Jump to content
Dogomania

edyseja

Members
  • Posts

    3747
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by edyseja

  1. Chyba dzisiaj ktoś miał po malucha przyjechać, nie wiem czy przyjechał bo jak napisałam wyżej nie pytałam. A po spacerze z piesami nie dzwoniłam już do sąsiadki, p. Jadzia ma trudności z poruszaniem się. Siatę zaniosłam jej pod same drzwi.
  2. Może być dla każdego psiaka osobny. Skoro maluchy są już gotowe do oddania tzn. nie muszą mieszkać z mamą. Tymczas potrzebny brązowemu bo potencjalny DS się rozmyślił. Lepszy byłby sprawdzony DT niż ryzykowanie, że ktoś z ogłoszenia weźmie go teraz na gwiazdkowy prezent...
  3. Na razie nic nowego nie wiem bo widziałam się z p. Jadwigą tylko chwilę (oprócz tego, że wybiera się do ortopedy w najbliższym czasie, początkowo była mowa o ponad 3 miesiącach oczekiwania na wizytę, doradziłam gdzie ma się udać) - zadzwonił jej akurat telefon. Oddałam torbę od Beaty i poszłam szybko na górę, psy czekały na wyprowadzenie.
  4. Zapraszam na wątek bezdomnej suni, która aktualnie mieszka w Warszawie, na Bemowie: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236846-Kama-bezdomna-szczenna-sunia-bardzo-prosz%C4%99-o-pomoc[/url]!!! może będziecie mogły pomóc chociaż w ogłaszaniu. Domu pilnie szuka brązowy malec.
  5. Z trudem ale jakoś dotargałam ciągnąc po śniegu siatę made in Ikea. Dary już przekazane, jeszcze raz b. dziękuję w imieniu p. Jadzi i psiaków. :) Spotkanie krótkie bo moim kudłom popękałyby pęcherze. Teraz już wiem kto siedzi po drugiej stronie - sympatyczna kobitka w towarzystwie dwóch dorodnych ogarzyc. :)
  6. Najmłodsza córka ma 12, starsze są już dorosłe i na próbę czy dadzą sobie radę wynajęły pokój (jedna z nich pracuje w markecie, druga nie wiem). Najstarsza ma jakieś 22, a średnia 19 - tak mi się wydaje bo czas szybko leci. Pani Jadzia nie powie, że coś potrzebne bo zwyczajnie się wstydzi. Przelewać im się na pewno nie przelewa bo ona sprząta a mąż dorywczo zajmuje się elektryką albo pomaga żonie w pracach dozorcowskich (na tym nie zarabia). Myślę, że z paczki świątecznej by się ucieszyli (choćby same słodycze dla dzieciaków). Trochę ciuchów dała im mama, pani Jadzia w nich chodziła więc się przydały. Warunki poprawiły się przy aktualnym mężu bo jest bardziej zaradny, poprzedni (ojciec starszych dziewczyn) nadużywał alkoholu.
  7. Z tego wniosek, że najbardziej niezawodny transport nożny choć i ten mi nieco szwankuje...
  8. Tego nie wiem, spytam jutro jak im przekażę dary od Bei2010. Chyba nie jest najgorzej skoro małe w domu, a sunia słysząc je w środku nie taranuje drzwi balkonowych...
  9. Takiej wiadomości trzeba mi było przed zaśnięciem, fantastyczne wieści. :multi:Jak tylko jakimś cudem pospłacam wszystkie zaległości i rachunki postaram się wspomóc Mysiatą. :)
  10. Maluchy są teraz w domu, były przygotowywane do oddania. Nie wiem jak to dalej będzie i czy brązowy musi wracać na balkon...
  11. Pouzupełniałam post rozliczeniowy, chyba o niczym nie zapomniałam? :)
  12. Najmłodsza córka 12, a synek 5-ty rok. Właśnie dzwoniła p. Jadzia prosząc o ogłoszenia dla brązowego pieska. Pani z Wrocławskiej, która miała go wziąć okazała się niepoważna, p. Jadwiga sugeruje, że nie do końca zdrowa psychicznie. Dobrze, że wyszło szydło z worka zanim zabrała psiaka. W związku z zaistniałą sytuacją malec szuka "na gwałt" domowego DT/DS.
  13. I ja ciekawa jestem jak się miewa malutka. :)
  14. [quote name='Beat2010']o matko, faktycznie biednemu...... pozdrów i ode mnie Panią, bo tp wspaniała osoba[/QUOTE] Nie ma sprawy, pozdrowię :) Znam tą panią od wielu lat tzn. po sąsiedzku czyli jak się przypadkiem spotkamy to zamienimy parę słów. Nie miałam pojęcia, że drzemią w niej takie "pokłady" dobroci. Przyjemnie jest robić podobne odkrycia, jak się okazuje Anioły istnieją i żyją wśród nas. :)
  15. Dotarło właśnie 50 zł od Anuli, dziękuję pięknie. :)
  16. [quote name='Gusiaczek']Edysejo zmniejsz zdjęcie, proszę:)[/QUOTE] Ok, zmniejszyłam. Wydawało mi się, że wstawiłam stosownej wielkości...
  17. [quote name='edyseja']Na razie sytuacja wygląda tak, że założyłam pieniądze ze swoich. Wydałam 65 zł, jutro Bea2010 oferowała się dać 100 zł więc zostanie 35 zł. Anula wpłaciła w sobotę 50 zł, jeszcze nie dotarło - w sumie daje to 85 zł na plusie. [/QUOTE] Przepraszam bardzo 95 zł bo jeszcze fryzjerka p. Kinga dała 10 zł.
  18. Napiszę teraz w skrócie co spotkało państwa, którzy zaopiekowali się Kamą i małymi (dziś się dowiedziałam - jakieś 1.5 godz temu). Otóż jak to się mówi biednemu wiatr w oczy. :( Państwo pojechali odwiedzić rodzinę i mieli wypadek. Samochód-bus wpadł w poślizg i dachował, nadaje się do kasacji. Pani Jadzia ma uszkodzony kręg szyjny i na razie prowizoryczny kołnierz z bandaża (trafiła do szpitala w Płocku), synek (najmłodszy z dzieci) pęknięty obojczyk, najmłodsza z córek lekko nadwyrężoną rękę. Mężowi i psiakom nic się nie stało. Kamę i małe musieli na kilka godzin po wypadku zostawić u znajomych na wsi, podobno strasznie płakała. :( Teraz już wszyscy w domu, pani Jadzia ma problem z dostaniem się do ortopedy, podpowiedziałam, żeby spróbowała tam gdzie ja jutro idę (jak osobiście poprosiłam to wolne miejsce znalazło się po 2 tygodniach, a nie za 3.5 miesiąca). Opowiedziała mi jak się zajmuje Kamą i malcami, otóż pod koc powkładała im butelki z gorącą wodą, żeby miały ciepło. Wielki szacunek dla tej pani za pomysłowość w pomaganiu i empatię dla zwierzaków.
  19. [quote name='Poker']Jak wygląda sytuacja finansowa piesów?[/QUOTE] Na razie sytuacja wygląda tak, że założyłam pieniądze ze swoich. Wydałam 65 zł, jutro Bea2010 oferowała się dać 100 zł więc zostanie 35 zł. Anula wpłaciła w sobotę 50 zł, jeszcze nie dotarło - w sumie daje to 85 zł na plusie. Szczeniaki na dniach zostaną oddane, kontakt z domami ma być utrzymywany, a panią z Wrocławskiej 5 dzieciaki mają odwiedzać (sama zaprasza aby przyszły zobaczyć co słychać u psiaka).
  20. Preparaty, które otrzymałam wczoraj od Wiosenki: [IMG]http://images35.fotosik.pl/1740/406397c0b4790faa.jpg[/IMG] oprócz nich odebrałam mostki cielęce, serduszka kurze i łapki.
  21. Pipi zanim śnieżek pozasypywał ślady szukała Ovki [IMG]http://images46.fotosik.pl/1887/a6a17686c6c57840.jpg[/IMG] nie znalazła nawet kawalątka ulubionej piłeczki... :(
  22. Po Nowym Roku to mam nadzieje, że malce będą w nowych dobrych domach i że zająć będzie się trzeba wyłącznie rekonwalescencją suczki. Czy dotarłaś na kiermasz etno? Właśnie znalazłam info, że na Wolskiej też w niedzielę był: [URL]http://warszawa.gdzieco.pl/2012/Kiermasz-Swiateczny[/URL]
  23. Zanim psiaki ją spróbują (najwcześniej we wtorek), a potem ja zamówię w necie to zejdzie się do piątku albo i dłużej bo na poczcie i w firmach kurierskich są już przedświąteczne opóźnienia. Mam wątpliwości czy w ogóle zamawiać bo się może okazać malcom niepotrzebna (no chyba, że z myślą o ich mamie). Zbyt wielu pieniędzy z deklaracji nie będzie, żeby tylko wystarczyło na pierwszą wizytę u weta i dokupienie z jedzenia tego co dostają w tej chwili...
  24. Dużo niby nie ale jak szczeniaki pójdą do nowych domów to zostaną. Dlatego zawczasu pytam czy wtedy podawać je suni. ;)
  25. Ok, czyli suni jak dotychczas kropelki, a maluchom tabletki. Ja bym im dała karmę (tą, którą przekaże Bea2010) namoczoną w wodzie, rozdrobnione mięsko, serek... + pastylki. Tabletki mają dość krótką ważność więc muszą być wykorzystane w pierwszej kolejności (10 luty 2013 r.). Żeby nic nie zostało bo jak zostanie to się zmarnuje. Czy wapno w proszku przyda się suni po karmieniu? Tak się zastanawiam czy przekazać p. Jadzi obydwa opakowania czy na razie tabletki, a jak się skończą to dam jej proszek.
×
×
  • Create New...