-
Posts
3862 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by masza44
-
jest hotelik w Lednicy Górnej za Wieliczką [url]http://www.hotel-dla-psow.pl/glowna_pl.htm[/url], warunki super, robiłam tam wizytę przedadopcyjną, rozmawiałam długo z Panią która go prowadzi, wydaje mi się , że z czystym sercem można polecić, ale cenowo to już nei wiem, myślę , że dałoby się cenę wynegocjować, Pani Magda mówiła mi, ze ma sporo psów z fundacji czekających na DS
-
A może by Robiego dać na wątek goldenów, albo na jakąś stronę poświęconą adopcjom goldenów? Wiadomo, że to kundelek, ale wyrośnie na goldenopodobnego ( jest identyczny jak mój psiak jak był mały i tez nie wiadomo było jaki będzie, a teraz ma 1,5 roku i wygląda jak złoty golden tylko jest mniejszy ( 23 kg) Zakochałam się w tym piesku!!!.........ogłaszam go na gg i fb ale moi znajomi przepytani o domki dla piesków już raczej nic nie znajdą:( Ja od niedawna tutaj jestem i jeszcze nie wiem jak to zrobić.
-
Tymonek w końcu doczekał się swojego domku!!!!!!!!!!!!!!!
masza44 replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
a co jest z jego oczami? Mam stałe deklaracje więc na razie nie chcę się deklarować na stałe, ale na wizytę u weterynarza w sprawie oczek mogłabym coś wpłacić pod koniec miesiąca -
i jak tam sunie? Nikt nie pyta o nie?
-
hankasanok miło poznać kogoś z moich stron na dogo :)
-
ja jestem z Sanoka, ale mieszkam pod Wieliczka i pracuję w Krakowie, jednak ciągle mam rodzinę i znajomych których można zaktywizować jakby co, ale piesków na DS nie biorą a i DT nie bardzo bo sami mają psy. Ale pomóc zawsze mogę się postarać jakoś
-
biedny maluszek.......z tego co czytałam z wątku o suni zagłodzonej ze szczeniakami, to TOZ może odebrać psa jeśli jest on głodzony a maluszek wyraźnie jest......Boże na jakim świecie żyjemy!!Jej już nawet i w schronei będzie lepiej, przynajmniej jeść dostanie. Te oczy błagają o pomoc
-
Jest piękny i widać po pyszczku, że mądry bardzo i strasznie fajnym byłby domownikiem a nie za tymi kratami........A gdzie jest piesiu? W schronie? U właściciela do oddania czy DT?
-
Moja 15 kilowa sunia miała zabieg w grudniu- cięcie tradycyjne bo przy okazji zoperowali jej przepuklinę pępkową i dlatego zabieg był troszkę droższy, z ubrankiem, wizytą kontrolną na następny dzień( dostała zastrzyk przeciwbólowy i kilka tabletek na następne dni) oraz ze zdjęciem szwów po 10 dniach zapłaciłam 380 zł. Szew zagoił się bardzo ładnie i szybciutko, właściwie teraz nie ma już śladu mimo , że mała ma prawie goły brzuszek:) Tak, że myślę, że ubranko na pewno trzeba 9 mniej denerwuje pieska niż kołnierz i jest wygodniejsze) i myślę , że zastrzyk przeciwbólowy przynajmniej jeden powinien być jednak, bo to poważny zabieg jest i rozległy. Myśle że w cenei 300 zł za takiego małego pieska powinnaś to mieć zagwarantowane.
-
Jedyna ocalała- prosi o drugą szansę...MA WSPANIAŁY DOM
masza44 replied to sailor's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za domek dla malutkiego nietoperza!! Podobna z tymi uszkami do mojej Świnki tylko moja ma beżowe:) Z budowy i futerka też podobna. My mieliśmy problem z małą bo nie chciała wychodzić jak padał deszcz i jak spadł śnieg, ale jednak kubrak rozwiązał sprawę i teraz wychodzi nawet bez niego, tylko grunt to konsekwencja, jak nie chciała wychodzić brałam ją pod parasolem na rękach pod krzaczek tylko na siku:) i nie ma problemu teraz nawet w największą śnieżycę:) Pozdrawiam -
Po dwóch latach adopcji chcą uspić Irme!!!!!!!!!!!!!!
masza44 replied to efra's topic in Już w nowym domu
Jeśli tylko uda się wyrwać suńcię i szczeniaczki to ja moge wpłacać po 20 zł miesięcznie na hotelik, ale dopiero jakoś od maja bo wcześniej mam deklarację na sterylki dla 2 suczek i chcę się najpierw tam wywiązać. -
mam nadzieję, że już niedługo, są takie piękne i kochane i dzielne... to wpłacam, na raz nie dam rady ale co miesiąc chociaż coś, strasznie bym chciała żeby znalazły swoje domki!!
-
Mamy pieska i suńcię, kochane, radosne, żywiołowe, planujemy trzeciego psiaka jak nam się remont skończy bo warunki mamy dobre a psich bid nie brakuje, a my możemy jednej z nich podarować dom, a za 2- 3 lata planuję dziecko, i wiem że od samego początku będę je przyzwyczajać do dziecka a dziecko do nich i uczyć od początku miłości i szacunku do zwierząt, to stąd sie biora odpowiedzialni własciciele zwierząt a nie od szafowania stereotypami, że jak się urodzi dziecko to wyrzucą psa. Mój chłopak który jest astmatykiem miał reakcje alergiczną na naszego pierwszego szczeniaka. Przeczekaliśmy aż sie przyzwyczai do alergenu, brał leki i przeszło, nigdy nie oddalibyśmy Papusia ale rozumiem , ze od Ciebie nie mielibyśmy szans na psiaka.
-
[quote name='emilia2280']Typowy powód oddawania psa... Dlatego nie daje sié psów mlodym malzenstwom. A tacy wlasnie chcá moje male szczenié do adopcji...[/QUOTE] Bez przesady, znam wiele rodzin i młodych małżeństw , którzy maja normalne podejście do życia i świata, to po prostu zależy od tego jak odpowiedzialni są ludzie. U mnie w rodzinie zawsze były psy odkąd ja byłam małym dzieckiem, rodzice zawsze nas uczyli jak postępować z psem, czego nie robić, takim sposobem nawet "prezent " od klienta mojego ojca - rasowy spanielek z kopiowanym ogonem, który znudził sie państwu i nagle po kilku latach stał sie niewygodny w bloku, piesek, który potrafił warknąć i i wystawić ząbki, nigdy nas nie przestraszył, bo nas rodzice nauczyli jak z nim postępować a miałam wtedy 5 lat a moja siostra 2. Mój trzynastoletni pies przeżyl kolejno rok po roku narodziny 3 niemowląt w rodzinie najbliższej, dzieci odkąd nauczyły się chodzić były uczone ( pod kontrolą) jak bawić się z pieskiem itd. Nie demonizujmy młodych małżeństw i rodzin z dziećmi, zwracajmy po prostu uwagę na to jak czy są odpowiedzialni i świadomi ze do psów trzeba dziecko wychowywać a psa do dzieci.
-
Jak tam Madzia i Ala? Czy wpłacać jeszcze na sterylki czy tez mają już swoje domki szczęśliwe?
-
Suczka w typie Flat Coated Retriever szuka właścicieli, ma ok rok.
masza44 replied to laverte's topic in Już w nowym domu
Jaka cudowna!! Mam nadzieje że szybko znajdzie kochających opiekunów na zawsze...Jeśli ma cieczkę i biegała luzem to trzeba pomyśleć o sterylce aborcyjnej jak się jej cieczka skończy. Jakby co ja się dorzucam na suńcię. -
Po dwóch latach adopcji chcą uspić Irme!!!!!!!!!!!!!!
masza44 replied to efra's topic in Już w nowym domu
Z doświadczenia wiem, że niestety takich psów ludzie nie adoptują:( bez sensu ale tak jest...może faktycznie dobrze byłoby zorganizować jej kojec, dowozić karmę i kontrolować sytuację.... sterylka obowiązkowo,jakoś uzbieramy na nią... szczeniorki na pewno znajdą dom, bo piękniuchne już teraz widać:) -
Po dwóch latach adopcji chcą uspić Irme!!!!!!!!!!!!!!
masza44 replied to efra's topic in Już w nowym domu
Ja wpłacę coś w przyszłym miesiącu na pewno, ona tam nie może zostać. Martwi mnie tylko jedna rzecz, jak zabierzecie tej babce suczkę ona weźmie znowu jakiegoś psa pewnie......I będzie traktować tak samo...Zamknięty krąg z tymi ludźmi..... -
Kiedyś był syberianem husky... Pies z interwencji KTOZ
masza44 replied to Asior's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W oczach mam łzy a w głowie złe myśli, ciekawe czy jakby mu dziecko zachorowało to też by go nie leczył bo brak pieniędzy.....Ale takie jest podejście na wsi, ostatnio podsłuchałam na przystanku jak facet mówił mojej sąsiadce, że suka chora na jelita, ale operacja to koszt 600 zł to kto by dał, to ja mu na to , że ja mu dam jak trzeba. Oburzenie było, że strach. -
Znajomi i znajomi znajomych ogłaszają Muszkieterka na Facebooku i na gg, musi się gdzieś ktoś znaleźć dla niego! A Ty Ulaa już go przemaglujesz, żeby był najlepszy dla małego, odpowiedzialny, wrażliwy, kochający, wyrozumiały......Ech, że tez nie można go faktycznie zahibernować.....:evil_lol: Świnka miała by się z kim bawić, bo Puppy już wymięka czasem, wieczorem misiu chce drzemać a ona go zaczepia do zabawy bo jeszcze jej mało przez cały dzień........
-
My idziemy z Krzyśkiem, ale Świnka i Puppy zostają w domku, one nie lubią takich tłumów i za bardzo by się stresowały. Myślę, że to bardzo dobry pomysł z plakietką na maluszku, ja już rozpuściłam wici wśród kolegów z pracy i innych znajomych, może znajdzie się ktoś chętny i odpowiedni. Sami się zastanawialiśmy z Krzyśkiem, ale na trzeciego pieska mamy na razie za mały dom, więc pewnie dopiero jak skończymy remont za 2-3 lata....