Jump to content
Dogomania

kalyna

Members
  • Posts

    9084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kalyna

  1. [quote name='Baski_Kropka']Ale szkolicie się sami czy jeździcie do kogoś na plac? My jutro robimy agi jak zwykle :D[/QUOTE] noo jedziemy na plac :lol: dlatego będzie kabaret. Sami sobie uczymy się co jakiś czas, coś tam... ale to tak bardzo wolno i tak meeega na luzie. Dla samego robienia, a nie żeby coś konkretnego z tego wyszło.. hahaha więc jutro będzie śmiesznie... dwa klauny będą :grins: ale jaki pan taki kram :D Super, że działacie coś ;) mnie agi jakoś nie bardzo porywa... choć niczego nie wykluczam... kiedyś jak byłam młoda i głupia to taki tor zrobiłam, że o masakra....
  2. [quote name='marta1624']Głodzisz ją :D Uważają bo klatkę ci zje :D[/QUOTE] hahaha :lol: za to dzisiaj wieczorem Panowie dostali kolację a sunia nie. Za to Sonia dostanie jutro śniadanie, a faceci nie :eviltong: [quote name='Baski_Kropka']A ja jak zwykle nie wtajemniczona... co się Soniulce działo? I co za szkolenie z Gazikiem? :D[/QUOTE] Coś jej wyrosło już daaawno. i to jakby się powiększyło... więc ciachu, ciachu i ni ma :evil_lol: jutro robimy ekhym..... posłuszeństwo :diabloti: będzie, będzie się działo...
  3. [quote name='marta1624']Dobrze że z Soniulą wszystko ok ;) Teraz z górki ;)Ja za skarbonkę mam puszkę z Wośp :D A propos kasy... Ja Kaję utrzymuję w 90%, rodzice i babcia 10% ;). Kieszonkowe tylko od babci (ale rodzice za studia płacą, i ciuchy, więc to jak kieszonkowe ;)). Większość mięsa kupuję ja, bo oni mówią że to mój wymysł itp, ale jak jedziemy razem to zawsze do koszyka coś wrzucę :D[/QUOTE] Oby ;) choć już zaczyna interesować się szwami :roll: na dodatek zachowuje się prawie normalnie. Jestem w pozytywnym szoku. Ja do koszyka przemycam przysmaki :lol: [quote name='magdabroy']Wszystkiego nie nadrobię :oops: Dobrze, że Soniulka ma się dobrze :) Ja bym ją wzięła na tę pierwszą noc do domu ;)[/QUOTE] Spoko loko ;) u nas nic nie ma ciekawego, oprócz dumania nad zabawkami i innymi wydatkami :D Wzięłam ją i teraz leży w klatce... i żuli jedzenie :crazyeye: pierwszy raz po narkozie chce jej się tak szybko jeść ;)
  4. [quote name='marta1624']Dostałam "jak uszczęśliwić psa". I to pierwsza moja książka którą przeczytać od gimnazjum :D[/QUOTE] aa to tej nie mam ;) mam zaklinacz psów i jak zostać przywódcą stada. Obie wygrałam w konkursach, sama z siebie ich pewnie nie kupiłabym... [quote name='Baski_Kropka']O ze skarbonką świetna inicjatywa, szkoda, że za młodu na to nie wpadłam :D[/QUOTE] ja pamiętam wiele akcji pt. skarbonka, ale było i tak, ze nikt nie wrzucał... w sumie to wolę mieć uzgodnione kieszonkowe i haj lajf :lol: [quote name='Talia']To im przyszło z czasem. Jak wzięłam Tinę to miałam 12 lat i płaciłam prawie za wszystko. Teraz sobie myślę, że to trochę nienormalne jak dziecko odkłada kieszonkowe żeby kupić lepszą karmę dla psa. Moi rodzice długo nie byli w stanie pojąć, że dobre karmy od Chappi i Pedigree nie różnią się tylko ceną. Teraz nawet jak tata pójdzie dokupić kilka kg karmy zanim nam nowa przyjdzie to kupi jej acane czy nutre.[/QUOTE] Jak ja chciałam psom kupić suchą karmę to zawsze płaciłam.. jak byłam mała i kupiłam duży worek peedigre, to jaka byłam szczęśliwa. Bo u mnie od zawsze psy dostają kości i to rodzice kupowali. Teraz sama poczuwam się do obowiązku dorzucania się, mimo, że to co mam to bardzo nie wiele... mój tata jak był w sklepie zoologicznym po żarełko do psów to kupił najdroższą, bo się nie zna, ale twierdzi, że skoro tyle kosztuje to musi być dobre. W sumie to nawet dobrze, bo jak poszedł to mimo, ze było pełno różnych puszek mokrej karmy to wziął Animondę. Dla mnie jest nienormalne, ze całe żarełko do psa dziecko samo musi kupić. Bo to stały i ciągły wydatek jest. Pół biedy jak pies mały, ale przy dużym to konkretnie szarpie kieszeń. Ale jak cała resztę to jest to bardzo dobre. A jak na święta dostało się jakąś rzecz dla psa, jessso co to było za szczęście... w sumie to do dzisiaj się cieszę jak rodzice coś od siebie kupią, choć wolą dać kasę, bo ja wiem lepiej :oops: [quote name='phase']Ile tu fotek :loveu: Daj znać od razu jak Soniak się czuje![/QUOTE] noo rozkręciłam się :D poniżej wsio napisałam. [quote name='rashelek']Hoko Funny narazie Miczka dostanie do testów, jak się bardzo nie zniszczą to pomyślę i dla Poczwary. Ale on potrzebuje dużej motywacji, ten zapach wanilii dobrze na niego działa ;) Faktycznie może lepiej kup sobie porządną saszetkę, albo tą kamizelkę zamiast kolejnej zabawki. Psy jakoś Ci wybaczą :P To widzę Gandzik taki sam złodziej jak i Poczwar... Nie będzie się bawił swoją zabawką, bo Miki jest NA PEWNO lepsza. I to nic, że mają takie same :shake:[/QUOTE] 63 są bardziej miękkie od 70 ;) u mnie właśnie ta wanilia jakby odpychała psa. no na tyle, że zanim weźmie do pyska to powącha, czy to na pewno jego. wiem, że muszę. Ale boję się, że to chwilowa zachcianka :roll: zachcianka trwająca ponad rok, ale spoko. Saszetki to nie bardzo mi się widzą u siebie, dzisiaj kilka przymierzałam, macałam i nie wzięłam. No nie wygodnie jak dla mnie... o saszetkach takich do paska to już w ogóle czarna magia. Nieee Gandzik będzie się bawił i swoją i czyjąś. Jak ma foremne zabawki to z dwoma w pysku biega. A jak jest Sonii wolna to biegnie z swoją i robi zamianę. Z Ciapka też próbował, ale on ma mniejsze i te mu nie leżą. Więc leci ze swoją, robi zamianę, czyli memła Ciapulca piłkę, wypluwa, bierze swoją i leci dalej. Ot taki dziwoląg trochę. [quote name='Ty$ka']Mój też zazdrośnik, jak ma koleżankę na podwórku to nagle łał, zauważa zabawki i się nimi bawi na dowód, że to jego. Nawet potrafi sukom wyrwać z pyska, co się u niego nie zdarza, zwłaszcza, że zabawki wg niego są przecież FUJ :p Ja sama oszczędzam swoje kieszonkowe i wydaję na psa, nie uważam, by to było chore. Chciałam psa, więc mam. Pewnie, nie mam dla siebie jakoś dużo kasy, w sumie w ogóle nie mam, ale nie narzekam - sama chciałam psa, trzeba być odpowiedzialnym za swoje decyzje ;). A że rodzice dorzucają mi się jak pies jest tfu!tfu! chory lub brakuje mi np. na szczepienia, bo wszystko wydałam na potrzebne rzeczy to jest normalne, że dołożą. Jednak jeśli wydam na bzdety wychodzą z założenia, że mam problem i sama sobie muszę z nim poradzić. Akurat dla mnie to jest fajne i uważam, że świetnie mnie wychowują dzięki temu. Nie wydaję hajsu na bzdety, np. na kolejną zabawkę dla psa, którą kundel się bawić nie będzie :D[/QUOTE] Ty$ka to jest jedno rozwiązanie, aby Morus był zabawokowy :eviltong: Nie to u mnie tak nie ma. Jak widzą, ze nie mam, a teraz więszość kasy idzie na moje studia to mi dadzą, ale jak mam swoje to nie ma takiej opcji :D [quote name='marta1624']Moje też zawsze się jedną zabawką chcą bawić. Piłki mogą leżeć pół dnia, ale jak jedno z nich weźmie do zabawy to drugie też właśnie wtedy ją chce :D O jakich waniliowych piszecie? Te z Trixie? Takie zielono-białe?[/QUOTE] U mnie nie ma, ze piłeczka sobie sama leży. U mnie zawsze jest w pysku, jak już jest na podwóku. Bo ja mam wsie zabawki pochowane, nawet rozwaloną piłkę do nogi, a raczej jej szczątki. Niee, te są z sum-plast. Kolorowe, różne i pachną. [quote name='dOgLoV']Hejka ;)[/QUOTE] [quote name='marta.k9080']siemka :p[/QUOTE] Siemka :) [quote name='Angi']ja pomyślałam o skarbonce, ale coś jej kupić nie mogę xD[/QUOTE] u mnie za skarbonkę robi.... kufel do piwa :grins: mimo, że mam kilka skarbonek typu żabki, słoniki, pieski :) I niedawno przyjechaliśmy z Soniulą. Wsio dobrze jest :multi: Dostałam suczkę wybudzoną i w dość dobrym humorze. Pierwszy raz nie rzygała w samochodzie :multi: Ale ja nie mam dzisiaj siły.. a jutro na szkolenie jedziemy, a w piątek znowu na kontrolę do weta :mdleje: nie ma to jak wsio na raz sobie zaplanować, zamiast najpierw jednego psa załatwić i wiąć się za drugiego. No ale to jestem ja, szybka decyzja, mobilizacja, trza się spiąć i po problemie. I tak dość długo odkładałam te decyzje. Zastanawiam się czy jej do domu na noc nie wziąć, choć teraz siedzi w kojcu, ma dobry humor, zachowuje się normalnie.. Po sterylce była w domu, ale wtedy było z nią kiepsko.. bardzo kiepsko. A Gandziemu na szkoleniu się chyba podobało, bo jak szykowałam samochód to wariował w kojcu, a potem usiadł przy uliczce kojca i czekał :grin: a tu plync, nie wzięłam go...
  5. [quote name='Talia']Ja zawsze wystawiam skarbonkę jak zbieram na nowe legowisko, jakieś witaminki, czy obroże na kleszcze. I codzinnie pytam rodziców "Wrzuciłeś już dziś na Tinkę?". Tata strasznie się wczuwa, a na koniec i tak mówi, że mam mu oddać to co uzbierałam i płaci całość ;)[/QUOTE] buuu to pomimo złośliwości Cię baaardzo kochają :diabloti: u mnie już nawet nie chcą słyszeć, że potrzebuję na coś dla psów. Choć często ja się dorzucam do żarełka psów, a oni na rzeczy pierwszej i koniecznej potrzeby ;) zabezpieczenia na kleszcze/zabiegi/szczepienia.
  6. [quote name='marta1624']To ma swoje plusy ;) Uwielbiam jak jest wpatrzona, ale jak nie zwracam się do niej to patrzy z miną:"nudzę się, poróbmy coś" :D[/QUOTE] I Ty chcesz taką rasę zamienić Blabladorka? :diabloti:
  7. [quote name='marta1624']No moja uwielbia patyki, piłki i szarpaki :loveu: To jej miłość ;) I rower :D[/QUOTE] Owczar, no Owczar :loveu:
  8. [quote name='marta1624']Jedne właśnie sprzedałam, jeszcze ze 2 obroże wystawie bo używane z 1 raz ;) A książkę dostałam Cesara Millana od kol, właśnie czytam ;)[/QUOTE] no, no :) oo którą? ja mam dwie, ale jeszcze nie przeczytałam.. teraz czytam wiedźmina.. i Corena ;)
  9. [quote name='marta1624']Na jajo też się czaiłam, ale.... No właśnie, urządzam zbiórkę kasy na zabawki dla mojej psiny- dokładacie się? :D (żart oczywiście, ale z kasą na razie krucho po ostatnich zakupach ;))[/QUOTE] Sprzedaj szelki :evil_lol: albo postaw sobie skarbonkę.. i sama wrzucaj jakieś grosze po zakupach itp. później możesz rodzinkę zmobilizować :diabloti: Ja moich denerwuję... bo mam skarbonkę i mówię, ze zbieram..... na psa :diabloti: Ale na poważnie to ja kiedyś tak zbierałam na książkę Harry Potter. Bo jak człowiek czekał, aż kolejna część się ukaże to najpierw sobie zbierałam i w dzień premiery byłam w księgarni :D ewentualnie na drugi dzień i to szczęście jak maszerowałam sobie z książką do domu :loveu:
  10. Ale przepiękne zdjęcie i modelka pierwsza klasa :loveu: cuuuuudo :loveu:
  11. Mi się skojarzyło, płot jak w więzieniu, z kolczastymi drutami :lol: No ja polecam betonowe, jest to bardzo duży wydatek, ale na wiele lat... choć moja Gandzia już dwie płyty złamała :angryy: Tego zawsze się obawiam, że psy przestaną się akceptować, wtedy trzeba wszystko przeorganizować... :(
  12. Nie wiem czemu.. nie wiem, ale od kiedy zaczęłaś pracę to tak trochę jakby dogo zwolniło :evil_lol:
  13. [quote name='Talia']Ten pieseł jest biedny tylko wtedy jak schnie po kąpieli w ogrodzie na materacu przypięta smyczą do słupka i jej kong ucieknie poza zasięg :evil_lol:[/QUOTE] co za znęcanie się nad piesełem :lol:
  14. [quote name='marta1624']Fotkę na fb widziałam, śliczna :loveu: Mnie też się chłód marzy, może nie zima ale wiosna/jesień ;)[/QUOTE] mi też, albo raczej nam... :placz:
  15. [quote name='rashelek']Waniliowa piłka dziur nie ma, ale powierzchnia jest cała w drobnych dziurkach i widać, że już dosyć sponiewierana :P Teraz mi chodzą po głowie boomery na działkę, albo te http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/pilki/pilki_dla_psa/189469 Co do piszczałek to ja niestety nie pomogę, bo u nas wszystkie szybko giną. Nawet Mika je niszczy :lol: Trzymamy kciuki za Soniulę, będzie dobrze na pewno :loveu: aa to tak jak moje. Pełno śladów zębów, ale piłka cała, jeszcze :lol: WIEM, WIEM, że to wszędzie piszę. Wiem.. ale może HOKO Funny 70? taką ma Sonia i Gazik, po jednej i obie nawet zębów odbitych za bardzo nie mają ;) można sznurek przeciągnąć.. tej piłki nie chcę. bo ona przy dobrym nagryzieniu robi to samo co Kong Bounzer. Czyli zgniata się, owszem zaraz się prostuje ale jak zgniata to na pewno wydaje dźwięk wypuszczanego powietrza, no to Ciap już tą nie będzie się bawić. A ja jestem praktyczna i biorę takie zabawki, którymi będą się wszystkie bawić. Hahaha a z tymi boomerami to wywołałam Cię myślami.. Wczoraj z Kalunią pisałam o nich na gg :lol: więc one w PL ciężko dostępne, są zamówienia grupowe na fb czasami. Ale mam nowy obiekt na oku... http://toys4dogs.pl/jolly-push-n-play-25cm-pilka-do-turlania,id231.html :loveu: Ale mamusia chce mi ją wybić z głowy.. i ciągle mi przypomina, ze jakąś saszetkę na smaczki potrzebuję. Bo skoro wracamy do szkolenia, to coś trzeba zorganizować. Tą co dostałam jak Sonia była mała jest strasznie nie praktyczna. Mała, sztywna i 3 otwory, do tego jak mam ją z tyłu to wyciąganie smaczka trwa wieczność. Więc zawsze mam żarełko pochowane w kieszeniach. Marzy mi się kamizelka, ale na te nasze ćwiczenia, szkoda mi kasy. A nie dam kolejnego powodu do śmiania się ze mnie, jak wyskoczę w dresie, z kieszeniami pełnymi parówek :diabloti: U nas z piszczałkami to wesoło jest. Ciap nie weźmie to pyska nic co piszczy. Ogólnie to się boi piszczałek. Sonia uwielbia, ale ona niesamowicie dba o zabawki. Potrafiłaby mieć tylko jedną przez całe życie i nadal piszczałaby i super. Ale Gandi :mad: ten to niszczy wsio i szybko. Chwilami jestem nim zmęczona, bo zaraz monitoruje, zabawki swoje i Sonii. I muszę pilnować, aby jej nie gwizdnął. Ona i tak jest biedna, bo jak idzie na fizjologię to piłkę ma w pysku, bo ten zaraz się zjawi nie wiadomo skąd i tyle zabawkę widziała... trzymajcie, trzymajcie.... [quote name='marta1624']Ja też chciałam squezz, ale ostatecznie się wycofałam ;) Z takich naprawdę trwałych to nie pomogę, chyba ciężko znaleźć :/ A o Sonię się nie martw, twarda z niej sztuka ;) PS. Marta ja na boomery też się czaję, ale kasy na razie mało ;) noo ja już go 2 razy prawie kupowałam i wycofałam... ale nadal nie ma chyba lepszej. Niby inne piszczałki są o wiele trwalsze. Ale nie urządzają mnie, bo nie będzie sznurka... Kurna, ale ja mam problemy :D :D W sumie to wszystkie jakie zabawki mamy to nadal żyją.. jedynie Sonii piszczałki.. masakra... Ja zamiast boomera, na pierwsze wolałabym jajo. Mamy i jest super, dlatego chodzi mi po głowie piłka :D
  16. [quote name='Talia']Widać, że trenuje. Zawsze najlepszą stroną ustawia się do obiektywu, model z niego.[/QUOTE] :lol: [quote name='rashelek']Szkoda, że te piłki takie drogie (i u nas nie ma :P), bo skoro u Ciebie wytrzymują całą trójkę, to może i Poczwar by jej nie pożarł ;)[/QUOTE] w sumie to aż takie drogie nie są, w porównaniu z innymi :lol: a tą waniliową piłkę też załatwił? bo jeśli taka psuja z niego, to i tą piłkę szybko popsuje.. [quote name='marta1624']Nie musi więcej trenować bo już odpowiednio dobre wrażenie robi :D[/QUOTE] hahahah :D dumam, dumam.. i nie wiem.. chciałam kupić piłkę konga squezz, bo zależy mi na piszczącej piłce, z dziurą na sznurek.. ale opinii nie ma najlepszych pod względem wytrzymałości... i nadal nie wiem co zrobić... :roll: bo Gazik jak słyszy piszczałkę to pobudza się na maxa. Więc chcę mieć coś takiego, co zrobi na niego wooow. Sonii zabawki już załatwił, nie dam mu kolejnych, bo on nie jest pępkiem świata. W sumie to później Soniula miałaby ją, tak normalnie. Ma ktoś jakiś pomysł, na jakąś podobną zabawkę, albo jakieś pozytywne opinie jednak na temat tej piłki? iiii Jutro kolejny wielki dzień, wielki i straszny... Sonia jedzie na zabieg. Z nerwów to chyba zakwitnę...
  17. [URL]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/t1.0-9/10518633_715265071843446_3357383497968339596_n.jpg[/URL] Biedny, mały, mokry pieseł.. nawet ucho się poprzekręcało :eviltong:
  18. [quote name='junoo']Sesję miałam w 2 ostatnich tygodniach czerwca A uczę się "rano", więc wcześnie to rano staram sobie zorganizować ;)[/QUOTE] rano :O ja wolę się uczyć do 2-3 w nocy, a potem iść spać, niż o tej godzinie wstawać :lol: [URL="https://lh3.googleusercontent.com/-_d123oIDVak/U758BqBu-8I/AAAAAAAANl8/wUF0fSSBgAo/s640/DSCF7594.JPG"]https://lh3.googleusercontent.com/-_d123oIDVak/U758BqBu-8I/AAAAAAAANl8/wUF0fSSBgAo/s640/DSCF7594.JPG [/URL]księżniczka leżakuje na dywanie a nie na podłodze :eviltong:
  19. [quote name='dOgLoV']Qurwa i chyba od razu bym sobie na allegro mogła zamówić kaftany z długimi rękawkami , w różnych kolorach dla urozmaicenia :evil_lol:[/QUOTE] może dostaniesz jakiś rabat :hmmmm:
  20. [quote name='Ty$ka']Była to nowa sytuacja dla Gandzika, pies w nowej sytuacji różnie się zachowuje, głowa do góry. http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0052_zps7947e92c.jpg mała piłeczkę ma Ciaposław :D http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0070_zpsf8599e0e.jpg jak zabawnie wyszedł :lol: wiem, wiem... ale nie mogę go tłumaczyć... bo co się odezwałam, to ciągle go tłumaczyłam.. koniec z tym :grins: Rozmiar M, czyli 6,5cm, czyli to jest jego rozmiar :D Szkieletor :lol: [quote name='marta1624']Gandzik jak zawsze z inteligentnym wyglądem :D Piłka widzę się spodobała ;) Inteligentny wyraz pyska? on trenuje, aby robić dobre wrażenie :eviltong: Bardzo!
  21. i nasza chudzinka :p
  22. [quote name='magdabroy']Dzin dybry :) dżin dżin :lol: aaa z nowości to Gandzik przestawił mi dzisiaj kolano, bo piłeczką się jego bawiłam :loveu: boli i chrupie.... walną łbem i taka siła była, że go odrzuciło i chyba doznał chwilowego zaćmienia :roll: i jedna piłka we wszystkich pyskach :D
  23. Suuuper, że wsio jest dobrze z ciążą :multi: zdjęcia jak zawsze, piękne :loveu: jak ciąża tak działa na Twoją alergię to może dobijesz to 4 dzieci :lol:
  24. [quote name='Talia']Wczoraj pokazywałam rodzicom na skajpie nowe obróżki i adresówki dziewczynek. Tata od razu powiedział do mojego TŻ "Paweł uciekaj od niej póki czas, ona każdego doprowadzi do ruiny" :eviltong:[/QUOTE] buahahahaha oni chyba chcą Ciebie w domu, z powrotem :D [quote name='wiki4']Hej kobitko :loveu:[/QUOTE] Hejka laseczko :) [quote name='Ty$ka']Cześć. Nie załamuj się Gandzikiem, odrobina pracy i będzie dobrze. :D Nie wierzę Ci, że było tragicznie :p[/QUOTE] Witaj ;) Odrobina... jasne... było, bo wyszło, że jest psem bez popędów :shake: na dodatek niepewny siebie.. no czy może być gorzej? dopiero jak sama go wzięłam obroty to coś tam pokazał... ale ja strasznie z nim się ciaćkam, a myślałam, żem jest twardka.... [quote name='rashelek']Przynajmniej już wiesz, co musisz wypracować i zmienić, żeby przestał być takim cyckiem ;) Talia, jesteś pewna, że rodzice Cię lubią? :evil_lol:[/QUOTE] właśnie... cycek z niego... takie dosłownie :loveu: też mnie to zastanawia :)
×
×
  • Create New...