Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. Milka jest obłędna [B]:loveu:[/B]
  2. [B]Westie_justa[/B], przepiękne :) Ja chciałabym swojego namalowanego smarkacza od Ciebie :P
  3. Może być coś takiego? Sara jest niespełna 4letnią suczką o zjawiskowej urodzie i wiecznie śmiejących się oczach. Została zabrana od poprzednich właścicieli podczas interwencji Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt, aktualnie przebywa w lecznicy. Pomimo tego, co przeszła nadal jest ufna, kochana i ciepła. Sara lubi przebywać obok człowieka, czuć się kochaną i potrzebną, z ufnością wtula się do opiekunów. Jej żywiołowy charakter i przyjacielski stosunek do świata zaskarbiają serca ludzi. Wydawałoby się, że w Sarze nie ma agresji. Otwarta wobec całego świata, doskonale dogaduje się z ludźmi, pobratymcami oraz kotami, jest sunią pojętną i kontaktową, bardzo szybko się uczy. Nie jest sunią hałaśliwą oraz sygnalizuje chęć wyjścia za potrzebą. Ze względu na swoje rozmiary można ją wszędzie zabrać, przystosuje się również do mieszkania w bloku. Przy odrobinie miłości i zrozumienia Sara odwdzięczy się miłością. Może swoje serduszko odda właśnie Tobie? Jeśli opis przejdzie, zrobię w tym samym stylu i Żabce. Jak nie, to pomyślę nad czymś innym :)
  4. Świetne relacje. Czekamy na fotki :)
  5. Eh, nieciekawie sytuacja wygląda... :( Do góry Misiu!
  6. W takim razie czekamy na fotki :D
  7. Ojej... jak słodko :D Rozczuliłam się :P
  8. [quote name='rashelek']Ano generalnie ograniczenie komputera na pewno by mi pomogło. Tylko jakoś kiepsko mi idzie, chociaż teraz i tak siedzę znacznie rzadziej niż te 2 lata temu ;)[/QUOTE] Znam ten ból :P Też miałam ograniczyć komputer, ale nijak się nie da :D [quote name='rashelek']Najlepiej mieć psa po środku - nie za bardzo wpatrzonego we właściciela, ale też nie przesadnie niezależnego. Moja jest właśnie aż za bardzo przywiązana, 5min pod sklepem nie spędzi bo już histeryzuje :shake: Na spacerach jak jest puszczona, to musze jej pilnować i najlepiej ciągle czymś zajmować. A to sztuczki, a to patyk, a to znowu coś innego. Na szczęście w domu daje spokój. Ale na spacerach to bywa uciążliwe. Także ciesz się Morusem :D Chociaż nie wątpie, że całkowita niezależność też jest męcząca ;)[/QUOTE] Znaczy wiesz, on niezależny jest na spacerach. Często czuję jego potrzebę bliskości w domu, na podwórzu oraz wtedy, gdy pracujemy :). Jednak nie jest typem psa, który się pilnuje właścicieli - owszem, zagląda czy jestem, ale zajmuje się swoimi sprawami... ;) [quote name='rashelek']Haha nawet sobie nie chcę wyobrażać siebie w takiej sytuacji! Z moimi stawami to pewnie po tygodniu takich spacerów ustawiłabym się w kolejce po endoproteze kolan :D No pokaż Bellę, pokaż :loveu: Zaprzęgi Ci się jeszcze marzą? I co jeszcze wymyślisz, kochana? :D[/QUOTE] Zaprzęgi mi się marzą od kiedy pokochałam haszczaki, czyli od wieki wieków :D. Tyle, że teraz już coraz bardziej mi tęskno za nimi =). A wiesz... pomysłów mam wiele. :D Ja tam co rusz nowego wymyślam, hehe :P. Gorzej z realizacją.
  9. Właśnie teraz sobie czytam... no i sytuacji nie zazdroszczę... i mi głupio, bo ja tu wesoło się witam, a tu nie jest tak wesoło... eh Masakra, co za ludzie :(. Lasti da radę. Przesyłam ciepłe myśli. Życzę zdrowia.
  10. Ja tu po raz pierwszy, więc hej hej :) Nie, nie miałam tu przychodzić. Hasiory kocham bardzo, bardzo, bardzo. Mam na ich punkcie świra totalnego, znam każdego hasiora w moim mieście :diabloti:. A czekoladowe to moje miłości :loveu:. Kiedyś na pewno sobie takiego sprawię. Na razie nie mogę, moi członkowie rodziny się boją tych diabłów, co siedzą w husky :eviltong:. No, ale weszłam w Waszą galerię wbrew sobie, bo wiedziałam, że będę się ślinić :razz:. No, ale nie wytrzymałam. Już jestem. I wpadłam na amen. Będę tutaj wpadać. Na bank :loveu::loveu::loveu:. Lasti jest boski, cudny, zjawiskowy, rewelacyjny. :loveu::loveu::loveu: Zsyłam głaski.
  11. Jaka tu cisza :(
  12. [quote name='rashelek']No wiesz, mnie się wzrok pogorszył ostatnio (okulista potwierdził po dźganiu mnie długopisem w oko), więc prosze o zrozumienie![/QUOTE] To mniej kobieto siedź na dogo :D [quote name='rashelek']Przynajmniej szuka Ci zajęcia, a nie syfu na ziemi ;) Mice jak nie dam patyka do zabawy to się sama sobą nie zajmie, niezorganizowana jest kobiecina. A mogłaby się czymś zająć, jak Morus :([/QUOTE] Dopiero teraz uświadomiłaś mnie, że są plusy niezależnego psa ;). Morus sam się zajmuje sobą, on nie lubi się bawić z ludźmi (chyba, że piłeczką i ukochanym jeżykiem ;)), z psami to tylko z wybranymi... On od zawsze był uczony, że ni zawsze się nim zajmę... i tak mu pozostało :) [quote name='rashelek']Spacery z haszczakiem to musi być fantastyczna sprawa, trzymam kciuki, żeby się udało :loveu:[/QUOTE] Dziękuję. Uwierz mi, że coś fantastycznego :). Szczególnie, gdy trzymasz dwa psy i nagle wyskoczy Ci sarna - nieraz w takim wypadku łapałam się drzewa i modliłam, by psy przestały ciągnąć... M. zaraz to zrobi, hasiorka (Bella) jednak nie :P. A! Właśnie. Obiecałam Wam zdjęcia Belli. W najbliższym czasie to nadrobię, obiecuję :). Miejmy nadzieję, że z Neggy się uda... wtedy mogłabym też przygotowywać ją do pracy w zaprzęgu... eh, marzenia :P.
  13. Gonia wydaje się być ideałem :). W dodatku prześlicznym :) Trzymam kciuki, aby znalazła w końcu swój dom.
  14. [quote name='Molowe']hahaa to spacerek jak czytam bardzo udany :D[/QUOTE] Zawsze spacery są udane :P :D [quote name='Molowe'] foteczki fajne szkoda tylko ze takie małe :P[/QUOTE] Coście się tych zdjęć uczepili? :cool3: Wcale nie są takie małe, mogę dać jeszcze mniejsze :diabloti:. Obiecuję, że następne będą normalnej wielkości, tak specjalnie dla ślepych cioteczek :cool3: :lol:
  15. [quote name='rashelek']Morusowe zdjęcia :loveu: :loveu: :loveu: Oczywiście wszystkie super! Tylko co takie małe?! [/QUOTE] Ostatnio coś majstrowałam przy imageshack'u i zapomniałam zmienić... Później już nie chciało mi się poprawiać, więc zostały takie ;) [quote name='rashelek']Dobrze, że Morus znajduje wam zajęcia na spacerach, przynajmniej się z nim nie nudzisz ;)[/QUOTE] Hehe... troszczy się o mnie :D [quote name='rashelek']Gratuluję sukcesów z suczką i odwagi, że w ogóle się wzięłaś za pracę z nią i przede wszystkim właścicielami![/QUOTE] Na prawdę nie ma czego gratulować (ale dziękuję) ;). Chciałam pomóc to się zawzięłam i pomogłam... teraz czeka mnie większa przeprawa: namowa na spacery. Miejmy nadzieję, że z pozytywnym tego skutkiem :).
  16. My po raz pierwszy :) Świetna ekipa, będę do Was zaglądać ;)
  17. Witamy się ;] Psiny masz cudowne, a przy Twoich opowieściach (pierwsza strona) popłakałam się ;) Na pewno będziemy tutaj wpadać.
  18. Dasz radę. Wierzę w Ciebie :). Przesyłam ciepłe myśli.
  19. Witamy na wątku :) I dziękujemy za miłe słowa ;D
  20. [quote name='Istar19']Marusek zawsze sobie zajęcie znajdzie :D albo Tobie :evil_lol: [/QUOTE] Bo inaczej nie byłby sobą :D [quote name='Istar19']najlepsze jest czyszczenie sierści po spacerze, co?;)[/QUOTE] Wiesz... właściwie to nie ;). Sierść ma bowiem praktyczną i to, co się wysuszy to się wykruszy :). Wszelki brud M. wyciera podczas spaceru po mokrej trawie, gdzie się tarze i wariuje ;). Tylko czasem trzeba wytrzeć szmatką. Owszem, najgorzej jest wiosną, latem i jesienią, ponieważ liście, kiełki, nasiona i takie tam - wszystko się przyczepia do sierści... No i te jego linienie :D - masakra. Poza tym cud miód. Czeszę go raz na 2 tygodnie, a i to mam wrażenie, że bez potrzeby - jego sierść się nie plącze, nie kołtuni, jest śliska, ale jednocześnie mięciutka :). Oczywiście podczas wylinki czeszę go kilka razy w ciągu dnia, no ale to nie jest problem :)
  21. To się jeszcze pochwalę. ;) W okolicy mieszka Neggy, suczka siberian husky. Wraz ze swoimi koleżkami z podwórka (amstaffem i kolegą husky) od małego mieszkała na łańcuchu. Jadła suchy chleb, nie chodziła na spacery, była bita i spełniała rolę fabryki szczeniąt. Po mojej interwencji suczkę spuszczono z łańcucha i zamieszkała w przestronnym kojcu (ale i tak przez większość część dnia przebywa wypuszczona na podwórzu). Amstaff ma trochę wolności również, ale ze względu na agresję... dość ograniczoną. Koledze husky nie udało się pomóc, już nie żyje :shake:. Neggy była suczką lękliwą i nieufną. Na tyle, że wobec ludzi nie wahała się użyć zębów. Na pobratymców tym bardziej. Sama byłam jej ofiarą - no, prawie ;). Jednak ilekroć ktoś podchodził do płotu, wyszczerzała ząbki - bynajmniej nie z sympatii... Zaczęłam ją oswajać. Po miesiącu pracy zamiast zębów suczka zaczęła wysyłać takie oto sygnały: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/816/p1030856a.jpg/"][IMG]http://img816.imageshack.us/img816/1930/p1030856a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/805/p1030857w.jpg/"][IMG]http://img805.imageshack.us/img805/1886/p1030857w.jpg[/IMG][/URL] Jednak na tym nie poprzestałam ;). Bo to, że się nie boi nie oznacza, że mi ufa (patrzcie <na powyższym zdjęciu> na jej niepewność jeszcze, choć w oczach ma radość już i delikatnie, macha ogonem, a uszy nastawia z ciekawości)... Na psy warczała już mniej, acz jak dostawała jeść to zawsze kończyło się to pokazaniem ząbków, więc po następnych miesiącach pracy reaguje na mój widok tak: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/688/p1060025c.jpg/"][IMG]http://img688.imageshack.us/img688/5881/p1060025c.jpg[/IMG][/URL] (zawsze radośnie wyje, skacze, liże mnie po pyszczku i wpycha ufnie łeb do głaskania) A na pobratymca reaguje tak (dodam, że wkoło niej rozsypane są smaczki): [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/35/p1060021g.jpg/"][IMG]http://img35.imageshack.us/img35/866/p1060021g.jpg[/IMG][/URL] (cieszy się, zaczepia do zabawy... jednak jeśli ma żarcie to uważnie, acz spokojnie obserwuje - nic więcej) Już nie zwracam uwagi na to, iż suka jest wyczesana i wygląda na zadbaną, bo to rzecz drugorzędna ;) Teraz za cel obrałam sobie to, by przekonać właścicieli do tego, by dawali jej coś lepszego do jedzenia niż suchy chleb, pozwolili mi wychodzić z nią na spacer (+ zabieranie na treningi), no i oczywiście teraz powoli uczę ją sztuczek. Trzymajcie kciuki za sukces. Akurat jakoś tak wyszło, że zdjęcia mam tylko te za-płotowe... ;) No, ale ilekroć wchodzę na podwórko to nie mam czasu fotografować... od razu biorę się do pracy.
×
×
  • Create New...