-
Posts
3046 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by omry
-
[quote name='stroosia83']To co piszesz jest po prostu przerażające! W ramach moralności to można sobie zdradę małżeńską oceniać, a nie rozważać, czy z moralnego punktu widzenia wartościowsze jest życie psa czy człowieka, bo to wogóle nie powinno podlegać dyskusji! Przykro jest czytać to co piszesz[/QUOTE] I co mam Ci odpisac? 'To nie czytaj'? Dla mnie tak jest, a co Ty o tym myślisz nie interesuje mnie w najmniejszym stopniu.
-
[B]Filodendron[/B], zupełnie nie rozumiem stawiania ludzi ponad zwierzęta, a Ty ewidentnie to robisz i to Twoja sprawa. Nie ma o czym mówić, bo ja tego rozumieć nie zamierzam. Dla mnie EOT jeśli chodzi o tę część dyskusji.
-
[quote name='understandme']Tak, bardzo dobrze przedstawia nasze realia, bo wszystko zalezy od własciciela. Nawet mogłabym się zgodzić z tym artykułem. W komentarzach pisał ktoś że ma yorka rodowodowego, a z chorobą, zapadnięcie tchawicy bodajże. Ten pan twierdzi, że według ludzi, którzy popierają akcję ''stop pseudo'' każda hodowla jest super i daje stuprocentową pewność, że pies nie będzie chory itd, co doskonale wskazuje na to, że z tymi ludźmi nie rozmawiał. Powszechnie wiadomo, że istnieją hodowle zarejestrowane, które niewiele różnią się od pseudo i to nie jest tak, że ważne, żeby był papierek - reszta się nie liczy. Trzeba wybrać dobrą hodowlę. Taką, która nam odpowiada i taką, która nie skupia się tylko na eksterierze. York widocznie był z hodowli, która nie robiła psom badań i rozmnażała żeby rozmnożyć, ale to przecież nie znaczy, że nie opłaca się kupować psów w hodowlach i lepiej wspierać pseudo. Takie myślenie jest strasznie płytkie. Zgadzam się z taks.
-
[quote name='understandme']Ciekawy artykuł.[/QUOTE] I mający niewiele wspólnego z realiami. Nawet ja to widzę.
-
[quote name='filodendron']Oby nie przyszło Ci się bać, że ktoś z płonącego autobusu wyciągnie swojego psa, a Twoje dziecko zostawi, bo uzna, że za dużo ryzykuje, żeby je ratować. Mam kolejne pytanie do listy rzeczy, o które należy zapytać opiekunkę - kogo będzie pani ratować w pierwszej kolejności w razie wypadku - dziecko, czy psa? W życiu by mi do głowy nie przyszło, że takie pytanie może być potrzebne. Dzięki za uświadomienie.[/QUOTE] Spoko. I pamiętaj, że to, że Ty tak podchodzisz do sprawy wcale nie znaczy, że inne podejście jest złe. Chyba nie sądzisz, że miałabym do tego hipotetycznego człowieka pretensje o to, że uratował istotę dla niego ważną a nie moje dziecko, skoro sama zrobiłabym to samo?
-
[quote name='filodendron']A rozumiesz, jak bardzo jest to niefortunne sformułowanie? Zaczynam się bać, czy ten pogląd nie jest bardziej rozpowszechniony niż mi się wydaje - no bo nauczyciele, opiekunowie też kochają swoje psy. Właściciel szkoły mojej córki nawet bardzo, a to osoba określająca warunki. Kurczę, miałam kiedyś opiekunkę do dziecka kompletnie zakręconą na punkcie swojego psa - nawet nie wiedziałam, ile ryzykuję.[/QUOTE] Niestety nie rozumiem :) Wywodu też nie rozumiem. Ale nie martw się, ja też się boję kilku rzeczy :) [quote name='ojasia']Omry, nigdzie nie napisałam, że nie masz racji. Ja mam inne poglądy i je przedstawiłam. Ty masz inne poglądy, przedstawiłaś je, a ja przyjełam do wiadomości, że myślisz inaczej i tyle. Nie oceniam Cię, bo nie mam do tego prawa. Dla mnie ważniejszy jest człowiek, nawet obcy, znajdujący się w niebezpieczeństwie niż mój pies (co nie znaczy, że swojego psa okładam codziennie metalowym prętem) a najważniejsze jest dla mnie moje dziecko i koniec.[/QUOTE] W pełni przyjmuję do wiadomości i nie mam z tym problemów. Dziękuję, że Ty również :) Tak mogłoby być i żadna strona nie miałaby problemu. Teraz z tego względu, że jedna strona z powodu niezrozumiałego dla mnie problem ma, problem mają strony obie.
-
LINK. Trafiłam na to przez facebookową akcję "STOP PSEUDOHODOLOM". Polecam poczytać.
-
Ja też schodzę z dorgi ludziom. Nawet z yorkiem, a z 'psem mordercą' szczególnie, ale nie mam obwiązku izolować psa od każdego, kto idzie na naprzeciwka i to, że to robię jest tylko i wyłącznie moją dobrą wolą, o której behemotka pisała wcześniej. Naprawdę taki wielki problem macie ze stawianiem swoich zwierząt ponad ludzi? Bo ja nie rozumiem. Uwierzcie, że głupio się czyta, że ma się wypaczony system wartości tylko dlatego, że ktoś go nie rozumie. Ja też nie rozumiem, jak można ratować obcą osobę zamiast swojego psa i z tego co było wcześniej widać nie jestem sama, ale czy którakolwiek z nas napisała coś podobnego do Was? Nie ma tu kultury, nie ma tolerancji i nie ma szacunku. To chyba źle.
-
[quote name='behemotka']Nie lubię dramatyzowania, ale jak czytam, że przewodnik psa popełnił błąd, bo... uśmiechnął się w kierunku dziecka :mdleje:, tym samym jakoby jasno zachęcając do szarży z wyciągniętymi do zwierza rękami - naprawdę przychodzi na myśl, że niektórzy rodzice wymagają od całego świata, by kręcił się dookoła ich latorośli.[/QUOTE] Znajoma sytuacja :)
-
[quote name='WATACHA'][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/121/dscf6087g.jpg/][IMG]http://img121.imageshack.us/img121/9633/dscf6087g.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] '' To który cwaniak usiadł mi na piłkę?! '' :D
-
[quote name='Arwilla']Oczywiście, że masz prawo, ja Ci go nie odmawiam... tylko jak ten wybór o Tobie świadczy, to już inna sprawa...[/QUOTE] [B]Arwilla[/B], ja bardzo pozwytywnie podchodziłam do Ciebie jako do dogomaniaka i chętnie czytałam to, co pisałaś, ale to, co piszesz teraz jest bardzo nie na miejscu. Ktoś może się poczuć dotknięty, gdy nazywasz jego system wartości wypaczonym tylko dlatego, że jest inny od Twojego, albo gdy piszesz, że jego wybory źle o nim świadczą. To Ty tak widzisz i sobie widź, ale nie musisz tego wyrażać tak dosadnie. Tobie nikt tak nie pisze tylko dlatego, że ratowałabyś najpierw obcego człowieka, czy nawet kogoś ze swojej rodziny, a nie psa, też członka swojej rodziny. Ja osobiście mam prawo tego nie rozumieć, ale zauważ, że w Twoją stronę nikt się tak nie zwraca. Trochę więcej tolerancji do cudzych poglądów. Nie Tobie oceniać, czy są dobre, czy złe.
-
[quote name='kavala']Bo dla niektórych miłości do psa tez nie można porównać z miłością do człowieka. Ale de gustibus... W każdym razie przepisy prawne i tak regulują wszystko.[/QUOTE] Zwierze jest jednak istotą żyjącą i nawet w świetle prawa nie jest rzeczą już trochę lat.
-
[quote name='kavala']Zgadza się. Poza tym idąc tym tokiem rozumowania inny będzie ratował własny dobytek, bo przecież kocha go nad życie, inny samochód, bo jest mu bliższy niż jakiś obcy człowiek. Bo przecież każdy ma inne priorytety. Tym samym zbliżamy się do absurdu.[/QUOTE] No chyba się zbliżamy, bo miłość do samochodu nie może się w ogóle równać z miłością do żywej istoty i nie wiem, skąd w ogóle takie porównanie Ci się nasunęło.
-
[quote name='HelloKally']Nie rozumiem jak można nie mieć pojęcia w której kolejności ratować psa czy dziecko.[/QUOTE] Widocznie wcale nie musisz tego rozumieć :)
-
Może to faktycznie strasznie brzmi, ale ja też ratowałabym najpierw swojego psa i jestem tego w stu procentach pewna. Ale ja ogólnie stawiam zwierzęta ponad ludźmi. Ten temat jednak nie nadaje się do dyskusji.
-
[quote name='Balbina12']Jednym słowem-według mnie [B]usypiać jeśli pies zabił.[/B][/QUOTE] I o czym tu rozmawiać? Przecież w naszym kraju to norma, że lepiej leczyć, niż zapobiegać. Zazwyczaj (bo głupio powiedzieć, że zawsze) po psie widać, jakie ma zapędy i że w główce coś nie do końca tak. Może mnie ktoś poprawi, bo może się mylę, ale tak sądzę. Jeśli widać, że pies ma problemy psychiczne i są one najprawdopodobniej nieodwracalne to eutanazja. Po co czekać, aż zabije? Czy naprawdę ktoś musi umrzeć?
-
[quote name='Balbina12']Problem w tym ,że taki 2 kg york naprawdę,wierzcie mi nie jest w stanie zabić..[/QUOTE] A taki 5,5 kilogramowy? :)
-
[quote name='motyleqq']czemu za kilka miesięcy? :)[/QUOTE] Samochód dopiero wtedy mieć będziemy, by do Szczecina podjechać.
-
[quote name='motyleqq']foty na życzenie :D no, to szukaj spacerowiczów! [/QUOTE] No szukam, szukam. Na razie nici.. Tzn. Saththa jest, ale to dopiero za kilka miesięcy.. Buuu..
-
Oczywiście, że Iwan (rott), gdyby tylko chciał, zrobiłby mi poważniejszą krzydę niż taka Torika (york), gdyby tylko chciała. Są jednak osoby niepełnosprawne, osoby starsze, małe dzieci, dla których spotkanie z atakującym bez większego powodu yorkiem mogłoby się skończyć tragicznie.
-
O, jak szybko foty :) Cholera, zazdrość przeze mnie przemawia.. My z Iwanem tacy samotni, a Wam tak dobrze.. :)
-
[quote name='engelina_88']więc nie popadajcie w paranoję, że 3 kilo psa może być taką samą bronią jak 30 kilo.[/QUOTE] Nie taką samą, ale może spowodować niezły uszczerbek na zdrowiu, czy nawet zabić.
-
[quote name='Asia&Luna']Takie dyskusje przeprowadzajcie poza tym wątkiem.... Chciałabym poczytać coś na temat ;)[/QUOTE] A co jest nie na temat? Jest chamstwo, są psiarze.. Wszystko jest :) Ale chyba faktycznie powinnam już skończyć tą przepychankę, więc postaram się już nie odzywać.
-
[quote name='Abrakadabra']i dzieciaki od suczek w kłe*ie ok.40cm, (podkreślajace to w każdym poście, twierdzące,że york może ZA*IĆ) ...[/QUOTE] Nie no skąd. Przecież to nie pies! Mam pseudoyorka, pięć i pół kilo (po rodowodowych rodzicach, ale serio :) ) i wiem, że byłaby w stanie zabić dziecko, jeśli tylko by chciała i jeśli nikt by jej w tym nie przeszkadzał. Wystarczy odpowiednio trafić czy odpowiednio długo/mocno szarpać.
-
[quote name='Abrakadabra']Co to znaczy "normalny człowiek? I co to znaczy "ścierwo"? Możesz zdefiniować?[/QUOTE] Wujek Gugle i jedziesz :)