-
Posts
9084 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kalyna
-
Ekhym, chcecie wiedzieć jak u mnie wygląda sesja? otóż nie mam ani jednego egzaminu, bo wszystko jest na zal. Do tego pierwsze miałam w sobotę i totalny lajcik, w niedzielę praca w grupach to też poszło. I zostały mi do napisania 2, czyli 1 na jednym zjeździe a drugie po dwóch tyg. A do skończenia sesji mam oddać 1 rozdział pracy i to przypada na koniec lutego. Cuuudownie, może byłoby, ale te dwa ostatnie zaliczenia będą ciężkie. A i tak nie mam na co narzekać... ostatnie pół roku, napisanie pracy i bay szkoło :lol: tzn. oby tak było....
-
Ostatnio paczałam na ciołka, to myślałam, że po prostu coś węszył i się pobrudził, ale taki nos ma któryś dzień z kolei. Coby tylko bardziej to nie szło. U mnie jak na razie to tylko czarne noski, wielbię takie. Dlatego też nie mogę wyjść z podziwu jak niektóre mają różne noski, zwłaszcza merlaki. A to przy okazji. Jak ofiary wojny wyglądają... Hmm jak przeglądałam to te piszczałki są podobne do tych, co są w zabawkach z biedronki, w tych naszych zwierzakach. Mi chodziło o to, aby jeden zwierzak nie piszczał, bo dostanie do Ciap i jeden piszczący dla Sonii. Gandzik to musi mieć coś konkretniejszego. Przecież jak to to się rozkręci to mop na raz jest.
-
Soniula ma 84 cm a wzięłam jej 100 (80-100), choć pewnie w 90 wcisnęłaby się ;) Dla Raszpli to bardziej w 80 celowałabym.
-
Wygląda to to strasznie :P Labek w wersji ONkowatej :| A dzisiaj pół dnia zszywałam szarpaki Owczarów i tak lisek odzyskał 2 piszczałki i tylko łapki ma w różne strony. A szop, została tylko doopka z ogonkiem, jestę hirurgię :lol:
-
a pielęgnujesz go jakoś? hihihi ;) Nie na razie środek wygląda jak u Laba. Pierwszy raz się zdarzyło. Dzięki ;)
-
:lol: wow :O ja chciałam trylogię Sienkiewicza, ale no zawsze coś mi wyskoczy. A znowu jak mam cały dzień wolny to wziąć się nie umiem za czytanie. Najlepiej to się czyta na leżaku pod drzewkiem :lol: Mam pytanie, czy ktoś się spotkał z takim problemem. Czy ktoś spotkał się z jaśnieniem nosa? normalnie nos czarny był, a teraz środek zrobił się lekko brązowy. Ktoś, coś wie?
-
hihihih jestem lepsza :D
-
hihihih jak ja byłam w szkole to nie czytałam lektur :P Baa przeczytałam tylko Quo Vadis do połowy, przez tyle lat. Wolałam pałę dostać niż coś przeczytać. Za Harrego Pottera to czytałam nałogowo. Ale po maturze to pierwsze co zrobiłam to czytałam Ogniem i Mieczem. Ja dotrwałam do połowy jednej i wymiękłam...
-
Na Soniuli tak leżą: Na Raszplę to chyba co najmniej rozmiar mniejszy.
-
no wiem, wiem, że Ty to Grey'owa jesteś :P a nie czytałam żadnych zapowiedzi, po zwiastunach wygląda na fajny. Choć główny aktor nie ten, którego wolałabym. Ana też nie ta. To, że Ci wysłałam nie znaczy, że przeczytałam. Bo ja czytałam całą serię do momentu jak była przetłumaczona. Po jakimś czasie mi się przypomniało i tylko poszukałam ich. Bo ja teraz nadrabiam papierowe, choć czytnik leży i czeka i czeka...
-
to chyba miesiąc dobroci :P dzisiaj znowu szalała za speedem na sznurku ;) Właśnie do mnie dotarło, że Grey'a czytałam jakieś 1,5 roku temu. Ależ to było dawno :O
-
U mnie to różnie z czytaniem. Czasami tak się wciągnę, ze w 2 dni książkę przeczytam, a czasem to i miesiąc czytam, czyli codziennie po kilka stron. Ostatnio to tak właśnie wolno mi idzie, najpierw "oczami psa", teraz "drugi koniec smyczy" a w kolejce jest jeszcze kilka pozycji. Do tego uwielbiam romanse historyczne i ogólnie co mi w rękę wpadnie, tak oceniam książkę po okładce :P Choć horrory, kryminały i wiele innych to nie mój klimat. Np. pierwszą część milenium przeczytałam, drugą wypożyczyłam, ale ilość storn mnie przytłoczyła i wymiękłam. Już seria, gdzie była "księżniczka z lodu" mi się lepiej czytało ;) Ale książka, która mi zapadła w pamięć to "skok tygrysicy", także tą baaaardzo polecam, zrobiła na mnie duże wrażenie. Ogólnie nie rozumiem zachwytu nad dziełami Paulo Coelho.
-
Hmm Kong squeezz ball chyba jedyna piszcząca, pływająca piłka z możliwością przewleczenia sznurka, która przychodzi mi na myśl... ;) Inne propozycje to niepiszczące: piłka hoko funny, wystarczy zrobić w niej dziurkę samemu, przewlec sznurek i gotowe. My mamy jeszcze boomer aqua football, ale nie wiem czy są małe rozmiary. I piłka bosmanka z linki żeglarskiej. I mola ulubiona StarMark. Nie mamy, ale ogólnie polecają Kong Aqua, Kong Wet Wubba.
-
Buuu ja kiedyś ryczałam, bo chciałam mieć ściętą równo grzywkę, a fryzjerka zrobiła mi półkola. Dzień przed weselem kuzynki, choć w sumie to mniej, bo w nocy wyjeżdżaliśmy, a byłam popołudniu. Ahh sama się wkurzyłam, chwyciłam nożyczki i ścięłam to co mi nie pasowało i byłam mega zadowolona. Hmm to może 12, 13 przeczytałam, nie wiem. Jaką skończyłaś czytać? A masz może czytnik lub tableta? bo ja przeważnie tylko tak czytam książki ;)
-
to była moja decyzja, ale chciałam tyci, tyci a wyszło ciut sporo... To jest bardzo podobna książka, ale lepiej napisana, więcej się dzieje i tak samo szybko ją przeczytałam. Ale jej na razie są 3 części wydane, i czekam na premierę kolejnej. Hmm te wampiry to jest seria nie? bo coś mi świta, że przeczytałam z 11 części i kolejne czekają. Jednak najpierw muszę przeczytać to co mam w wersji papierowej.
-
Dzisiaj byłam u fryzjerki, miałam skrócić tylko grzywkę, skończyło się jak zawsze. I teraz jestem zła, bo są krótkie... yyy jednak prowokatorowi się trochę dostało, bo ma malutkiego strupka. I tyle, zasłużył sobie zbój :P Sukę nadal trzyma, nie wiem, co w święta ją piz.. walnęło, znaczy się. Ale ostatnio zabrałam Ciapy piłkę, piłkę hoko speed 58 na sznurku i w kieszeni dwie hoko funny 70 jedna na sznurku druga bez. I zanim ogarnęłam się to Ciap biegał z swoją, suka z speed, a Gazik czekał na swoją na sznurku. Ba suka przeciągała się tym speedem i ogólnie szał ciał. Bardzo chętnie przynosiła, przeciągała się i jak zapier**** za rzuconą piłką. Nie nadążam za nią. Bo tego speeda kupiłam Ciapie, ale nawet do pyska ani razu nie wziął, bo jest i twarda i ciężka. Przewierciliśmy dziurę, nawlekłam sznurek i schowałam, kiedyś psiaki dostały do memłania to suka przegryzła sznur. A teraz proszę. Dla niej najgorsze to jest długi sznur, sznur musi być krótki, wtedy jest zabawa. To co, że jeszcze nie tak dawno nawet mopem nie chciała się przeciągać. No i poczwary mają taaaaki fun z zabawy to Ciap się uparł, że on też chce, a ja jeszcze nie przerobiłam jego piłki. I tak przeciągałam się na piłce z nim, oł moje palce...
-
Galeria mędziariny, mędziarza i zwierzaków
kalyna replied to marta1624's topic in Owczarek niemiecki
to może się spotkamy :) Gratulacje! Nie wierzę, ze nie obczaiłaś stoisk :O -
wiem :P Hahahah spoko ;) A ja mam naturalne :P choć teraz to się zmienił, na szczęście. Ale moja siostra, rdza, miedz czy coś i to też natural :P
-
Przepiękne zdjęcia! Wilczaki o wiele lepiej prezentują się w lesie zimową porą :)
-
Ależ on się wyrobił, piękniś :)
-
Galeria mędziariny, mędziarza i zwierzaków
kalyna replied to marta1624's topic in Owczarek niemiecki
a ile ona dostawała normalnie tego jedzenia? i waga zaczęła rosnąć po przejściu na BARFa? -
weź, ja myślałam, że ona sobie żartuje. A jednak nie. Poraża mnie to. Ja bałabym się włączyć laser przy moich, jakby zakumały o co chodzi, to dwa na pewno byłyby znerwicowane.
-
Po taki ciężki arsenał chcesz sięgnąć do głupiego chodzenia na luźnej smyczy, poważnie? Chodzenie przy nodze to całkiem coś innego i nie wiem, po co na zwykłym spacerze pies ma dreptać przy nodze, po co? nie lepiej aby sobie szedł na luźnej? Hantelek go tego nie nauczy :P Ja na Twoim miejscu może w szelki zainwestowałabym. Mój toporny Ciap prędzej udusiłby się niż szedł na luźnej smyczy, a na szelkach bardzo fajnie mu to wyperswadowałam. Ciap waży 2 razy tyle co Twój. Może przeczytasz i wyciągniesz z tego wnioski: http://ciekawe.onet.pl/pies/artykuly/a-pies-ciagnie,1,4952309,artykul.html
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
kalyna replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Dlatego ja wielbię mojego czytnika :loveu: wrzucam sobie książkę, czytam, wrzucam kolejną. Dużo miejsca w torebce nie zajmuje, więc wszędzie mogę czytać. Ale ostatnio nagromadziło mi się papierowych książek, więc dopóki tego nie przerobię, czytnika nie biorę w łapki. Wy się śmiejcie, mieliśmy spotkanie klasowe, po kilku latach się spotkaliśmy w ludźmi i połowa ciągle w telefonie siedziała, tak samo z ludźmi na studiach jak jest okienko. Zamiast pogadać to każdy w telefonie :P to samo jest wśród młodzieży, dorosłych. Hahahah jak kiedyś byłam u sąsiadki i chciałam pogadać z jej synek to jak na debila patrzał, bo ciągle tabletem się bawił, szedł przez podwórko i w tablet wpatrzony. Ja bladego pojęcia nie mam, co wszyscy w tym widzą.