Mam do Kamy osobisty sentyment, gdyż przez dłższy czas jadąc do pracy wysypywałam jej jedzenie. Często jadąc do pracy przed 6.00 rano a było ciemno i bardzo mroźno, widziałm jak sunia biegnie na stację paliw w nadzieji ze zdobędzie tam jedzenie, żeby móc wykarmic z kolei swoje maluchy. Była bardzo ufna albo tak zdesperowana, że podchodzila i jadła prawie z reki. Kama to dzielna sunia i miałam nadzieje że znajde dla niej dom u czkłowieka, który obok mnie buduje swój dom. Przygarnał dwa bezdomne psiaki. Ale teraz nie moze jej wziąc. znam powody i rozumiem. Sama mam psa i dwie suczki tez przygarniete , tak więc rozumiecie. Kama jest na mieszańca bardzo ładnym psem i trzymam kciuki, żeby znalazła włsciwego opiekuna. Sama tez bedę go szukac.`