Jump to content
Dogomania

Madie

Members
  • Posts

    2372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Madie

  1. Ależ by to było błyskawiczne!! Ja będę jechała przez Kraków w poniedziałek 6 sierpnia, ale niestety z Warszawy więc pewnie transpot się nie zgra. W razie czego jednak pamiętajcie gdyby coś komuś było potrzebne
  2. zdjęcia z kotem są supersłodkie <3
  3. ależ się chłopakowi poszczęściło :)
  4. Nie przeprasza się za oferowaną pomoc :)
  5. Boże...Jak do takiego stanu można doprowadzić psa...:((
  6. wpłaciłam stałą - 50 zł na Iryska prosto na konto Murki. Trzymam kciuki, za tę pięknotę
  7. Gaja siedzi sama i będzie siedziała. Rzuca się z agresją na inne koty, i mówiąc "rzuca się" to mam na myśli. Potrafi podbiec do innego kota (który jest relatywnie daleko od niej) i go ugryźć. Psu, gdyby miała pazury nieobcięte wydziubałaby oko, o znaczeniu terenu przy innych nie wspomnę. Bardzo mi jej żal bo to naprawdę superkot jeśli chodzi o grzeczność i ludzi. Ja do niej przychodzę, ale to naprawdę nie więcej niż 2x15 minut dziennie...Dom pilnie potrzebny! Albo bezzwierzęce DT.
  8. Potrzebuję rady. Mam tymczasowe DT na czas mojego wyjazdu za granice dla Gaji. Dom i osoba więcej niż zaufana i mająca styczność z kotami wcześniej. Dom oczywiście bez innych zwierząt. Jest mała szansa (ale naprawde mała), że Dom po tych 2,5 tygodnia zostawi kota u siebie. Natomiast mam wątpliwości czy mogę mieszać tak kotce w głowie. Bo przecież jak wrócę ona znów trafi do małego, samotnego pokoju bez częstego kontaktu z człowiekiem...Czy dla teg okresu kiedy mnie nie będzie warto jej mieszać w głowie? Koty podczas mojej nieobecności będą miały opiekę dochodzącą, więc nie będzie tak, że komuś zabraknie jedzenia albo kuwety, ale to wszystko. Są także wieść od Plamki, wklejam poniże: "Hej z kicią wszysko ok. Rządzi w domu, lata, tłucze wszystkich. Nocny marek budzi się do życia o 2 w nocy ale o 7 już idzie spać :) bije psy, wyjadą im jedzenie z pod nosa. No niesamowita :))"
  9. Naprawdę Cię nie zrozumiem. Mimo wszystkiego co zostało tu napisane nadal myślisz o własnej wygodzie i urażonej dumie :( nie spodziewaj się pochwał bo nie ma powodu...
  10. Mogę podjechać, ale tylko najbliższe dwa dni. Potem wyjeżdżam na delegację a potem w ogóle z kraju
  11. Dołączam się do tego pytania. Z Agat miałyśmy już przyjemność w pewne Święta Wielkanocne jechać 600km w jedną stroną po psa, którego prawie nie miałyśmy szans odnaleźć. W ciemno. I się udało, pies znalazł dobry dom. Napisz gdzie można psa znaleźć, najlepiej zrób mu fotkę. Coś razem wymyślimy. Na początek jako realną pomoc opłacę mu miesiąc dobrego hotelu, bo aż mnie trzęsie jak wyobrażam sobie co ten pies przeżywa. Daję Ci więc realną pomoc, i temu psu także, teraz poproszę tylko o zdjęcie i miejsce bytowania. Edit: Zdejmiemy Ci "problem" psa z głowy, więc proszę o kontakt zanim wyjedziesz. Sama mam zaplanowany 3 tygodniowy wyjazd za tydzień i chciałabym mieć szansę zdążyć pomóc temu biedakowi.
  12. Według mojego weta kotka nie ma 2 lat. Tylko rok. Poza tym trzeba pisać że jest po testach FIV/Felv (są negatywne) i że jest zapatrzona w człowieka.
  13. Mogę poprosić o ogłoszenia Gai? Chciałabym je obejrzeć, może trzeba coś napisać przyciągającego? Telefony milczą. Wygląda na to, że Gaja zostanie sama na ponad dwa tygodnie :(
  14. Zrobię zbiórkę charytatywną w firmie. Już raz nam się udało pomóc Fundacji. Wtedy byliśmy mali, teraz duzi i mam nadzieję, że będzie to widoczne. Będę Was informowała o szczegółach.
  15. Nie wiem co napisać :( Widzicie, że pies potrzebuje pomocy a jedyne na co Was stać to przeganianie psa i uczenie córek jak postępować nieludzko. Skoro nie chcecie psa u siebie zachowajcie się proszę jak dorośli, dajcie córkom przykład. I albo weźcie psa tymczasowo (do czasu znalezienia nowego domu, ale po tym co piszesz nie ma na co liczyć) albo zawieźcie zwierzę do schroniska, poszukajcie fundacji w okolicy. Pracochłonne? Pewnie tak, ale nie zniszczy tak sumienia Wam, a Waszym córkom życia jak zagłodzenia psa na śmierć na ich oczach.
  16. Plamka wczoraj już wyszła do rodziny. Olała psy, z ciekawością podeszła do nowego kociego kolegi, który z kolei uciekł ;) Zjadła, wypiła, będzie dobrze.
  17. I jeszcze trochę. Poniższe to moje ulubione. Gaja wygląda na nim jak królowa. za zdjęcia i opłacenie podróży Plamki do nowego domu (dom chciał oddać, ale muszą kupić 2 kuwetę i transporter a się nie przelewa więc odmówiłam) serdecznie podziękowania należą się mojemu TŻ-towi. I tak tego nie przeczyta ale niech chociaż na forum zostanie ;)
  18. Plamka znalazła DOM w Sosnowcu u mojego przyjaciela. Będzie jej tam bardzo dobrze, 9 piętro, zabezpieczone okna i balkon (robili to dla poprzedniego kota). Dwa starsze, już schorowane psy, i 8-letni koci kolega ( zresztą z tego forum;) ) Bardzo się cieszę, że ma już swoją przystań i mój przypadek tylko pokazuje, że warto wrzucać na facebooka ogłoszenia ze zdjęciami. Nigdy nie przypuszczałam, że ktoś ze znajomych się zgłosi a tu taka niespodzianka. Odwiedzę Plamkę do 1,5 miesiąca kiedy pojadę do Mamy, a przy okazji odbiorę swój transporter. Na niewychodzacy dom bez innych zwierząt (ale mogą być nawet malutkie dzieci) czeka Gaja. Gajce trzeba jaki preparat na sierść podawać ( na razie zaordynowałam do karmy olej z łososia, którego moje koty jeść nie chcą) bo sierść wypada jej prawie garściami. Wet mówi, że to przez ciążę.
  19. Plamki ogłoszenia można ściągnąć, bo jedzie dziś do nowego domu. Napiszè więcej wieczorem. Wielkie ukłony dla Baltimore która mimo podróży z dnia na dzień dograła transport dla małej.
  20. Ma bardzo oryginalne umaszczenie, ludzie chcą rozmnażać. Na miau miała takiego Tabo10. Nie miała od wariatów przerwy w telefonie bo taki "syjamowaty". A biedne rodzeństwo niewidzialne
×
×
  • Create New...