-
Posts
3622 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Vesper
-
Wyjątkowa Babcia Rita - biega za TM [']
Vesper replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Dziewczyny trzymajcie kciuki, Rita w piątek ma drugą operację!!! To świetnie! Ja już trzymam :kciuki:... I nie mogę się doczekać nowych foteczek... -
Ocelot- skrajnym rozwiązaniem byłaby taka klatka-łapka- kiedyś ktoś do niej łapał psa na Dogo... nie mogę sobie przypomnieć więcej poza tym że była to suka i była to poprzednia zima... Ale takie rozwiązanie wymagałoby zorganizowania /wypożyczenia klatki-łapki i zwabienia do niej psicy...:roll: Pomysł z samochodem jako pomysł na zwabienie nie jest zły- z tym, że pies ma super węch o czym wszyscy wiemy- jeżeli skusi się na kiełbaskę np to połowa sukcesu- wtedy możnaby ją łapać- sama raczej nie wejdzie, pozna że to nie "jej ludzie":mad:...
-
Cztery Gremlinki i ich mały/wielki świat.. <3 ... ;)
Vesper replied to ChiqDeeWikiXenia's topic in Galeria
Witam Kochana i Was również Dziewczynki :). Przepraszam że ostatnio nie zaglądałam- na dogo albo robiłam mega-bazar (jeszcze nie skończony bo opisy :roll:) albo rozliczałam poprzedni, albo śledziłam "gorące" wątki bidek- muszę odetchnąć, a najmilej mi sie oddycha u Chiquitki :diabloti: (wiem, wiem, wazelina ze mnie...:D). Fajnie że mała królewna przyzwyczaja sie do domku- mniej fajnie z tym siusianiem- ja Cię nie chcę martwić, ale jak chi dorosła siusia w domu to trzeba troszke czasu poświęcić- a i tak Ci siknie :evil_lol: Ja do tej pory nie rozwinęłam dywanów :D - już od...4 lat :hmmmm: chyba. Najłatwiej to taką pannicę nauczyć sikać na podkłady higieniczne- które z czasem koniecznie zacznij wkładać do czegos w rodzaju kuwety albo niech leżą w stałym miejscu- ja właśnie dlatego że moje sikają na podkłady, nie mogę rozwinąć dywanów- bo wszystko co leży na ziemi i jest miękkie, "szmatkowate" (:mad:) to wd moich dziewczynek nadaje sie żeby sobie siuśnąć... No jest i taka alternatywa- majtaski dla dziewczynki, w których będzie pomykać w domu... (a w środku- ucięty kawałek podpaski :D- mówie poważnie). Kiedyś czytałam że chi maja małe pęcherze i dlatego np duży czy średni pies wychodzi 3 razy dziennie i jest OK- za to chi powinna wychodzić dwa razy tyle- ale z drugiej strony w praktyce nie mieszkając w domku z ogrodem jest to właściwie nie możliwe... Dlatego nasze maluszki sikają... Aha, nie obiecuję że dziś (bo później znów sie obrazisz :p) ale mam nowe fajne fotaski Draka i dziewczyn no i synka chrzestnego... A właściwie to... [IMG]http://i44.tinypic.com/11kict2.jpg[/IMG] Dzień dobry Mamusiu!!! :grin: -
Niegdyś gryziona Lalka - dziś szczęśliwa Lola w swoim domu stałym!
Vesper replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='baster i lusi']a fotaski będą? i ja zasmarkana jak dziecko[/QUOTE] Pewnie że będą :lol: Tylko musimy w końcu się umówić- bo cały czas cos staje na przeszkodzie... Teraz wszyscy zasmarkani :D Mam nadzieję że szybko choróbsko mi minie, chociaż dopiero od wczoraj choruję :roll: -
Niegdyś gryziona Lalka - dziś szczęśliwa Lola w swoim domu stałym!
Vesper replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Ja też życzę powrotu do zdrowia (sama też choruję, taki okres) i może w końcu wybierzemy się na wspólny spacer z Lolą i Pakiem? Pzdr. -
[quote name='TERESA BORCZ']naprawdę cudowne uczucie godzina po godzinie obserwować zmiany na lepsze, a co najważniejsze odnajdywać ułamki zachowań które świadczą że jest nadzieja na jakie takie chodzenie, najbardziej cieszy ze jakieś impulsy mają szanse przebicia przez rdzeń, i że ma czucie, on jak bardzo chce to nie ma z przekazem impulsów tragicznego problemu, najlepiej mu się to udaje jak mnie nie ma jakiś czas i witając mnie usiłuje podskakiwać wysoko do góry, no a tu już coś niecoś musi uruchomić, są też zmiany w psychice, nie ma panicznego lęku który powodował że się trząsł i obnażał kiełeczki, pragnie bardzo bliskości człowieka/ z początku trząsł się z bólu i ze strachu a teraz tak cały drży z pragnienie dostania się w ramiona i przytulenia, te wszystkie reakcje wynagradzają największe trudy! A powodem wielkiej nadziei jest stale merdajacy ogonek, naprawdę szcześliwego psiaka, on naprawde ma czucie ![/QUOTE] Wow... :lol: merdający ogonek to rzeczywiście oznaka, że czucie jest i nerwy przewodzą... Może (tak sobie głośno marzę) po dłuższej rehabilitacji- np ćwiczeniach w wodzie (pozwalają odbudować mięśnie na kończynach, których na co dzień nie używa) Gucio miałby siłę żeby troszkę ruszyć poopkę? :). Swietnie że chłopak się przełamał, że chce być przytulany, kochany :loveu:... Mam nadzieję że dzisiaj w końcu zakończę robienie bazarku z którego połowa pieniążków poszłaby na Gucia- przepraszam że tyle mi to czasu zajęło, ale dużo rzeczy jest, w tej chwili jeszcze muszę porobić opisy i będzie gotowy. Kiedy podam link, miałabym tylko małą prośbę o rozpowszechnianie go i zapraszanie chętnych.:)
-
Mam nadzieję, bo chciałam tylko pomóc...:oops: A z tego co się dowiedziała, w takim przypadku po prostu pisze sie podanie do Dyrekcji Schroniska odpowiednio je uzasadniając- nie można z góry myśleć że odrzucą- bo może akurat nie? Wszystko zależy od dobrego uzasadnienia "przypadku" psa- czyli jest pozbawiony opieki, bez funduszy itd, a osoba która się nim opiekuje nie jest w stanie opłacić mu zabiegu. Z tego co wiem- psy przywiezione nawet na jeden dzień na Paluch dostają nr- wystarczy wejść na stronę schroniska, a jeżeli dostają nr to czy nie są w jakimś sensie wciągnięte w ewidencję? Tego właśnie nie wiem- po jakim czasie pies został odebrany z Palucha przez byłego właściciela. I chyba żeby zrobić psu zabieg typu kastracja, jeżeli jest np gdzieś zapisany na kogoś innego- musicie mieć zrzeczenie sie praw własności do psa (takie "gotowce" powinny być w googlu), a jeżeli nie, wazne jest żeby na kartce ze zrzeczeniem poza danymi osobowymi (imie, nazwisko i adres był też nr dowodu os.).
-
[quote name='pumka']Mogę prosić o podanie linku do wątku Kory? [/QUOTE] Kora jako Człowiek nie ma wątku...:hmmmm: Nie bardzo rozumiem też, dlaczego szkoda że powiadomiłam Korę. Przecież chodzi tu o dobro psa, a nie wewnętrzne przepychanki? I jeżeli jest szansa- po napisaniu podania- zrobienia tej kastracji za free, to czemu nie próbować? (Nawet jeżeli ten procent jest mały- lub aż tak mały :confused:). Dodatkowo jako wolantariuszka którą Pumko jesteś- możesz osobiście przedstawić fakty, daje Ci to troszkę może większe pole manewru (tylko proszę mnie źle nie zrozumieć). Dziewczyny- to nie sztuka zbierać kasę- która mogłaby pomóc innemu potrzebującemu- jeżeli chociaż mała szansa jest na darmowa kastrację, nie rozumiem- czemu nie skorzystać? I na końcu- zaprosiłam Korę, bo zostałam o to poproszona- nie rozumiem więc postu "Szkoda że zaprosiłaś koleżankę"... edit: Jednej rzeczy nie zrozumiałam- z czego mam się nie tłumaczyć? ;) [quote name='pumka1990']Po pierwsze: Rozumiem - nie musisz się tłumaczyć... [/QUOTE]
-
Wyjątkowa Babcia Rita - biega za TM [']
Vesper replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też mam taką nadzieję... Tym bardziej, że jest taka dziarska... Oby wuyniki były dobre- wtedy zdrowa już Ritka mogłaby jeszcze przeżyć kilka pięknych lat... Z pieniążkami właśnie tak zrobię- czekam na pozostałe wpłaty i wysyłam. Niestety do tej pory nie odezwała się do mnie jedna dziewczyna- jumanjia- i nawet nie wiem, gdzie mam wysyłać paczkę... Najwyżej wrzucę to co licytowała na ten bazarek który robię teraz- jeżeli ktoś kupi- pieniądze (10zł) będą dla Rity (przy "fancie" będzie adnotacja że z tego przedmiotu dochód jest dla Rity, bo teraz pomagam Reksiowi zagłodzonemu i sparaliżowanemu Guciowi). Czy wiadomo już kiedy wycięcie drugiej listwy? I co z wynikami? -
Dziewczyny, ja czytałam że pies dotykanie głowy i karku odbiera jako próbę zdominowania go... Może rzeczywiście sobie to źle kojarzyć, a na ustalanie hierarchii przyjdzie jeszcze czas... O co chodzi z tymi złymi wynikami? Można jakoś pomóc? :(
-
Jestem u maluszka. Pumka, on jest świetny- tak się tuli...:sad: Co do pomocy- w tej chwili finansowo nie dam rady, ale następny bazarek będzie min dla chłopaczka (dzisiaj otwieram dla dwóch innych piesków, mówię o tym następnym- za dwa tygodnie). Mogę też pomóc z jakimiś rzeczami- chociaż z tego co wypatrzyłam chyba wszystko macie... Szkoda że kupowałyście- ja mam nowe miski, smycz itd... Jakby coś to pisz co z takich rzeczy potrzebujesz- przy mojej gromadce muszę mieć zapas. ;) Czy DT może ewentualnie zostać DS? Jeżeli nie, trzebaby pieska poogłaszać- mogę wysłać Wam ponad 50 darmowych portali ogłoszeniowych- - kilka ogłoszeń ja bym też zrobiła, ale sama nie dam rady, bo bazarek w tej chwili trochę mnie pochłania :diabloti: i wysyłanie paczek z poprzedniego , do tego 5 moich wariatów...:D i jest wesoło... [quote name='Beat2010']Pumka, pogadaj z dyr-kastracje psów wyadoptowanch z Palucha robione w schronie są bezpłatne, tu śliska sprawa, bo nie ma zrzeczenia się psa przez "właściciela"[/QUOTE] W umowie adopcyjnej z Palucha jest taki zapis (mam u rodziców sunię stamtąd) że w razie chęci pozbycia się psa należy koniecznie powiadomić schronisko i zwrócić psa do nich- nie wiem jak by to było z "przekazaniem własnosci"- ale mam pomysł- tu na Dogo jest dziewczyna która na co dzień pracuje na Paluchu- Jej nick to Kora- bardzo w porządku dziewczyna, bardzo za psami, i może mogłaby pomóc z formalnościami. Jakby co powołajcie się na mnie- arielkę- Beatę z Ursynowa, będzie mnie kojarzyć z bazarku który robiłam dla suni imieniem Oczka. Jeżeli z kasrtracją nie da rady na Paluchu, jest cos takiego jak "sterylkowa skarbonka" czy "kundelkowa skarpetka"- pomagają pieskom w ciężkich sytuacjach, niestety nie bardzo wiem z kim się kontaktować... edit: OK, ja już napisałam do Kory- opisałam sytuację, teraz czekam na odpowiedź. Piesek pewnie nie został wykastrowany przed wydaniem (bo zwykle tak robią) bo był za młody- ciekawe jak to teraz będzie wygladało.
-
[quote name='Beatrx']dla onka repa testy są obowiązkowe, jednak wystarczy z nich ocena dostateczna, zeby dostać uprawnienia[/QUOTE] Dostateczna... a czy ocena jest wpisana w rodo? Czy tylko wpis że pies zaliczył próby? I jak jest z suczkami? [B]Strix[/B], wiesz pewnie sama jak to jest z prawdomównością u ludzi ;)...szczególnie takiego pokroju- co to "wyżej s*a niż *upę ma".;) Ten jej czempion prawdopodobnie , wnioskując po zachowaniu, jest czempionem, ale tylko u siebie w domu :roll: Inaczej chyba by ataku jakiegoś na zawodach dostał- przecież tam jest tyyyle psów :lol:
-
Ale fajne wieści...:) :multi: Zaczynam być zdania, że przy odpowiedniej opiece i trosce, takiej od serca, każdy psiak da człowiekowi drugą szansę... Aż płakać się chce- pseudo-ludzie krzywdzą "najlepszego przyjaciela człowieka" (przeciez tak się stereotypowo nawet mówi o psie), a ta biedna, skrzywdzona przez "przyjaciela" istotka gotowa jest dawać szanse i dawać- i tak do śmierci. Bo inaczej nie umie :(... I jak tu nie kochać psów? Nie pomagać im?
-
[quote name='strix']Mam nadzieję,że w Polsce wzrorem Zachodu wprowadzą obowiązkowe testy charakterologiczne dla psów ras użytkowych. Oblanie testu równa się zakazowi wystawiania.[/QUOTE] W zw z niedawnym tematem, przechodząc wczoraj obok oddziału ZK wzięłam nasze polskie testy- tzn standardowe druki i wykaz ras, jakie testy te obejmują. I tak: [COLOR="#2e8b57"][U]Karta oceny testów psychicznych przeznaczona jest dla ras[/U]: [I]Bernardyn krótko- i długowłosy, Berneński Pies Pasterski, Owczarek kaukaski, Owczarek Środkowoazjatycki, Tosa, Pies z Majorki, Dog Argentyński, Pies Kanaryjski.[/I][/COLOR] Nie mam pojęcia, czy są to testy obowiązkowe, czy nie- szczerze mówiac zupełnie "nie moje" rasy :oops: Ale dziwi mnie taki sam test psychiczny dla berneńczyka i np doga argetyńskiego :hmmmm: Drugi rodzaj testów, do których kartę dostałam, nazywa sie [U][COLOR="#2e8b57"]"Karta oceny testów psychicznych". Przeznaczona dla ras[/U]: [I]Sznaucer olbrzym, Bokser, Hovawart, Owczarek belgijski (wszystkie odmiany), Bouvier des Flandres, Owczarek Francuski Briard, Owczarek francuski Beauceron, Owczarek niemiecki, Doberman, Rottweiler;[/COLOR][/I] W drugim przypadku również nie wiem, czy testy są obowiązkowe dla osobników mających pełnić rolę reproduktora czy suki hodowlanej (chociażby dla nich). Ale już jutro moja niewiedza sie rozwieje, bo jadę do znajomej hodowczyny Beauceronów ;). Napiszę jak to u nas jest z tymi testami.
-
Wyjątkowa Babcia Rita - biega za TM [']
Vesper replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja mam inaczej- od razu wieeelka:D Dopiero jak zamykam to znika :evil_lol: Bazarek właśnie jest rozliczany- część dziewczyn wpłaciła (wielkie dzięki Andegawence- dała dla Rity 50zł "zaokrąglając" z niecałych 20-stu :Rose:). Resztę paczek- drugą turę- idę dzis wysłać, i wtedy zaczną się przelewy- bo nigdy nie wiem ile zapłacę za przesyłkę ;). Buziaki dla Rituchny... Pinczerko- masz rację, starsze pieski mają trudniej ze znalezieniem domku. Wystarczy popracować w schronie- każdy chce młodego i ładnego :sad:... Ale są ludzie- np do nas przyjeżdżał taki pan i co kilka lat adoptował starsze pieski na jesień życia- po to, żeby nie umierały w schronie. Oczywiście w przypadku Rity mam nadzieję że będzie jeszcze długo z nami, chciałam tylko napisać przykład, że zdarzają sie ludzie, którzy widzą więcej niż wygląd. -
Pewnie że zechce:D Chyba grubo ponad połowa westów ma alergie, a reszta predyspozycje do nich, które mogą sie ujawnic np pod wpływem stresu (może tak było z Łezką, no i to zaniedbanie koszmarne :( ). Trzeba takiego psiaka po prostu karmić umiejętnie (mój Pako np je suche tylko na bazie ryb) no i pilnować, żeby się tam nic nie zaogniało- np w mrozy kiedy łapy mojego wariata są podrażnione, bardziej je liże... Lulka, tę maleńką to ja bym chciała :diabloti: ale ze tak ujmę: dopuszczalna liczba psów na mój metraz już dawno została przekroczona...;)
-
[quote name='Asiaczek']Sunia ewidentnie zarasta, chyba najgorzej to łapinkiwyglądają... No i doczytałam się, że nawet naszczekała na inną suczkę,ha! Zdrowieje jaknic!:) Pzdr.[/QUOTE] Pysio zupełnie inny :lol: Będzie dobrze- musi być! :kciuki: Co do łapek- sama mam westika z pseudo, ma nieustanne problemy z łapkami- westy często są alergikami, mój Paco też niestety ma problemy ze skórą- własnie na łapkach- włosy na nich są zrudziałe, bo cały czas je liże :sad: Sierść rudzieje właśnie od pdiej śliny. Warto by sprawdzić, czy Łezka nie liże sobie łapeczek- podobno to dość częste u westików:sad: Ale zmiana ogromna!!! :loveu: Pannica jeszcze będzie piękna i kochana :)... Buziaki w nochalek.
-
Odyseja Oczki dobiegła do końca:):)Jest w swoim domku:):):)
Vesper replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
[quote name='managua']Wpłynęła kolejna wpłata dla sunieczki 93 zł od arielki186. dziękujemy[/QUOTE] To z dwóch bazarków, które z dziewczynami podnosiłyśmy, zapraszałyśmy itp :). Buziaki dla małej Królewny- ostatnio nawet nie miałam czasu porządnie do niej zajrzeć... Widzę jednak, że pani z Warszawy się nie odzywała? -
[quote name='Vectra']Arielko , wystarczy pisemne zrzeczenie się psa , obecnego właściciela , którego nie trzeba zgłaszać do ZK [/QUOTE] No właśnie o to chodzi... A zrzeczenie mamy- tzn wysłałam już kiedyś Natalii, więc wszystko powinno być OK. Chodzi mi tylko o jakieś (odpukać) awaryjne sytuacje- żeby wiadomo było że pies z tatuażem i chipem takim i takim (tam już jest zmiana właściciela, ale przy bałaganie w naszych krajowych bazach danych...) należy do Natalii. Dziękujemy za podpowiedź :).
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
[quote name='Natalia1990']Witam... dawno tu nie zaglądałam... Wiele się u nas pozmieniało;-) Adi został wykastrowany, bo traciliśmy nad nim kontrolę zupełnie no i bardzo ciężko pracujemy aby dobrze nam się razem żyło;-) Generalnie widać duże postępy;-) Jak będę miała jakieś nowe fotki to wrzucę ;-)[/QUOTE] Oj jestem z synka dumna, i cieszę się że się nie poddaliście i pracujecie z tym wariatem :loveu:... Powiem szczerze że Adi nawet na fotkach wydaje mi się bardziej zrelaksowany... No i z Tosią- super kontakt, ale to nic nowego, po prostu fajnie się ogląda wielkiego, "groźnego", psa z małym dzieckiem wyglądającego jak taki miś do przytulania... Myślę że ten ich wspólny kontakt przynosi korzyści obu stronom- Adi od zawsze kocha dzieci, a Tosia z czasem wyrośnie na mądrą i wrażliwą dziewczynkę ;)... Jak to jest z tymi hormonami Natalio- czy one spadają w ciągu np doby po kastracji czy utrzymują się dłużej się organizmie? (Chodzi mi o ten podwyższony testosteron- jestem ciekawa co mówił wet ;)). No kołnierz- wyższa konieczność, i tak ładnie go nosi, Arielka po porodzie Adiego chodziła i waliła, zaczepiała o wszystko głowa- kaftanik tu nie zdał egzaminu- został założony na chwilę (taki wiązany na plecach) na próbę, i równie szybko zdjęty- przez samą mamusię Adisia :D... Chłopakom chyba się tego nie zakłada- i tak by nie zasłonił tego, co powinien :p Ale widać że Adi u Was jest szczęśliwy- trzymam kciuki :kciuki: żeby w końcu zaczął być Bardzo Grzecznym Psem :). Aha, jeszcze jedno- ja zadzwonię do ZK i zapytam się, jak to jest z tym, że chociaż nie planujecie wystawiania Adiego, w rodo cały czas tkwi nazwisko kogoś innego... Bo w takim razie bez sensu jest, żebyście się rejestrowali (jedno z Was) jako członek ZK i płacili coroczne składki, jeśli chodzi tylko o zmianę nazwiska właściciela psa. Myślę, że jako hodowcy psa udzielą mi odpowiedzi...:confused:
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
Schronisko w Radomsku - Ruszamy z adopcjami! Prosimy o pomoc.
Vesper replied to Temida's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, witam na wątku- chciałam zapytać o te niemieckie adopcje- czy jesteście pewne, że to bezpieczne dla psów? Swojego czasu- jakoś w lecie ostatnio, słyszałam że...:( Niemcy biorą psy od nas, a następnie...poddają je eksperymentom! Szczerze mówiąc nie wiedziałam czy ktoś chciał zasiać ferment, czy jest w tym jakaś cząstka prawdy- nie były przytaczane konkretne psiaki. Proszę- dla mojego wewn. spokoju, przybliżcie mi sprawę niemieckich adopcji... -
Wiesz, takie chude ciałko na pewno sprawia mu ból- nawet lekki dotyk. A to, że chce być miziany za uszkiem- to bardzo dobry początek :). Kiedy troszkę przytyje, nabierze ciałka- na pewno będzie chciał poznać smak ludzkiej pieszczoty- przecież psy to zwierzaki stadne ;)...
-
:lol: Super!!! Pisałam- że tylko czasu potrzeba :)... A co ciągnięcia- w czym jest wyprowadzany? Może szeleczki podesłać? Mam takie czerwone, taśmowe- powinny pasować... Co do bazarku- jestem w trakcie robienia- połowa pieniążków idzie dla Reksia. W nocy siedziałam prawie do 5-tej, bo późno wróciłam do domu wczoraj i cały dzień byłam poza domem (wyjazd), teraz na trochę sobie zrobiłam przerwę :p Jak już skończę- dzisiaj na pewno- podeślę tu link i bardzo bym prosiła o rozsyłanie go albo inny rodzaj reklamy :)...
-
[quote name='pa-ttti']wczoraj znalazłam filmik z Lilą, jak miała chyba z 7-8tygodni, urocza była :) wstawiłabym ale nie mam pojęcia jak to się robi. Daisy pojechała do nowego domu, razem z miotowym bratem, będzie miała na posesji towarzystwo 250 koni:)[/QUOTE] Daisy pojechała tam gdzie Daquiri? :D Co do filmików- dziewczyny, wstawiajcie przez Tinypic.com, na początku, po wybraniu filmu, zaznaczasz tylko że to film a nie obraz ;)...