-
Posts
2372 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Madie
-
Doktor powiedział, że po 3 tygodniach ponownie zbieramy kał i nie trujemy psa bez powodu. Więc to przekażę domowi, jeśli maluch jutro pojedzie. Mają się Państwo do mnie odezwać w sprawie umowienia miejsca spotkania, choć odniosłam wrażenie że są nieco zawiedzeni że nie dostaną psa pod dom. Niestety Marcin ma kawał drogi w obie strony do zrobienia wiec nie uda sie tym razem/ Odnośnie naszej psiej piękności, to dziś szaleje tak, że przechodzi samego siebie :D Odkrył szczekanie i swój ogon. Wiec albo drze japkę na psy i koty albo gania się w kółko. jest prześmeszny :) Aportuje też powoli piłeczkę :)
-
Szczylek po oględzinach i szczepieniach. Waży 4kg!, nie ma gorączki, ma czyste uszka, oczka i osłuchowo wszystko ok. Szczepionkę należy powtórzyć w grudniu (wpisana data) a odrobaczamy 4 kolejne dni począwszy od dziś, więc ewentualny dom dostanie jeszcze tabletkę na niedzielę. A oto nasz model ;) A i piciu siusków to tylko ciekawośc ;)
-
Już wszystko wiemy, Antoś ma glistnicę, ale za to nie ma żadnego tasiemca, lamblii ani kokcydiów bo zbadaliśmy wszystko. idziemy więc do weta po 20 na podanie środka, szczepienie ( nie ma przeciwwskazań przy tym zarobaczeniu, a Pan doktor powiedział, że tym bardziej powinien być zaszczepiony przed podróżą do ewentualnego nowego domu w sobotę) i założenie książeczki. Ponieważ moje psy mają bliski bezpośredni kontakt to ich badanie za 1,5 miesiąca na wszelki wypadek ;) Dam znać po wecie.
-
Antoś (po dzisiejszej nocy Pirania i Sapacz) zaczyna wreszcie łobuzować. Biega z kotami, szczeka, jest bardzo aktywny. Ale w okresach spokoju to istny słodziak. Kupa taka sobie, dwie na dworze jedna w kocyku w domu ( nie zdążyłam wyjść ;) ) kłopot z piciem, trzeba go do misku dostawiac z wodą bo sam nie pamięta że ma pić, no i liże własne siuśki. To do konsultacji z wetem dziś/jutro. Mój Marcin zaraz zbiera kupy do badania i czekam na wynik. Tutaj podczas wczorajszej kolacji z naszym Ursusem: Spanie z Sadzą ( oczywiście przez 5 minut bo potem ją gryzieniem zgonił z posłania) No i jeszcze wczorajsza zabawa kostką.
-
Jutro daj kupę młodego do badania, do piątku powinny być wyniki. Raczej nie będę w niech pchała chemii na ślepo zanim się nie dowiem co w nim siedzi. Co sądzicie ? Jeden DZIEŃ nas nie zbawi. Druga sprawa, rozmawiałam z potencjalnym domem w Krakowie, wydaje się ok chociaż Tianku ma jeszcze podjechać (?) / pogadać. Potencjalnie mój TZ mógłby go zawieźć do Katowic w sobote.
-
Młody to typowa szczeniacza pirania. Gryzie po nosie, uszach, wyrywa moim sukom włosy z ogona i próbuje je zjeść. Bawi sie bardzo ładnie zabawkami, gumowymi, pluszakami, piłkami, nosi w pysiu. Kradnie kapcie i znosi je na posłanie. Apetycik też dopisuje, karmimy go co 3-4 h zeby nie przeciążyć. Niestety kupy robi okropne. Śmierdzą, są śluzowate, luźniejsze i mają białe kawałki (robale?). Jutro zabieram go do weta, ale nie sadzę żeby chciał szczepić. pewnie dodatkowo odrobaczy. Poniżej zdjęcia szczyla.