Hmmm... a to ciekawe... może chcieli zaadoptować psa wbrew woli matki? :roll: Faktycznie dziwna sytuacja...
Był TYLKO [B]jeden[/B] telefon?! :crazyeye: :shake:
A przecież taki fajny pies... :-(
Właśnie miałam pisać co tu tak cicho, a widzę - "o ktoś mnie wyprzedził" i uradowana, że może fotki będą wchodzę na wątek... a tu... cisza... Ada się zaniedbuje :D
Powracamy z ogłoszeniami... jej nowi właściciele ją porzucili - znalazcy rozmawiali ze schroniskiem, ale nie można się skontaktować z właścicielami :angryy: