_gos_
Members-
Posts
534 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by _gos_
-
[quote name='adrianaa']Mam kilka fantów, które chciałabym przeznaczyć na bazarek dla Leo, nie mam jednak czasu sie tym zająć. Czy jest może ktoś chętny, kto zorganizuje licytacje? Ja przekazałabym fanty pocztą. Myślałam tez o wystawieniu ich na allegro, ale nie wiem, co lepsze. Podpowiedzcie proszę, fundusze dla Leo się niestety kończą...[/QUOTE] Staram się w końcu wystawić Leo duży bazar. Jeśli możesz przekazać fanty dla niego, to chętnie dołożę. I dziękuję w imieniu Leo:-) Adres wyślę zaraz na PW.
-
[quote name='Vlk']lubi inne psy :) na wątku na malamutach są nawet filmiki z szalonych zabaw ;) chwilowo nie mam czasu ich szukać[/QUOTE] Nie szukaj. Jak lubi to lubi:-) Mi się pokręciło. Śliczna mordka.
-
Wiem, że były różne historie i wiem, że to buduje dystans i ostrożność. Ale jednak nie można wszystkich jedną miarą. Mi oczywiście też sprawiłoby przyjemność obejrzenia zdjęć Leo, zwłaszcza z kośćmi. Ale na razie nie było takiej opcji, bo Ewelina nie mogła pojechać do hoteliku. Kiedy jej stan się poprawi i będzie mogła sobie pozwolić na taką wycieczkę, na pewno dostaniemy zdjęcia.
-
Dziewczyny... wpłata, z tego co mówi Ewelina, dotarła tydzień temu. Są takie sytuacje, że nie można przez tydzień ani zrobić przelewu, ani wyjść z domu, tym bardziej pojechać do hotelu pod Białymstokiem (na pierwszej stronie jest chyba link do strony hotelu, na niej jest też adres). Kiedy Leo miał budę, nie wiem dokładnie. Trudno też mieć to na zdjęciach, jeśli osoba będąca blisko, nie jeździ do psa codziennie. Wiem, że odległość, w której wszystkie jesteśmy, może powodować frustracje, dziwne podejrzenia, niechęć. Ale Dogomania opiera się na zaufaniu, myślę, że nie zaszkodziłaby nam większa jego doza tu...
-
Na prośbę Eweliny chciałabym zamieścić kilka słów o Leo. Ewelina nie może tego zrobić sama, ma problemy ze zdrowiem, na telefonie może czytać forum, ale nie udaje się odpisywać. Wpłata na kości doszła, ale kości nie zostały jeszcze kupione. Gdy poczuje się lepiej, kupi je i pojedzie do Leo, jeśli natomiast nie mogłaby pojechać do hoteliku przez dłuższy czas, wyśle im te pieniądze i sami kupią. Co do budy - Leo dostał budę, ale ją zmasakrował, więc teraz z powrotem mieszka bez budy. Sam Leo zachowuje się dobrze w stosunku do właścicielki, powoli dużo spokojniej do ludzi, bardzo nieprzyjaźnie wobec innych psów. Nieustannie czekamy na miejsce u Biafry. Z innych rzeczy - topnieją pieniądze. W przyszłym miesiącu osiągniemy stan minusowy. Jeśli ktoś mógłby poratować Leo bazarkiem, fantem, wpłatą lub rozsyłaniem wątku, to będzie bardzo pomocne. Na koniec mam prośbę małą, żeby nie dać się emocjom. Ewelina to uczciwa osoba. Pieniędzy na kości ani innych, które należą do psa, nie przywłaszczy sobie. A problemy zdrowotne, które ją dotknęły, należą do tych poważniejszych... Na ten czas, kiedy nie będzie mogła sama tu wchodzić i informować, postaram się ją w miarę możliwości zastąpić.
-
24 psy, 4 koty i jeden samotny, starszy człowiek- potrzebna pomoc
_gos_ replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Zapisuję wątek. -
Piękne zdjęcia. A czy nie było gdzieś napisane, że ona nie lubi innych psów? Czy coś mieszam?
-
Nowe wieści od Leo! Cieszę się. A teraz parę słów odnośnie sytuacji Leo, jak ja to widzę. Oczywiście, nie jest idealnie, ale to jednak w dużym stopniu efekt tego, jakim Leo jest psem. A dokładnie rzecz ujmując, jak bardzo niebezpiecznym. Ewelina została poważnie ugryziona, a w hoteliku zachowywał się agresywnie do niedawna wobec wszystkich. Można szukać winnych, tłumaczyć powody, ale nie zmienia to tych faktów. Wydaje mi się, że to co widać na filmiku i opinie hotelu to powód do zadowolenia. Jest zmiana. Jest światełko. Ale w moim odczuciu to za mało, by robić ogłoszenia, ja się boję dawać go komuś. Co zrobimy, gdy coś się wydarzy? Jak kogoś ugryzie? Nie będzie go dokąd zabrać. Nie mam żalu, że nie ma zabawek (kaukazy nie są takie chętne do zabaw). Nie mam żalu o brak spacerów (chociaż oczywiście chciałabym, żeby Leo mógł je mieć). Ale jeśli hotelik nie może założyć kagańca i zapewnić sobie bezpieczeństwa, to nie powinien się narażać, bo człowiek nie ma wielkich szans z 60 kg bydlątkiem. I nie zgodzę się z wiarą, że po dwóch miesiącach powinien bawić się i pokazywać brzuszek. To nie są tego typu psy (Anulu - nie obraź się, ja wiem, że pisałaś to z troski, ale wydaje mi się, że jednak nie można jedną miarą oceniać kaukazów i innych znanych psów). Chciałabym i liczę, że miejsce u biafry się zwolni. Liczę, że tam otworzy się bardziej i da sobie pomóc. Ale teraz jest w hoteliku, w którym również się o niego starają. I jest w nim bezpieczny, nie stoi wciśnięty między kraty a budę bez dachu, nie zostanie uśpiony. Nie było wtedy i nie ma na ten moment innego sensownego miejsca, do którego można go zabrać.
-
Leoś do góry. Co słychać?
-
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
_gos_ replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='KWL'] Stan na 21.03. : -332, opłacone do końca marca Niewesoło. Mogę podarować fantów trochę ew. zrobić ich zdjęcia. Bazarku, przepraszam, nie dam rady ogarnąć teraz przez jakiś czas jeszcze, sprawy rodzinne. -
Do góry Leo.
-
[quote name='Anula'] Oczywiście ktoś zaraz napadnie na mnie,doskonale wiem,że to jest tylko hotel.[/QUOTE] Chyba nikt nie napadnie. Emocje, które były wynikały z bezsilności. Ale na chłodno, każdy tutaj chciałby, żeby Leo miał jeszcze lepiej, żeby mógł się uspokoić. Nie zmienia to oczywiście faktu, że Leo jest w warunkach nienajgorszych. Przede wszystkim mamy pieczę nad jego losem. Nikt go nie uśpi z dnia na dzień za zachowania, które przejawia, jak by się to mogło stać w schronie. Po drugie, nie musi stać zaklinowany między budą a kratami w zbyt małym kojcu. Teraz, gdy wiemy, z czym się trzeba mierzyć, można na spokojnie organizować ew. dalsze kroki takie jak ustawienie się w kolejce do Biafry.
-
Leo - trudny wielki draniu, który przestałeś wierzyć w ludzi, mimo, że my wciąż w Ciebie wierzymy - do góry!
-
Przepraszam, że krótko i może nieskładnie, ale nie mam zbyt wiele czasu teraz. Uważam, dogomaniaczko, że dobrze, że wyrzuciłaś z siebie to co myślisz. Dobrze, żeby wszyscy mieli pełny obraz sytuacji, dokładnie tak jak miała ona miejsce. Wszyscy mieliśmy nadzieję (a na pewno ja), że dobrze się do ułoży. To zapewne przejaw naiwności i teraz wszystko co się wydarzyło można ułożyć w logiczną całość i pluć sobie w brodę, że nie udało się tego uniknąć. Zebrane przez Ciebie cytaty pokazują, jak zmieniały się emocje na wątku. I że generalnie łatwo jest udzielić rady, gdy już się wie, co się stało... Jest mi bardzo przykro, że zostałaś ugryziona i że to jednak dość poważne ugryzienie:( Podziwiam i doceniam, że mimo wszystko znajdujesz siłę, żeby nie przestać w tego psa wierzyć i się starać. Wiemy już jaka jest sytuacja, teraz trzeba na chłodno pomyśleć, jakie są opcje, co robić. A rzeczywistość jest taka, że mamy starego kaukaza, nie wiemy nic o jego stanie zdrowia, jeśli chodzi o charakter, nie ma w sobie naturalnych pokładów spokoju, zachował się agresywnie, co razem zebrane daje obraz psa trudnego, który raczej potrzebuje odpowiedniego dt do końca życia. Biafra, rozumiem, że Leo ustawił się w kolejce do Ciebie. Jak sądzisz, jaki to może być horyzont czasowy? Inną opcją, o której rozmawiałam z dogomaniaczką, i którą być może można wziąć pod uwagę, to wysłanie Leo do Magdy Bratoszewskiej spod Radomia, która jest specjalistą od psiej agresji. Być może o niej słyszeliście, bo pomagała już różnym psom z dogo. Ja wysłałam do niej swojego Borsuka, gdy już nie wiedzieliśmy co robić z jego agresywnymi zachowaniami. I bardzo nam pomogła.
-
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
_gos_ replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Super - dzięki za info i w ogóle:-) -
Wzruszający, piękny artykuł. Wzruszający, wielki Leo.
-
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
_gos_ replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Inez, Wielkie dzięki za sprawdzenie sytuacji i zdjęcie. Psiak jest, żyje i wygląda nieźle. Może się przeziębił, a może po prostu jest stary (może mieć nawet 10-kilkanaście lat). Ogromnie się cieszę, że udało się wziąć telefon do pana. Myślę o tym, żeby ew. zaproponować panu pomoc w diagnostyce, gdyby okazała się kosztowna, bo kasłanie może być objawem bardzo wielu rzeczy. Zadzwonię do Danusi w poniedziałek, żeby ew wysondowała, czy państwo potrzebują takiego wsparcia. -
Niestety, Ewelinie nie uda się odwiedzić Leo:( Wizyta u Leosia została przełożona na któryś dzień w tygodniu. Pewnie sama napisze później. Ja tylko wrzucam na szybko info, bo pewnie jesteście tak samo spragnieni informacji jak ja. Jeszcze odnośnie samego kudłacza. Hotelik mówi, że generalnie jest spokojny, ale zdarza mu się pokazywać zęby. Rafał był z nim na spacerze, Leo aktywnie protestuje (warczeniem i kłapaniem) na pomysł powrotu do kojca... Na razie wizyta weta z tych względów została przesunięta. Być może ta zmiana i niefortunny początek były dla niego zbyt stresogenne i stąd takie zachowania. Być może niedźwiedź uspokoi się, gdy poczuje, że nic mu już nie grozi. Toyota, mówiłaś że w schronie zachowywał się na początku tak samo - ile to trwało? Cóż, nie jest może idealnie i różowo, ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo... Tylko ten pokazujący zęby olbrzym nie wie jeszcze, że my naprawdę zamierzamy mu pomów. I też potrafimy być uparci;-)
-
Jutro Ewelina jedzie do hoteliku i będą informacje z pierwszej ręki:-)
-
To już niebawem, czekamy:-)
-
Kolejny dzień Leo w nowym. Do góry psiaku!
-
Minął najbardziej emocjonujący dzień - podróż do nowego. Szkoda, że nie obyło się bez przygód i zadrapań... Leoś przyzwyczaja się już do innego życia w hoteliku. Ewelina, masz jakieś info z hoteliku, co u 'małego'? I jak Rafał? A wszystkim przypominam, że nadal szukamy [B]deklaracji stałych [/B]dla Leosia. Choćby takich po 5 zł - ziarnko do ziarnka. Mamy nazbieraną bezpieczną sumę na początek, ale to, jak wiadomo, może szybko stopnieć...
-
[quote name='dogomaniaczkaa'][FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Proszę Państwa, oto miś. Przebył długą drogę dziś. [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Chętnie państwu łapę poda. Nie chce podać? A to szkoda.[/SIZE][/FONT][/QUOTE] :D doprawdy urocze