Zaczynam od Wegi:)
Wegusia się sprawdziła...był troszkę problem z końmi. Ale teraz trzyma się od nich na dystans.
Zresztą jest tutaj:
http://zagaje107.pl/pl/strona-glowna/
To nowy ośrodek, ale to nawet lepiej, że będzie się zapoznawała ze wszystkimi po trochu.
Z panem chodzi na 20 km spacery a potem śpi we własnym pokoju:)
Będzie szczęśliwa!
Baronek też pojechał do świetnego domu, do rodziny, która brała od nas Pasko:) Ma się świetnie, ale nie będzie mieszkał z Baronem..tylko w innym domu.
Baron będzie mieszkał z kotami.
No i Mentor:)
Będzie psem podwórkowo- domowym...do puki się nie nauczy zachować porządku w domu.
Nowa Eja jest urocza, ale boi się smyczy..i musi ją poznać na razie w boksie, aby bezboleśnie chciała wychodzić na spacer.
A to już nowy piesol...ok 6 letni
Spał zwinięty w kłębek pod biedronką i nie reagował na nic.
Jest w dobrym stanie fizycznym..tylko dziwnie się zachowuje, jest taki otumaniony.
Ale z każdą miską jedzenia i dozą głasków...piesol się otwiera i zaczyna normalnie funkcjonować.
Ale co jest najgorsze..to miał na sobie ok 5 kg obrożę z dodatkami..:(
Nigdy nic takiego nie widziałam, zdejmowałam mu to ok kilku minut a jak zdjęłam, to widać było jak mu ulżyło i machnął ogonkiem.
Jest bardzo łagodny i spokojny. Kocica sama się sprawdziła na niego...wybierała mu z michy przysmaki a on podszedł, powąchał i tyle.
Jest kochany i taki poczciwy...może będzie.....?