Jump to content
Dogomania

kalyna

Members
  • Posts

    9084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kalyna

  1. Wow, ile zabawek :loveu: z rozpaczy, chyba zrobię jakieś zakupy :evil_lol:
  2. Ja o wiele bardziej wolę obroże :) szelki są po to, aby psom w głowach się nie mieszało :evil_lol: [quote name='marta1624']Kalyna labkiem ;) Ale burza jest więc nici ze spacerku :/ Labki to Twoja rasa? nie wiedziałam.. choć ja tej rasy nie ogarniam, i charaktery i wyglądu :) u nas od wczoraj pada :multi: na dodatek mam wyniki i wsie egzaminy pozaliczałam, więc mam wakacje od szkoły :multi: [quote name='rashelek']Strasznie wyrodna, ale wszyscy już to wiemy :evil_lol: Jaki miot tak Cię oczarował, onki oczywiście? :D przynajmniej nie ma ściemy :lol: Oczywiście ONki :loveu: moja mama już słuchać mnie nie może.. buuuu piękne psy, po zajeb*stej matce ;) [quote name='phase']Za.ebiaszczo wygląda w tych szelach!! http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/Zdj1190cie0046_zpsefb03b88.jpg Wszystkie Gandziowe zdjęcia na dobranoc świetne (jak zawsze:loveu:) to teraz czas na mojego ziomka Ciapka :grins: Dzięki ;) ahh, ahh :loveu: Ciapulec jest na poprzedniej stronie.. teraz czas na Soniulę ;) ale to muszę zmniejszyć fotki, więc potrwa to, oj potrwa :lol:
  3. [quote name='rozi']Dziękuję za odpowiedź, ale w obu tych hodowlach psy są w kojcach i żadna z nich nie jest w okolicach Warszawy :D A czym się różni odchowanie miotu w kojcu a w domu? przecież w domu te psy też są w kojcu :eviltong: Wszystko zależy od czasu poświęcanego przez hodowcę :) Odległość to nie jest wyznacznik. Do Łodzi nie masz jakoś mega daleko.. http://www.zrudzkiejwatahy.pl/home.html czarne użyki, odchowane w domu :)
  4. [quote name='marta1624']A co ja mam powiedzieć? Jutro spacerek z moją ukochaną rasą :placz:[/QUOTE] oo czyli z jaką? [quote name='marta1624']A co z Sonią? Jaki zabieg będzie mieć?[/QUOTE] ten cholerny guzek :roll: [quote name='xxxkaluniaxxx']Na fejsie widziałam szczylusia grzywusia z błękitnym oczkiem :loveu:[/QUOTE] oooo :O podeślij mi linka :cool3:
  5. [quote name='marta1624']Dobre i 2/3 wiedzieć :D O kastracje pytałam, więc nie.... To po co te 2 idą?[/QUOTE] ehhh Ciapowi czyściłam gruczoły, więc tylko szczepienie go czeka.. a Sonia idzie na zabieg.. i znowu ta cholerna narkoza... ciągle co się zdecyduję to wymiękam.. mam nadzieję, ze teraz dam radę.... [quote name='xxxkaluniaxxx']ja też choruje :placz: dzisiaj chociaż maltańczyka kuzynki wymiziałam :loveu: mała ma bardzo fajne imię Baddy :lol:[/QUOTE] czegoś ty się znowu naoglądała? szczyluś :loveu: imię suuuper ;)
  6. [quote name='xxxkaluniaxxx']Bry wieczór siostra :loveu:e tam będą rozpuszczone jak ch*lera ale i tak damy se radę :eviltong:[/QUOTE] ahh doznałam szoku.. ale lepiej siostra niż brat :roflt: przy stadzie Owczarów jeden pies może być niewychowany :lol: znowu zachorowałam na szczeniaka... nie mogę oglądać miotów, nie mogę :placz:
  7. [quote name='marta1624']Pochwal się co chcesz tym biednym psiakom robić a nie :D[/QUOTE] noo 2/3 psy idą do weta... 1/3 nie zdradzę :eviltong:
  8. [quote name='marta1624']To trzymam :D Ale foch jest :obrazic: :D Gandzio jaki męski :loveu: w tym tygodniu się nie uda... pewnie w przyszłym :eviltong: :loveu: [quote name='Baski_Kropka']Gandzioszek z paszczury bardzo mi się podoba <3 Lubie takie dosyć ciemne maski u onków :D no chociaż coś :lol: wsie ONki są pikne... [quote name='Ty$ka']Też preferuję szelki, a że mam psiego geniusza mogę sobie na nie pozwolić. Doskonale odróżna linkę am+czerwone norwegi, w którym może ciągnąć od norwegów moro i innych i smyczy. Co prawda czasem mu się myli, ale chwila spaceru i mu się przypomina. Nie ufam jakoś obrożom ;) http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0112_zps2cd5188c.jpg psi geniusz bije z tego zdjęcia, ale jest słodki :loveu: my nie mam aż tyle szelek, jeszcze jedne mi chodzą po głowie, ale nie wiem czy nam się przydadzą.... noo a co :loveu: [quote name='xxxkaluniaxxx']:evil_lol: wychowawcze bardzo :diabloti: ja tam loffciam szelki :loveu: szczególnie nasze julki :evil_lol: wiem, wiem :diabloti: obawiam się, że jak będziemy mieć te nasze psy, to będzie trzeba go wychować :D też wiem... No to macie co z nim robić :P [quote name='rashelek']Ja prosiłam! Pięknie w nich wygląda i pasują mu bardzo :loveu: Mnie to w sumie bez różnicy, w czym psa prowadzę. Szelki bardziej mi się podobają, ale pies jednak woli obroże - i to najlepiej zaciskowe :lol: Także dostosowałam się do niej, niech już stracę. Hahaha to dobrą mam pamięć, dzięki :) U mnie to ja decyduję w czym psu jest wygodniej, zła Pańcia ze mnie :roll: [quote name='marta.k9080']http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0112_zps2cd5188c.jpg uwielbiam ten wyraz pyska:evil_lol: Ynteligencja, nie ma co :loveu: [quote name='Majkowska']To trochę jak u mnie...A z ciekawości - gdzie chodzicie do wetów?Kurcze, widzę że dużo osób bardzo ceni sobie szelki do ciągnących psów nawet,to chyba tylko ja nie ogarniam :D W szelkach dla mnie nie ma kontroli nad psem. ja jak idziemy na szelkach i trzeba coś minąć to smycz przepinam na obrożę, ale chwytam za obrożę i idziemy.
  9. ah, ah jakie zakupy :loveu: :loveu: no brałaś rozmiar M tych piłek? buu boję się, ze Mka będzie za mała dla :shake: a znowu Lka cena wyższa jest, o ile w ogóle jest :watpliwy: Ciekawe czy kiedyś się zdecyduje na te piłki :lol: Obróżka przepiękna :loveu:
  10. [quote name='marta1624']Jeśli chodzi o burzę to dajemy radę ;) Gorzej że ja mieszkam z rodzicami :D A Kaja i mama to złe połączenie... No cóż, będziemy ćwiczyć spokój nawet przy niej ;) Ale fajerwerki blisko lub w dużej ilości to niestety raczej nie do przejścia :shake: a zabawy węchowe? najpierw kilka razy na sucho, a o 24.00 w Sylwka zrobić taką mega akcję poszukiwawczą piłki, spod sterty z całego roku wytłaczanek po jajkach? :diabloti: http://zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/2009/07/21/wykorzystac-burze/
  11. Jak on fajnie przebiera łapkami, jak ma smaczka dostać, no rozczulił mnie :loveu: Z koziołkiem to orłem nie jestem, bo....... jeszcze nie zakupiłam moim :grins::grins: choć ja zacznę chyba od plastiku, bo to też często zauważyłam. Myślę, ze super Wam idzie, jak dla mnie. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to jeszcze krótsze sesje, tym bardziej, że on się szybko zniechęca i nudzi. I mimo to przeplatałabym między tym koziołkiem jakieś komendy/sztuczki. Ale to tak mi się wydaje, ale czy dobrze piszę, to nie wiem :eviltong: i to czego sama się niedawno dowiedziałam to nie głaskać pieseła podczas pracy, zwłaszcza po głowie, choć chęć jest ogromna :diabloti: I teraz będzie, że przychodzę i się wymądrzam, mimo, że nasz aport to tylko w kwestii planów jest :roll:
  12. kalyna

    Gru&Tofik

    [quote name='Vailet']ostatnio byl jakos zaplanowany ale mi przepadl bo mialam wtedy plany, po za tym nadal nie wiem czy sie w nim w to pakowac skoro go to nie kreci :([/QUOTE] Wiadomo Ty musisz to wiedzieć... ale jak psa to nie kręci, a jest tyle różnych innych aktywności z psem, że może poszukać czegoś, co Wam oboju sprawi frajdę ;) choć z drugiej strony możesz kombinować, nakręcać a nuż polubi to :)
  13. [quote name='Baski_Kropka']My mamy na spotkaniach profeszynal fotografer <3[/QUOTE] to dawaj więcej takich fot :eviltong: przepiękne wyszedł, rozkręcacie się :loveu:
  14. [quote name='marta1624']Nie trzymam kciuków bo jak niemiłe to wole nie :D I ogólnie nie napisałaś o co chodzi więc .... :obrazic: Kastracja? (Bo nie wiem czy masz wszystkie ciachnięte ;)) :obrazic: lepiej trzymaj, bo jak coś pójdzie nie tak to będzie to Twoja wina! Ciachnięta jest tylko Sonia i obecnie na tym stoimy. Panowie popylają z jajkami :diabloti: [quote name='dOgLoV']Piekne zdjęcia :loveu: :loveu: [quote name='magdabroy']Siemka :p Sieeemanko :D Ja oduczałam Sonię ciągnąć i teraz jest fajnie, Gandziu od początku był uczony, ze się nie ciągnie. Często jest tak, że jak szczeka czy kozaczy to smycz i tak jest luźno, a on stoi koło mnie :evil_lol: Ciapek jak to Ciapek, jemu wszystko wolno. Ciągnie na smyczy? no ale jego to da się utrzymać/jak się zmęczy to przestanie i takie tam :siara: baardzo wychowawcze. Więc jak dojdę do tego samego etapu co Owczary to będę szuper profeszjonal ekszpert :grins: O dziwo, jak byłam młoda i chodziłam z Barrym, który dostawaj szajby na rowery to sama wykombinowałam sposób. Chodziłam tylko na obroży z nim, a jak jechał rower, to schodziłam na bok i siad. A smycz mu przekładałam tak jak idą obecne szelki norwegi. Wtedy trzymałam na smyczy go i nie było wyskoków :grins: ależ byłam mądra :grins: często tak też chodziłam z nim po ulicy koło domu, coby mieć nad nim kontrolę. [quote name='marta1624']Ja też wolę szelki ;) Dużo łatwiej mi się Kaja steruje, mniej ciągnie, jest grzeczniejsza ;) Ja kiedyś tak miałam, ale obczaiłam obroże i teraz tak mi lepiej :) [quote name='Baski_Kropka']U nas nie ma różnicy czy szelki czy obroża... jak chce pociągnąć to robi to równie skutecznie nie zależnie od odzienia :P U mnie też zdarza sie, że jak chce pociągnąć to to zrobi, a później utwierdzam je, że nie warto :grins: A u nas była burza, dość długo trwała i teraz jest BOSKOOOOO :loveu: :loveu: zaraz mykam spać, bo chcę rano wcześniej wstać :lol: Nie wspomnę, ze u nas na ogrodzie nie ma bramy. Jezzzu 2 metry brakuje, aby pies mógł śmigać bez linki. A to teren, gdzie koty często łażą, więc niech psy zapomną, że sobie na wolności będą popylać.... Makot'a teraz mi się przypomniało. A to nie jest tak, ż Cres na szelkach nie ma tyle swobody, jest często hamowany, nawet przez przypadek, nie może sobie pozwolić na tyle co na obroży? bo u nas tak jest, że śmiganie za piłką na lince wychodzi o wiele wolniej, bo to linka mu się zapląta, przydepnie itp. I Gandzia na dobranoc :)
  15. Z tego co zaobserwowałam to on nie ma problemu z szelkami. Ja nie mam problemu utrzymania psa i w szelkach i obroży, może przez to, ze mam półzaciski. Pies pajacuje, obroża zaciśnięta za uszami i idzie jak po sznurku. Sonii tak nie zrobię, bo ona jak idzie to ma głowę nisko. Choć ostatnio zauważyłam, że dzięki szelkom psy wiedzą, ze na szelkach mogą iść na długości, napięta smycz, za to na obroży coraz częściej sie zdarza, że same z siebie idą koło nogi, czyli cel prawie osiągnięty (prawie, coby nie zapeszyć) :multi: [quote name='marta1624']Kalyna pochwal się który i co :D nie pochwalę się, choć w tym tygodniu każdego psa coś czeka :eviltong: trzymajcie kciuki, bo nie każdy miło będzie ten czas wspominać! :-( [quote name='marta.k9080']http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/Zdj1190cie0046_zpsefb03b88.jpg świetnie wygląda:loveu: Dzięki :loveu:
  16. [quote name='Ty$ka']Myślałam, że tylko u nas są weci - buce. Pocieszyłaś mnie szczerze mówiąc :D Gandzik suuuper wygląda w tych szelkach, no zakochałam się. Hehhee, u nas to samo, tzn. jak pójdę z psem o innej porze niż zwykle to zaburzam mu rytm dnia i chodzi taaaaaaki zaspany, dopiero potem się ożywia ;)[/QUOTE] spoko :) noo to już mi lepiej, ze nie jestem sama :diabloti: ahh, ahh kupuj Owczar i biegiem po Julki :D no wolałabym, że lepiej ogarniał :lol: W sumie to mogłam więcej fotek zrobić na tym spacerze.. chyba też byłam zaspana :evil_lol: A ja zrobię niespodziankę jednemu psu za stada, będzie suuuuuuper :diabloti: pochwalim się, jak będzie czym :siara:
  17. [quote name='unikatowydiament']piękny jest:) jak by Ci to powiedzieć Gandi po prostu zrobił Cię w konia:diabloti::evil_lol:[/QUOTE] dzięki :) a ja chciałam iść przez jeszcze jedną wieś... ale tak mi było go szkoda, nosz łobuz jeden :shake: [quote name='marta1624']Kalyna moja to nie udaje, faktycznie nie może łazić :D A szelki boskie, jak będziesz chciała sprzedać to wiesz gdzie jestem :cool3:[/QUOTE] No to po części jak Sonia. Wydaje mi się, że przez te łapy szybciej się męczy bieduliczka...ale jak będzie chłodniej to jej nie popuszczę :) Hahaha nie będę chciała sprzedawać :diabloti:
  18. [quote name='Baski_Kropka']Kto bogatemu zabroni? Może gabinet weterynaryjny ma hobbystycznie :P haha noo też mi się tak wydaje ;) mimo to już mam dość szukania wetów i eksperymentowania :eviltong: ktoś kiedyś prosił o zdjęcia w szelkach jak pies stoi.. no to dzisiaj rano zrobiłam, wreszcie wzięłam tel :evil_lol: Poświęciłam się i poszłam o 6 rano na spacer.. a i tak było już gorąco... ponad godzinę się bujaliśmy. Nie wzięłam wody i pies już konkretnie ziajał. Już się w duchu cieszę, ze psa zmęczyłam.. wchodzimy na podwórko, siad, ściąganie szelek i hasło: biegaj. No jakby diabeł w niego wstąpił, a ja go tak żałowałam i miałam wyrzuty sumienia, że mu gorąco, ze za późno z domu wyszłam. i tak pajacował ponad pół godziny :mad: Chyba dopiero się obudził :angryy: edit: Ciapka nie wzięłam, bo jak sie zbierałam to mu się o jedzeniu przypomniało.. kolacji nie zjadł to rano wpadł w miskę.. a Soniulę nie chciałam w taką pogodę brać. I dobrze, bo spotkaliśy wolno biegającą suczkę. Gandzik jak to on tylko się zapaczał, ale S. pokazałaby kto rządzi na dzielni :razz:
  19. [quote name='chounapa']Nie oszukujmy się moja sytuacja finansowa pozwala mi mieć psa, ale mój pies je najtańszą z najlepszych opcji :P Czyli byle nie marketówki ;][/QUOTE] [quote name='marta1624']Mnie się wydaje że to przez to że kalyna jest na barfie ;) Nie wiem ile ona płaci, ale jakupując mięso w zwykłych sklepach i masarni płacę ok 50 zł/miesiąc ;)[/QUOTE] no dokładnie o to mi chodziło ;) ja wydaję ok 100zł miesięcznie na 3 psy :diabloti:
  20. [quote name='rashelek']Haha nie chciał Was wet w gabinecie? :lol: http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0006_zps5b686ad2.jpg uwielbiam go :loveu: On nas nie znał :lol: i nie poznał, bo więcej tam nie pojechałam... [quote name='marta1624']Haha już weci nie chcą was wpuszczać? :D Aleście są klienci, nie ma co :D :D Ej ale wtedy byliśmy pierwszy raz! chyba, że samego wyglądu się przestraszył :evil_lol: I to jeszcze z Ciapkiem :diabloti:
  21. Ale macie pracowników i tanich w utrzymaniu :evil_lol: To co Wy budujecie? bom nie w temacie? za dużo gadacie :eviltong:
  22. [quote name='chounapa']Wiesz, ja już chce.. nawet ze 3 psy. Tylko gdzie je trzymać ? Za co nakarmić ?[/QUOTE] czasami za 3 psy za wyżywienie można płacić mniej, niż niektórzy za jednego :eviltong: Aleście mieli przeżycia :crazyeye: widoku rozjechanego szczyla nie zazdroszczę. Teraz mi się przypomniało, jak po 11 wieczorem dzwonili po mnie, bo jakiś Owczar koło nas leży rozjechany. Na szczęście oba me leżały mi pod nogami, ale widoku tej suczki nie zapomnę :placz: Haha zwierzyna, uwielbiam, uwieeeelbiam :loveu: no, no pies obronny pełnym pyskiem :D
  23. kalyna

    Gru&Tofik

    [quote name='Vailet']A z mniej przyjemnych stron dzisiejszego rowerowania bylo to ze Gruby....zabil kure....w kagancu[/QUOTE] mistrz.... pewnie zadusił [URL="http://i1372.photobucket.com/albums/ag355/martyyna/SpacerOr1420owo040714r13bc_zps24a4c283.jpg"] [url]http://i1372.photobucket.com/albums/ag355/martyyna/SpacerOr1420owo040714r13bc_zps24a4c283.jpg[/url] [/URL]jakie ma piękne ząbki :loveu: a kiedy wybieracie się na kolejny trening z obrony?
  24. U mnie psy zawsze miały kaganiec na mordzie jak szły do weta, bo to pies i nie jestem w 100% przewidzieć jego zachowania. Zapewniam tym samym komfort psychiczny i weta i innych osób w poczekalni i po części swój, bo jak go źle chwyci, uszczypnie, no różnie się dzieje to wiem, ze nic nie zrobi. Np. Sonia śpi w poczekalni, podczas badania/dotykania leży bez ruchu bez mojej pomocy. No ale trzymam moją rękę na niej. Tym samym mam wrażenie, ze skoro taka Sonia jest to pewnie Gandzia też tak dobrze wychowany jest. A tu plync, on sobie nie da tak zrobić wszystkiego jak suka. Tak już całkiem z innej beczki to jak zrobił wyskok to później sprawdzała mu jajka. I to wyglądało tak, ze wetka stała za mną, a ja Gandzi nogę podniosłam, spojrzała i OK :cool3: Makot'a ależ przerażający ten plaster był... pewnie nie był w bajkowe obrazki :eviltong: Ale niezłe macie jazdy z zapachami :crazyeye: u nas im więcej zapaszków tym lepiej, Pańcia niucham, niucham i poczekaj sobie chwilkę. Kiedyś tak wet zrobił, pies zafascynowany zapaszkami to szybko dostał zastrzyk i bez żadnej reakcji. A jak przytrzymam smycz to jak się wygina, a jak za oknem jest kot to w ogóle hipnoza :diabloti: Ja wychodzę z założenia, ze studia weterynaryjne do łatwych nie należą, to jest 6 lat ostrego tyrania. Osobiście nie dałabym rady. Ale osoby studiujące muszą kochać zwierzęta, bo inaczej sobie tego nie wyobrażam. No to w moim mniemaniu powinni się doszkalać/doczytać/doinformować jakie mieć podejście do psów. Nie być super behawiorystą, ale głaskanie/klepanie psa po głowie, patrzenie mu prosto w oczy, żeby tylko szybko zrobić, nawet się nie odezwać do niego to tak trochę, jakby mnie mieli tam leczyć a nie psa. Na prawdę ta wiedza jest na wyciągnięcie ręki. Każdy zawód w mniejszym/większym stopniu wymaga kontaktów z klientami, i aby utrzymać klienta to jednym z czynników to podejście do niego. My w technikum mieliśmy cały przedmiot o tym, a na dodatek na innych przedmiotach był poruszane te kwestie. Całe działania firmy na tym polega, bez klienta nie istniejesz. Jest klient, masz kasę. Pójdziesz do sklepu, gdzie będziesz gburowato obsłużona to nie pójdziesz tam drugi raz, zwłaszcza przy dzisiejszej konkurencji. I tak samo z gabinetem wet jest, pies się będzie bał, rzucał i to przez ludzi tam pracujących to przy takiej konkurencji będziesz chodzić gdzieś indziej z lepszym podejściem. Teraz Gandzik, jeśli nic nie nawywija (tfu, tfu) to wizytę będzie mieć za rok. Ale jeśli narozrabia to pewnie poświęcę się i pojadę dalej. Ale w tym tygodniu idę z Ciaposławem killerrosem. Będzie ciekawie :diabloti: Już nie wspomnę, ze skoro mam 3 psy, to wiadomo, że potrzebuję opieki weterynaryjnej. Choć u nas to w ogóle są akcje. Sonia jak miała ponad pół roku to lataliśmy, bo przepuklinę miała operowaną. Byliśmy u jednych wetów, innych, ale w tym samym mieście. I byłam tam tylko raz i też więcej nie pójdę. Sonia ciekawska łaziła po gabinecie, co wetka otwarła szafkę to Sonia próbowała nos tam włożyć, wszystko obwąchała, domagała się głaskotek. I już było źle, bo powinna stać koło mnie. Ale hitem było, że ona chce psa osłuchać. Bez przygotowania, na stojąco. Sonia zaczęła wariować, bo jak to tak stać w miejscu to dostałam zjeb*kę, że ona przez nas ogłuchnie i nic nie słyszy i do końca wizyty była nie przyjemna... ahh chyba była zachwycona :loveu: My to chyba mamy takie szczęście :lol: Napiszę książkę o naszych perypetiach, uwierzcie można sie uśmiać. Tak samo jak nam kiedyś drzwi wet nie otworzył, a byliśmy pod gabinetem, w godzinach pracy, ale nie tylko nam, więc już mi lepiej :diabloti:
  25. My też mamy oczko, skalniaki, kaskada z kamieni, fontanny i inne. I jak się robiło ciągle przy tym, dbało się o to, zielsko wyrywało i inne to ładnie to wyglądało. A teraz wygląda tak, że..... No ale jest...Nikt nie ma czasu o to dbać. tablet w wannie, nie masz Ty za dobrze?
×
×
  • Create New...