby w niej była, to super, gdyby nie, to trudno. Podchodzić warto kiedy jadą samochody - hałas tłumi odgłosy. Sabunia nie jest taka czujna, kiedy po jedzonku drzemie w ciepłej budce, skoro dała się tak zaskoczyć... -
Jeszcze nie... Za to dzwonił Pan w sprawie Pakusia - napalony jak szczerbaty na suchary, chociaż ma roczne dziecko. Zniechęcam, jak mogę, ma się odezwać w poniedziałek, zobaczymy...
-
Świętokrzyskie jakie cudne, czyli moja dzika Frida :)
Roszpunka replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza'] A jakieś zdjęcia Fridy? Pewnie znowu urosła?[/QUOTE] Będą zdjęcia, tylko muszę się troszkę ogarnąć... Zwiała mi na spacerze półdzika sunia (u mojej mamy na DT) i dopóki nie będzie bezpieczna, nie mogę myśleć o niczym innym... A Frida rośnie, pyszczek się wydłuża i nogi również. Z każdym dniem fajniejsza :) -
SZCZENIĘTA Z KIELC - szukają domków. Aktualizacja str.1.
Roszpunka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że wszystko zmieścisz ;) -
SZCZENIĘTA Z KIELC - szukają domków. Aktualizacja str.1.
Roszpunka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Dyńka miejmy nadzieję też ;) -
Komandos Sabcia melduje: Misja - ZNALEŹĆ DOM - ZAKOŃCZONA :)
Roszpunka replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
Zawiozę jej jedzonko jutro rano - potem do niedzieli wieczorem mnie nie ma. -
Komandos Sabcia melduje: Misja - ZNALEŹĆ DOM - ZAKOŃCZONA :)
Roszpunka replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
[quote name='savahna']No problem właśnie w tym,że ona bardzo jest zmądrzała:evil_lol:[/QUOTE] Cwana to ona jest... -
Komandos Sabcia melduje: Misja - ZNALEŹĆ DOM - ZAKOŃCZONA :)
Roszpunka replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
Byłam dziś dwa razy - pierwszy o 15 i Sabuni nie widziałam, potem ok. 17 - była, ale nie mogłam sprawdzić, czy z budki zniknęło jedzonko, bo pędziło mnóstwo samochodów i nie sposób było przejść... Jak się uda, wieczorkiem podskoczę raz jeszcze.