Jump to content
Dogomania

_gos_

Members
  • Posts

    534
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by _gos_

  1. Pozdrowienia od Nutki i Maciusia. Tak wyglądają dorosłe już koty: [IMG]http://i51.tinypic.com/15fg6qu.jpg[/IMG] Mała w hamaku, który bardzo lubi [IMG]http://i52.tinypic.com/dvm2ck.jpg[/IMG] i Maciek, który... aportuje patyki;-) a kiedy zacznie, może to robić godzinami. Normalnie przynosi rzucony patyk do ręki i czeka aż mu się znów go rzuci:D [IMG]http://i52.tinypic.com/nwanw9.jpg[/IMG]
  2. Borsuk był niezdrów. Już na szczęście dużo lepiej, ale ostatnie dwa dni zleciały na badaniach. U weterynarza scenka wesoła: pan doktor zażyczył zdjęcie rentgenowskie. W trzy osoby, na raz-dwa-trzy włożyliśmy Bora na stół i zrobił się kłopot. Podstawka, która odbija fale gdzieś pod psem znikła. Nie wystawała z żadnej strony. W końcu po długim macaniu pod spodem i układaniu, żeby było dobrze ("to pani go teraz na chwilę do góry!"), wszystko gotowe do zdjęcia. Pan na monitorze wybiera wielkość kadru, 15 różnych do wyboru - od najmniejszego zwierzątka do największego, po chwili wahania klika na 13sty. Dwa kolejne to już kucyk i koń. W końcu cyk i jest zdjęcie, patrzymy na szare plamy z organami, a nad nimi tytuł wzbudzający zachwyt: BORSUK KAUKASKI :D W pon czeka nas jeszcze jedno badanie krwi, ale patrząc na zachowanie, chyba wszystko wróciło do normy: [IMG]http://i51.tinypic.com/1zo7zmw.jpg[/IMG]
  3. Piękna bieda. I bardzo ładne zdjęcia. Fosa, jemu trzeba jak najszybciej zrobić ogłoszenia - młodego ładnego ciapka (z takimi fotami) powinno się łatwo wyadoptować. Czy możesz napisać tekst do ogłoszenia? Tak jak mówiłam, zaproszę zaraz kilka "huskowych" osób z forum na ten wątek.
  4. [IMG]http://i53.tinypic.com/xoi1l2.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/atlkzk.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/30atav4.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/2lbyk4p.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/o9inhw.jpg[/IMG]
  5. Zamieszczam zdjęcia od Fosy: [IMG]http://i52.tinypic.com/2wqd1qx.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2w3cbra.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2q3x008.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/2md44qv.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/jkhdsh.jpg[/IMG]
  6. Fosa, podeślij mi jego zdjęcia na maila: [email]gos_r@wp.pl[/email] Wstawię tu, żeby było widać o kim mówimy. Zaproszę na wątek dziewczyny od husky.
  7. Dziękujemy za pozdrowienia:-) Na wątku Bora też wrzuciłam parę słów i nowe fotki (w towarzystwie Astry): [URL="http://www.dogomania.pl/threads/171638-Borys-ju%C5%BC-nie-szuka-domu-%29-Ta-historia-musia%C5%82a-mie%C4%87-happy-end-%29/page24"]http://www.dogomania.pl/threads/171638-Borys-ju%C5%BC-nie-szuka-domu-%29-Ta-historia-musia%C5%82a-mie%C4%87-happy-end-%29/page24[/URL]
  8. Pozdrowienia od Borsuka:-) Jego życie płynie spokojnie i pracowicie. Co dzień pilnuje naszego bezpieczeństwa odganiając niebezpieczeństwa i wszelkie ZUO, czyli głosne samochody, irytujących motocyklistów, bezczelne obce psy i bardzo podstępne... ptaszki. Ale to tylko w dzień - w nocy, czyli mniej więcej po dobranocce, Bors pakuje się do domu, na swoje łóżeczko. No bo przecież późno i fajrant. Wtedy trzeba miziać. Miziać należy również rano, bo inaczej spanie może przeciągnąć się nawet do 10. No chyba, że pada. Wtedy mizianie na nic się zda - biedny mały kaukaz nie lubi deszczu i już. A oto piesek domowy [IMG]http://i51.tinypic.com/23s7wbq.jpg[/IMG] I etatowa przytulanka [IMG]http://i52.tinypic.com/2a9pes4.jpg[/IMG]
  9. [quote name='kora78']heheeh nasza milusia :) ale brzuszysko wywalone :) ale za to polowanie to ukatrupilabym. wole nie pytac, co juz zamodowala :( ja u siebie jeze dokarmiam, obserwuje rodzinke mala, a ona chce je zjesc :( ale kota juz wysledzila? o to zapytam chociaz.... pewnie sasiedzi Was w zaistnialej sytuacji nie lubia :D a nie ma nic gorszego[/QUOTE] Sąsiedzi ją bardzo lubią:-) A dotychczasowy bilans strat to jeden piękny, wielki jak kura gołąb grzywacz, zagryziony w 5 sekund. Szkoda, bo to wyjątkowe ptaki. Miały u nas dwa gniazda, które z przyjemnością podglądaliśmy. Jeżyk przeżył, bo z jednej strony pilnowała go sąsiadka (u niej jest jeżowisko), a z drugiej Bors, więc mała, mimo wielkiej chęci, nie dała rady. Potem przyszłam z pracy i zaalarmowana przez sąsiadkę wyprowadziłam malca do lasu. Bażanty i koty jak na razie są szybsze. I oby tak zostało.
  10. Miło że pytasz:-) Ślicznotka słodka wiedzie życie spokojne i wesołe. Dręczy Borsuka niespożytą energią do zabawy, czyha na jego miskę, zagania wszystkich do rzucania jej piłki, tuli się, kizia i... wyleguje się w naszym łóżku... Przychodzi na poranne tulenie i dosypia z nami jeszcze chwilę lub dwie. Dlaczego? Bo jej wolno;] Czasem wręcz zapraszać trzeba, bo leniwe kundle śpią i śpią bez opamiętania. Trzeba wtedy zejść, miziać i przytulać, żeby się towarzystwo obudziło i zechciało wyleźć na dwór. Sielankowe dni mała próbuje urozmaicać sobie polowaniem, bo jest to pies wybitnie łowczy. Na spacerach dostaje amoku, bo myszy, ptaki, a przede wszystkim bażanty. Wieczorami, po kolacji domaga się wypuszczenia na ogród, żeby śledzić żaby i kota sąsiadów. A jak już coś dopadnie, to po to żeby zagryźć:( Zupełnie odwrotnie niż Bors, który jest stróżo-pasterzem, nawet małego jeża spokojnie wypasał, podczas gdy mała próbowała wykombinować, jak go zagryźć i się nie pokaleczyć. A tak wygląda teraz nasza lala: [IMG]http://i54.tinypic.com/f2pit3.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/4rap0z.jpg[/IMG]
  11. Śpij spokojnie i bez bólu, mała słodka mordko...
  12. Nie będzie lepiej... Nerki nie zaczęły pracować, mimo leków, kroplówek... Mała leży i się męczy :( Nie tak miało być - wprawdzie wiadomo było, że młode nie są... Ale ile dokładnie przeszły, nikt już się nie dowie... Nie tak miało być - miały żyć chociaż parę lat w tym swoim grajkowym szczęściu. Z drugiej strony - tak właśnie miało być - że, kiedy będzie źle, będą kochane, zadbane, we własnym domu, do końca. Ciężkie to bardzo, tym bardziej ciężkie dla Grażyny. Ale dziś laleczka jeszcze jest z nami, tu kilka zdjęć z kwietnia, kiedy pojechałam je odwiedzić: [IMG]http://i56.tinypic.com/5ckbhh.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/2hg73au.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/cu91g.jpg[/IMG]
  13. Wszystkich, którzy kibicowali laleczkom, bardzo proszę o trzymanie kciuków za Nadię... Mimo, że to Natasza wydawała się starsza i bardziej zmęczona (doskwierały jej stawy), to Nadii nagle załamało się zdrowie. Zaczęła nagle tracić równowagę i władzę w łapach - diagnozą jest stare, zrostowe uszkodzenie nerwów... Ktoś ją musiał mocno bić... Jakby tego było mało, dziś stwierdzono zapalenie nerek. Wyniki badań są niedobre. Jeśli nerki jutro nie zaczną pracować, będzie bardzo źle.
  14. Jestem z PW. Spróbuję coś, najpewniej bazarkiem. Ale o nr konta też poproszę.
  15. Dziewczyny, może łatwiej do Danusi zadzwonić i zapytać telefonicznie? Ona w schronie ma na pewno mnóstwo pracy.
  16. Niestety, nie ja... Ale admini dogo i owszem. Trochę czasu mi zajęło odkrywanie przyczyn mojego kolejnego zaniku, ale się udało: po roku wysyłania próśb o połączenie mojego pierwotnego konta gos z idiotycznym logowanie_nie_dziala_gos zupełnie nieoczekiwanie ktoś znalazł na to 5 minut i... cichaczem połączył je z zupełnie innym kontem. W ten sposób indiańska przepowiednia się dopełniła i logowanie przestało działać. Tak oto wracam w nowej odsłonie, nie mając sił ni odwagi, by wysyłać do adminów maile by coś z tym zrobili.
  17. Odzywam się na nowym koncie, poprzednie znów uległo tajemniczej awarii. Mam dług z deklaracji dla Mojo - 150 zł - i właśnie wysłałam przelew. Przepraszam, że tak późno.
  18. Teraz już wszystko jasne. Dzięki za wyjaśnienie:-)
  19. [quote name='pietrucha204']fajnie, że wszystko dobrze się ułożyło...:):):) gdyby nie upór Gosi i wiara, że się uda pewnie padłby już w naszym "schronie"... a tak to chłopakowi poszczęściło się w życiu jeszcze :):):) oby sobie pożył w tym szczęściu parę latek :):):)[/QUOTE] Dzięki, pietrucha:-) Prawda to, że mam słabość do wielkich i bez szans. Ale wszyscyśmy tutaj zauroczyli się tym rudzielcem. Oby mu się!
  20. Inez, ogromne dzięki za informacje i za doglądanie Golina. Czyli Golin jest teraz pan-stróż? Wyobrażam sobie, że to dla niego może być duża przyjemność. Trochę się pogubiłam w tym kto jest na jakiej posesji (Golin pilnuje jednej, pan mieszka obok, pracuje vis a vis, a dziewuszki też niedaleko). Ważne jest to, że - jak rozumiem - nasz puchacz ma kontakt i z człowiekiem, i z dziecięciem, i z piłeczką:-) Cieszę się:-) Ot co:-)
  21. Bardzo mi przykro :(
  22. :-) Wyszły właśnie przelewy dla przytuliska (na konto NatiiMar) i schroniska w Szczecinku. Na Golinowym koncie jest wciąż 152,67 zł.
×
×
  • Create New...