Widzę, że myślimy podobnie. Cieszę się :)
Też Cezara lubię, choć jak pisałam - z jego metodami trzeba dość ostrożnie, bo on jednak jest osobą doświadczoną, a my - zwykli psiarze możemy coś zrobić źle ;P. Oczywiście nie tylko smakołyki są nagrodą, dlatego też wymieniłam też inne. Ja pisałam ogólnie, akurat moje słowa nie były skierowane bezpośrednio do Ciebie ;).
Jaką masz szynszylkę? (ja też jestem właścicielką szynszyli ;P)
Masz rewelacyjne podejście. Naprawdę cieszę się, że Zahir tak trafił. I uważam, że wcale nie przesadziłam, pisząc w tytule, że trafił do raju. Bo trafił. Jestem tego pewna :)