Jump to content
Dogomania

handzia

Members
  • Posts

    11204
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by handzia

  1. Ona jeszcze na kwarantannie? Biedactwo, w tej klatce cały czas :( Widać jak chce już wyjść, serce mnie boli jak patrzę na to zdjęcie...
  2. Tolu a powiedz mi jeszcze czy wydadzą mi jutro w schronisku sunię, tzn czy można by było załatwić formalności a rano w poniedziałek Teresz zabrałaby kudłatkę do Owieczki? Tam w schronisku ktoś urzęduje w niedziele?
  3. [quote name='Tola']Zdradzę, zdradzę, ale najpierw popodziwiam dusje:loveu::loveu: Nabawię się kompleksów na tym wątku, same talenty. A moja propozycja dotyczy wyjazdu Jowity w piątek ze mną do Krakowa, chociaz zdaje sobie sprawę, ze odbieram Jootith przyjemnosc wiezienia królewny:loveu: Rozmawiałam juz z Joodith, zgodę mam:cool3:[/QUOTE] Nie wytrzymam, tak się cieszę, że już nie wiem co napisać :loveu: Wspaniale :multi::multi::multi:
  4. Tolu, jakie super wiadomości :loveu:
  5. Ale super :loveu: zaczyna nam się układać :)
  6. Tak 3 lata, mało o niej wiemy. Może tutaj Agnieszka nam pomoże z ogłoszeniami i allegro a ja napiszę do kogoś kto robi banerki.
  7. Jutro pojadę do schroniska, załatwię formalności i rano w poniedziałek Teresz odebrałaby sunię. tylko jeszcze muszę pożyczyć kontenerek. Czy któraś cioteczka może ma?
  8. Dzwonila do mnie Teresz. Jest skłonna przyjechać rano w poniedziałek po naszą kudłatkę i zawieźć ją do Warszawy z innymi kilkoma suczkami:). Tylko trzeba by było dołożyć do transportu.
  9. Ja mam chyba jakiegoś pecha :(. Marinka jedzie z Lublina do Zamościa a nie odwrotnie. Ale być może w drodze powrotnej zahaczy o Zamość. Ale to tylko w przypadku, gdyby sunia (Majka od Funi), którą wiozą nie mogła zostać w Łodzi. Więc musiałyby wracać przez Zamość z powrotem do Lublina. Ale lepiej dla tamtej suni, żeby wszystko okazało się w porządku i mogła zostać w swoim wymarzonym domku, na który czeka już długo. Dziewczyny będą w kontakcie ze mną jakby co.
  10. [quote name='Mamoniowa']? Zabrzmiało niemiło i rozkazująco.Rozumiem, że TYLKO dziękować nie wypada.[/QUOTE] Indze na pewno chodziło o to, żebyś wstąpiła w nasze szeregi i pomagała zwierzętom.:) A to niekoniecznie oznacza pomoc finansową, równie miło widziane są inne akcje, choćby samo podnoszenie wątków, czasem jakaś sugestia, porada, pomoc w ogłoszeniach, itp, itd... Im nas tu więcej, tym lepiej dla psiaków ;) Już sam fakt, że założyłaś konto na dogo świadczy, że los zwierząt nie jest Ci obojętny, więc Inga rzuciła propozycję. :)
  11. Skoro jest tak jak piszesz, że sunia miewa się lepiej to może faktycznie to było tylko jakieś powierzchowny stan zapalny rany czy coś w tym stylu. U mojej jednej suni tez ropiało ale przeszło po przemywaniu. Ktoś tutaj pisał, że rana ma się wygoić całkowicie po 10 dniach, ale to chyba przesada. Wewnątrz powłoki brzuszne są zszywane rozpuszczalnymi nićmi, ale czasem organizm psa nie toleruje ich i może reagować zgrubieniami i wyrzucaniem na zewnątrz owych nici. Myślę, że gdyby coś się działo poważniejszego, objawy byłyby widoczne. Więc w tym wypadku, może ją obserwuj i na razie nie ma co panikować. Pojedziesz jakby coś się działo najwyżej. Ale ja nie jestem wetem i może się mylę. Piszę jedynie doświadczona dwiema sterylkami moich suczek. Doradzajcie cioteczki. Napisz jeszcze do kiedy będziesz w Lubartowie?
  12. Wojtuś, cudna sunia ta od tamb :) Ona szybciutko komuś w oko wpadnie :loveu: dobrze, że ją tu pokazałeś. Ciotka Agnieszka otworzyła furtkę dla maluchów :loveu::loveu::loveu:
  13. :lol::lol::lol: Ty to sama wymyślasz? :crazyeye: Zdolniacha z Ciebie :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  14. Iwciu kochana, kiedy do Ciebie się to szczęście uśmiechnie? Taka cudna sunia, wspaniała do pilnowania domu a zarazem duża przytulanka :) Przecież ludzie szukają takich psiaków, groźnie wyglądających, a łagodnych jednocześnie :roll: Teraz wiosna, adopcje się ruszają, może na naszą Iwkę przyjdzie w końcu czas?
  15. Ciotki słuchajcie, na wątku transportowym Marinka napisała, że jedzie z Zamościa do Lublina 1-go maja. Jeśli Teresz jedzie do Wa-wy następnego dnia to może to byłaby szansa dla naszej kudłatki? Tylko nie wiem, czy schronisko wyda mi sunię w niedzielę? Tolu, może Ty się orientujesz? Tam pewnie ktoś przychodzi w niedzielę karmić psy, może w drodze wyjątku można by było wziąć psiaka? Tylko jeszcze kwestia tego czy Teresz jedzie na pewno. Ale to już moja głowa w tym, żeby się dowiedzieć.
  16. [quote name='Joodith']Nanhoo przekonałaś mnie :evil_lol: Nawiasem mówiąc kilka lat temu przytargałam do domu takiego małego smrodka. W zasadzie to sam się włożył, ale to już inna historia ;) Wedle relacji mojej drogiej rodzicielki, najpierw wszedł hmm... nazwijmy to pieszczotliwie... odorek, a dopiero po nim ja z małym, kocim wypłoszkiem na rękach. Fakt faktem, że wszystkie ubrania z miejsca przesiąknęły schroniskiem, a kąpiel sierściuszka była tylko wstępem do walki z tym jakże ujmującym aromatem. Ach te wspomnienia... Dobrze, że mój nos ich nie posiada :D Czyli kąpiemy?[/QUOTE] Joodith, a kocirki też się kąpie? :cool3: A Jowitkę jak najbardziej ;) kąpiemy, jeśli można...;)
  17. Wrzucaj kochana, chętnie popatrzymy.:) Ja wiem, że uroda psów to tylko miły dodatek, ale najważniejsze jest to jakie one są z charakteru, pewnie dlatego tak je kochamy.:loveu: Ja np. mam zwykłą, najzwyklejszą kundelkę ze schroniska, ale jest dla mnie warta majątek, chodzi krok w krok za mną i nikt mnie tak nie kocha jak ona:loveu:. Druga to znajda z lasu, ma coś z teriera (siódma woda po kisielu:evil_lol:) Obie kochane jak nie wiem co :loveu:. Zazdroszczę Ci, że możesz pozwolić sobie na więcej psiaków :)
  18. Śliczne psiaki :loveu:, kto by pomyślał, że to schroniskowe sierotki :lol: Takie błyszczące, wypielęgnowane, pinczerek się chowa :evil_lol:. (Kocham wszystkie psy, ale to taka aluzja do tej paniusi :eviltong:)
  19. Agnieszka, ale Ty masz dobrą rękę :loveu:. Pochyliłaś się nad jednym, biednym maleństwem, a jeszcze innym przy okazji pomogłaś. :loveu::loveu::loveu:
  20. [quote name='dusje']Handzia wspomniala moje spostrzezenia :lol: Uracze Was blizszymi szczegolami ;) Przyjechalam do kraju po mojego Rufusa :loveu: :loveu:Chlopak zostal wyciagniety ze schronu i nastepnie zabrany do hoteliku, w ktorym oczekiwal na nasz przyjazd. Zatrzymalismy sie /ja i moj maz/ w Rzepinie a wczesniej umowlismy sie, ze synek zostanie dowieziony do Poznania. Zeby uniknac ewentualnych korkow i innych niespodzianek,do Poznania dojechalam pociagiem.Tam przechwycilam synka i znow via PKP do Rzepina,gdzie czekal na nas moj TZ. W przedziale Intercity tylko ja i Rufus i paniusia JADE DO BERLINA z mini pinczerkiem ;)O!!! jaki ladny piesek - powiedziala. Wkroce zyczliwie zapytala o niego: a co, a jak? Ja odpowiedzialam zgodnie z prawda ze chlopak schroniskowy i stad tez nieco zalatuje. Musielibyscie zobaczyc jej mine!!!:evil_lol: Natychmiast okryla kocykiem swoja przytulanke.... bo zimno w przedziale, a byla sauna,uwierzcie :lol: Psiak sie rwal do zabawy z Rufciem, ale pancia tulila go do piersi i tylko zal,ze mleka nie miala :evil_lol: Rufus przeszedl jeszcze 2 lub 3 kapiele ale zniosl je z godnoscia :lol:[/QUOTE] :evil_lol: Dobre, pani pewnie bała się, że jej wypielęgnowany piesek zarazi się czymś. A człowiek naiwny, myśli, że będzie miał zrozumienie u kogoś kto ma psa :roll: Rufus jest nadal u Was?
  21. Nanhoo ale z Ciebie aparatka :roflt::roflt::roflt:
  22. [quote name='Nutusia']Ale nawet jeśli sterylka będzie w schronie, przecież nie trzeba czekać dodatkowych 10 dni do zdjęcia szwów. Może pojechać do domku dajmy na to 2-3 dni po zabiegu, a szwy pani zdejmie nawet sama. Byle tylko pani odebrała telefon...[/QUOTE] No niestety u nas trzeba. Żeby nie było potem pretensji nasz wet sam ściąga szwy.
  23. [quote name='dusje']No to czekamy.Ja do Owieczki bezposrednio z prozaicznego powodu pt.omijam prowizje - nie wzbogacam bankow :diabloti:[/QUOTE] Nie ma problemu, myślę, że się połapiemy. Na moje konto jeszcze nic nie wpłynęło.
  24. Moni, jak tam sunia? Wybierasz się z nią jutro do weta? Czy może rana lepiej wygląda i nie ma już temperatury?
  25. Ok. Jak uważasz.:) Ja dzisiaj nie byłam, bo sunia kudłatka nie pojechała dzisiaj, więc nie pojechałam. Tola będzie chyba jutro, to nam powie.
×
×
  • Create New...