-
Posts
955 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Emma53
-
[h=6]Kruszynka już po wyroku: wet zdiagnozował: porażenie prawej strony w wyniku urazu. Uraz mógł spowodować wylew w głowie ( bardziej prawdopodobne) lub zaburzenie metabolizmu nerwów. Sunia dostała trzy bolesne zastrzyki (po raz pierwszy słyszałam, że wydaje jakieś dźwięki-piszczała). Dexamentazol i Furosemid. Mam powtórzyć te zastrzyki po dwóch dniach i po czterech. Lekarz stwierdził, że jeśli to nie pomorze to już tak zostanie. Kupiłam też witaminy bo mała ma się trochę wzmocnić. Mam ją obserwować. Nie widzenie na prawe oko też jest efektem tego urazu. Miała też zbadaną krew i wyniki są dobre. Pozytywna wiadomość to ta, że mała przytyła przez tydzień 300g i waży teraz 4,5 kg. Za wizytę zapłaciłam 80 zł i za witaminy w tabletkach 19 zł. Jutro zrobię zdjęcia wyników krwi i paragonów i wstawię na dogo. Dzisiaj już padam ze zmęczenia.[/h][h=6][/h]
-
FAFIK ZA TM połknięcie kawałka wędzonego nosa - wymioty
Emma53 replied to sonia1974's topic in Gastrologia
Podaj mu siemie lniane mielone zaparzone przegotowaną wodą, łyżkę na szklankę wody. Można kupić w aptece. -
[quote name='bela51']Smutne to co piszesz o Malutkiej. Sądzisz, ze będzie mozna jej pomoc ?[/QUOTE] Nie wiem. Ona jest pogodna, gdy ją zawołam to podbiega ciesząc się , merdając ogonkiem, ale za chwilę znów idzie się położyć lub stoi zamyślona. Lubi gdy biorę ją na ręce lub kolana, przytula się do mnie, daje całuski. Ma apetyt i towarzyszy mi przy posiłkach patrząc czy coś nie dostanie. Karmię ją kilka razy dziennie bo bardzo chudziutka. Sądzę, że jeszcze trzeba ją poobserwować jest u mnie dopiero cztery dni. Może się jeszcze otworzy.
-
Cały czas obserwuję małą. Dzisiaj oglądała ją też Pyrdka. Nie jestem pewna czy jej trochę inne zachowanie jest spowodowane tylko przez to że niedowidzi. Wczoraj wymacałam u niej za lewym uchem wgłębienie w czaszce. Sądzę,że powinna mieć zrobione badania i prześwietlenie. W sobotę będę w Poznaniu może by zabrać małą do kliniki weterynaryjnej? Nasz wet zbadał ją pobieżnie, nie jestem z tej wizyty zadowolona. Miałam na DT staruszka, który nie widział, a po domu poruszał się żwawo. Kruszynka jest taka cicha i spokojna, aż za spokojna jak na jej wiek. Mój TZ mówi, że nie ma w niej życia. A spacery to mordęga. Idzie kawałek wolno, usłyszy jakiś dźwięk to przystaje, zawołam ją to idzie kilka kroków i znów przystaje i tak stale. Trochę szybsza jest droga powrotna. Woli być w domku lub na ogródku.
-
Gapcia dom może mieć tylko jeden - zostaje u nas do końca świata!
Emma53 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='necianeta89']chciałabym poznać tytuł i autora ;)[/QUOTE] Ja też jestem ciekawa co to za książka! -
To jest nakolankowa, narączkowa i łużeczkowa sunia. Strasznie przytulaśna i miziasta. Warto o nią powalczyć. Przyszły właściciel będzie miał oddanego bez reszty przyjaciela. Najlepsze lekarstwo na stres bez efektów ubocznych. Kruszynka jest grzeczna, spokojna i cicha (przynajmniej na razie). Nie widzi na prawe oczko bo czasami obija się prawą stroną o ścianę, ale sposób w jaki przez to chodzi wolno, podnosząc wysoko przednie łapki dodaje jej uroku. Pomału się rozkręca, dzisiaj próbowała nieśmiało dołączyć do zabawy Stoni( jamnikowaty) z kotem.
-
Wreszcie jestem! Wczoraj było sporo zamieszania z odbiorem suni, musiałam po nią jechać do Buku (40 km). Potem wracaliśmy w strasznej burzy. Potem zapoznanie z moim stadkiem, kąpiel i spanko razem ze mną. Dzisiaj od rana wizyta u weta i w salonie psim (obcinanie pazurków). A potem Kruszynka wygrzewała się na słoneczku na działce. Była przywiązana do drzewa w cieniu, ale znalazła miejsce na słoneczku i tam spała. Widać,było że jest jej dobrze. A tu informacje które zamieściłam na fb: [h=6]Kruszynka już bezpieczna w domku tymczasowym. Zaraz po przyjeździe musiałam ją kąpać bo nieładnie pachniała. Jest cała w strupkach, musiała być mocno pogryziona, niektóre miejsca są tak rozległe, że widać na zdjęciach. Chudziutka waży 4, 2 kg można się na niej uczyć anatomii, wyczuwalne wszystkie żebra i kręgi. Na szczęście ma apetyt. Porusza się powoli, jest kontaktowa, merda ogonkiem, jak się nie boi to chodzi prosto. Przyjazna dla kotów, psów i dzieci. Dzisiaj byłam z nią u weta. Sunia ma serduszko po prawej stronie! Przeszła w przeszłości zapalenie błony naczyniowej oczu, nie było to schorzenie leczone i dlatego nie widzi na jedno oczko a na drugie słabo. Lekarz nie potrafił mi odpowiedzieć czy można jej pomóc w odzyskaniu wzroku. Trzeba by zrobić badania u dr.Kiełbowicza we Wrocławiu. Jest to jedyna placówka gdzie mają taki sprzęt. Kruszynka jest grzeczna, bezproblemowa i już bardzo kochana. Trochę jeszcze przestraszona ale to kwestia czasu. Dobrze, że została uratowana przed uśpieniem ona zasługuje na drugą szansę. Sądzę, że jej dotychczasowe krótkie życie było koszmarem. Mimo to sunia jest pogodna i przyjazna.[/h]
-
Już wszystko wiem! Nie dostanę Atenę więc miejsce jest wolne. Mogę wziąć Waszą sunię! Oczywiście domek jest bezpłatny ale musicie cioteczki uzbierać i załatwić transport do mnie i kaskę na leczenie. Oczekuję też pomocy w ogłaszaniu jej i szukaniu domku stałego. Jeśli warunki do przyjęcia to czekam na małą. Morze ktoś wymyśli jej imię? Toyota Ty powinnaś zostać matką chrzestną bo o nią walczysz.