Jump to content
Dogomania

paulina02

Members
  • Posts

    1909
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by paulina02

  1. Sonia możesz łatwić :multi: mam dwie szuflady w zamrażalce puste :oops:a moje psy lubią wszystko oprócz ten najtańszej karmy z marketów :oops: nieraz im mieszałam z czapi ale i tak tamto wypluwają :crazyeye: nie wiem jak to wyczuwają ...Sonia a ty do kotków będziesz miała jakiś transporter ..........
  2. Możesz wstawić link do tego Forum ..........................;)
  3. Świetnie ;)szukam zaraz tego forum ;)
  4. Zdjęcia Saby z podróży , najpierw była zrelaksowana a potem było już lepiej - [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/884/zdjcie049ty.jpg[/IMG] [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/1027/zdjcie056b.jpg[/IMG]
  5. Sonia Łukaszek OK ,ładnie się goi i pacjent idealny ,gdzieś podałam wam link na forum miau , ;) Będzie mi pasować zawsze jestem na miejscu dobrze że je zabierzesz bo dziś zabrałam kociaka może trzy miesiące jak byłam w ośrodku karmić koty jest dziki , ma kk i ma problemy z tylnymi łapkami ledwie chodzi , nie wiem czy to jakiś uraz nie mam pojęcia ;(.Widziałam tą sunię brak mi słów nie rozumię ludzi załamka ile zwierzęta się przez nas wycierpią i za co , one chcą tylko być przez nas kochane ................
  6. Nie mogę w to uwierzyć jak można :shake:, co wart jest człowiek .Biedne maleństwo oby wróciła do zdrowia ,tak mi przykro :-(
  7. AgnieszkaO sunia śliczna i widać ze cię już pokochała super że ma u ciebie tymczas , młody mały piesek i w dodatku taki leloch pewnie szybko znajdzie domek .Tego wam życzę .
  8. Świetne wieści , śliczny pysio i widać jakby mu się tam nawet podobało , najważniejsze że żyję ....;)
  9. Tak tak pani wie wszystko , ale ja zawsze się martwię .
  10. Wszystko tam ok tylko Saba wystraszona , dużo przeżyć miała .Z ich sunią dość ładnie się zapoznawali , wszystko wyglada obiecująco .Dziś nie chciałam przeszkadzać nie chce być natrętem :cool3: ale w poniedziałek zadzwonie i się dowiem i może jakieś zdjęcie da rade im zrobić , bo ładnie koło siebie wyglądały taki rasowiec i taki kundelek :multi:kto by pomyślał ....:roll:Luna007 dziękuje za pieniążki na stadko ;)
  11. Obawy wiesz oba bardzo płochliwa nowe miejsce , uchylona furtka i już nieszczęście gotowe .Najgorsze kilka dni aż mała zrozumie że to te miejsce , nowa pani wie o co chodzi miała już podobnego lękliwego pieska , więc myśle że będzie dobrze , ale człowiek zawsze się martwi niestety nie chciałam dzisiaj dzwonić przeszkadzać ale w poniedziałek zadzwonie jak tam Saba ....
  12. Jestem sunia została w nowym domku , nawy domek jest ach , każdy by chciał tam mieszkać :crazyeye:.Sabka chyba zaprzyjaźni sie z domowniczką , Saba nie jest agresywna do psów z tym na pewno nie będzie problemu ale tylko się martwie o jedno żeby im nie uciekła , tylko to .A tak tam wszystko jak w bajce .Jak jechałyśmy położyłam folię , koc zabrałam reklamówki jakieś szmatki , cały dzień Saba nie jadła , bo nie wiedziałam jak sie będzie zachowywać a ona super cały czas mi lezała na kolanach i znów mnie lizała :-( tak mi było przykro że ja odwożę , jak pies potrafi człowiekowi zaufać a nie wie gdzie go zawożą .W samochodzie inny pies , potulna , spokojna na koniec położyła sie na całym siedzeniu i girki całe wyciągła jak by już sie niczego nie obawiała .Już zaczynałam się do niej przyzwyczajać , biedactwo .Powiedziałam pani Monice z nowego domku gdy by nie dawała sobie rady to ma do mnie zadzwonić żeby Saba znów gdzieś w obce ręce nie trafiła .A psina domowniczka ale dziewczyna nie zrobiłam im zdjęcia bo już było ciemno .Oby wszystko się dobrze z kończyło to będe najszczęśliwsza pod słońcem :loveu:
  13. No no to mi się interes rozkręci :cool3: Własnie wróciłam Sabka została w nowym domku a nowy domek super żeby tylko im nie zwiała ....
  14. Oby był jak jest spokojny to powinien szybko coś znaleźć takie psy mają łatwiej ....
  15. Poważnie jak tak się przygotowują to może mała będzie tam na stałe :loveu:, do DT dzwoniłam pani powiedziała jak będziemy w Kaliszu to mam do niej dryndnąć .Facet mnie kiedyś zabije za tą jazdę ciągle go gdzieś wlekę :cool3:
  16. [url]http://nk.pl/#profile/26096038/gallery/album/10/565[/url] zajrzyjcie tutaj ;( jak można obok niego przechodzić obojętnie nie mogłam dziś spać ten pies mi się śnił i co tu zrobic ;(
  17. Piesio sliczny na pewno znajdzie domek tylko nie raz trzeba troszeczkę poczekać , nie ma co się załamywać będzie dobrze ktoś go wypatrzy ....
  18. Ok jak wrócę to zaraz piszę facet na pewno pojedzie .
  19. Spojrzałam na zdjęcie i gdyby była czarna to wyglądała by jak moja Diana z cmentarza ;) śliczna jest po oczach widać jak się boi ....Oj buziak że ja masz ....
  20. Byłam nakarmiłam dzieciaki i przyszłam bez niczego co zaskoczone :loveu: . To kiedy byś wpadła po kociątka , i zaraz poznam twoją misię ....:multi:
  21. Widzisz Sonia ty rozumiesz że takie pieski potrzebują czasu ale nie którzy ludzie tego nie mogą zrozumieć , twoja psinka nabiera do swojej pani zaufania dobrze że ją zabrałaś uratowałaś jej życie .A kotki apetyt że cho cho , i kuweta na 100procent a to też ważne .Jutro mamy jechać tak się umówiliśmy , mam taką klatkę pożyczoną do przewożenia zwierzaków jest gdzieś tam z kotami na wątku to jak wejdzie do auta bo on ma taki długi samochód to Sabę bym zapakowała w tą klatkę by miała swobodę bo to trochę się pojedzie .Zobaczymy byle mu coś znów nie wyszło....Ide za chwile karmić koty w mieście bo wczoraj nie byłam , obym nic nie znalazła ........
  22. Wiem wiem teraz to gadanie to pomnie spływa jak po kaczce :lol: ...A moze go ktoś od wiózł z Torunia do Inowrocławia co ........
  23. Saba faktycznie sliczna ale ma zadek wygolony :oops: musiałam to zrobić bo miała same kołtuny .Siersc odrośnie ładna ;)Będzie z niej cudo .A ten czarny piesek za nią to Stiwek jest niewidomy , taki został wyrzucony zimą w bocznej drodze i trafił do przytuliska z kat go zabrałam bo trzymali go tam na samych odchodach debile , mam zdjęcia - jaki był tam wystraszony a teraz to kolejny gospodarz u mnie ;)
  24. Dziś byłam zostawić ze znajomą jedzenie w lesie I ZOSTAWIŁYŚMY ODESZŁYŚMY KAWAŁEK i mówię poczekamy chwile gwizdałam i patrzymy PIESKI :multi: PRZYSZŁY DO JEDZENIA ZABRAŁY PO PORCJI I W LAS .Stałyśmy jeszcze chwile maluch się zapędził do jedzenia ale bez mamy sie cofnął ..Pieski są dwa mama mała kudłata pewnie do połowy łydki sięga a synek jeszcze mniejszy duzo i gładki chyba albo są czarne albo brązowe .Pierwszy raz je zobaczyłyśmy :loveu: mieszane uczucie radosć i smutek że tam zostają .Tak myśle moze po malutku sie uda i zaufają człowiekowi i co dalej , :shake: w lesie nie mogą być są już za długo oby się dały złapać .Widocznie już kojarzą nasze gwizdanie z jedzeniem , jak się mówi przez żołądek do serca oby się udało .Ze trzy lata temu jezdźiłam rowerem do psa w polu jak mnie widział to zaraz w pole zostawiałam mu jedzenie i jezdźiłam tak dwa tygodnie i któregoś dnia jak do mnie przybiegł to już nie mogłam go od siebie odkleić .Młody pies był u mnie ze dwa lata , potem nie mógł chodzić na tylne łapy wlukł się wet nie mógł już nic zrobić , był na zastrzykach i nic i kiedyś musiałam to powiedzieć i Maksiu odszedł :shake:Wet był zdziwiony robiliśmy prześwietlenie ze taki młody pies może mieć tak chore stawy .Ale biedak choć końcówkę miał dobrą ....
×
×
  • Create New...