Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. To niedobrze, że do przedstawicieli tej samej płci się rzuca... :( Miejmy nadzieję, że to tylko incydent.
  2. A jednak znalazłam więcej czasu i napiszę o co mi chodzi, i co z tą nieszczęsną dominacją, całkiem ogólnie. Pies to istota rozumna, myśląca, czująca. Nikt tutaj tego nie zaprzeczy. Potrzebuje jasnych granic, jasnych reguł i konsekwentnego i świadomego właściciela, który bez użycia przemocy, ale i bez rozpieszczania psa; pokaże mu, co jest dobre, a co złe i co psu wolno, a czego nie. Jednak, żeby porozumieć się z psem i nauczyć go, jak być najlepszym przyjacielem człowieka - wcale nie potrzeba uciekać się do teorii dominacji, wystarczy przestać traktować go jak wilka, albo jak małego człowieczka przebranego w futerko - po prostu należy traktować go jak psa. No, właśnie: czyli jak? Zacznijmy od tego, że [U]psu potrzebne są zasady, których wybór zależy od samego właściciela. Jeśli wybieramy jakąś zasadę to się jej trzymajmy.[/U] Tu jest jeszcze coś ważnego... psy akceptując nasze zasady i się ich trzymając nie dość, że mają poukładane życie to dodatkowo akceptują naszą przewagę nad nimi. Kiedy kontrolujemy zasoby jak zabawka, jedzenie, czas spędzony z nami; kiedy wydajemy mu komendę i wymagamy jej wykonania; kiedy karzemy psu siadać na widok innego psa i czekać na nas sygnał, choć on chciałby od razu polecieć się bawić; kiedy zmieniamy kierunek spaceru, choć pies chce w prawo, a my idziemy w lewo; kiedy oczekujemy od psa spokojnego witania nas bez zbędnych strat energii, np skacząc; kiedy.... można tak wymieniać bez końca, bo praktycznie non stop w ten sposób psa dominujemy. Oczywiście nie należy rozumieć tego na opak: czyli jak pies chce w prawo mimo naszej woli to nas dominuje! Bo tak nie jest :) Jest jeszcze jedna kwestia. Albo ktoś ma predyspozycje przywódcze, albo nie. Pies nie jest idiotą i wie jak kogo podejść. Zna nasze słabości i je skrzętnie wykorzystuje. Jeśli ktoś na to pozwoli, to pies go zdominuje... psychicznie i nawet nie będzie wiedział kiedy, jak... Bo psy nie dominują w sposób fizyczny (chodzi tu o człowieka, bo dominacja pies-pies jest bardziej złożona), ba! nie stoją w kolejce od najwyższego rangą do najniżej ustawionego w drabinie hierarchicznej tylko po to, by... przejść w drzwiach w tej kolejności jak nakazuje hierarchia :cool3: A są takie osoby, których bez wahania psy się słuchają. Ta osoba ma podejście, traktuje psa jak psa, nie wywyższa się, psy jej się nie boją... ale o dziwo wszystkie wykonują polecenia wydane przez tą osobę. W czym tkwi sedno? Ano w tym, że ta osoba zna mowę ciała psa, umie kontrolować swoją... gestami, mimiką oraz operowaniem głosem (jego natężeniem, tonem) potrafi przekazać psom polecenia w sposób jak najbardziej psi, pokazując jednocześnie, że to jest nie do podważania. I pewnie sporo osobom zaraz przyjdzie na myśl osoba krzycząca, nerwowa, bo takie mamy właśnie wyobrażenie osoby dominacyjnej... a przewodnik tak naprawdę jest spokojną, rozważną osobą, która ma w sobie coś... co powoduje, że wszyscy się słuchają. Ona wyznacza granice, wyznacza szlak, po której porusza się pies, ona jest takim przewodnikiem dla psa :) . Ta osoba nie musi nawet podnosić głosu. I ja znam takie osoby. Nie poznałam jeszcze psa, który po krótkim zapoznaniu się z tymi osobami nie chciał ładnie współpracować. Co ciekawe niejednokrotnie to były psy, o których właściciele mówili "głupi", bo się nie zawsze słuchały. Magia? A skądże znowu :D Użycie odpowiednich metod dopasowanych do psa, odpowiednia motywacja, pewna doza sprytu i... odpowiednie operowanie głosem, nagrodami, mimiką to jest właśnie droga do sukcesu. : ) Taka postawa jest do wypracowania, ale uwierzcie mi, że praca nad kontrolowaniem swojej mowy ciała, poznanie mowy ciała psów, poznanie samego psa, z którym się pracuje oraz operowanie głosem... to jest dużo pracy, która nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty. Aha, jest jeszcze coś. Do "zdominowania" psa nie trzeba używać siły fizycznej... ja swojego psa "dominuję" szepcząc ;). Jeśli chcemy, by pies zszedł z łóżka - rzucamy mu zabawkę na podłogę, tam karmimy, siadamy obok niego... po prostu pokazujemy, że mu to się opłaca ;). Za to jeśli wejdzie, non stop jest odsyłany na swoje miejsce. Nie trzeba go zrzucać bo i po co? Tylko pokażemy mu, iż warto walczyć o łóżko - bo to coś jest cennego... sami prosimy się o agresję ;). Na jakiś czas można mu uniemożliwić wchodzenie na łóżko, np. rozstawiając na nim krzesła lub najzywczajniej w świecie zamknąć drzwi do pokoju. Owszem, pies może wchodzić na łóżko, byleby na komendę "zejdź" (uczy się ją tak, jak już wyżej wspomniałam) natychmiast wróci do siebie na legowisko ;). Jeśli chcemy by nie szarpał na smyczy wystarczy uzbroić się w smaczki (zabawki, dobre słowo, nagradzać można również środowiskiem), dobry humor, cierpliwość i poczytać o metodach (pozytywnych!) oduczania ciągnięcia. I tyle. Szybciej lub później przyjdą efekty, wszystko zależy od tego jak długo zachowanie się utrwaliło, jakie mamy umiejętności wychowawcze, ile i jak pracujemy, no i od samego psa =). Kiedy jakieś zachowanie nam się nie podoba zawsze działamy tak samo: czytamy o problemie, czytamy o pozytywnych metodach radzenia sobie z ów problemem, pytać też możemy (wszak kto pyta nie błądzi ;)) i bierzemy się do pracy... pozytywnie. Bez zbędnego negatywnego stresu, w dobrym humorze i z nagrodami... naukę traktujemy jak zabawę, jako świetną okazję do głębszego zrozumienia psychiki naszego psa. I o dziwo, problemy nagle przestaną być problemami, będziemy znać psa niemal na wylot, a w oczach psa staniemy się przewodnikami. Przewidywalnymi i wartymi zaufania. A chyba nam o to chodzi, no nie? ;) [SIZE=1](a tak w ogóle to temat jest bardzo obszerny, to tylko takie wprowadzenie... no, ale myślę, że dość istotne. Podkreślam, że to tylko moje zdanie. Bo może racji nie mam? A teraz idę napisać artykuł) [SIZE=3]A tak w ogóle to cieszę się, że Zahir trafił do tak świadomych właścicieli :).Naprawdę... trafić lepiej nie mógł, świetnie sobie radzicie :D[/SIZE] [/SIZE]
  3. Ja jednak radzę uważać na rady Cesara... źle stosowane mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku. A zamiast dawania psu kuksańców, kiedy widzi pobratymca, ćwiczyłabym nad skupianiem uwagi, odwrażliwianiem i przeciwwarunkowaniem ;). Ogólnie to chodzi o to, że nim Zahir wypatrzy psa, Ty skupiasz jego uwagę na sobie, każesz wykonac komendy które zna lub pokazujesz smaczek... I jeśli będzie na Tobie skupiony to nagradzasz. Jeśli się odwróci do psa do odchodzisz ;),. To tak krótko. Jak trzeba napiszę więcej.
  4. Witamy się wieczorkiem.
  5. Mam nadzieję, że wszystko sobie wyjaśniłyście :) A tymczasem podniosę maluszka.
  6. Witamy się :)
  7. Ja własnie wyszłam z choróbska...
  8. Dora, mogłabyś podać mi linki do wszystkich psów (z imionami), które szukają aktualnie domu, a nie są na pierwszej stronie... ostatnio mnie nie było i wyszłam z rytmu. Gubię się...
  9. Cudna fotorelacja. Prosimy o więcej :)
  10. Świetne wieści :)
  11. Ja akurat od CM wolę Victorię ;). Cieszę się, że Farcik trafił tak dobrze =)
  12. U Was już taka wiosna? :) NO nieźle. A przygody nie zazdroszczę ;). Dobrze, że się zakończyła happy endem =)
  13. No pięknie... widzę, że podopieczni nie pozwalają Ci się nudzić...
  14. Świetny jest. Uśmiałam się do łez :)
  15. [quote name='Istar19']a co tu taka cisza u pana Morusława?:)[/QUOTE] Nie wiem ostatnio w co ręce włożyć, co jest ważniejsze, a co mniej ważne... W piątek byłam na lodowisku, potem chodziłam godzinę po mieście ze znajomą, potem na spacer z M. parogodzinny no i następnie łapałam parę godzin dzikiego husky podczas śnieżycy... bezskutecznie :shake:. A nie, efekt jest. Cały weekend i pół tygodnia następnego przeleżałam w łóżku z gorączką... Dzisiaj do szkoły już, sprawdziany, kartkówki, bycia właścicielką, koleżanką, osobą która udziela małe porady w kwestii wychowania psa i "redaktorką", uczennicą i tą wredną ciotką ;]... i człowiek już nie ma czasu na nic. ;) Teraz też weszłam w między czasie, choć wiem, że czeka mnie napisanie jeszcze paru artykułów, ogarnięcie zwierzyńca, pomoc świeżo upieczonym właścicielom szczeniaka z ADHD (dosłownie), no i gdzieś na szarym końcu nauka... A dla siebie czasu nie mam. Ale żeby nie było, że narzekam ;) - ja to lubię, choć ciężko mi wszystko ogarnąć... a i jeszcze od paru miesięcy czeka projekt, który muszę zrobić do kwietnia, czasu coraz mniej, a ja nawet go nie tknęłam... nie było kiedy. No i znajomych zaniedbuję ("Nie mam czasu. Nie teraz. Za tydzień może będę mieć nieco więcej wolnego"). Czemu doba jest taka krótka? ;] No, ale nic. Damy radę :p. Co prawda weekend nie zapowiada się na wolniejszy (a wręcz przeciwnie - bo co mniej ważne odkładam na weekend i trochę się tego uzbierało :oops:), ale może znajdę czas, by opisać co u nas nowego ;). Miałam zrobić Morusławowi sesję, ale aparat dopiero dzisiaj wyciągnięty z garażu. Ciekawe czy działa, czy czasem nie przemienił się w kostkę lodu :evil_lol:. Co u M.? Sporo rzeczy się dzieje, jakbym tu miała opisywać to pewnie bym długo nie skończyła, ogólnie rzecz biorąc jednak nadal ma figle w łebku i non stop kombinuje, by wyszło zawsze na jego ;) [quote name='lula2010']zdjecia i psiak super!zapraszamy do nas:-)[/QUOTE] Witamy. A gdzie Wasz wątek?
  16. Biedny "konik" :D
  17. Świetne wieści. Oby takich było jak najwięcej :)
  18. Cudny jest :) Naprawdę świetny.
  19. Cisza cisza cisza :( Dlaczego?
  20. Biedny miś :( :D (mój też wszystkie wypruwa :P)
  21. Zapisuję sobie wątek. Będę podnosić...
  22. Jaaakie łóżkowe zdjęcia :D
×
×
  • Create New...