Jump to content
Dogomania

kalyna

Members
  • Posts

    9084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kalyna

  1. [quote name='zmierzchnica']Haha, uroki posiadania stada, nie? :diabloti: U mnie Luka sama jest super, ona w ogóle się bardzo cieszy jak jest sama, moja pierwszaczka :loveu: Chibi to makabra, jak jest sama to się zamyka, działa jak robot albo autystyk, musi być z nią inny pies, żeby się otworzyła... A znowu z całym stadem broi niesamowicie, jest prowodyrką wszelkich idiotycznych akcji w stylu "obszczekajmy kogoś, kto idzie 100 metrów od nas!" :mad: Ona mi najwięcej problemów sprawia, bo samej nie idzie jej wybiegać, a ze stadem jest nieznośna. Potem Frotek - jak jest sam to jest pobudzony jak na prochach :diabloti: Wolę go z Herą. I Hercia sama jest ok, bardziej się na mnie skupia, ale to chyba kwestia tego, że chodziłam z nią długo na szkolenie, a potem brała udział sama w szkoleniach jako demodog ;) A czemu Sonia sama jest straszna? ;)[/QUOTE] ogólnie moje stado jest dość zgrane i jak np. Gazik wyjechał sam na zlot to przeżywał żałobę. Ogólnie to nie ten sam pies, plus doszły jeszcze braki w socjalu. Np. dużo osób głośno mówiło, śmiało się, a on akurat miał się tylko na mnie skupić. Wysyłał wtedy CSy, ze jest zestresowany. A i w domu Ciap też przeżywał, tylko wtedy wyjechałam i ja i mama, czyli osoby, z którymi był najbardziej zżyty. Pokazuje, ze nie lubi innych piesków z jednej strony, a z drugiej idzie całą drogę blisko mnie. Ostatnio mi numer wywinęła... idziemy z stadem w jedną stronę, przeszły ładnie koło bramy z psami (był szczyluś ONka i piszczał bo chciał z nami, próbował się przecisnąć pod bramą :loveu: ) i zero reakcji moich... z powrotem S. burknęła. No to odprowadziłam chłopaków do domu i chciałam sama z nią to przećwiczyć. I raz było idealnie a raz odwalała akcje jak sprzed 4 lat :angryy::angryy: Bo to moja wina, bo ja chce już, szybko żeby było pięknie, a to wszystko potrzebuje czasu i ćwiczeń.
  2. [quote name='zmierzchnica']Jaki padnięty piesek :loveu: Ja bym baaardzo chciała kota, ale nie mogę przez moje psy :( Nie są zupełnie nauczone życia z innym gatunkiem... Tzn jak byliśmy u znajomej, która ma kota lubiacego psy, to Frotek i Hera były zainteresowane bardzo, ale kot je olewał i one też odpuściły. Gdyby zaczął zwiewać, to by goniły na pewno. Chibi to koci maniak, niestety - znalazłam kiedyś kociaka i go zamknęłam w łazience. Chibi leżała tam równo godzinę, węsząc w szparze w drzwiach i kłapiąc zębami :roll: Za to Luka była wychowana ze świnką morską i ona dałaby radę żyć z kotem spokojnie... [B]Najgorzej, jak całe stado jest razem, wtedy wystarczy sygnał jednego psa, aby ruszyć w pogoń :shake: Osobno może być cud-miód, ale stado odbiera psom rozum... Zresztą, to nie tylko moje psy, widzę to po psach znajomych, które do nas się podłączają - nagle i im udziela się "mentalność stadna" i są mniej karne :diabloti:[/B][/QUOTE] dzięki upałom nie mam wiele do roboty :evil_lol: choć słowo spacerek, piłkeczka to jest jak nowo narodzony :lol: Święte słowa! u nas właśnie też osobno jest fajnie, a jak razem to mam ochotę :mad: A najlepiej to u nas widać, jak Sonia i Ciap są pozamykani, a Gazik sam ma coś robić :loveu: albo spacery z samym Ciapkiem :loveu: ale znowu Sonia sama jest straszna :shake:
  3. Mi się podoba różowy, ale tylko na suczkach. Facetom nie zrobiłabym tego :diabloti: [quote name='xxxkaluniaxxx']Widzę dzieła Elzy piękne :loveu: Ja mam torbę z Kalą :lol:[/QUOTE] faktycznie! dopiero zauważyłam jak to napisałaś :evil_lol:
  4. [quote name='magdabroy']A u mnie będzie zaraz mega ulewa :diabloti:[/QUOTE] A u nas nic.. choć słyszałam, ze takie burze przeszły przez Niemcy. [quote name='Ty$ka']Pewnie masz rację i tej wersji się trzymajmy. Tak czy inaczej podziwiam logistycznego rozwiązania tego. U mnie koty są domowe, ale wychodzą na ogród, kiedy chcą i nie wyobrażam sobie jeszcze myśleć czy czasem pies właśnie nie lata... Jak miałam na przechowaniu te dwie suczki to kombinacji w sumie nie było, można powiedzieć, że miałam szczęście, bo Śnieżka w sumie bała się kota i szybko ogarnęła, że to pan i władca, a Stefa (Fuga) nawet kota na oczy nie widziała, a jak już to się bała i chowała do budy :lol: Ok, trochę przesadziłam. Akurat jeszcze jest widno, szarówa, ale widoczność jeszcze jest, za 15min będzie całkiem ciemno, słońca już nad horyzontem nie ma. Tak czy inaczej jak oglądam czasem wiadomości z wielkopolski czy nawet mazowieckiego to dziwnie tak - tam zupełnie jasno, słońce świeci, a u nas już gwiazdy na niebie i ciemno jak w d. murzyna ;). Naprawdę różnica jest kolosalna, zimą to o godz. 16 rzadko kiedy jest jeszcze cokolwiek widać... w lecie faktycznie ta granica wzrasta do 21, w lipcu-sierpniu bywa, że o 21.30 jeszcze jest szarówa, ale i tak lipnie ;)[/QUOTE] Ale na serio nie mamy z tym jakiś mega problemów, zwłaszcza, ze ani Owczary, ani koty nie mieszkają w domu na stałe ;) :crazyeye: to chociaż w czymś wielkopolska jest dobra :) [quote name='rashelek']Przyznam, że też byłam przekonana, że Twoje stadko żyje w miłości i przyjaźni :P[/QUOTE] ah to mogłam nic nie pisać.. i wyszłoby, ze jestem super, ekstra, wypasisty przywódca :ylsuper: Jak tam o tym pomyślę to u nas nigdy nie było tak, że kładliśmy nacisk na zgodę. Koty zawsze uciekały przed dużymi psami, a te je chciały pogonić. Ale nma upartego to jest do wypracowania. Ale najgorsze co to charakterek Ciapulca.. dzisiaj znowu dał popalić..jak tak dalej się będzie zachowywać, to mu obiecuję, że straci jajka i to tak szybko, że nie zdąży się z nimi pożegnać :angryy::angryy: nikt o foty się nie upomina.. tak jakoś dziwnie :diabloti: taka sytuacja.... [img]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0030_zpsbc9f3831.jpg[/img]
  5. Witamy się u Was :) Podglądam Was, więc czas się przywitać ;) przepiękne masz stado :loveu: Jak tak czytam to Prezes jest podobny do Ciapulca, jemu też wszystko wolno :evil_lol: Szczeniak śliczny i na taką grzeczną wygląda :loveu:
  6. [quote name='zmierzchnica']Zależy od psów ;) Moje akurat są pozytywnie lub obojętnie nastawione do obcych psów i nie mam problemu ze znajomymi psami, które pakują nam się na podwórko czy do domu :) Nieraz siedzę u siebie, przychodzi jakiś pies, głaszczę go - patrzę, a to nie Hera tylko pies znajomej mamy :D Moje psy nawet nie dadzą znać, bo to norma dla nich ;) Pewnie to przez tymczasy, przyzwyczaiły się już do stada psów w domu ;) U mnie akurat psy bardziej po wspólnych ćwiczeniach zaczęły tolerować siebie nawzajem i także dotykanie się, ale znam psy, które całe życie żyją razem i nigdy się nie tkną ;) A są takie, które od początku bez problemu ze sobą leżą, przytulają się jak śpią itd. Fajnie to wygląda ;) U mnie się nie zdarza, by psy celowo się obok siebie położyły, czasem przypadkiem tylko koło siebie leżą i wygląda to słodko :loveu:[/QUOTE] A widzisz, u mnie to nie przeszłoby :diabloti: No u mnie jest inaczej, bo pies od szczeniaka do stada był wprowadzany itp. Choć awantura jest jak jeden drugiemu na łapie usiądzie :diabloti: ale to tez przez ich sieroctwo, bo jak widzą smaczka to trzeba szybko wykonywać komendy, bo ktoś może zjeść nagrodę :cool3: Choć u mnie nie śpią razem, wtulone :-( ale to przez kojce...
  7. [quote name='Talia']Mogę odebrac z dworca i odeskortować do sklepu. Są ażurowe, pełno z tej firmy co Rinuś kupiła, dwa regały zabawek i pełno legowisk :D[/QUOTE] buuu zazdroszczę :placz: ale przynajmniej kasy nie stracę :evil_lol: choć przesyłka chyba nie wyniosłaby aż tak dużo, w razie w :siara:
  8. Jezuuu okropne wieści, oby to nie było nic strasznego. Zdrówka!! [URL]https://lh4.googleusercontent.com/-sT52lewIYMc/U5IPE0w4bgI/AAAAAAAAYzI/hxCs2Bj969k/w421-h552-no/IMG_2152.JPG[/URL] przecież wygląda jak okaz zdrowia. To na pewno nic strasznego, będzie dobrze, trzymamy :kciuki:
  9. Ja pierwszą komórkę miałam na współkę z rodzicami :mdleje: ale to było w podstawówce jeszcze, a to przez to, że stacjonarnego nie mieliśmy :evil_lol: Dexowa też robiliśmy akcje z czatem. Na wagary do kumpeli chodziliśmy i szaleliśmy :evil_lol: i pierwsze próby fajek i piwa :roflt:
  10. Ile fot, no no :loveu: A kaktusy piękne! To na jakim teraz jesteś kierunku, bo się pogubiłam :oops: Zdrówka :)
  11. :mdleje: to mi minimum na tydzień bateria starcza, a i dłużej się zdarza :eviltong: no ale ja rzadko używam tel i do to dzwonienie i smsa... jak nie mam aparaty to zrobię fotkę czy coś nagram.. ale jak pisałam to baardzo rzadko :cool3: noo tatusiowie lepsi od nas nie byli.... :diabloti:
  12. [quote name='Ty$ka']Gorzej jak na takiego drugiego agenta trafisz :siara: Kurczę... to nieciekawie jest. Nawet nie wyobrażam sobie jak to można pogodzić? No nie mieści mi się w tym małym łebku. My mieszkamy na wschodzie, więc już mamy chłodniej. O 20 zupełna ciemnica, a nie mam odwagi chodzić ze swoim kundelusem już po zmroku.[/QUOTE] to byłoby jak dwa razy trafić szóstkę w totka ;) Ale dla nas to nie jest jakiś mega problem. Koty mieszkają w kotłowni, sa wypuszczane na podwórko, na którym i tak siedzą max pół godziny. Mają zrobiony otwór w bramie do garażu i na ogród. Ogólnie to jest do wypracowania, bo Gandi z Ciapkiem to nie jest zagrożenie. G. wystarczy jak dostanie po nosie i odpuszcza. Najgorsza jest Soniula przy Ciapku. Sama taka odważna nie jest :eviltong: tak wcześnie ciemno macie :crazyeye: [quote name='xxxkaluniaxxx']Ta pogoda to jakieś jaja :shake: chce zimę :-( A K taka pogoda się podoba :-? uwali się głupek w pełnym słońcu i se leży a ja ledwo dycham :lol:[/QUOTE] Jezzzu jak umieram w taka pogodę. Psy zresztą też, więc jak jestem w domu to je wpuszczam, niech się ochłodzą... choć spacerros dzisiaj odpuszczamy :roll: I z ostatniej chwili... wiaterek u nas się ruszył, jest meeeeeega :loveu:
  13. [quote name='magdabroy']No co Ty, w ciuchach :crazyeye: Mnie bracia (starsi) zabierali ze swoimi kumplami nad jezioro. Wszyscy się kąpali przy mnie na golasa :diabloti:[/QUOTE] a Ty myślisz, że był czas, aby się rozebrać.. jak każdy biegiem i buuuu do wody :diabloti: a potem płacz jak wracaliśmy, co mama powie.. no bo my z ojcami szliśmy :siara:
  14. Ja z takich numerów to pamiętam jak kuzynowie uczyli mnie hamować na składaku.. przodem.... czyli rozpędzić się rowerem, wsadzić nogę pomiędzy koło a ramę i fruuunąć :roflt:Albo nauka jazdy na rolkach w stodole :lol: tudzież wojna na ogórki zgniłe, szabry tu i ówdzie, wyprowadzanie wszystkim psów i przez to mega poobdzierana byłam :eviltong: A najlepsza zabawa była u nas w rodzinę. Czyli byłam dzieckiem kuzynowstwa i robiłam wszystko to co moi rodzice mi nie pozwalali :diabloti: łącznie z kopaniem, pluciem itp było tak bardzo bezstresowo :evil_lol: Pamiętam jak był zjazd rodzinny i każdy ubierał się w najlepsze ciuchy. A później ZAWSZE szliśmy na doły, potaplać się w wodzie i każdy wyglądał jak mokra kaczka, bo każdy kąpał się w ciuchach :diabloti:
  15. [quote name='Ty$ka']Buhahaha, Ciap ma swój własny świat, jego nie ogarniesz :lol: Szczerze to też byłam pewna, że Twoim psom zwisa, że koty chodzą po podwórku, a tu niespodzianka. Upał niemiłosierny jest faktycznie, powoli słońce zachodzi, więc właśnie szykuję się na spacer. :)[/QUOTE] Ale dlatego Ciap jest taki zajeb*isty, i wiem, ze drugiego takiego psa w życiu nie będę mieć :-( Zwisa? no weź, u nas to albo koty biegają, albo psy. Gremlin miał fazę, ze chciał się zaprzyjaźnić z Sonią. Kurna, ale wtedy miałam sprint :angryy: My dopiero myślimy o spacerze po 20 ;)
  16. [quote name='dog193']Pomóżcie proszę - jaki najlepiej wziąć rozmiar piłki ażurowej? Lepsze są większe czy mniejsze? Bo kurcze nie mam pojęcia co wziąć ;)[/QUOTE] Ja dla Owczarów mam mniejszą. I bez problemu łapią i się przeciągają. Mam 13cm. Za to za duża jest dla Ciapy i wcale do pyska nie chciał wziąć. O dziwo z kongiem Bounzerem biegał większym :evil_lol: Choć wiem, że np. dla ONków biorą ten największy rozmiar ;)
  17. [quote name='magdabroy']Chybabym Ciapka za jajka powiesiła, za to, że taki fałszywy co do kotów :diabloti:[/QUOTE] On jest do wszystkich taki fałszywy, więc już się przyzwyczaiłam. Największą miałam zawsze beke z kuzynów. Bo Ciap to na kolanka wchodził, słodkie oczka robił, brzuszek pokazywał. I ogólnie wszyscy popadali w zachwyt nad nim i każdy mówił, że on jedzie z nimi do domu. Ale żyli w tej niewiedzy, bo jak wychodzili to zawsze odchodziłam na bok i psa wołałam i wszystko pięknie :loveu: No a raz siedzieliśmy przy stole wszyscy i kuzyn wstał na papierosa, nie uprzedzając mnie. A siedziałam koło niego :diabloti: od tego czasu wszyscy czują do niego respekt i mówią, że jest fałszywy :obrazic: no a co ja im ciągle powtarzałam? nie dajcie się nabrać na słodkie oczka Ciapulca :loveu: :diabloti: tak samo do mojego ojca, no Ciap ze szczęścia jak go widzi to sra tęczą. Ojej najlepsi Pańcio itp. Ale niech spróbuje wejść do mojego pokoju jak ja śpię, to :mad: [quote name='Kaaasia']Fajnie w tych szelach wyglądają :loveu: Też nie jestem wielką fanką Juliusów ale że wpadł mi do głowy głupi pomysł i była promocja to kupiłam na zaś :evil_lol:[/QUOTE] ahh :loveu: no też miewam takie pomysły... ale u mnie prędzej czy później się to albo wyda, albo w końcu przyda. Tak było z smyczą, którą kupiłam daaawno, teraz jak znalazł :evil_lol: Jessssso jak u nas gorąco :placz: psy dostały zamrożone zabawki typu kong i były zachwycone :evil_lol:
  18. [quote name='magdabroy']Tak :diabloti: Ale zwróć uwagę, że pies tak wyszkolony jak te na pokazach, to powinien nawet na "gołej" szyji słuchać poleceń :eviltong: Więc po co szpecić psa obrożą :evil_lol: Psy żyją, sierść też ;) A ja i tak wolę je bez obroży oglądać :eviltong:[/QUOTE] No nie zgodzę się z tym, ale nie będę robić spamu :eviltong:
  19. [quote name='marta1624']Masz bardzo zgrane stado :D[/QUOTE] baardzo :angryy: [quote name='unikatowydiament']świetnie psy w szelkach wyglądają:)[/QUOTE] dzięki :) [quote name='Baski_Kropka']Ja właśnie byłam na FB paczaizmu... i zapragnęłam znowu być człowiekiem kota <3[/QUOTE] koty takie wolnowychodzące to nawet fajne są... ale takie trzymane ciągle w domu to jak dla mnie masakra :) [quote name='phase']Widzę że Ciap należy do teamu Żaby jeśli chodzi o odchudzanko. :cool3: Ja mam ten problem że z nią spacery są wykluczone, jedynie jeziorko zostaje, ale co z tego jak ja nie mam jak z nią tam jechać... :roll: Musze zakupić sobie koszyk do roweru i heja, ale ona jest taka głupia, że będzie (i bez wahania zrobi to) chciała zeskoczyć z niego. Paczę na te szelki i coraz bardziej mnie nachodzi by w końcu Pulpetowi kupić. :) A na Twojej ferajnie świetnie one wyglądają! Ciapciak widzę takie skromniutkie ma :cool3::evil_lol:[/QUOTE] oo tak :roll: a czemu macie wykluczone spacery? nie jestem na bieżąco, znowu! ale koszyki do roweru są z kratką.. [URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/kosz_na_rower_psa?gclid=CMTd1-LV7L4CFSXnwgodHbAA6Q[/URL] Ja sobie bardzo je chwalę i polecam ;) JESZCZE ma skromniutkie :diabloti:
  20. [quote name='Baski_Kropka']A ja myślałam,że twoje psy w zgodzie z kotami żyją.... Mój nie ruszakotów póki nie uciekają, wręcz się ich boi...ale jak już biegną...:shake:[/QUOTE] no cóż ja nie ogarniam tego co się u nas dzieje :diabloti: Ciap z kotami dobrze się dogaduje, prowadzą się po podwórku, najlepsi przyjaciele... ale jak Owczary są wypuszczone, to on je podjudza, podszczypuje koty, napędza Owczary na nie. Fałszywiec jeden. A Owczary słuchają wtedy Ciapka jak świnia grzmotu. Gandi jak kot siedzi to podbiegnie, ale nie ma mowy o bliższym kontakcie... pełen luz. A jak za blisko podejdzie to w łeb zgarnie i koniec znajomości. Sonia to jest kiler na koty. To tez na nią najbardziej uważamy... i też koty jak widzą psy to biegną a to dopiero je pobudza :angryy: Ciekawostka.. jak Sonia była sam na sam z kotem, który intensywnie leżakował to go wylizała i spoko. Ale koty też mają swoje za uszami... jak psy są w kojcach to łażą, wylegują się, bawią.. i wkur*** psy :diabloti: taką mamy harmonię :lol:
  21. [quote name='magdabroy']Jak Ci się może podobać taka "zgnieciona" sierść pod obrożą :roll::eviltong:[/QUOTE] Ty zawsze tak dramatyzujesz? zauważ, ze ten pies z zieloną obrożą ma ją chyba tylko do posłuszeństwa.. bo ma pod spodem łańcuch. Ten wilczasty to nie wiem, ale w IPO tez obroża jest potrzebna :eviltong: Moje noszą obroże i żyją, ich sierść też :eviltong:
  22. Piękne zdjęcia ;) Ale Jari :loveu: Gratuluję podjęcia decyzji ;)
  23. [quote name='ania90']Sliczne szeleczki :loveu:[/QUOTE] :loveu: dzisiaj byłam z cała trójką na spacerze :cool3: wszyscy przeżyli :evil_lol: upały mi te psy wykańczają.. i tak większość dnia przesiedziały ze mną w domu ;) Za to mamy kota samobójcę.. Gremlina :loveu: Owczary leżą porozkładane na płytkach w korytarzu.. a ten kuka w wejściu, a potem się rozkładał jakby na wakacjach był :angryy: na szczęście psy dzisiaj miały wyrąbane na wsio... tak samo wieczorem wypuszczam je z domu, i tak śmiesznie się do szyby przykleiły.. nie wiedziałam, że z drugiej strony jest kot :splat: ale on i tak wykiwał 3 psy :diabloti:
  24. ahh piękne fotki z obrony :loveu: no nie mogę się napatrzeć, nie mogę :evil_lol: ten ciemny DON ma fajny kontakt :loveu: Mi się podobają owczary w obrożach :eviltong:
  25. [quote name='magdabroy']A ja, to już chyba bym wolała tirem parkować niż jakimś małym gównem :evil_lol: Ja, oficjalnie uczyłam się i zdawałam na punciaku :) A nieoficjalnie, to jeździłam cordobą :evil_lol:[/QUOTE] No wiesz! ja mam teraz fazę, że jak znajdę pracę to marzy mi sie samochód... z tych właśnie mikro :evil_lol: byle wszedł kierowca i pies, ewentualnie 3 psy :diabloti: Ale nadal tęsknie będę patrzeć na audi combi tudzież inny samochód z wysokim zawieszeniem :) noo to tak jak ja, tyle, że nieoficjalna była u mnie fiesta :loveu: [quote name='Aleksandra95']A ja zbieram dopiero na prawko :D[/QUOTE] to tak jak moja siostra :evil_lol:
×
×
  • Create New...