Jump to content
Dogomania

handzia

Members
  • Posts

    11204
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by handzia

  1. [quote name='Nanhoo']to kiedy w końcu mam się spodziewać Jowitki? Bo już się trochę pogubiłam :crazyeye:[/QUOTE] Nanhoo przepraszam, że może coś namotałam. Wczoraj rano jak rozmawiałyśmy to zapomniałam, że Joodith nie jedzie 28 kwietnia tylko dopiero 13 maja. Do tego czasu Ivv chce opłacić Jowitce hotel w Janowie. Jednak Joodith dwa posty wyżej napisała, że najprawdopodobniej nie bedzie jej mogła zabrać z Janowa, więc sunię trzeba by było znowu za dwa tygodnie wieźć z powrotem do Zamościa, żeby Joodith mogła ją zabrać ze sobą do Krakowa. Ja nie będę mogła pojechć po nią, ponieważ w maju mój TZ nie będzie miał czasu, żeby mnie wozić. Ja też bardzo chciałabym, żeby Jowita była już na wolności, ale nie ode mnie to wszystko zależy.
  2. Wpisałam coś tam na pierwszej stronie, jeśli coś trzeba poprawić to mówcie. Nie wiem czy będą to wpłaty jednorazowe czy comiesięczne.
  3. Tola zadeklarowała 30 zł, Dusje 100zł, i Owieczce zostało trochę pieniążków po poprzedniej suczce Lusi :) [B]I jeszcze cytat Asi [/B]"U Owieczki domek dla Lusieńki opłacony był do 8 maja i został jeszcze jeden worek karmy, chyba 15 kg, ale nie jestem tego pewna. Co do moich "tyłów", to na czerwono 67,30zł, ale mogę z takim długiem zostać:lol: A do pieczenia chleba, to trza dodać jakiś Bazarek ;-)" [B]Tyle na razie mamy:)[/B]
  4. [quote name='IVV']ja podtrzymuje swoja oferte ...jakie sa decyzje ?[/QUOTE] Ja jestem jak najbardziej za. Tylko czy potem Joodith będzie po drodze, żeby ją zabrać? Zapytam.
  5. Mina to może umówmy się tak, że jeżeli antybiotyk pomoże Tanii, to tym razem zrobimy jak chcesz.:) Ale gdyby się okazało, że trzeba będzie więcej pieniędzy, wtedy nie zostawimy Was samych :) Jeśli mogę coś Ci doradzić w tej chorobie lokomocyjnej, to może kiedy planujecie podróż przegłodźcie suńkę, wtedy nie będzie miała czym haftować po prostu.:evil_lol: I dobrze jest mieć ze sobą woreczki. Moja jedna sunia też ma ten problem i u mnie to pomaga :)
  6. [quote name='A-s-i-a']:niewiem: Lorcia u Owieczki, ale kto prowadzi rozliczenia?[/QUOTE] Jeśli ktoś chce coś wpłacić na Lorcię, to mogę wysyłać nr mojego konta, ja mogę prowadzić rozliczenia jeśli ciotki się zgodzą.:)
  7. [quote name='Magda82']no właśnie u Jowitki Ci odpisałam, ze nie wiem ale skaczemy po tych naszych bidach i nie widzimy:-([/QUOTE] Dzięki kochana, więc czekamy aż będzie jechał.Być może w międzyczasie coś się jeszcze trafi. Sunia zarezerwowana. Może na moje konto przychodzić Tylko napisz, żeby dopisywali, że to na Lorkę :) zaraz Ci wyślę nr
  8. [quote name='Magda82']wydarzenie Lorki.... piszcie co zmienić [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=162358600492139&index=1[/url][/QUOTE] Jak dla mnie, jest ok :)
  9. Madziu kiedy Twój TZ będzie jechał do W-wy? Sorry, że się tak dopytuję :)
  10. [quote name='Tola']Wg Pani Jowitka jest za duza, poszukuje miniaturowego psa[/QUOTE] A chyba, że tak. To jestem w stanie zrozumieć :) Pani pewnie myślała, że Jowitka jest wielkości yorka ;)
  11. Mina, uradziłyśmy przed chwilą z Agnieszką, że oddamy Ci pieniądze za weta. I mam jeszcze prośbę do innych cioteczek, które kibicują Tanii, jeśli któraś może to bardzo proszę, złóżmy się. (ja w tym miesiącu już ledwo przędę :roll:) Minka, napisz ile kosztowała wizyta. Wyślesz nam na pw nr konta i przelejemy pieniążki. Modlę się też aby na antybiotyku się skończyło...Po ostatniej nieudanej sterylce u Evity zamojskiej mam jakieś niedobre myśli...Teraz nie zdecydowałabym się na sterylkę w schronie...
  12. No to ładnie :shake:. Tego się obawiałam. Oby antybiotyk pomógł i nie było to coś poważniejszego. :-( A to, że boi się facetów i je w stresie to chyba normalka po schronie, a zwłaszcza u takich zdominowanych psów. Moja sunia ma to do dziś :roll: A jak ciocia? Spodobała jej się Tania?;) Zdjęcia super, dzięki :)
  13. [quote name='Tola']13 maja jedzie Joodith? Pani z Kutna zrezygnowała z adopcji jowitki; nie zadzwoniła - dowiedziałam się przypadkiem, bo szuka teraz innego psa.[/QUOTE] Tak, Joodith jedzie :) napisała mi, że z przyjemnością ją podrzuci do Krakowa :) Ciekawe co pani z Kutna nie spodobało się w Jowitce?:hmmmm: Przecież to taka fajna wesoła sunia :roll:
  14. [quote name='Nanhoo']witam, czekam na Jowitkę i tak sobie myślę, gdzieś na wątkach innych czytałam że są osoby które przewożą psy z A do B za określoną kwotę. Nie wiem jak to szukać, bo dogo to nie mój teren ale może ktoś wie i można będzie się dogadać? pozdrawiam edit : znalazłam taki post na wątku transportowym : [URL="http://www.dogomania.pl/members/92084-SzczepoN"][B]SzczepoN[/B][/URL][IMG]http://www.dogomania.pl/images/statusicon/user-online.png[/IMG] [B][IMG]http://www.dogomania.pl/images/icons/icon1.png[/IMG] Oferta transportu zwierzaków, okolice Katowic -cała Polska za zwrot kosztów paliwa [/B] Witam ;-), oferuję transport zwierzaków na terenie okolic Katowic, śląska i całej Polski za zwrot kosztów paliwa. Możliwość przewiezienia samochodem osobowym lub większym samochodem transportowym. Oferuję także transport karmy czy innych akcesoriów dla zwierząt. Możliwość wyznaczenia trasy i zebrania kilku pupili po trasie na raz. Jestem dyspozycyjny czasowo. Zainteresowanych proszę o kontakt telefoniczny pod numerem telefonu: [COLOR=red][B]608773306[/B][/COLOR] [B][COLOR=black] może by tak zapytać ?????[/COLOR][/B][/QUOTE] Dziękujemy Nanhoo, numer warto sobie zapisać. Ale w przypadku Jowitki, to pewnie poczekamy do 13 maja. Pieniądze, które trzeba by było przeznaczyć na transport wolimy przeznaczyć np. na sterylkę itp
  15. Madziu, kiedy Twój TZ jedzie do Warszawy? Nasza druga kudłatka czeka :) Lorcia u Owieczki już taka szczęśliwa, fajnie by było gdyby kudłatka jak najszybciej dołączyła do niej...
  16. [quote name='brydzia1']Witajcie!! Jak tam u Moni? mnie nie było cale święta bo .....mieliśmy gości itd.....jednym słowem jesteśmy zmęczeni na maxa. Jeszcze teraz wracałam od koleżanki, która mieszka w przy leśniczówce i wyjeżdzając z lasu zobaczyłam pieska leżącego koło śmietnika. Okazało sie, iż jest tam od sr:( czeka na swojego pana który juz nigdy nie wroci:(( to sunia, na oko rok, moze 1,5.....ma sliczna zadbana sierść....lesniczy ja dokarmia, a ona siedzi przy tym koszu i czeka:( wsiadłam w auto, pojechałam 16 km do Mamy, wziełysmy karme, wode, i pojechałysmy do niej....jadła az jej sie uczy trzęsły!!! jutro tez do niej pojade....pewnie pol nocy bede myslała jak jej pomoc. Zrobiłam fotki i wyslłam juz Kindze 098.....myslimy jak jej pomoc.....:([/QUOTE] Biedactwo, ktoś na Święta się pozbył pewnie...:( A ona ufna czeka...Boże jakie to smutne.
  17. Faktycznie, jest różnica w wyglądzie suni. Jak to w takim tempie idzie, to do lata będzie z Werci sunia wystawowa :evil_lol:
  18. [quote name='anula42']i co tam słychać u naszej slicznotki?[/QUOTE] No właśnie, jak tam sunia? Domek już pewny?
  19. Ale się dzieje :) Sunia już ma domek?
  20. [quote name='dusje']Moze ktos zapyta Murke, czy nie dalaby rady przyjac jej na ten czas do wyjazdu.Murka w okolicach Janowa Lub. Moze ktos z nich wybiera sie akurat w jakas trase na Slask przynajmniej? Dobrze rozumiem,ze 28 IV Joodith jedzie,ale busikiem? Sluchajcie,jesli tak to uwierzcie,ze da sie ja przewiezc bezproblemowo nawet podajac jakis srodek na wyciszenie.Ja wiozlam busikiem z pasazerami, swoja Neri ze Szczecina do Holandii,podroz naprawde potwornie dluga i bylo OK, a to wielka psica.Warto probowac :cool3:[/QUOTE] Pisałam do Jodith na pw. Nie chciałabym jej zmuszać do tego, żeby wiozła sunię, bo z wiadomości tak wywnioskowałam, że nie chce. Jeśli Murka da jej miejsce na ten czas, to sunia może niech poczeka do tego 13 maja. Czas szybko zleci..
  21. Witaj Lorciu kochana. Ale ta cioteczka Owieczka wspaniale się Tobą opiekuje. Jestem pod wrażeniem, tyle zdjęć...:loveu: Miodek na serducho się leje jak się widzi Lorcię taką szczęśliwą :multi:
  22. [quote name='Zuzka2']Mój znajomy wet każe zawsze odrobaczyć,potem 10,a najlepiej 14dni kwarantanny,potem szczepienie i kolejne 14dni kwarantanny.I zawsze mimo podpytywań mówi to samo-4tygodnie zakaz wychodzenia z domu z malcem. Moje szczenię w akcie radości rodzinnej wyszło na jeden jedyny spacer w okresie kwarantanny,przed szczepieniem i ledwo przeżył,bo złapał parwo z koroną:-(2tygodnie z życiorysu,pies ze zwapniałymi żyłami do końca życia i koszty leczenia blisko 1tys.zł (po znajomości),nie mówiąc o cierpieniu psa kłutego kilka razy dziennie i konającego z bólu brzucha. 4tygodnie to w skali życia psa nic i dlatego lepiej się przemęczyć w domu niż tak ryzykować.[/QUOTE] To faktycznie lepiej nie ryzykować. Ale bądźmy spokojne, Agnieszka powiedziała, że sunia zostaje w domu :)
  23. Ale ta Twoja Dita piękna, taka błyszcząca :) No i faktycznie odległość coraz mniejsza :evil_lol: Jak sobie królewny tak leżą na cały pokój, to Wy z mamą chyba bokiem chodzicie? :evil_lol::lol: Czekamy na relacje z niecierpliwością.:)
  24. Ale super wieści:) Już dwa domki są, dobrze, że ją zabrałaś.
×
×
  • Create New...