-
Posts
3747 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by edyseja
-
Na razie nic nowego nie wiem bo widziałam się z p. Jadwigą tylko chwilę (oprócz tego, że wybiera się do ortopedy w najbliższym czasie, początkowo była mowa o ponad 3 miesiącach oczekiwania na wizytę, doradziłam gdzie ma się udać) - zadzwonił jej akurat telefon. Oddałam torbę od Beaty i poszłam szybko na górę, psy czekały na wyprowadzenie.
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
edyseja replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Zapraszam na wątek bezdomnej suni, która aktualnie mieszka w Warszawie, na Bemowie: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236846-Kama-bezdomna-szczenna-sunia-bardzo-prosz%C4%99-o-pomoc[/url]!!! może będziecie mogły pomóc chociaż w ogłaszaniu. Domu pilnie szuka brązowy malec. -
Z trudem ale jakoś dotargałam ciągnąc po śniegu siatę made in Ikea. Dary już przekazane, jeszcze raz b. dziękuję w imieniu p. Jadzi i psiaków. :) Spotkanie krótkie bo moim kudłom popękałyby pęcherze. Teraz już wiem kto siedzi po drugiej stronie - sympatyczna kobitka w towarzystwie dwóch dorodnych ogarzyc. :)
-
Najmłodsza córka ma 12, starsze są już dorosłe i na próbę czy dadzą sobie radę wynajęły pokój (jedna z nich pracuje w markecie, druga nie wiem). Najstarsza ma jakieś 22, a średnia 19 - tak mi się wydaje bo czas szybko leci. Pani Jadzia nie powie, że coś potrzebne bo zwyczajnie się wstydzi. Przelewać im się na pewno nie przelewa bo ona sprząta a mąż dorywczo zajmuje się elektryką albo pomaga żonie w pracach dozorcowskich (na tym nie zarabia). Myślę, że z paczki świątecznej by się ucieszyli (choćby same słodycze dla dzieciaków). Trochę ciuchów dała im mama, pani Jadzia w nich chodziła więc się przydały. Warunki poprawiły się przy aktualnym mężu bo jest bardziej zaradny, poprzedni (ojciec starszych dziewczyn) nadużywał alkoholu.
-
Cudna kudłata Myszka z niedorozwojem móżdżku. W DS u p.Kasi !!
edyseja replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Takiej wiadomości trzeba mi było przed zaśnięciem, fantastyczne wieści. :multi:Jak tylko jakimś cudem pospłacam wszystkie zaległości i rachunki postaram się wspomóc Mysiatą. :) -
Najmłodsza córka 12, a synek 5-ty rok. Właśnie dzwoniła p. Jadzia prosząc o ogłoszenia dla brązowego pieska. Pani z Wrocławskiej, która miała go wziąć okazała się niepoważna, p. Jadwiga sugeruje, że nie do końca zdrowa psychicznie. Dobrze, że wyszło szydło z worka zanim zabrała psiaka. W związku z zaistniałą sytuacją malec szuka "na gwałt" domowego DT/DS.
-
Cudna kudłata Myszka z niedorozwojem móżdżku. W DS u p.Kasi !!
edyseja replied to Poker's topic in Już w nowym domu
I ja ciekawa jestem jak się miewa malutka. :) -
[quote name='Beat2010']o matko, faktycznie biednemu...... pozdrów i ode mnie Panią, bo tp wspaniała osoba[/QUOTE] Nie ma sprawy, pozdrowię :) Znam tą panią od wielu lat tzn. po sąsiedzku czyli jak się przypadkiem spotkamy to zamienimy parę słów. Nie miałam pojęcia, że drzemią w niej takie "pokłady" dobroci. Przyjemnie jest robić podobne odkrycia, jak się okazuje Anioły istnieją i żyją wśród nas. :)
-
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
edyseja replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gusiaczek']Edysejo zmniejsz zdjęcie, proszę:)[/QUOTE] Ok, zmniejszyłam. Wydawało mi się, że wstawiłam stosownej wielkości... -
[quote name='edyseja']Na razie sytuacja wygląda tak, że założyłam pieniądze ze swoich. Wydałam 65 zł, jutro Bea2010 oferowała się dać 100 zł więc zostanie 35 zł. Anula wpłaciła w sobotę 50 zł, jeszcze nie dotarło - w sumie daje to 85 zł na plusie. [/QUOTE] Przepraszam bardzo 95 zł bo jeszcze fryzjerka p. Kinga dała 10 zł.
-
Napiszę teraz w skrócie co spotkało państwa, którzy zaopiekowali się Kamą i małymi (dziś się dowiedziałam - jakieś 1.5 godz temu). Otóż jak to się mówi biednemu wiatr w oczy. :( Państwo pojechali odwiedzić rodzinę i mieli wypadek. Samochód-bus wpadł w poślizg i dachował, nadaje się do kasacji. Pani Jadzia ma uszkodzony kręg szyjny i na razie prowizoryczny kołnierz z bandaża (trafiła do szpitala w Płocku), synek (najmłodszy z dzieci) pęknięty obojczyk, najmłodsza z córek lekko nadwyrężoną rękę. Mężowi i psiakom nic się nie stało. Kamę i małe musieli na kilka godzin po wypadku zostawić u znajomych na wsi, podobno strasznie płakała. :( Teraz już wszyscy w domu, pani Jadzia ma problem z dostaniem się do ortopedy, podpowiedziałam, żeby spróbowała tam gdzie ja jutro idę (jak osobiście poprosiłam to wolne miejsce znalazło się po 2 tygodniach, a nie za 3.5 miesiąca). Opowiedziała mi jak się zajmuje Kamą i malcami, otóż pod koc powkładała im butelki z gorącą wodą, żeby miały ciepło. Wielki szacunek dla tej pani za pomysłowość w pomaganiu i empatię dla zwierzaków.
-
[quote name='Poker']Jak wygląda sytuacja finansowa piesów?[/QUOTE] Na razie sytuacja wygląda tak, że założyłam pieniądze ze swoich. Wydałam 65 zł, jutro Bea2010 oferowała się dać 100 zł więc zostanie 35 zł. Anula wpłaciła w sobotę 50 zł, jeszcze nie dotarło - w sumie daje to 85 zł na plusie. Szczeniaki na dniach zostaną oddane, kontakt z domami ma być utrzymywany, a panią z Wrocławskiej 5 dzieciaki mają odwiedzać (sama zaprasza aby przyszły zobaczyć co słychać u psiaka).
-
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
edyseja replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
Pipi zanim śnieżek pozasypywał ślady szukała Ovki [IMG]http://images46.fotosik.pl/1887/a6a17686c6c57840.jpg[/IMG] nie znalazła nawet kawalątka ulubionej piłeczki... :( -
Zanim psiaki ją spróbują (najwcześniej we wtorek), a potem ja zamówię w necie to zejdzie się do piątku albo i dłużej bo na poczcie i w firmach kurierskich są już przedświąteczne opóźnienia. Mam wątpliwości czy w ogóle zamawiać bo się może okazać malcom niepotrzebna (no chyba, że z myślą o ich mamie). Zbyt wielu pieniędzy z deklaracji nie będzie, żeby tylko wystarczyło na pierwszą wizytę u weta i dokupienie z jedzenia tego co dostają w tej chwili...
-
Ok, czyli suni jak dotychczas kropelki, a maluchom tabletki. Ja bym im dała karmę (tą, którą przekaże Bea2010) namoczoną w wodzie, rozdrobnione mięsko, serek... + pastylki. Tabletki mają dość krótką ważność więc muszą być wykorzystane w pierwszej kolejności (10 luty 2013 r.). Żeby nic nie zostało bo jak zostanie to się zmarnuje. Czy wapno w proszku przyda się suni po karmieniu? Tak się zastanawiam czy przekazać p. Jadzi obydwa opakowania czy na razie tabletki, a jak się skończą to dam jej proszek.