Jump to content
Dogomania

Vesper

Members
  • Posts

    3622
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vesper

  1. Czas odświeżyć galerię... Trochę mnie nie było- miałam trochę problemów, ale już jest OK, z psiakami wszystko dobrze. Tak się składa, że w lipcu wszystkie chi i westik Pako mają urodzinki: [COLOR=#800080]02 lipca- szóste urodziny Pakusia (ale ten czas leci...) 12 lipca- urodziny (drugie) Chicki 14 lipca- czwarte urodziny Milki 29 lipca- Draco kończy rok [/COLOR];) Mamy też trochę nowych foteczek- największą niespodzianką dla naszych znajomych będzie Drakuś- to już z wyglądu dorosły pies;)... Piszę: "z wyglądu"- bo z charakteru potrafi jeszcze być totalnym dzieciakiem- ostatnio np pogryzł mi dwudniowe, nowiutkie sandały Diesla (:angryy:oooj ma chłopak to szczęście że tak go pokochałam... ) Teraz mam "klapki"- cały tył mój mały stylista uznał za zbędny:evil_lol:... (A z drugiej strony- trochę ten tył mnie cisnął- nie ma tego złego...). Obiecane foteczki: Cała trójka: [IMG]http://i46.tinypic.com/ci7av.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/szip8y.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/29m2bsy.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/kcikhd.jpg[/IMG] I z Arielką: [IMG]http://i46.tinypic.com/2lkfrx5.jpg[/IMG]
  2. Taaa... A co powiesz na moją piąteczkę, w tym 3 chihuahua? :D Czasami jak np się budzę, a one skaczą po łóżku, to myślę, że mam już komplecik i więcej bym nie ogarnęła po prostu...
  3. [QUOTE][COLOR=#000000]Wczoraj op*eprzyłam jedną babę, która za rogiem mało uczęszczanej ulicy biła swoją sukę setera [/COLOR]:-([COLOR=#000000]Ta suka była tak wystraszona, że widać było, że boi się własnego cienia. Pani w wieku około 30 lat szarpała tym psem aż się cały trząsł. Chciałam wzywać policję, ale oni się raczej nie kwapią do takich spraw a panna szybko się oddaliła.[/COLOR][/QUOTE][COLOR=#000000] Nie dość, że szkoda psinki, to jeszcze takie postępowanie całkowicie mija się z celem[/COLOR]:shake:... Pies, który w końcu podchodzi (nawet jeżeli nie jest to od razu) powinien być nagrodzony- inaczej po prostu będzie sobie kojarzył podejście na komendę z karą! Niektórzy chyba wcale nie myślą, a książki o zachowaniu i "myśleniu" psa w ręku żadnej nie mieli...:roll:
  4. Weszłam na wątek z czyjegoś podpisu... Strasznie mi przykro że Buby już z Wami nie ma :( Jestem wściekła na zaniedbanie przez schronisko- że ta sympatyczna sunieczka, o pięknym pysiu, na pewno się męczyła. Ale najważniejsze- dziękuję Wam, że daliście Jej takie cudowne ostatnie chwile...
  5. Witam Was o nietypowej porze :D i (Rami- przepraszam za OT) chciałabym Was zaprosić drogie Cioteczki na bazarro mojego autorstwa, dla chorego teriera Basika... Chociaż zajrzyjcie, podbijcie... Link: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228447-Dla-Basika-teriera-na-leczenie-ciuszki-dla-dzieci-i-dla-Ciebie-ksi%C4%85%C5%BCki?p=19260975#post19260975[/URL] I buziaki!
  6. Cioteczki- zrobiłam dla Basika bazarek z tego co miałam- czyli dziecięce ciuszki trochę damskich, książki... Tutaj jest wątek do bazarku: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/228447-Dla-Basika-teriera-na-leczenie-ciuszki-dla-dzieci-i-dla-Ciebie-ksi%C4%85%C5%BCki?p=19260975#post19260975"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228447-Dla-Basika-teriera-na-leczenie-ciuszki-dla-dzieci-i-dla-Ciebie-ksi%C4%85%C5%BCki?p=19260975#post19260975[/URL] Miałabym tylko prośbę o pomoc w zapraszaniu potencjalnych "klientów"- mnie nie było na Dogo kilka m-cy i trochę potraciłam kontakty...
  7. U mnie też dzisiaj przez całe popołudnie nie mogłam się dostać na Dogo- a bazarro na ukończeniu... Skończę już jutro (zostały tylko opisy) i podlinkuję. Buziaki dla chłopaka :*
  8. Biedna suńka, a ja nie mam jak pomóc :( W tej chwili robię bazarek dla innego bidulka, następna będzie Ona (tzn w weekend przysiądę i będę prowadziła dwa bazarki- jeden dla tamtego psiaka- w bardzo ciężkiej sytuacji, chorego, i drugi dla niej- tylko dozbieram rzeczy...). [B]ANETTA,[/B] Ty coś wspominasz o bazarku? Zrozumiałam, że chcesz po prostu dać rzeczy? Napisz do mnie proszę w tej sprawie, ja mam chęci, za to fantów nie tak dużo, żeby był w miarę atrakcyjny bazarek (poszły na tamten drugi, który już kończę robić- dla innej psiej bidy). Najlepiej byłoby gdybyś podesłała mi fotki na maila chyba?
  9. Waldi481- przyznam że nie czytałam całego, dość obszernego wątku, więc nawet nie wiem kim jest >Wilczurek<. Po Twoim poście wnioskuję, że hodowcą suni? Ze swojej praktyki hodowlanej (niedużej w prawdzie, ale jednak) i znajomościami w kręgach hodowców wiem, że zazwyczaj ludzie nawet jeżeli nie prowadzą ewidencji z nazwiskami i adresami (oraz umowami kupna-sprzedaży) to dobrze wiedzą, gdzie idą ich szczenięta- nawet przy kilkunastu miotach rocznie (może się to wydać nieprawdopodobne, ale są tacy hodowcy). Ze strony hodowli, skąd pochodzi skopiowany przeze mnie tekst, wynika, że kryć było kilka (tzn ok.3-ech) rocznie- nie jest to jakaś olbrzymia liczba, żeby nie zapamiętać, gdzie sprzedaje się szczenię... Z resztą jak już pisałam- naprawdę rzadko (tylko właściwie przy wzajemnym zaufaniu i dobrej znajomości) nie spisuje się umowy k-s, a tam są wszystkie dane, włącznie z nr-em, dowodu osobistego... Oczywiście nie oceniam Wilczurka- jak pisałam- nie znam go, nie wiem kim jest. Moje uwagi są obiektywne, nie chciałabym żeby kolejnemu psiemu katowi się upiekło:angryy:...
  10. Witam u chłopaczka- dzięki Piechcia za zaproszenie :) Przygotowuję mu bazarek z ciuszkami dla dzieci (niemowląt) i damskimi, oraz książkami, DVD i co tam mam... Jak tylko skończę podlinkuję.
  11. Nie miałyśmy okazji się poznać, ale czytając Twój opis Toriki, tego, jak tęsknisz... Wiem co czujesz- przechodziłam to kiedy umarła moja jamniczka- Tinka. Może to slogan, ale czas w pewnym stopniu leczy rany- a w Twojej pamięci zostaną te najpiękniejsze chwile. Przesyłam Ci dużą dawkę pozytywnej energii- trzymaj się. Bardzo mi przykro :(
  12. Nie no, zostawianie qpy pod czyimiś drzwiami to już mega-chamstwo! Ja bym zrobiła tak, jak napisała LadyS... I zapytała- czy pani nie przeszkodzi, jakby codziennie znajdowała kupę na wycieraczce? A jak będzie i nie zauważysz? Masz w to wdepnąć? Moja Arielka kiedyś nasikała na klatce- młoda jeszcze była i dopiero uczyła się czystości. Dla mnie normalne było to, że wzięłam mopa, płyn zapachowy, i umyłam schody- i korona z głowy mi nie spadła.
  13. [QUOTE][COLOR=#000000][FONT=Tahoma][I][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Zamieszczone przez [B]Vesper[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=19256088#post19256088"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] Witam Chiquita :-D Trochę mnie nie było- ale wróciłam. W końcu. Co to za historia z Dee? :-( [/I][/FONT] [/COLOR] [COLOR=#000000]Idę na pw[/COLOR];-) [/QUOTE] Ciotka, nic nie dostałam od Ciebie...:mad::-(
  14. [B]Gops,[/B]mnie to zadziwia taka "beztroska" właścicieli cziłek- ja swoich pilnuję "jak oka w głowie"- żadnych podbiegań do psów, latania bez smyczy (niestety- za to mają linki i smyczki flexi 5 m, chociaż tych drugich raczej nie używam). Ludzie tacy jak ci, których opisałaś, sami się proszą żeby jakiś pies zagryzł ich małego psiaka (dobre było to- "One tak do większych"...:mdleje:). Chyba trzeba mieć małą wyobraźnię nt tego, jakie niebezpieczeństwa czekają na pieska ważącego około 2kg:roll:.
  15. Mam chętną w prawdzie na ratlerka, ale dziewczyna jest zakochana w moich chi- będę ją namawiać na którąś z Waszych dziewczyn. Niestety- jako osoba znająca rodzinę (w domu jest osoba upośledzona umysłowo i mająca ataki) nie byłabym obiektywna jako ktoś, kto sprawdziłby domek :oops:
  16. [quote name='Beatrx']Vesper, a nie próbowałaś dzwonić na SM? czy wyjścia tej pani są aż tak krótkie, że to nie ma sensu?[/QUOTE] Na SM [U]jeszcze[/U] nie dzwoniłam- wyjścia pani są bardzo krótkie, ale znam adres- to ten sam blok. Wczoraj dowiedziałam się od mojej mamy, że kiedyś wzięła cziłki na spacer jak była u mnie- i spotkała paniąX. Jack podobno próbował mamę złapać za łydkę (mama się przestraszyła i wzięła nasze dziewczyny na ręce). Jeżeli to się powtórzy, to chyba sama tą panią pogryzę:evilbat:... [B]LadyS[/B]- wszyscy psiarze z mojego bloku mają serdecznie dość tej baby. Z innych bloków jej nie znają, bo zakres psich spacerów dotyczy naszego dość długiego (4 klatki) bloku. Rozmawiałam kilka razy ze znajomymi psiarzami i chyba napiszemy taką karteczkę... W tym wszystkim szkoda mi tych jej psów- obie rasy (whippet i jack russell) wymagają "odrobiny" ruchu:shake:
  17. Witam dziewczyny, ostatnio bardzo się zawiodłam na pewnej- jak dotąd myślałam- dalekiej znajomej. Opowiem krótko: na początku czerwca "znajoma" urodziła dziecko, ma w domu też sukę- pitowatą Beti. No i... ona już jej nie chce. Ludziom naokoło wmawia że Beti jest ciężko chora (to nieprawda, miała kiedyś wypadek samochodowy i czasami ma kłopoty ze wstawaniem- zwłaszcza w zimie lub przy deszczowej pogodzie, a reszta jest OK. Jej stan- tych łap- byłby lepszy, gdyby jej "kochana pani" choć raz poszła do weta po wypadku- ale nie poszła...) W każdym razie- teraz chce uśpić Beti :( Poprosiłam żeby się wstrzymała, ja jej wziąć na DT nie mogę, bo nienawidzi się z moją Arielką, na hotel mnie nie stać. O samej Betince mogę napisać tyle- ma ok.6-może trochę więcej lat, jest czarno-biała, grzeczna (w domu zachowuje się jakby psa nie było- chyba za sprawą "tresury"), niestety nie lubi innych psów, jest silna. Będę dzwonić po fundacjach dla TTB, może ktoś się zlituje, choć ciężko będzie chyba znaleźć dom szybko- stan zdrowia jest też do sprawdzenia, do uśpienia jej daleko, ma po prostu kłopoty z chodzeniem (kwestia tego nieleczenia po wypadku).
  18. [quote name='LadyS']To już wiem, dlaczego zawsze słyszę, że mój pies jest na pewno agresywny do psów, kiedy mówię, że to JRT :roll: Myślę, że możesz ją ostrzec albo od razu przejść do działania - będąc ze swoimi psami obawiałabym się jedynie, że przy silniejszym wietrze i im się dostanie ;)[/QUOTE] Ogólnie ja jestem opinii że pies ma w sobie dużo cech... swojego właściciela:diabloti:, a ta "pani" jest naprawdę bardzo niesympatyczna, taki typ "wielka dama", wątpię żeby swoje psy nauczała chociaż jednej komendy. Do samych JRT nic nie mam- a nawet lubię tę rasę- z wyjątkiem tego biednego psiaka, który chyba z frustracji polegającej na prawie żadnej dawce ruchu szuka sobie na tych krótkich wyjściach przed blok własnych rozrywek. No właśnie to co napisałaś jakoś mnie powstrzymuje przed kupieniem gazu i użyciem- że moje dostaną (a chi jedna ma problem z oczkami więc w ogóle byłaby tragedia:roll:). Ale coś zrobić muszę, bo babsko czuje się panią swojego małego światka i nic do niej trafia- prośby, krzyki, upomnienia itd. Druga opcja- planowałam do skutku wieszać jej na drzwiach do klatki schodowej kartkę o treści że "Proszę o wyprowadzanie psów na smyczy"- nawet i 100 razy- w końcu, znając jej charakter, może się zawstydzi? (Albo nawet o treści: "Do pani z lokalu nr...: -i to co wcześniej".)
  19. Dawno mnie nie było. U nas wszystko w porządku i bez większych zmian. Kilka nowych fotek: [IMG]http://oi50.tinypic.com/2z3z802.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/35lt72r.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/ne84gj.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/15fk9qa.jpg[/IMG]
  20. Witam i ja po długiej nieobecności- super że tak się z Adim dotarliście. :) Co do tego jedzenia qoop- zastanawiałam się, czy to nie dziedziczne? (po mamusi :oops:) U nas niestety nic nie pomaga, chociaż Ariel jedzie na Acanie ew. Royalu- do tego różne "śmierdziuchy"- jak tylko ma okazję... Mizianko dla Adiego :D
  21. Dziewczyny witam na wątku. Powiem tylko, że Arik jest bardzo uroczy- aż dziwne, że nikt go nie wypatrzył...:( Do pinczerków ( i w typie) go wrzucałyście?
  22. Dziewczyny- pisałam już tutaj o kobiecie z mojego bloku, która ma jacka i whippeta- i o ile whippet jest bezproblemowy-to jack wprost nienawidzi moich psów (mam 3 chihuahua, westika i stafiiczkę). I teraz tak- czytając o gazie itp- zastanawiam się- może tę kobietę postraszyć, że jak następny razem jak jej psy-a raczej jack- podbiegnie do moich psów (jak pisałam- o małe się boję, a z kolei w konfrontacji ze stafficzką jack dostałby ostry łomot- a ja nie chcę żeby się Ariel włączyły takie instynkty i szkoda mi psa którego ugryzie staffordshire bullterrier) to może by ją tym gazem postraszyć? Może wtedy zacznie używać smyczy? Naprawdę- męczę się z nią 3-cie lato (w zimie jakoś jej nie widać, nie zdziwię się jeśli psy korzystają z kuwety...). Mam już dość tego stresu- pomimo tego że moje stado chodzi na smyczach i jakoś nikt inny nic do nas nie ma...
  23. Długo mnie nie było na Dogo... Kolejna tragedia. Jeżeli szukacie cały czas oprawcy, radziłabym przycisnąć hodowcę. Przeglądajc jego stronę int. dość (a nawet bardzo) dokładnie pamięta jakich dokonał skojarzeń, jakie były poszczególne mioty... Tutaj kawałek z okresu w którym prawdopodobnie urodziła się Odi: [FONT=Arial]"...Nie mając wiele do wybory sukę tę pokryłem powtórnie Zimbem vom Messebau - szczenięta urodzone 10.07.2005 są wybitne.[/FONT] Jej córka z pierwszego miotu Sidi w pierwszym miocie z Caldo vom Furstenberg dała sześć szczeniąt. Mam kontakt tylko z dwoma nabywcami psów i posiadam u siebie jedną sukę, wszystkie te zwierzęta są bardzo dobrego charakteru (Caldo), a pod względem anatomii i ruchu dorównują matce. Drugi raz pokryta Grantem od Szalonej Wandy urodziła szczenięta 22.07.2005 - zapowiadają się równie dobrze jak te z pierwszego miotu."
  24. Oj [B]Rysia88[/B] nie zazdroszczę spotkania takiej pani. Mogłaś jej powiedzieć że masz gaz [U]paraliżujący[/U] i jeżeli ona "psiuknie" swoim to Ty swoim- w nią. Ciekawe co by powiedziała... A ja znów- już trzecie lato- przeżywam horror sąsiadki-wielkiej pani ze słomą wystającą z butów... Ma whippeta i jacka-russela. Jack jest nieznośny- podbiega do moich psów i próbuje je atakować- przy czym jej psy nigdy nie wychodzą na smyczy (naprawdę- NIGDY). I ja mam stres idąc z Arielką że jak jack doskoczy do niej, to ona go zmasakruje, a jeszcze większy- idąc z samymi chihuahua- albo jedną z nich- że tamten mi je ugryzie... Jak na razie to najmniejsza Chicca (waga:1,80kg) w wieku 10-ciu m-cy ze strachu go złapała zębami rok temu. Pańcia przekręciła wszystko i od któregoś z sąsiadów dowiedziałam się, że to Paco- westik- "strasznie pogryzł" biednego jacka i piesek ma traumę przed wychodzeniem na dwór... Nie wiem po co takie bzdury gadać? Szkoda mi tych jej psów- cały ich spacer to okrążenie bez smyczy bloku- i do domu (przypomnę- jeden to whippet). Druga opcja- pani stoi pod klatką bo po co ruszyć poopę i pali- a psy biegają dookoła placu zabaw dla dzieci. OK- nie jestem jakąś wielką miłośniczką dzieci i nieraz mnie wkurza że akurat pod moim blokiem jest plac zabaw- ale jakoś trzeba się dogadać w miejscu, gdzie mieszkamy wszyscy. A przez takie beztroskie bieganie psów tej "pani" mamusie zaczynają panikować jak widzą jakiegokolwiek psa...
×
×
  • Create New...