Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. I wiadomo, że coś zrobiła :p Mój to na takie kazanie by się cieszył, takim tonem "brzydki pies" i to w słowotoku to dla niego tylko moje gadanie :D
  2. Zapisuję wątek ;)
  3. Na sznurkach trzymają [url]http://i59.tinypic.com/2vngpaa.jpg[/url] i jeszcze je powiesili... :( :loveu:
  4. Naprawdę nie macie więcej komarów? Dziwne, do tej pory wydawało mi się, że woda i komary są oczywistym połączeniem :D O proszę, a ja już widzę jak mój pies uchachany przynosi w pysku rybę i coś czuję, że okoliczne koty uwielbiałyby się przyglądać rybkom ;)
  5. Mimo wszystko zieleń teraz na salonach :p Ojaaaacie, cuuudowny zjazd :loveu:
  6. [quote name='chounapa']Wiesz, ja już chce.. nawet ze 3 psy. Tylko gdzie je trzymać ? Za co nakarmić ?[/QUOTE] To też prawda, dlatego jak na razie nie mam psa i w najbliższej przyszłości mieć nie będę ;) [quote name='agutka']a tam u was nikt nie fascynuje się haszczakami? wiesz... rozpędzone auto ma prawo nie wyhamować z jakieś tam prędkości :shake: szkoda pieska :-([/QUOTE] Ja? A pseudoli trochę działa u nas, najgorsze jest to, że od 8lat wymierzyłam tylko jednego, no i drugiego ONów (btw - działa pod szyldem zkwp). Nieźle się chowają pozostali... No tak, ale mimo wszystko człek nie wierzy w to wszystko.
  7. To cudownie Wam minęła :) Suuuper.
  8. Ja też nie :p O ludu, z tablem do wanny, przecież ja bym utopiła niemal od razu :D Zazdroszczę oczka wodnego, choć z drugeij strony pewnie macie mega dużo komarów. A psy nie polują sobie na rybki z oczka? ;p
  9. [quote name='marta1624']Ehh widzisz nieraz jeżdżą jak wariaci :shake: A skąd on tam się wziął? Nie mam pojęcia, ale jakoś mi się nie wydaje :roll:[/QUOTE] Ehhh... ale nadal nie wierzę, że ten szczyl to prawda :shake:
  10. Mam info. Mamy czas do 11ego... znikają potem do 19ego... lipa, bo sama mam biwak 17-20, więc terminy się pokrywają. Czekam na info kiedy mogę przyjść zrobić sesję małej i wyciągnąć na spacer. Szukamy intensywnie DT.
  11. [quote name='marta1624']Ale z tym haszczakiem.... Szkoda psiaka... :([/QUOTE] No szkoda, łzy leciały mi jak głupie. Ale kurka... co on robił na drodze szybkiego ruchu, gdzie z jednej strony był las, a z drugiej przetwórnia? Zero domów? Dlaczego nikt go nie upilnował, zwłaszcza że o zaginięciu nie było... chyba że ktoś go wywalił, ale szczeniaka? :( przecież u nas rasowe szczeniaki nawet jak ktoś już nie chce to sprzedają... no i jaki debil jechał, że go nie zauważył w dzień? [quote name='chounapa']E tam. Mam Lilo i wystarczy :P[/QUOTE] Potem Ci sie zachce drugiego psa. Mnie się chce od 2lat, a jeszcze sobie poczekam ;d
  12. No ok... wilki jadły z krwią, ale chyba w mięsie, w ogóle BARFie jest tej krwi trochę, więc po co dawać więcej? ;) A widzisz, rozwiązała się sprawa z jajkiem, dzięki.
  13. Bo tka smutno, że Flaper tak długo czeka... od któego to roku? :(
  14. [quote name='marta1624']Despetnik.... Tak o moim mówi babcia :D Ale miałaś historię..... Może lepiej zacznij się wracać :D[/QUOTE] Fajne, dodaję sobie do mojego słownika :p Chciałabym, ale duma mi nie pozwala :D
  15. [quote name='magdabroy']Śliczne zdjęcia :loveu: I jak dużo :D[/QUOTE] Czasem Was rozpieszczam, by potem mieć spokój od zdjęć. [quote name='chounapa']o Fudze :P[/QUOTE] Teraz mogłabyś ją jedynie wykraść, a to by było trudne, bo jestm oczkiem w głowie :D
  16. Uwaga. Oznajmiam. Nie wiem jak to debil zrobił, ale na własnym podwórzu pies się w czymś wytarzał. Jest brudny od cholery :shake: I śmierdzi. Co gorsze - ja nie wiem gdzie on się tak załatwił, czasem taki wracał po baaaardzo brudnych spacerach, ale żeby na podwórku, tydzień po kąpaniu :placz: Co więcej - dzisiaj spacer pełen wrażeń. Pańcia nie wiedziała gdzie iść, więc poszła okrężną drogą do lasu. Tylko zapomniała, że po drodze nagle nam się ścieżka kończy i idzie się tuż przy ulicy szybkiego ruchu :shake:. No ale żeby się cofać? Coś Wy, szybciej padnę lub wpadnę (pod koła samochodu na przykład :diabloti:) niż przyznam się do błędu, więc idziemy. No i pożałowałam swej decyzji. Tuptamy jakieś 10min po nieprzyjemnej drodze i nagle widzę - coś leży. W tym samym miejscu co zginął haszczak Shiro leżał rozjechany świeżo (krew jeszcze nie była stara) ok. 4miesięczny szczeniak husky :-( Jeeeezuuuu nie zapomnę tego widoku.... :-( Dobrze, że zaraz skręciliśmy do lasu, bo byłam w totalnym szoku. Jeszcze to miejsce to samo, co... no i ulubiona rasa, smutny to widok. Tragiczny. Jednak by jakoś rozweselić się, po drodze do lasu, co aj mówię - w lesie, bo wokoło las stał sobie dom. Obok domu chodziły kurki. Norma. Kury. Myślę sobie, kaplica! piesek zacznie je paść. - Weź go trzymaj na krótkiej smyczy, bo nie chcesz jeszcze płacić za zjedzoną kurę - to mój brat. - Ooooon? Gdzież on tknie, prędzej jego kura... - prychnęłam. Powiedziałam w czarną godzinę. Ledwie to wymówiłam jedna [U]kura[/U], podkreślam nie kogut, 2x mniejsza od Morusa napierzyła się i leci na Morusa z furkotem. Dziobie go raz, drugi, trzeci, ten przerażony ucieka za nogi, ja z lekka kurę kopię, więc przerzuciła swój atak na mojego brata. To na pewno za tą niewiarę w kury :evil_lol:. Idziemy dalej. Pies w lekkim szoku, zaatakowała go wszak kurka, a on chciał się zapoznać... idzie z przodu. Zapinam go na wszelki wypadek, bo widzę, że po tej ścieżce nie szliśmy. Za to... ekhem, tuż przed nami szła sarna. Oj tam sarna, jej się nie boję... idziemy dalej... ja obserwuję ścieżkę... tu był przed chwilą dzik... nieeeee, dziki. Warchlak, małe i maciora. Suuuper :eviltong: Ale pamiętacie - Tysia się nie wraca i choć w duchu już jestem blada dzielnie maszeruję do przodu obserwując ślady. Świeże dodajmy. :evil_lol: No ale czego się bać? Mam obok siebie psa, którego atakuje kura. I brata, który na widok komarów spieprza, gdzie pieprz rośnie zostawiając siostrę samą w lesie. To są wspaniali obrońcy :loveu:. Moje przemyślenia przerywa obserwacja, że ślad też się urywa. Musiały wejść do krzaków, może jak nas usłyszały. Ufff? A może jednak nie uff, bo może zaraz wyskoczą? :lol: W ostateczności do spotkania nie doszło, za to przy wyjściu do lasu spotkaliśmy jeszcze dwa pieski. Małe, jedno 5kg zaatakowało Morusa, ten z przerażeniem uciekł (eeeem??? to mój pies???), a potem niespełna 2kilogramowe naburczało na Gamonia, tym razem ofiara odszedł spokojnie od delikwenta. Nie czaję dzisiaj tego psa. Atakują go mniejsze zwierzątka, biedaczek. :evil_lol: Pewnie to wina tego w czym się wytarzał. Albo wina Tuska :evil_lol: Łapcie fotki jak piesek był jeszcze czysty, z soboty. Taki piesek nieogarniający, zaspany :eviltong: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-hz0cLGL6sm8/U7fbAHNjWUI/AAAAAAAAChk/ogiv63_a0vQ/w441-h331-no/P1160827.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ivIl9UZ9nkk/U7fbTFrcNVI/AAAAAAAAChs/2xvB0FYma9o/w441-h331-no/P1160828.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-DjOxmYX14aY/U7fbbwf3mHI/AAAAAAAACh0/XMpHyD_kL3A/w441-h331-no/P1160830.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-szAFe7CuXzU/U7fbl8oxoNI/AAAAAAAACh8/t_TjNiFpXBA/w441-h331-no/P1160832.JPG[/IMG]
  17. Że tak się zapytam, choc może na debilkę wyjdę... po co psu podawać krew i drożdże?
  18. [quote name='chounapa']ona jest cudna... i uwierz, jakbym Lilo jeszcze nie miała, pierwsza bym stała o nią w kolejce :P[/QUOTE] Mówisz o Kruszynce czy Fudze? :p Dla mnie Kruszynka jest brzydka. No ale meeega urocza i mimo swej brzydoty próbuję przekabacić mamę... no ale :/ [quote name='marta1624']Ale historia z DT, nie zazdroszczę :/ Oby im wakacje nie wypaliły (nie, nie jestem mściwa :D). Jamniś słodziak, pieszczoszek :loveu: I wcale nie wygląda na despetnika :D Króliś i kodiak tez super ;)[/QUOTE] Wcale nie jesteś mściwa :loveu: Despetnik - skąd wzięłaś to słowo? ;ppp Scottuś jest wku*wem, ale niebywale słodkim. :D
  19. Wygląda jakby dawno nie była czesana :p [url]https://lh4.googleusercontent.com/-bcHAwzLYAwM/U7mMhFu9FrI/AAAAAAAAB28/CQASdbH_ohI/w640-h426-no/DSC08140.JPG[/url] :loveu:
  20. Dziękuję :loveu: Ja próbuję skontaktować się z DT. Moja propozycja, że zrobię jej lepsze zdjęcia i się z nią zapoznam, a także mogę chodzić i zajmować się nią (oraz pozostałymi psami DT) w czasie, gdy będą na wakacje na razie odbiła się bez odzewu. Pytanie na to ile mamy czasu też... czekam do jutra. Jak nie to się do nich przejdę, ale coś czuję, że wtedy bez psa nie wrócę :roll:
  21. Suuuper :) Ja nad morze mogłabym jeździć gdyby było bliżej. Mnie wystarczają 3dni nad morzem i już jestem nasycona, mogę już wracać lub jechać w góry :p
  22. Ty$ka

    Bull Reaktywacja

    No mój lata luzakiem ;) BJ z nim nie uprawiam, bo ciut za mały. ;)
  23. Z drugiej strony, jesli pies jest przemyślanym pomysłem to może być najlepszym prezentem. Ja też zażyczyłam sobie na 18stkę chociaż pieniądze, które odłożę na psa ;). [url]http://i58.tinypic.com/netz4.jpgjaki[/url] piękny uśmiech :loveu:
  24. Dobrze, że Daktylek zaczyna na plusie :)
×
×
  • Create New...