Jump to content
Dogomania

handzia

Members
  • Posts

    11204
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by handzia

  1. [quote name='malawaszka']zrobiłyście mu fotki??? tak - to Ty mi mówiłaś - przepraszam, ale tyle tego wszystkiego ostatnio, że już się gubię totalnie :shake:[/QUOTE] Malawaszko, wiesz, że to on pojechał wczoraj do Warszawy zamiast Puffiego???? Wczoraj po ciemku, byłam pewna, że to Puffi....Kurde....Pan Ś dzisiaj do mnie dzwonił potem, po całej akcji i mówił, że to był tamten...:crazyeye: facet mnie wykończy....
  2. [quote name='funia']Zrobie oczywiście . Luna czuje się u nas jak w domu .Niestety uważam ,ze kolejne adopcje są bez sensu ....No chyba ,ze super hiper dogomaniacki dom ,który weżmie ja i zaakceptuje wszystko ....[/QUOTE] Ja myślę, że nie są tak całkiem bez sensu. Nie ma ludzi niezastąpionych i myślę, że gdyby znalazł się taki dom jak mówi Tyśka, cierpliwy i bez innych zwierząt, to całkiem możliwe, że Luna się zaadoptuje. Trzeba próbować do skutku.
  3. [quote name='malawaszka']nie było tu pisane, tylko mi funia (albo handzia??? :oops: sorki dziewczyny, ale zapomniałam) przez tel mówiła[/QUOTE] To ja Ci mówiłam, chyba ;) Okazało się dzisiaj, że to ten klon Puffiego. To właśnie on. :)
  4. [quote name='sybisia']Boże, żeby tylko dziad nie "upłynnił" jej do przyszłego tygodnia :shake:. Nie wiadomo co wylęgnie się w takim durnym łbie :mad:.[/QUOTE] Nie, tak nie będzie. On Maję bardzo lubi i nie da jej krzywdy zrobić. Nie upłynni jej na pewno. On nie z tych typów, nie ma równo pod sufitem, ale tego nie zrobi....Te starsze psy są bardzo zsocjalizowane, nie uciekają, nie boją się. Maja na pewno pojedzie do domu w Warszawie. Dzwoniłam do tej pani z Warszawy, bardzo czeka na Maję i powiedziała, że pokochała Maję ze zdjęć i nie chce innego psa, tylko Maję...Jeśli Maja nie przyjedzie, to ona zrezygnuje w ogóle z adopcji jakiegokolwiek psiaka....:(
  5. Na razie została, bo nie mamy jej gdzie zabrać do nast. tygodnia. Ale teraz już nie będzie problemu z odebraniem. No i jeszcze nowina!!!Dzisiaj zobaczyłam, że jest tam jeszcze klon Puffiego:crazyeye: musiał zwiać jak robiłyśmy zdjęcia, albo to Bąbel tak kolory zmienił :niewiem:
  6. Uff, już po bólu :) Wróciliśmy. Szkoda, że wczoraj o tym nie pomyślałyśmy, żeby wkroczyć tam z policją. Maja dzisiaj już byłaby w domku w Warszawie. Ale jeszcze nic straconego, Maja pojedzie być może w przyszłym tygodniu. Facet przestraszył się policji :) powiedział, że zrobi co każemy...w razie czego następnym razem mam dzwonić do policjanta. Dzisiaj do domu w Tomaszowie do Pani Oli pojechał sznupkowaty, chyba Drops, bo ja szczerze nie mogę ich do końca rozpoznać. Pani Ola podczytuje nasz wątek, obiecała zdjęcia :)
  7. Zaraz właśnie jedziemy. Ja z panią Olą z Tomaszowa, mąż Toli i policja. Trzymajcie kciuki. Mam strasznego stresa :shake:
  8. [quote name='malawaszka']no to rzeczywiście... nie dość, że zabawiła się kosztem psa to jeszcze "pomogła" na przyszłość...[/QUOTE] Znawczyni psiej psychiki, kurde....:angryy:
  9. [quote name='malawaszka']a wysłałas do tego pana co Ci wysłałam smsem jego maila?[/QUOTE] Wyślę dzisiaj....nie miałam jak wcześniej...:(
  10. Acha. i jeszcze "krecią robotę" zrobila nam pani Edyta z Lublina, która wzięła Maję na jeden dzień...:shake: Powiedziała mu, że maja nie nadaje się do adopcji i za nim będzie tęsknić :placz: do mnie też z tą radą dzwoniła, ale nie wiedziałam, że może powiedzieć to jemu!!! Jeeezu, ja dzisiaj chyba zawału dostanę... Mam tak dość tego wszystkiego :angryy::angryy::angryy:
  11. [quote name='malawaszka']co za sukinsyn.... cholera naprawdę dzisiaj dzień pechowy jakiś bo i na innych wątkach nie idzie jak trzeba :( to pani z Tomaszowa wzięła Pufiego? czy ona jutro jedzie dopiero bo się pogubiłam[/QUOTE] Jutro z nią jadę....nie wiem jak zdzierżę jeszcze raz patrzeć na tą mordę...:( Ale obiecałam dziewczynie, no i jakiś pies pojedzie, to mnie jeszcze deko pociesza...
  12. Kobieta czeka w Warszawie, transport załatwiony, a ten debil mówi, że nie odda, że za dwa tygodnie i takie tam... Płakałam, błagałam, na siłę chciałam zabierać...Mówię Wam, tragedia, po prostu to był koszmar, do tego jeszcze strasznie zimno...zmarzłyśmy okropnie... Poddałyśmy się w końcu... Pojechał tylko Puffi i czarna przerażona Cytrynka. Maja nie...:placz: Pieniądze za transport były rozdzielone na poszczególne psy, teraz wyszło na to, że musimy dołożyć, tylko z czego???:-( Byłyśmy w tym domu, nie wyobrażacie sobie jaki tam jest syf....... Jedziemy tam już tylko z policją, nie zamierzam się więcej z nim patyczkować....
  13. Roztrzęsione, to mało powiedziane...Ja siedzę i ryczę z bezsilności do tego gada :angryy: a jestem tak wkur....na, że takiej emotikony nie ma na świecie, żebym mogła nią wyrazić moją złość.
  14. [quote name='mari23']Dzisiaj Dzień kobiet Więc cycki w górę! Odrzućmy z twarzy gradową chmurę! Niech żyje cellulit i kurze łapki, Bo i tak jesteśmy wszystkie super - babki! :):multi::Rose::Rose::Rose::Rose: Tym wesołym wierszykiem składam Wam życzenia, ale imprezkę można zaczynać z ważniejszego powodu, :cool3:otóż....... [SIZE=5][COLOR=#ff0000] Havanka już w domu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/COLOR][/SIZE]:multi::multi::multi::multi::multi::multi:[/QUOTE] Cudownie :multi: to najlepszy prezent na Dzień Kobiet :loveu:
  15. [quote name='andegawenka']Zrobiłam przelew na 20 zł i podałam numer konta dla Akrum. ...a Szarotka nadal baner Henia nosi:loveu:[/QUOTE] Pieniążki doszły :) Psiaki mają 130 zł :) Dzięki dziewczyny :)
  16. [quote name='Ingrid44']Ja rowniez mieszkam w Kanadzie , niedaleko ciotki Szarotki (zbieg okolicznosci). Moj jedyny i ukochany piesio odszedl za Tm 26.02 br . Mial 6 latek I 3 dni. :( :( :([/QUOTE] Bardzo Ci współczuję z powodu Twojego pieska....Młody jeszcze był...:(
  17. A to świntucha z tej Daszki... Może kot nauczy sie wchodzić do zamykanej kuwetki?
  18. [quote name='Kara.']Albo sponsorki:evil_lol: A tak w ogóle trochę się pogubiłam i do tego mam sklerozę:oops: Ile ich było na początku i ile zostało? Bo jakoś mi się majaczy, że odniosłyście jednak spory sukces w adopcjach:lol:[/QUOTE] Ja sama się gubię...:shake: Na początku było 42, teraz ok 17 szt. Dzisiaj pojadą 4 więc zostanie ok 13... Dzwoniłam do niego, opiera się nadal w sprawie oddania Mai, ale będziemy walczyć...
  19. [quote name='Ingrid44']Wspaniala, to moja sasiadka (dodaje z duma ) :)[/QUOTE] Inrid, to Ty też nie mieszkasz w Polsce??? I co to za nowy podpis u Ciebie? Albo ja taka spostrzegawcza jestem...
  20. [quote name='Wiola&Miłosz']a jesli zamilkne? kurde musze was sprawdzic co wtedy;)[/QUOTE] Nie, nie, nie, musisz być, nawet z Karinką na ręku masz tu być :)
  21. Wiolu, ja mam propozycję, po powrocie ze szpitala poproś moda o zmianę nicku na Wiolka Krejzolka :) Będzie świetnie pasować ;) Pozdrowinka :)
  22. [quote name='Wiola&Miłosz']no kurde martwie sie... ona kilka dni mi jhuz mowila o tym woreczku... Wiesz kroplowa to nie rozwiazanie.. martwie sie po prostu.. ehh.. Glonojad dalej czuwa ja mam frei;) jedwabiscie.... zaczyna Mnie sie podobac macierzynstwo;)[/QUOTE] Wiolu, powtórzę, cudownego masz Tz-ta :) Też bym takiego chciała, mój, zimny jak głaz :evil_lol: Co do funi, to (mam nadzieję) kroplówa zadziała na dzisiaj, ale operacji biedulka nie uniknie. zaplanowana jest pod koniec marca, tuż przed świętami...
  23. [quote name='zachary']Idę już, bo mnie brzuch ze śmiechu boli a dopiero tabletki na ten pęcherz zaczęły działać i muszę już odpocząć od tego wczorajszego męczącego bólu, który nie dał mi spać. Wiola, rano masz gimnastykę...Mój TZ ma dużo większą cierpliwość do naszej 19-latki, niż ja...Tatusiowa córeczka...[/QUOTE] Oj, zachary :) masz ten nick:roll: też myślałam, że jesteś przystojnym panem ;)
  24. Wiolu :) Karinka jest prześliczna :loveu: wiem, że tak naprawdę to najszczęśliwsza jesteś TY, Twój tz glonojad :evil_lol: też, owszem, ale tylko matka czuje to coś :) nie martw się o funię (co ja w ogóle piszę kobiecie 23 godz po porodzie..?;)) ;) dzwoniła do mnie z łóżka szpitalnego, leży pod kroplówką, bóle powoli ustępują, dzisiaj pewnie operacji nie będzie, ale nie ucieknie od tego biedula... Pozdrawia Cię i mówiła, że do niej pisałaś :) dziękuje Ci za to :)
  25. Nie..... no po prostu padnę już całkiem z Ciebie:) Mam nadzieję, że Gośka nawet tu pomoże....Nie wiem co powiedzieć...biedna dziewczyna, strasznie jej współczuję, pewnie nie ma wsparcia u bliskich....Ale wszystko się w życiu układa, dziecko daje siłę....skoro płacze, to kocha to dziecko i nie chce oddać... Niestety mam złe wieści. Funia jedzie do szpitala :( atak woreczka żółciowego, być może pójdzie pod nóż dzisiaj w nocy :( Trzymajcie kciuki...Ja boję się jutrzejszej nocy, może mi też się coś przydarzy??? :nerwy:
×
×
  • Create New...