Jump to content
Dogomania

edyseja

Members
  • Posts

    3747
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by edyseja

  1. Miło Cię widzieć Alficzkowo po długim czasie niewidzenia. :) Zajrzyj na @.
  2. czy wie ktoś może co dzieje się z mama_Alfika? brałam udział w 4 bazarkach minęło już kilka miesięcy a ja do dziś nie otrzymałam zamówionych przedmiotów za lawendowy zapłaciłam, jeśli chodzi o pozostałe zamówiłam specjalnie tkaniny na innych bazarkach, zostały one wysłane bezpośrednio do mamy_Alfika, posłałam też z domu własne materiały.. od zapytania przedświątecznego (przed Bożym Narodzeniem czyli ponad 5 miesięcy temu) czy chcę otrzymać poszewki czy wolę poczekać na całość zamówienia cisza próbowałam wysłać wiadomość do cioci Alfikowej ale niestety nie mogę, a bazarki są w zakończonych więc nie miałam pomysłu gdzie pisać bo tam pewnie nikt nie zagląda.. nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć bo wcześniej wielokrotnie zamawiałam różne fanty u niej i zawsze było wszystko ok, może jest chora?
  3. Dzięki Dziewczyny, już wczoraj udało mi się zamówić miodek. Dziś koleżanka zgarnęła ostatnie sztuki. :)
  4. Wysłać PW na dogo też nie mogę i nie wiem czemu (od czasu zmiany forum na "nowe"). Dlatego mam w stopce informację, żeby kontaktować się ze mną mailowo.
  5. Niestety nie działa, na szczęście można u Bianki robić zamówienie mailowe co też uczyniłam. :) Na razie nie wiem jakie przysmaki są w tym roku w spiżarni, czy są jakieś nowości czy to samo co na wcześniejszych bazarkach... Może jutro w końcu uda mi się zajrzeć na fejsa.
  6. Czy miody są w tym roku? Miody i jagody najbardziej mnie zwykle interesują. :) Zresztą gdyby nie brak kasy przygarnęłabym bez wahania całą zawartość piwniczki. ;)
  7. Nie wiem co jest grane bo zostałam zaakceptowana jako znajoma, a nadal nie mogę otworzyć linku. :( Wyczyściłam ciasteczka, zalogowałam się ponownie - też nic nie pomogło. "Niestety, ta treść jest obecnie niedostępna" - tylko tyle mi się wyświetla...
  8. Myślałam, że skoro wcześniej licytowałam na fejsie to link będzie działał.. Dzięki za namiary, zaraz wyślę zaproszenie. :) Z firmowego konta bo nie mam prywatnego.
  9. A co ciekawego jest na bazarku jeśli można już wiedzieć? Link na fejsie u mnie się nie otwiera.
  10. Szukam materacy dla asta i dla suczki mniej więcej wielkości westa. Może na którymś bazarku są do kupienia - nie mam czasu szukać.
  11. Niestety ślad zaginął. Mam nadzieję, że żyje i że ktoś się nią zaopiekował. I że nie trafiła znowu na wieś, na łańcuch...
  12. Właśnie zdałam sobie sprawę, że Kamy nie ma już ponad rok... :( Ale ten czas goni...
  13. Gdzie znajdę aktualne przepisy dotyczące psów w Warszawie? Szukam, szukam i znaleźć nie mogę...
  14. Ano niestety. :( Jak im zginęła ze zsypu taczka ogłoszenie pojawiło się natychmiast i to takie, że dawało nieźle po oczach. Pozostawię to bez komentarza. Kilka tygodni wcześniej, w lipcu, w związku z "wykopkami' na naszej dzielnicy zaginęła jeszcze inna, 12-letnia suczka, mix amstaffa z labem (mieszkała dwie klatki dalej, przestraszyła się koparki). Wczoraj ją spotkałam z nowym właścicielem i od razu poznałam. Poprzedni właściciele poinformowani. :) Może i Kamę spotkam któregoś dnia w asyście nowej rodziny...
  15. Przejrzałam kwarantannę na Paluchu http://www.psyzpalucha.pl/index.php/kwarantanna-14-dni-po-przyjeciu ogłoszenia na Gumtree i Olx - Kamy nie widzę (zresztą i tak nie ma starszych ogłoszeń jak sprzed miesiąca). Dzwoniłam do Celestynowa http://www.celestynow.toz.pl/ ale i tam Kamy nie ma (mam im wysłać @ - odezwą się jakby się pojawiła), sprawdzę jeszcze w Józefowie http://jozefow.eadopcje.org/psy/aktywne/do_adopcji/wszystkie/wszystkie i w Nowym Dworze Mazowieckim http://www.fundacjapsom.pl/pl/zasady-adopcji/psy-do-adopcji?start=10 Po tak długim okresie czasu suczka może być praktycznie wszędzie...
  16. Wiadomość z ostatniej chwili (wczorajsze późnowieczorne ustalenia): Kama uciekła najmłodszej córce p. Jadwigi - wysunęła głowę z obroży i pomknęła przed siebie. Miało to miejsce 12 września b.r. przy ul. Powstańców Śląskich, odcinek pomiędzy skrzyżowaniami z ulicami Radiową i Wrocławską, vis a vis domków i dwupiętrowych bloków na osiedlu strzeżonym przy ul. Zeusa, są to b. bliskie okolice stacji Statoil znajdującej się u zbiegu ulic Wrocławskiej, Hery i Powstańców Śląskich. Dlaczego mnie o tym nie poinformowano nie wiem. Sama się zorientowałam, że psa nie ma. Początkowo myślałam, że suczka czasowo jest u rodziny na wsi albo u starszych córek, które mieszkają osobno. Moje podejrzenia wzbudził fakt, że ostatnio rodzina p. Jadwigi na mój widok przyspieszała i zmykała do klatki (co wydało mi się podejrzane), p. Jadzia nie odbierała telefonu - włączała się poczta głosowa a po chwili było słychać, że rozmawiają (czyli nie podnosiła celowo słuchawki). Gdy przycisnęłam p. Jadzię do muru (po wcześniejszych unikach przypadkowo spotkałyśmy się w końcu na schodach) potwierdziła, że Kamy faktycznie nie ma. Podobno opiekunowie rozejrzeli się po okolicy po której suczka zwykle się kręciła i dali za wygraną. Prawda jest taka, że Bemowo od kilku miesięcy całe rozkopane, pies nie ma szans wrócić po śladach bo codziennie pojawiają się nowe doły, wyboje, nawet przejścia dla pieszych w ciągu dnia kilkakrotnie są przenoszone. Suczka mogła się wystraszyć walca lub koparki, non stop jeżdżą tu też wywrotki zwożące piach i żwir.
  17. Przesyłamy pozdrowienia dla Pańciostwa oraz głaski dla Goliacika i całej Gromadki. :)
  18. Trzymam kciuki za szybką rekonwalescencję mego ulubieńca Goliacika. :thumbs:Domownicy i Goście z pewnością nie mogą się już doczekać aż znów zaczniesz wszystkich "zamęczać" grą w piłeczkę. :smile:
  19. A ja w oczekiwaniu na tegoroczne smakołyki zaproszę na bazarek z suszonymi pomidorami. :) Tylko 5 słoików jeszcze do wzięcia: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247718-Ze-spi%C5%BCarni-suszone-pomidory-pieczone-papryki-cukinie-na-koty-do-16-10-godz-17[/url]
  20. Ovo-lina brzmi prawie jak Ewe-lina. ;) Można świętować w Wilię albo Dzień Rodzicielki [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Ewelina[/url]
  21. Czyli ta sama o której Ci wcześniej wspominałam. :) Z Pipi też się lubią i chętnie by pośmigały tylko Pipi jest niesforna i zamiast słuchać jak ją wołam pędzi przed siebie w związku z tym bawi się tylko na smyczy.
  22. Może to ten sam, którego i my spotykamy. Sunia znaleziona w kontenerze ze śmieciami. :( Imienia nie pamiętam, spaceruje z nią krótkowłosa dziewczyna ok. 30-tki.
  23. [quote name='Ewa Marta']Dawno mnie tu nie było, gdzieś mi się wątek zagubił, ale dzisiaj szczęśliwie zanalazł i nadrobiłam zaległości. Spłakałam się prawie łącząc się w bólu z Gusiaczkiem, kiedy Ovolinka przeżyła szok widząc u niej na rękach Pipi. jak mało trzeba tym skrzywdzonym kiedyś psiaczkom, żeby wróciły strachy, że może jest nie dość dobra, żeby być najkochańsza:-( Czułam się tak jak Ty Gusioaczku, kiedy przez przypadek użyłam wobec Peruszki stwierdzenia "Perełka szybko do domu" obok kontenera, do którego musiala wracać przez rok. Jej wzrok, skulone maleńkie ciałko i czołganie się do mnie, prześladują mnie do dziś:-( [/QUOTE] Podczas spotkania Ovki z Pipi uwidoczniły się ich pełni ich charaktery. Obydwie są po przejściach ale tak jak Ovkę nauczyły one uległości (i to całkowitej bo nie broni nawet własnego posłanka i miski :() tak Pipi na każdym kroku walczy o swoje. Jak przywiozłam Pipi do nas do domu to też od razu rozpoczęła swoje rządy, pierwsze co zrobiła to odgoniła chłopaków od miski. Początkowo myślałam, że to z powodu ciąży (znaleziona na ulicy gdzie kilka tygodni błąkała się, z cieczką) ale ona taka już jest "jędzowata zadziora". ;) Nawet dużych psów takich jak golden czy kaukaz się nie boi mimo, że sama waży niewiele ponad 7 kg.
  24. [quote name='WiosnaA']Prześliczne zdjęcie![/QUOTE] Wyglądają jak przybysze nie z tego świata...
×
×
  • Create New...