-
Posts
9084 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kalyna
-
[quote name='magdabroy']Chyba Gandzika zabawka "zginęła" śmiercią tragiczną :diabloti:[/QUOTE] nie chyba :eviltong: zbój nie dba o zabawki. [quote name='Ty$ka']Jakie są groźne, jak mają te zabawki :p Zawsze mnie rozwalają psy, które pomimo wieku lubią się bawić :loveu:[/QUOTE] No marszczą te nosy, z zapałem "zabijają", można się wystraszyć. Na zabawki nigdy nie są za stare ;) [quote name='Baski_Kropka']Psy są wiecznie młode duszą :D[/QUOTE] no a co! szkoda, że później fizycznie nie wytrzymują :-( [quote name='marta1624']Ale długo wytrzymują u was te zabawki ;) U mnie zginęłyby od razu :D[/QUOTE] Wytrzymują długo, bo mam je wtedy ciągle na oku ;) i dostają na krótko ;) Buuu byliśmy dzisiaj u weta z G. Bo coś mu na łapie brzydkiego się zrobiło i bałam się, czy to nie od kleszcza czy coś gorszego... i znowu akcja stulecia :angryy: muszę coś wymyślić :(
-
No ja statystykę zaliczyłam na 3,5, więc spoko ;) Zostało mi jest zarządzanie strategiczne :roll: My liczymy na mega dużo, fajnych zdjęć z spacerku :cool3:
-
[img]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0012_zpsa5f53602.jpg[/img] [img]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0020_zpsf87adbb0.jpg[/img] [img]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0027_zpsc3b3cad8.jpg[/img] [img]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0030_zpsf779a92e.jpg[/img] [img]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0031_zps13de1ac2.jpg[/img]
-
[quote name='Paulina94']Śliczności :cool1:[/QUOTE] dzięki ;) [quote name='Ty$ka']E tam, wierzę że Sonię da się odkręcić na polowe zwierzątka. Roztocze wita :) Dziki nie są straszne, nieraz chodzi się po miejscach ich wędrówek w nocy, jeszcze żaden mnie nie zjadł :p Za to bałabym się łosi. Saren zawsze widziałam sporo, w tym roku jakoś niewiele, ale nie wiem czemu.[/QUOTE] da się, pewnie, ze się da... :cool3: jednak moje okolice nie są taaakie straszne :lol: [quote name='Majkowska']Gdzie znajduję? W komórce :P Dzwoni sobie nagle do mnie i z drugiej strony się odzywa głos "ej, trzeba potymczasować psa, bo wiesz co, nikt go nie chce bo on nigdy nie miał nic wspólnego z mieszkaniem, i wieeesz, ludzie się boją że będzie niszczył, sikał czy wyskoczy przez okno..."itd ;)[/QUOTE] Jessso :roll: [quote name='marta1624']Co Gandzioch narozrabiał?[/QUOTE] naburczał na Panią wet :mad: Trzeba to przepracować... [img]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0005_zps83b8e9ca.jpg[/img] [img]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0007_zpsaa34ea20.jpg[/img] [img]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0008_zpsc3b6a6c5.jpg[/img] [img]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0009_zpsc5e0ea40.jpg[/img] [img]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0010_zpsda148d1a.jpg[/img]
-
[quote name='marta1624']Gandi diabeł :D[/QUOTE] :cooldevi::ylsuper: choć ostatnio narozrabiał :roll: [quote name='Majkowska']Waldek mi raz tylko w domu się porobił, za zasługą wątróbki. Na dodatek to był okres jego demolizacji domu jak zostawał sam, więc jeszcze był zamknięty w klatce. Wracamy, a tam ściana zbryzgana z góry na dół. Zeszczał mi się tylko raz, na początku jak go wzięłam,ale wtedy był tak przejęty tym że aż mnie to rozczuliło, nie odezwałam się nic, starłam pokornie bez żadnych celebracji ( mało, nawet byłam zadowolona że zrobił w takim dobrym miejscu) a on jeszcze cały dzień płaszczył się przede mną przepraszająco błagając o litość. Nigdy właściwie nie miałam problemu z załatwianiem sie psów w domu, nigdy nie karałam za ewentualne siki tymczasów (też brałam poprawkę na to że np pies który żył bez człowieka na podwórku nie musi pojąc od razu zasad gdzie sie sika itd), tylko raz mi tymczaska się zlała i trafiła akurat na kąt gdzie stał laptop mojego taty, ale przeżył mimo że wyciągałam go z kałuży... ;)[/QUOTE] Gdzie Ty znajdujesz takie psy :evil_lol: Nie, żeby psy mi lały, srał w domu, bo to to nie. Ale jak były szczeniakami to faktycznie trzeba było przypilnować. A i tak nie zawsze się zdążyło. Nie zapomnę jak rodzice przywieźli Barrego (II). Stanęła sierotka na środku domu i piszczała. Wszyscy się wystraszyli, ze chory, a on kałużę zrobił.. a przy sprzątaniu zaczepiał szmatę, że nic zrobić przy nim nie szło :diabloti: Jessssso jak mi go nadal brakuje :placz: dlaczego nie można cofnąć czasu :-( [quote name='Izabela124.']Witam się :)[/QUOTE] Helloł ;) [quote name='Ty$ka']Wcale z Soni taka zła suczka nie jest, ciesz się z przebłysków inteligencji :D Zawsze to jakiś kroczek do przodu. No zwierzątek leśnych teraz sporo, u nas zatrzęsienie dzików i łosi, w tym roku jeszcze wiele saren nei widziałam, tylko z parę...[/QUOTE] Gdyby nie polowa na wsio co się rusza :roll: no cieszę się, cieszę :) zwłaszcza, że coraz częściej zauważa mnie. :O to gdzie Wy mieszkacie :crazyeye: Mnie oblewa zimny pot jak słyszę, w polu, lesie chrumkanie :shake:
-
Wow gratuluje tak b. dobrego wyniku matury :) i dobrej głowy, że przy takiej nauce tak dobrze zdałaś :evil_lol:
-
[URL="https://lh5.googleusercontent.com/-97h8fRPxmAo/U625BndFSNI/AAAAAAAALys/1XegFJ9NLeY/s640/2014.06.27%20%2816%29.JPG"]https://lh5.googleusercontent.com/-97h8fRPxmAo/U625BndFSNI/AAAAAAAALys/1XegFJ9NLeY/s640/2014.06.27%20%2816%29.JPG[/URL] piękna! :loveu: Ale aktywnie spędzacie czas :) my zaczniemy od następnego tygodnia :) najpierw muszę jeszcze jeden egzamin zaliczyć... [URL="https://lh5.googleusercontent.com/-9F-Yr_0kjlc/U625CHbDocI/AAAAAAAALy0/eFtaioDugdk/s640/2014.06.27%20%2817%29.JPG"] h ttps://lh5.googleusercontent.com/-9F-Yr_0kjlc/U625CHbDocI/AAAAAAAALy0/eFtaioDugdk/s640/2014.06.27%20%2817%29.JPG[/URL] Miziiiiiaj ! A on to taki miziancki pieszczoch jest?
-
[quote name='dOgLoV']Ja mam dwie koleżanki które urodziły sie tak jak ja 2 czerwca ale inny rok , dziwnie tak w tym samym roku i to jeszcze małżeństwo :evil_lol:[/QUOTE] Przynajmniej nie zapomną o urodzinach małżonka :diabloti: urodzisz 22 listopada :diabloti: Ale jak będzie skorpion to już Wam współczuję :eviltong:
-
[quote name='agaga21']na szkolenie zapiszę się z nią dopiero po wakacjach, jak mała pójdzie do przedszkola. tu na miejscu nikt szkoły dla psów nie prowadzi, więc nie mam takiej mozliwości by do psiego przedszkola z nią chodzić. na szkolenie będę z nią jeździć ok 30km. no tak jak wyżej pisałam, brakuje mi tu odpowiedniego towarzystwa na spacery z psami. gdybym takie miała, to pewnie nie byłoby problemu. pytanie jak reagować, gdy ona widzi psa i burczy? dziś właśnie próbowałam rozkminić, czy ona się boi czy prowokuje i wydaje mi się, że jedno i drugie po troszkę...nie daje mi jasnych znaków, nie kuli się ale się jej ta pręga jeży i się spina ale gdy pies podchodzi, to już nie jest taka pewna, choć warczeć nie przestaje. fakt też, że nie spotkałyśmy jakichś fajnie nastawionych piesków.[/QUOTE] Ja też jeździłam ok 30km. Pamiętaj, najważniejsze, aby smycz była luźno. Nie prowadź psa na wprost, tylko łukiem. Może obok psów baw się szarpakiem z nią. Aby wywołać u niej pozytywne skojarzenia. I najważniejsze, aby zapoznawać tylko z zrównoważonymi psami. Jak widzisz, że ten obcy pies nie teges to nie dopuszczaj do zapoznania... lepiej o jednego mnie psa do socjalu niż odkręcać problemy.. Może dasz radę pojechać gdzieś dalej na spacery? np. Poznań, pod okiem szkoleniowca ;)
-
Burczenie na pieski, normalnie uwielbiam ten temat.... A ona burczy ze strachu czy z dominacji? Możesz ją socjalizować z zrównoważonymi psami, jakieś spacerki, aby psy szły obok siebie a potem zabawa. Socjal z swoim stadem to nie jest to samo co z obcymi psami. Nie znam tej rasy, więc nie wiem jaka to jest współpraca z człowiekiem, ale można by było psa skupić na sobie, pracować z psem przy obcych. Może jakieś psie przedszkole?
-
[quote name='Pani Profesor']...i okazało się, że mamy dzisiaj nalot znajomych :chaos: więc najbliższe kilka godzin spędzę na czyszczeniu syfu w mieszkaniu... a na kolację robię pizzę z kamienia - dostałam taki wynalazek od znajomych na urodziny i powiem Wam, że to SUPER sprawa! pizza się robi 5min i faktycznie smakuje jak z pizzerii, daleko jej do domowej "drożdżowej buły", bo takie mi wychodziły wcześniej placki... teraz jest serio cieniutka i przypieczona, po prostu rewela :loveu: jak ktoś ma takie coś w planach i się waha, to serio polecam ;)[/QUOTE] to dawaj przepis :cool3:
-
[quote name='Baski_Kropka']A ja cały dzień leżałam przed TV... jedynie na agi z psem pojechałam <3[/QUOTE] takiej to dobrze :evil_lol:
-
[quote name='Brunomania']Zajęliśmy pierwsze miejsce w klasie młodzieży (pies) belgów tervuerenów :d Nasz debiucik :P Było suuuuuuuuuuuuuuuperaśnie[/QUOTE] gratulacje :)
-
[quote name='Majkowska']Purina u mnie też jest, ale Ariona chyba nie widziałam... Mój też reaguje brzuszkowo często. Tyle ze nie zasrywa mieszkania :P Widocznie jakoś lepiej trzyma :P[/QUOTE] ;) to na dodatek był szczeniak, nienauczony, ze w domu się nie robi... ale jak się obudziłam to nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać... :roll: a jak się wystraszyłam, o matko... Dzisiaj byłam na wieczornym spacerku z Panami i spotkaliśmy 3! sarny. Masakra... Jak później poszłam z samą Sonią to nic a nic nie było. Kurcze, gdyby Sonia nie była taką mendą do innych psów i to jej polowanie... to to byłby idealny pies, na serio. Na spacerze ciągnie do toalety,tzn. idzie na całej długości smyczy, lekko napiętej, a później maszeruje ciągle na luźnej smyczy, jak idziemy po drodze to przy nodze idzie, ewentualnie lekkie korekty. I dzisiaj o dziwo reagowała na szept jak wołałam jej imię :crazyeye: i jaka szczęśliwa jak ją chwaliłam. Dzisiaj rano jak zrobiłam krótką sesję to nawet fajnie ogarniała. A później na polu przyniosła mi 3/3 rzucone zabawki :multi: czyżbyśmy wracały na jedyną, właściwą drogę, czy to tylko jednodniowy przebłysk inteligencji :roll: Jezzzu jeszcze 2 egzaminu i 2 niewiadome wyniki i wakacje... i stare fotki z telefonu.. [IMG]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/20140608_170103_zpsb691b610.jpg[/IMG] [IMG]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/20140608_170113_zps2382c124.jpg[/IMG]
-
[quote name='Majkowska']Ja akurat do moich jestem przekonana, ale to fakt że wielu wetów poleca Royal Canin na wszystko i wszystkim i nie do końca potrafią się obejść z psem ;) Znaczy, mówisz o okazyjnej domieszce a nie takim urozmaicaniu na codzień?[/QUOTE] RC? proszę Cię, za wysokie progi ;) mi proponowali Dog Chow i Arion :razz: no codziennie to też mogą być atrakcje... ja daję okazjonalnie i nie ma żadnych rewolucji. A jak pies był na suchym i zjadł kawałek surowego to miałam pół domu zasrane. Może nie każdy pies tak reaguje, ale u moich to można zaobserwować. [quote name='Baski_Kropka']Ja trafiłam na fajną wetkę... wie jak do Dexa zagadać, zna się nawet na żywieniu... ale ona sama zafiksowana na owczary jest więc może dla tego :P[/QUOTE] taka wetka to skarb.
-
Co do wetów to są nierówni. Jeśli chodzi o porady żywieniowe to nie mam na co liczyć. Tak samo, na koniec wizyty, proszę aby pogłaskali psa. I oczywiście, wszyscy po głowie, bez wstępnych podejść i jeszcze stoją z tyłu psa :shake: Kości złe, no ale sucha karma w gabinecie jest super... Ja nie polecam mieszania suchego z surowym, inne ph w żołądku, co może skończyć się sraką. Albo jedno, albo drugie. Ja nie karmię systematycznie tylko okazjonalnie suche dostaną, bo np. zabrakło w zamrażalniku. Nie wyobrażam sobie robić takiego miksu przez dłuższy okres czasu. O ile jak ktoś podaje surowe to pies z suchym jakoś sobie poradzi, ale jak ktoś podaje suche i zaczyna robić domieszki surowego to tego nie widzę. Podobno dobre, tylko trzeba zachować zasadę mieszania karm, aby nie było gwałtownego przejścia. Takie statystyki to byłby skarb, ale wątpię, aby ktoś je prowadził.. to co z Ciapkiem nakombinowałam to głowa mała... obecnie zjada jak mam kurczaka gotowanego z gotowaną, zblenderowaną marchewką, to faktycznie lubi ;) Z Owczarami nie mam problemu. no ale dla Ciapka największy motywator to jedzenie z nami przy stole... jak my skończymy to wskakuje za stół i zjada resztki, Szału nie ma, ale poduszoną marchewkę z groszkiem, czy ziemniaczki z masełkiem to danie pierwsza klasa :evil_lol: Choć warzywka i owoce staram sie dodawać do psich ciastek. Mrożone nie przejdą u nas. Mój tata np. nie uznaje karmienia psa tylko suchymi groszkami... zwłaszcza jak widzi, ze G. jest taki chudy, że on musi zjeść kawał mięsa a nie suche bobki. Więc jak słyszy, że G. jest na suchej a był 2 razy w życiu to pojechał i kupił mięso mielone i na raz mu to dał, Sonii oczywiście też :angryy: Także u nas to nie przejdzie :p
-
ooo znowu nagadane :multi: W takim BARFie chodzi o różnorodność czyli mieszanie wieprzowinki, wołowinki, różnego drobiu, dziczyzny czy co tam kto jeszcze ma możliwość podania psu. Właśnie, aby psu się nie znudziło. Podawanie ciągle suchej karmy to może się psu zbrzydzić. Tak samo żołądek przystosowuje się tylko do tej karmy i potem są problemy. Ja znam przypadki, nie wiem czy wszyscy tak robią, ale podają kilka miesięcy jedną karmę, a później zmieniają, rodzaj, markę. I to jest coś normalnego z tego co zaobserwowałam. U nas z tym zostawianiem to tak: Ciap dostaje śniadanie i albo je od razu, albo czeka aż ktoś z domowników nie wróci, sam jeść nie będzie. Soniula i Gazik dostają śniadanie, ale zjedzenie zajmuje im max 5-10 minut. Więc dostają jedzenie, my się ogarniamy i jak wychodzimy to psy odpoczywają po jedzeniu. Te duże kości to dostają jak my jesteśmy w domu, coby zerknąć czy wsio ok. Ostatnio Gazik dostał taką wielką i zaniósł tam, gdzie normalnie zakopałby. Leżała 3 dni, a zjadł ją w nocy jak wszyscy spali ;) Majkowska, wydaje mi się, ze to coraz częstszy jest przypadek. Barfiarze mówią ,ze sa bezpieczne, ale jak widać, nie do końca.... Ej ja suche bułki zawsze szczeniakom daję, bo pochrupią, coś zjedzą i spoko, przynajmniej oszczędzą meble :eviltong: Ja też daję na oko. Na oko pakuję w worki i mrożę, potem wyciągam, rozmrażam. I daję na oko. Wychodzi +/- dziennie ok. 2-2,5kg ;) No plus mieszanki suplemento-warzywne :lol: Ja warzywa i owoce blenderuję z wodą, jogurtem, olejem, jajkiem. Co mi wpadnie w rękę i to daję. Owczary chętnie jedzą, Ciaposław niet. Czasem z jakimś mięskiem dam, czy innym wiejskich burków jedzeniem :diabloti: Ostatnio się śmieję, ze moje psy dostają burkowe jedzenie psie babeczki z skwarkami, nie zauważyłam aby im nie smakowało :diabloti:
-
Jest :multi: nareszcie coś sie dzieje w naszej galerii :evil_lol: No cóż daję psom do jedzenia, myślę że dobre jedzenie. Bez tych kości z kurczaka i ości z ryby nie umrą z głodu. A ja mam spokojne sumienie ;) rozumiem, że ktoś tak daje jeść i spoko, moje psy nie jedzą łapczywie, raczej spokojnie sobie gryzą, co nie zmienia faktu, że się boję. Nie przekonują mnie opinie. Poza tym kości mają w diecie dużo, więc niekoniecznie to muszą być kości z udka czy skrzydełka. A ja znowu słyszałam opinie, że lepiej dać kurczaki z sklepu a nie te ekologiczne, także ile ludzi tyle opinii :eviltong: Majkowska nie widzę jakiegoś problemu jak pies wylizuje z słoiczka zupki, fakt ja podaję w misce, bo dodaję jeszcze jakieś smaczne dodatki. No, ale takie wylizanie to chyba coś naturalnego jest. Problem z szczęką, pierwsze słyszę/czytam ;) Krople Sabunol sprawdzają się u nas, więc chcę tej firmy zamówić. ale nie wiem czy obroże czy kropelki. Gazik teraz jest na fripexie, bo to znalazłam w domowych zasobach, a skoro z niego taki kleszczołapak, to on w pierwszej kolejności :roll: Miałam niezłą zagawozdkę jak mu wyciągnąć kleszcza, który wbił się pod okiem, okolice nosa... :angryy: jessso, co się namęczyłam a rozwiązanie było takie łatwe :roflt: Szczerze, to dla nas sucha zawsze była problemem. O wiele łatwiej jest nam podjechać do rzeźnika niż zamówić przez neta worek jedzenia :evil_lol: Znowu za suchą przemawia spalanie miski, wychodzi to o wiele łatwiej, ale na BARFie też idzie to ogarnąć. Choć czasem wolę psu zrobić krótkie siad/waruj/stój itp i dać wsio niż bujać się z każdym kawałeczkiem.... Z suchych to jak mantrę już powtarzam, super było na Brit Care. Choć chodzi mi po głowie kupić worek TOTW, no ale muszą dokończyć Boscha Sonii. Ale to ostatni raz zamówiłam tą karmę...
-
[quote name='Panna Cotta']Rico podjarał sie butelką po Żywcu której tez nie dał rady tak złapać, to moze takie jajo mu sie spodobać. A daj mu tylko baniak po 5l wody :D mmmm[/QUOTE] u mnie był szał na zwykłe piłki do nogi/koszykówki/siatkówki... ale po pewnym czasie stwierdziłam, że nie zarobię na te piłki.. na dodatek znajomi Owczarkarze wtedy też kupowali i się sprawdziły u nich, więc zaryzykowałam :diabloti: U mnie wszystkie 3 psy mają szał ;)
-
Właśnie zdjęcia często przekłamują :eviltong: Poza tym na zdjęciach wiele zależy od światła, pory dnia, ruchu, ofutrzenia w danym momencie ;) teraz to Ty pokazałaś skrajne przypadki :evil_lol: Ten pierwszy portret to taki bardziej owczarkowy ten pysk ma :loveu:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
kalyna replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Pani Profesor']ja żyję w konflikcie tragicznym - albo Majkowska się nie przeprowadzi i udusi teściową, albo się przeprowadzi i nie będę miała z kim spacerkować :shake:[/QUOTE] Albo Wy też się przeprowadźcie :cool3: -
[quote name='Vailet'][B]Kalyna[/B] chce inny kolor, wiesz miec wszystkie kolory teczy na kazdy dzien tygodnia :evil_lol: I tak nie bedzie nosisz szelek z obroza, wiec bez sensu :p chce albo zolty albo czerwony[/QUOTE] to żółty! jest bardziej wyrazisty ;)
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
kalyna replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='magdabroy']A dział "3" ma zabawki z tej firmy: [URL]http://www.zabawkipremier.pl/[/URL][/QUOTE] ooo to ja bym tam bardzo chciała pracować :evil_lol: spoko, to na dogo pójdą ilości hurtowe... a jak na święta do PL pojedziecie, to chyba tirem :loveu: tak coś mi świta, że ten fioletowy hantelek, co z dwóch stron można zapakować to z tej firmy jest... także polecam! -
[quote name='Majkowska']Królik ma makabryczne kości, nigdy nie wiedziałam że aż tak, ale odkąd gotuję króliki młodej to stale macam to mięso czy mi aby napewno kawałek tej ostrej kości nie wypadł do zupki, kiedyś też się ciachnęłam tak solidnie "gniotąc" kawałek białego mięska w ręce. Myślałam nawet Waldkowi wziąć tą resztę z królika (bo zamawiamy całego od chłopa ze wsi) co zostaje po obraniu mięska dla małej, ale jak zobaczyłam te kości to też dziękuję ;D[/QUOTE] no dokładnie.... poza tym do królika ugotuję ryżu i mniam, mniam wyżerka gotowa :) moje lubią takie zupki, od kuzynki jak dziecko nie zje, to moje psy dostają... kiedyś nawet robiłam im ciasta z takimi zupkami :evil_lol: [quote name='marta1624']Z królika nie daję nic, z senstymentu (bo mam kicaje ;)). Z kurczaka prawie wszystkie kości ;) Ogólnie straszyli mnie kośćmi z kurczaka, ale dałam się namówić ;) Moja wetka też mnie straszyła o kości, że często wyciągała, że psom się "rozwarstwiały" i przebijały, że zatwardzenia itp. Jak się okazało- wszystko robiły gotowane ;)[/QUOTE] no ja do kurczaka tak optymistycznie nie podchodzę :eviltong: mnie wet też ostrzegał, ale tylk przed kurczakiem, reszta jest ok, więc coś w tym może jest ;) [quote name='unikatowydiament']może jestem całkiem pogięta,ale Oscar nie dostaje żadnych kości,do pochrupania ma inne samkołyki[/QUOTE] :crazyeye: ŻADNYCH? wow ;) ja daję, choćby do czyszczenia czy zajęcia psa, to takie wielkie gnaty. Oczywiście smakołyków mają u mnie dużo, pół półki :eviltong: trenerki, kulki, wiązane, prasowane, suszone, wędzone, kupne ciastka, kilka rodzajów i domowej roboty :diabloti:no i od biedy mają suchą karmę, którą też lubią. Nie wspomnę o lodówce i zamrażarce... :roll: i suplementach... jezzzzzzu jaki majątek tracę na te 3 burki... aż mnie głowa rozbolała :lol: [quote name='Majkowska']A u mnie wyraźnie padło "SUROWE" - i wtedy zgasłam i sie zamknęłam , choć już podkręcałam się żeby poduczyć wetów że to napewno nie były surowe tylko gotowane...[/QUOTE] i dlatego posłuchałam Twojej rady, wolę dmuchać na zimno niż potem żałować. Wczoraj robiłam psie lody, dzisiaj spróbowały, i chciały więcej... zwłaszcza jak Gazik śniadania nie zjadł, to potem ssał go duuży głód. aa Gazik kończy prawie linieć, to Soniula zaczyna :loveu: i mam problem... Gazik przyniósł mi 2 kleszcze... :shake: i teraz się głowię, czy lepiej Owczarom kupić obrożę z Sabunola, czy krople... bo Ciapowi pewnie krople, jak śpi z nami w łóżku... Bo jak tak policzyłam to właśnie pykło 6 tygodni, więc czas nowe kupić... tylko, zebym znowu nie przecholowała z czasem.... i Ciaposław STOJEM [img]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0014_zps58058747.jpg[/img] I bam, leżem [img]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0015_zps980b15d2.jpg[/img]