Jump to content
Dogomania

pajda

Deleted
  • Posts

    537
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pajda

  1. Droga Ferko i Harutku, bardzo dziękujemy Wam za piękny podarunek. :calus:Mamy wyjątkowo śliczną sofę, na której od tej pory, możemy się "wałkonić" razem (oczywiście przed kominkiem...:lol:) Z pozdrowieniami, Toffi :bluepaw: i Pajda :bluepaw:. P.S. Toffi [B]był[/B] zaintrygowany guzikiem, mieszczącym się na środku posłania, już go obgryzł...:cool3:
  2. Toffi bardzo szybko przywiązuje się do nas, więc tym bardziej, chcielibyśmy, żeby jak najszybciej znalazł swój nowy, kochający domek stały... Nie chcemy, żeby za bardzo za nami tęsknił. :( Więc bardzo prosimy o pomoc w ogłoszeniach dla Toffiego. Notka o nim znajduje się już na morusku: [URL]http://www.morusek.pl/ogloszenie/46978/Rozczulajacy-Toffi-szuka-kochajacego-domu/[/URL] OT. Isadoro, już wysłałam, dziękuję :)
  3. Droga Ferko i Harutku, bardzo dziękujemy Wam za piękny podarunek. :calus:Mamy wyjątkowo śliczną sofę, na której od tej pory, możemy się "wałkonić" razem (oczywiście przed kominkiem...:lol:) Z pozdrowieniami, Toffi :bluepaw: i Pajda :bluepaw:. P.S. Toffi [B]był[/B] zaintrygowany guzikiem, mieszczącym się na środku posłania, już go obgryzł...:cool3:
  4. Dziękujemy za wyprawkę dla Toffika, który już dziś rozciągnął swe ciałko na własnej sofie, ułożył się razem z koleżanką.
  5. Muszę pochwalić Toffiego, że z zachowaniem czystości czyni postępy :klacz: Ma ulubione miejsce koło domu, które regularnie odwiedza, w znanym nam celu... :oops: Wpadki już tylko zdarzają się, ale coraz rzadziej :cool3:
  6. I tak powoli dobiega końca ten najlepszy i szalony serial o domku dla Lilu, jak dobrze, że z takim happy endem:multi:
  7. W kształcie serducha powiadasz, czyli Rambo to romantyk.:cool3: Toffi dziękuje za wyprawkę najpiękniej jak potrafii:loveu::calus: Dziś biegaliśmy po lesie i maleństwo nurkowało w puszystym śniegu, ale było wesoło.
  8. Dziś Toffik na spacerze biegał luzem, bez smyczy. Pilnował się na zmianę raz jednej, raz drugiej suni, ale największą radość sprawiało mu kiedy go wołałam do siebie. Podbiegał i siadał przede mną z podniesionym łebkiem, wpatrzony i walił tym swoim byczym ogonem. Uwielbia drapanie pod pyszczkiem, wtedy zamyka oczy, a kiedy ziewa słychać go w całym domu :)
  9. maleństwo jest słodkie, a jeż jej nie zainteresował :crazyeye:? tylko tak z daleka go oglądała?
  10. Pojawiła się wspaniała osoba, która zasponsorowała bardzo dobrą karmę dla maleństwa:loveu::cunao: Mam nadzieję, że wkrótce Toffik nauczy się elegancko wypróżniać jedynie na spacerach, bo obecnie jest mu wszystko jedno gdzie to robi :-o i wcale nie sygnalizuje swych potrzeb :crazyeye:, a przecież to 6-cio miesięczny młodzieniec i tak dalej nie przystoi.:cool3: Poza tym zadziwia mnie jego niezwykle przyjazne nastawienie do innych psów, jest tak ufny i niezrażony :)
  11. Wycałuję wszystkie cztery od cioteczki
  12. Tak, obserwuje Pajdę i dużo się od niej uczy. Polubili się chyba najbardziej z całego towarzystwa. Zdecydowanie ożywia się na jej widok i rozpoczyna się gonitwa, podgryzanie za usz i łapy. Toffik chodzi cicho i miękko, bo pazurkami nie dotyka podlogi (wiadomo, takie puchate łapy) i potrafi zajść Pajdę od tyłu. Miłe jest ich obserwować.
  13. Dziś Toffik po raz pierwszy został sam z jamnisią w domu. Chyba spali cały czas, bo żadnych śladów buszowania nie było. Wchodząc do domu usłyszałam wreszcie jego niski, typowo męski głos. Obszczekali mnie razem i bardzo radośnie. Toffik kręcił koła nie tylko ogonem, ale całym swoim końcem. Coraz odważniej porusza się na spcerze, dziś maszerował nie za mną, ale obok mnie, łapa w łapę. Wielki z niego pieszczoch :)
  14. Kiedy idę z dzieckiem do lekarza , idę do dobrego lekarza. Kiedy idę z psem do weta, idę do dobrego weta. W obu przypadkach zależy mi na właściwej diagnozie, leczeniu i ludzkim podejściu do chorego. Niestety bylejakość- spotykana jest coraz częściej i u jednych i u drugich.:shake: Oddanych sprawie pasjonatów jest niewielu:(
  15. Toffi rzeczywiście się rozkręca. :) Uroczo bawi się z moją jamnisią i przepada za kontaktem z resztą psów. Staje się przy nich jeszcze odważniejszy i weselszy. Na rękach układa się, wtula i cieplutki nochal opiera na ramieniu. ;)
  16. Czy ma ktoś doświadczenie, jaką suchą karmę najlepiej dawać takiemu pieskowi jak Toffi, oczywiście poza gotowanym (ryż, mięsko, warzywa :) )? Chodzi o dobrą, ale nie mega drogą, chyba, że znajdzie się sponsor... :crazyeye: :loveu:
  17. [quote name='kuna66']Niestety psów jest bardzo dużo... aż się boję co będzie na wiosnę jak zaczną szczenięta podrzucać...:([/QUOTE] Jedyne rozwiązanie to zorganizować dużo chętnych, którzy kochają psy i chcą im oddać swój czas, no nie?
  18. [quote name='kuna66']Z tego co wiem on od niedawna jest w schronisku. Nikt nie wie co spotkało go wcześniej.... przykre niestety :( A są takie psiaki które nie opuszczają schroniska nigdy, bo nikt ich nie chce- tak jak np. Baca[/QUOTE] Warto takim biedakom jak Baca przydzielić wolontariusza, który chociaż co kilka dni byłby [B]tylko dla niego[/B]. Rozumiem, ze pracownicy mają i tak bardzo duzo obowiązków i trudno im poświęcać czas, personalnie, dla jednego psa...
  19. [quote name='tanitka']Jest prześliczny :) postaram się jeszcze w tym tygodniu odebrać wyprawkę dla niego od Isadory i podrzucić.[/QUOTE] Tanitko, serdecznie dziekuje i zapraszam.
  20. jednego szkoda, że nikt nie poswięcał mu czasu na socjalizację, bo normalnego kontaktu z człowiekiem zaznał chyba ciut, ciut w swoim,krótkim życiu. W schronisku, gdzie pomaga moja córka tez się nie przelewa i jest dość ubogo, ale jedzenia, dobrej opieki weta i pieszczot, kontaktu z dobrą ludzka ręką, spacerów i miłego słowa jest pod dostatkiem. Jeśliby tego nie było - jaki sens ma s c h r o n i s k o ? ? ? ? ? ?
  21. tak, lekarz tez powiedział, że migdałki mogły mu przeszkadzac
  22. Jesteśmy po wizycie u doktora, łapek nie liże, wet powiedział, że taka jego uroda i z łapami ok. Dostał antybiotyk ze względu na ropny stan zapalny migdałków, witaminy i preparaty wzmacniające odporność. Weterynarz stwierdził, że jest pięknym, najwyżej 6-o miesięcznym jamnikowatym (dopiero wymienia mleczaki na stałe), strasznie wycieńczonym i niedożywionym, (nawet powiedział - jak po obozie zagłady) ale mimo wszystko - ślicznym stworzonkiem. Potrzebuje dostawac często odżywcze wysokobiałkowe papu, duzo spać, wygrzewać się, a na dworek tylko na chwilę i tak przez najblizsze dni. Okazuje sie, że Toffik pięknie chodzi na smyczy,krok w krok za człowiekiem, nie ciagnie, tylko czasami zatrzymuje się i siada i trzeba go zachecić do dalszego marszu.
  23. Rzeczywiście, bardzo podobny do Madi'ego :) tylko trochę [B]większy[/B] z niego przytulak, a jak leży na kolanach, nochal wpycha pod pachę
  24. [quote name='Mika31']:evil_lol:jaki on jest słodki te łapki ma takie cudne szkoda że mam szlaban na psy bo bym go schrupała[/QUOTE] A jego cudne, żabie łapy, różowiutkie od spodu i cieplutkie, pachną jak u rasowego jamnika, :) ale im dłużej się im przyglądam, tym bardziej martwię się, czy to nie obrzęk...? :(
×
×
  • Create New...