temikotka
Members-
Posts
676 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by temikotka
-
to bardzo się cieszę że jest DT blizej(ja bym tam i z powrotem musiała zasuwać 24h ;) ).Mam nadzieję ze będzie się dało wszystko szybko załatwić i raz dwa maleństwo wyciągnąć ze schronu :)
-
mogłabym malenkiej w ostatecznosci dać DT, tylko cos by trzeba wykombinować z transportem(mogę ew. za zwrot za bilet podjechać pociągiem) i potrzebne pieniążki na weta, chociaż mam nadzieję ze znajdzie sie coś blizej, tylko każdy dzień dla niej chyba się liczy bo zdechnie z głodu i zimna :(
-
*Pabianice - 5 lat koszmaru a teraz w Nowym Domku
temikotka replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
I co tam postanowione w sprawie suni? -
zapisuję maleńką Rytka, możesz ją wysterylizować przed oddaniem?Lepiej takiej pięknotki bez tego nie oddawać, bo róznie to bywa...
-
zapisuję biedaczki
-
*Pabianice - 5 lat koszmaru a teraz w Nowym Domku
temikotka replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='piechcia15']wiesz, czasem na wsi panują pewne zasady że pies ma swoje miejsce lub coś w tym stylu dla nas psiarzy nie zrozumiałego. Wydaje mi się że łatwiej by się z panią rozmawiało tak w luźnej rozmowie na żywo a nie wypytywanie przez telefon dlatego chciałabym zrobić ta wizytę. Pani pali w piecu w tym pomieszczeniu bo ogrzewa tym dom, więc pies nie marznie, ma też wstawiony fotel na którym sunia śpi, a poza tym cały czas jest w domu lub w ogrodzie, bo nie pracuje, jest gospodarstwo typu kury i kaczki, ale odgrodzone. O swojej suni opowiadała z czułością jak sie obrażała gdy goście z psem przychodzili do jej domu:) a ta druga pani mieszka w bloku dośc duże mieszkanie i balkon też duży, myślała nawet że zrobi suni kuwetę na balkonie w razie choroby, ale powiedziała że tak być nie może. Tez nie wiem czy byłaby dobrym domem, ale nie wiem jak wy ale jak dziś wyszłam z domu i był taki mróz to od razu pomyślałam o Misi:([/QUOTE] Dzisiaj jeszcze zimniej... :( -
*Pabianice - 5 lat koszmaru a teraz w Nowym Domku
temikotka replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
mi się wydaje ze nie ma co czekać jak jest ktoś chętny na wizytę w Oświęcimiu, przecież to nie zaszkodzi, a może domek okaże się fajny.W takim zimnie każdy dzien się liczy, a ta Pani z Krakowa może nie zadzwonić.Jeżeli ten domek okaże się nieciekawy to wtedy będziemy myśleć co dalej.Boję się też ze mała w końcu dostanie tą cieczkę a wtedy sterylka będzie wstrzymana na min. miesiąc. -
*Pabianice - 5 lat koszmaru a teraz w Nowym Domku
temikotka replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Piechcia,jeżeli ta Pani rozmawiała z Tobą sensownie, ktoś zrobiłby wizytę p.a., to myślę że faktycznie nie ma co czekać.Ona ma grube futro więc nie musi mieszkać w mieszkaniu 25stopni, myślę że jak przetrwała 5 lat w zimie na dworze to wystarczy jej spokojnie schronienie w jakimś pomieszczeniu gdzie nie będzie mrozu i i dobra opieka nowego właściciela.Faktycznie nic dobrego z tego czekania nie wyjdzie, suka dalej będzie na zimnym dworze(a ma być coraz zimniej), lada moment dostanie cieczkę i będzie zamiast jednej Misi do oddania-Misia i szczeniaki :( -Jeżeli oczywiście wcześniej nie zdechną z zimna albo nie wpadną pod samochód, jak to było z poprzednimi jej dziećmi. Nie ma co wybrzydzać, trzeba zrobić wizytę p.a. i jak najszybciej Misię sterylizować.To jest jedyna dla niej szansa. -
Mikro - Kropka wyrwana ze schroniska - WRESZCIE W SWYM DOMKU!! :)
temikotka replied to malagos's topic in Już w nowym domu
[quote name='ejnogoska']Ale kochana sunieczka. Nie szuka swoich 'dzieci' po sterylce? :([/QUOTE] Z doświadczenia wiem że zwierzaki po sterylce przelewają swoją miłość na człowieka ;) Sterylizowałam ostatnio(aborcyjnie) półdziką kotkę dokarmianą przez sąsiada,nigdy nie dawała się złapać, przychodziła co kilka dni, a po sterylce chodzi za sąsiadem krok w krok jak pies ;) -
*Pabianice - 5 lat koszmaru a teraz w Nowym Domku
temikotka replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
domek oczywiście można sprawdzić, a w międzyczasie może zgłosi się ktoś sensowniejszy, tu są nowe ogłoszenia Miśki: [URL]http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/30032/mala-misia-w-typie-pekinczyka-bardzo-potrzebuje-domu_/[/URL] [URL]http://warszawa.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=329088950&Guid=1338a472-6280-a20b-2766-1973fffcca41[/URL] [URL]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,42503,Lw==.html[/URL] [URL]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Mala-Misia-w-typie-pekinczyka-bardzo-potrzebuje-domu-id30846.html[/URL] [URL]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=88117[/URL] [URL]http://warszawa.olx.pl/item_page.php?Id=278176545&ts=1320875480[/URL] [URL]http://warszawa.cwirek.pl/oddam-przyjme-zamienie/mala-misia-w-typie-pekinczyka-bardzo-potrzebuje,ide48894k922450.html[/URL] [URL]http://www.psy.pl/ogloszenia-psy/art23554,mala-misia-w-typie-pekinczyka-bardzo-potrzebuje-domu.html[/URL] [URL]http://www.morusek.pl/ogloszenie/80606/Mala-Misia-w-typie-pekinczyka-bardzo-potrzebuje-domu/[/URL] [URL]http://www.pupilek.net.pl/index.php?option=com_sobi2&catid=0&Itemid=6&Itemid=6[/URL] [URL]http://www.sprzedasz.pl/dodaj.html[/URL] [URL]http://portal.animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=42189[/URL] [URL="http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Mala-Misia-w-typie-pekinczyka-bardzo-potrzebuje-domu%21,51656"]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Mala-Misia-w-typie-pekinczyka-bardzo-potrzebuje-domu!,51656[/URL] [URL]http://www.petworld.pl/ogloszenie/sprawdzenie/dodania/39645[/URL] [URL]http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=121593[/URL] [URL]http://www.neeon.pl/191512-mala-misia-w-typie-pekinczyka-bardzo-potrzebuje-domu.html[/URL] [URL]http://www.tusprzedaj.pl/45465465757[/URL] [URL]http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/198350-mala-misia-w-typie-pekinczyka-bardzo-potrzebuje-domu--oferta/[/URL] [URL]http://www.oglosze.pl/oferta47169_mala_misia_w_typie_pekinczyka_bardzo_potrzebuje_do.html[/URL] [URL]http://www.eoferty.com.pl/mala_misia_w_typie_pekinczyka_bardzo_potrzebuje_do_268693.html[/URL] [URL]http://sloniu.pl//2/darmowe-ogloszenia/15-Zwierzaki/108-Psy/20107-Mala_Misia_w_typie_pekinczyka_bardzo_potrzebuje_do.html[/URL] [URL]http://www.pineska.pl/?id=99924[/URL] [URL]http://www.pajeczyna.pl/edit/?uid=f0a8c38865f06f277e8cf6c63[/URL] [URL]http://petsy.pl/ogloszenia/2/1/22/20167.html[/URL] [URL]http://www.ojej.pl/aktywacja_ogloszenia.html/kod=dcab1a711a4cdf8b96643d2e802ff5d2[/URL] [URL]http://owi.pl/ogloszenie/Mala_Misia_w_typie_pekinczyka_bardzo_potrzebuje_domu,477702[/URL] [URL]http://tablica.pl/oferta/mala-misia-w-typie-pekinczyka-bardzo-potrzebuje-domu-IDt7zQ.html/?search[readonly]=true[/URL] -
w Słupsku(woj. pomorskie) jest pon pilnie poszukujący domku-właścicielka jest ciężko chora Dostałam od niej takiego maila: "Witam Pani Aniu, Przygarnęłam z ulicy PONa. Nie potrafię przejść obok potrzebującego. To kolejny już pies. Poprzednim 5 udało mi się znaleźć dobre domy u znajomych. Nie mogę zatrzymać tego wspaniałego 3 latka z uwagi na nieuleczalne schorzenie. Nie mam żadnej żyjącej rodziny; żyję bardzo skromnie. Nie mam sił fizycznych i środków finansowych na przygarnięcie kolejnego zwierzaka a także z uwagi na liczną już gromadę zwierząt. W przewadze starsze już, zdołam je przeżyć. Młodemu zwierzęciu nie mogę zapewnić domu. Proszę zatem o dom dla tego PONa. Zdjęcia przesyłam w załączniku a opis poniżej. Nie znam losów tego psa. Nie wiem czy kiedykolwiek w dorosłym życiu zaznał domu. Stan zaniedbania sierści wskazuje, że zwierzak koczował od ponad roku na ulicy. Najprawdopodobniej żywił się odpadkami ze śmietnisk miejskich i małymi gryzoniami na polach, łąkach, bagniskach nadrzecznych. Spał po prostu pod gołym niebem, na bruku albo w chaszczach.Takiego też znalazłam. Wdzięczność przeogromna, "owczarkowa". W domu od razu poczuł się"u siebie". Spał przy moim łóżku. 2 dnia zdecydował sie skorzystać z psiego kojca z poduszką i zrozumiał, że to jest jego miejsce. Zjada wszystko, uczę go także, że smakołyki psie i suchy pokarm służą do jedzenia. Zresztą widzi, że jedzą koty i mój pies, to jest mu łatwiej przekonać sie do pewnych zachowań. PON, pieprz/sól, ca. 3 -letni, średniej wielkości; wspaniała uroda i takiż charakter owczarka. Pies co najmniej od roku żył na ulicy, sądząc po stanie zapuszczenia szaty. Jeden wielki filc, nie do rozczesania, musiałam obciąć ca. kilogram filców. Uszy były zrośnięte z jednym okiem i karkiem. Pies miał unieruchomioną głowę. Paradoksalnie te obciążające filce uratowały mu życie, gdy koczował na ulicach i nadrzecznych bagniskach. Doprowadziłam psa do wyglądu psa, sic! O dziwo nie zdziczały skrajnie, bardzo szybko i prawidłowo socjalizuje się. Jak przystało na owczarka pogodny, radosny, mocnego zdrowia, mądry, posłuszny i absolutnie niebojaźliwy (nie boi się hałasów, wystrzałów, zwierząt, ludzi) i nie agresywny. Ma klasyczną wspaniałą urodę i takiż charakter owczarka nizinnego. Doskonale znosi towarzystwo mojego psa i kotów. Lubi i jest lubiany przez mój liczny zwierzyniec. Dokarmiam też koty uliczne. Podobnie, jest łagodny, niemniej na spacerze do obcych psów w pierwszym odruchu rzuca się, uważam jednak, że to minie i jest wynikiem warunków w jakich musiał walczyć o przeżycie, okazując siłę. Z tej przyczyny, gdy widzę, że w okolicy jest obcy pies, zakładam mu smycz. Jest posłuszny. Na żądanie "stój", "nie waż się","wróć", karnie słucha. Na spacerze nad rzeką uwielbia biegać ale jest karny i na zawołanie wraca; sam "się trzyma" człowieka. To też cechy typowe dla owczarka, który odważnie pilnuje, chroni swego stada. Jest u mnie 3 tydzień a posłuszeństwem odznaczał się już 2, 3 dnia. W domu całkiem niezauważalny, czysty, spokojny, przesypia czas w kojcu, nie narzuca się, choć lubi być pogłaskany ale nie jest natrętny. Nie mogę psu zapewnić domu na lata (bo tyle nie pożyję wskutek nieuleczalnej choroby) i z uwagi na liczną już gromadę zwierząt. Miałam kiedyś PON-a z ulicy... Nie było piękniejszego i wspanialszego psa, choć gdy go zabierałam z bruku był bez sierści, bez nogi, poszarpany, a rany gniły żywcem. Nawet Vet's postawili nad nim krzyżyk..A mój Kuba,którego przygarnęłam w moje 18 urodziny, przeżył ze mną ponad 10 lat w zdrowiu i szczęściu. Wielce urodny i mądry ale potrzebował szansy- kolejnej, bo 4x razy "lądował" na ulicy, w moim- piątym domu, dokonał żywota. Wielce urodny i mądry ale potrzebował szansy- kolejnej, bo 4x razy "lądował" na ulicy, w moim- piątym domu, dokonał żywota. Kolejnego PON-a z równie złych warunków i bezdomności odratowałam i także znalazłam kochających właścicieli. Wierzę, że i ten PON znajdzie równie kochającego dożywotnio człowieka. Pies jest w Słupsku ale proszę się nie zrażać odległością. Musi się znaleźć sposób i znajdzie , by pies trafił do kochającego domu, choćby na krańcu świata. ====================================================================== Jest też jeszcze kotka 3 colorka, szylkretka, która szuka domu i kochającego człowieka. Przyjazna, ładna, zdrowa, dorosła i zadbana, ewidentnie z domowych warunków, najpewniej porzucona. Bardzo tęskni za przytulaniem i głaskaniem, kochającym człowiekiem, spokojnym domem. Kto wie co przeszła. Znała dobro i czułość ale zaznała też nieszczęścia pozbawienia tego dobrobytu, szczęśliwego świata Nocą, miaucząc, poszła za mną jak psiak z osiedla do centrum. Dobrze znosi towarzystwo psów, kotów, choć widać, że chce być "centrum świata" a w licznej gromadzie nieco o to trudno. Nie mogę zapewnić domu kolejnemu zwierzakowi. tel. 794584991 ============================================================================ pozdrawiam i proszę o odpowiedź Ewa tel. 794 584991" zdjęcia mogę przesłać na maila, chyba ze ktoś mógłby tu wstawić? Mój mail [email]aneszka@vp.pl[/email]
-
[quote name='Malwi']Cioteczki , nie wiem czy było czy nie , dostałam informacje o [B][U]PONie pieprz i sól z okolic Ustki/Słupska[/U][/B] - właścicielka bardzo ciężko chora, chce oddać psiaka w dobre ręce , psiak ma ok 3 lat, toleruje wszystkie zwierzęta , łagodny spokojny - czy mogłabym prosić o jakieś zainteresowanie psiakiem ? psiak zostanie sam po śmierci właścicielki... jutro będę miała dokładny numer telefonu, więcej info mogę podać na PW[/QUOTE] dzwoniłam do tej Pani i Pani wysłała mi takiego maila: Witam Pani Aniu, Przygarnęłam z ulicy PONa. Nie potrafię przejść obok potrzebującego. To kolejny już pies. Poprzednim 5 udało mi się znaleźć dobre domy u znajomych. Nie mogę zatrzymać tego wspaniałego 3 latka z uwagi na nieuleczalne schorzenie. Nie mam żadnej żyjącej rodziny; żyję bardzo skromnie. Nie mam sił fizycznych i środków finansowych na przygarnięcie kolejnego zwierzaka a także z uwagi na liczną już gromadę zwierząt. W przewadze starsze już, zdołam je przeżyć. Młodemu zwierzęciu nie mogę zapewnić domu. Proszę zatem o dom dla tego PONa. Zdjęcia przesyłam w załączniku a opis poniżej. Nie znam losów tego psa. Nie wiem czy kiedykolwiek w dorosłym życiu zaznał domu. Stan zaniedbania sierści wskazuje, że zwierzak koczował od ponad roku na ulicy. Najprawdopodobniej żywił się odpadkami ze śmietnisk miejskich i małymi gryzoniami na polach, łąkach, bagniskach nadrzecznych. Spał po prostu pod gołym niebem, na bruku albo w chaszczach.Takiego też znalazłam. Wdzięczność przeogromna, "owczarkowa". W domu od razu poczuł się"u siebie". Spał przy moim łóżku. 2 dnia zdecydował sie skorzystać z psiego kojca z poduszką i zrozumiał, że to jest jego miejsce. Zjada wszystko, uczę go także, że smakołyki psie i suchy pokarm służą do jedzenia. Zresztą widzi, że jedzą koty i mój pies, to jest mu łatwiej przekonać sie do pewnych zachowań. PON, pieprz/sól, ca. 3 -letni, średniej wielkości; wspaniała uroda i takiż charakter owczarka. Pies co najmniej od roku żył na ulicy, sądząc po stanie zapuszczenia szaty. Jeden wielki filc, nie do rozczesania, musiałam obciąć ca. kilogram filców. Uszy były zrośnięte z jednym okiem i karkiem. Pies miał unieruchomioną głowę. Paradoksalnie te obciążające filce uratowały mu życie, gdy koczował na ulicach i nadrzecznych bagniskach. Doprowadziłam psa do wyglądu psa, sic! O dziwo nie zdziczały skrajnie, bardzo szybko i prawidłowo socjalizuje się. Jak przystało na owczarka pogodny, radosny, mocnego zdrowia, mądry, posłuszny i absolutnie niebojaźliwy (nie boi się hałasów, wystrzałów, zwierząt, ludzi) i nie agresywny. Ma klasyczną wspaniałą urodę i takiż charakter owczarka nizinnego. Doskonale znosi towarzystwo mojego psa i kotów. Lubi i jest lubiany przez mój liczny zwierzyniec. Dokarmiam też koty uliczne. Podobnie, jest łagodny, niemniej na spacerze do obcych psów w pierwszym odruchu rzuca się, uważam jednak, że to minie i jest wynikiem warunków w jakich musiał walczyć o przeżycie, okazując siłę. Z tej przyczyny, gdy widzę, że w okolicy jest obcy pies, zakładam mu smycz. Jest posłuszny. Na żądanie "stój", "nie waż się","wróć", karnie słucha. Na spacerze nad rzeką uwielbia biegać ale jest karny i na zawołanie wraca; sam "się trzyma" człowieka. To też cechy typowe dla owczarka, który odważnie pilnuje, chroni swego stada. Jest u mnie 3 tydzień a posłuszeństwem odznaczał się już 2, 3 dnia. W domu całkiem niezauważalny, czysty, spokojny, przesypia czas w kojcu, nie narzuca się, choć lubi być pogłaskany ale nie jest natrętny. Nie mogę psu zapewnić domu na lata (bo tyle nie pożyję wskutek nieuleczalnej choroby) i z uwagi na liczną już gromadę zwierząt. Miałam kiedyś PON-a z ulicy... Nie było piękniejszego i wspanialszego psa, choć gdy go zabierałam z bruku był bez sierści, bez nogi, poszarpany, a rany gniły żywcem. Nawet Vet's postawili nad nim krzyżyk..A mój Kuba,którego przygarnęłam w moje 18 urodziny, przeżył ze mną ponad 10 lat w zdrowiu i szczęściu. Wielce urodny i mądry ale potrzebował szansy- kolejnej, bo 4x razy "lądował" na ulicy, w moim- piątym domu, dokonał żywota. Wielce urodny i mądry ale potrzebował szansy- kolejnej, bo 4x razy "lądował" na ulicy, w moim- piątym domu, dokonał żywota. Kolejnego PON-a z równie złych warunków i bezdomności odratowałam i także znalazłam kochających właścicieli. Wierzę, że i ten PON znajdzie równie kochającego dożywotnio człowieka. Pies jest w Słupsku ale proszę się nie zrażać odległością. Musi się znaleźć sposób i znajdzie , by pies trafił do kochającego domu, choćby na krańcu świata. ====================================================================== Jest też jeszcze kotka 3 colorka, szylkretka, która szuka domu i kochającego człowieka. Przyjazna, ładna, zdrowa, dorosła i zadbana, ewidentnie z domowych warunków, najpewniej porzucona. Bardzo tęskni za przytulaniem i głaskaniem, kochającym człowiekiem, spokojnym domem. Kto wie co przeszła. Znała dobro i czułość ale zaznała też nieszczęścia pozbawienia tego dobrobytu, szczęśliwego świata Nocą, miaucząc, poszła za mną jak psiak z osiedla do centrum. Dobrze znosi towarzystwo psów, kotów, choć widać, że chce być "centrum świata" a w licznej gromadzie nieco o to trudno. Nie mogę zapewnić domu kolejnemu zwierzakowi. tel. 794584991 [B]zdjęć niestety nie umiem wstawić, mógłby ktoś pomóc? Mogę przesłać na maila [/B]
-
*Pabianice - 5 lat koszmaru a teraz w Nowym Domku
temikotka replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
liczę na te nowe ogłoszenia, tylko dziewczyna jeszcze nie miała czasu zrobić :( -
*Pabianice - 5 lat koszmaru a teraz w Nowym Domku
temikotka replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
są jakieś wieści? -
bardzo się cieszę :) Azuniu dużo szczęścia we własnym, super domku :)
-
Mikro - Kropka wyrwana ze schroniska - WRESZCIE W SWYM DOMKU!! :)
temikotka replied to malagos's topic in Już w nowym domu
bardzo Ci dziękuję, że ją wzięłaś :) też o niej myślałam, ale już miałam zaklepane miejsce... zapisuję mikruskę -
*Pabianice - 5 lat koszmaru a teraz w Nowym Domku
temikotka replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
to nie możliwe żeby taka piękna suka nie znalazła DS! zamówiłam ślicznej znowu pakiecik ogłoszeń, tym razem na mazowieckie, tam więcej ludzi zagląda, mam nadzieję że misia jeszcze w tym miesiacu będzie grzała dupeczkę w nowym domku i tego jej z całego serca życzę :) -
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
temikotka replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
coś już wiadomo w sprawie psiaka?Jedzie do Warszawy? :) -
[quote name='Basia Z.']Znasz to schronisko ? a może stamtad właśnie zaraz zabrałaby ją jakaś wolontariuszka ? Ale Przyszło mi tez do głowy, że ten facet wcale jej do schroniska nie odda tylko stosuje taki szantaż emocjonalny, chce wzbudzić współczucie dla suni. Jesli masz kontakt z tym facetem, to zapytaj go wprost ile Nela waży, bo jak ją porównuję do wielkości płytek na podłodze to wydaje mi sie, że ona może byc taka sama malutka jak moja Tosia a to byłby atut.[/QUOTE] Nie pamiętam skąd to wiem, ale gdzieś czytałam ze Nela ma 2,5kg.Albo na tym ogłoszeniu faceta, albo mi napisał jak napisałam do niego maila, ona nie ma 3,5 i nie wygląda na tyle ;)
-
na dogo juz chyba niewiele jej pomozemy.Nowych ogłoszeń jej trzeba
-
*Pabianice - 5 lat koszmaru a teraz w Nowym Domku
temikotka replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
cichutko tu u małej... -
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
temikotka replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
dziewczyny, zabierzcie go proszę jak najszybciej do weta, żeby go zdiagnozował, co z tym oczkiem i ogólnie stan zdrowia, czy on przypadkiem nie ma też grzybicy?na ostatnim zdjęciu na przednich łapkach ma takie jakby wyłysienia, ale nie widzę dokładnie.Ew. DT musiałby wiedzieć na co mniej więcej się porywa... Czy on zupełnie nic nie widzi, czy moze cokolwiek na to drugie oczko? -
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
temikotka replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
boże, to jest straszne :( jaki on jest biedny... -
*Pabianice - 5 lat koszmaru a teraz w Nowym Domku
temikotka replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
podniosę Misię