Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. do przedszkola to sie chodzi z normalna smycza i obroza, a nie na ringowce. ringowka wcale nie jest dla psa wygodna i o to chodzi;))) ta rozowa jest calkiem ladna, przekonuje sie do niej mimo ze jasna:)))
  2. [quote name='Jean']Tu nie chodzi o argumenty, tylko o posiadanie własnego zdania. To dokładnie taki sam system jak przy kwestii wiary, seksualności czy polityki. Nie chcę się kłócić, bo to bez sensu. Mamy odmienne zdania i dobrze, nie neguje Twojego, a Wy naskoczyliście na mnie jak śmiem w ogóle nie tolerować klatki?! Otóż mogę. Nie potrzebuje jej, uważam ją za zbędną. Psu-szczeniakowi potrzebna jest cierpliwość, zrozumienie. A bezpieczeństwo można mu zapewnić innymi metodami.[/QUOTE] tak...gdybym napisala, ze jestem heteroseksualna, to byloby spoko, ale gdybym napisala, ze geje to jak w zoo, to byloby troche srednio. gdybym napisala, ze jestem ateistka i nie popieram kosciola katolickiego, to byloby ok. ale gdybym napisala, ze tam uczeszczaja sami kretyni, to troche lipa. rozumiesz?
  3. no dla mnie zamykanie przed psem calego domu, kiedy wychodze i zostawianie mu kuchni i przedpokoju to nie jest zadna metoda, sorry. moje psy nie spia w kuchni ani w przedpokoju. spia albo w lozku, albo na nakapie, albo w swoich kennelach. na pewno czulyby sie bardzo spokojne i zrelaksowane, gdybym na czas mojej nieobecnosci w domu zamykala przed nimi wszystkie pomieszczenia, w ktorych sa przyzwyczajone wypoczywac.
  4. taaaak? a jake to sa metody? co robisz, zeby pod twoja nieobecnosc szczeniak nie pogryzl kabli? albo np obicia od kanapy? albo mebli? co robisz, aby np nie wspial sie na oparcie od kanapy i nie rzucil w dol (na np mam szczeniaka, ktory w ogole nie niszczy, ale za to potrawi wejsc na stol w kuchni i tam siedziec)? jakie to sa metody i jak je stosujesz, kiedy nie ma cie w domu? bo np kiedy mnie nie ma, mam 100% pewnosci, ze moj szczeniak spi w miejscu, ktore zna, lubi i w ktorym czuje sie bezpiecznie-w swoim kennelu. mogr isc do pracy czy do kina i nie musze myslec, ze jak wroce to zastane podlaczonego do kabli trupa.
  5. dobrze przyzwyczajony do klatki szczeniak nie nasika do niej, bo "bedzie zmuszony sie powstrzymac". nie zrobi tego dlatego, ze w klatce bedzie po prostu spal, a jak pies spi to nie leje.
  6. wiesz co to kiepski pomysl... ja tam z DUMA prezentowalam mojego koscistego psa na wystawach, a nawet moj chudy koscisty pies zostal mlodziezowym championem polski.
  7. jak tak dalej pojdzie to i moje beda potrzebowac ubrania!!!! i pomyslec, ze rok temu o tej porze uwazalam, ze to straszna wies wystawiac psa na innej ringowce niz w kolorze futra.
  8. wiem, ale tak jak juz pisalam-jestem zdeklarowanym wrogiem szelek jako stroju spacerowego na moich psach. wiec nie mam zadnych szelek. ani nawet takich do auta. a tym razem dziewczyny nie beda mogly jechac w bagazniku:)) wiec bede zmuszona kupic. wczoraj zapadla decyzja, ze w tym roku nie ida do nianki. w zeszlym roku byla tylko jedna i poszla:))) w tym roku zwiedzaja swiat.
  9. [quote name='Ewa&Duffel']My mamy norwegi z DS, z tasiemką ozdobną i eko skórką. W lato pies często jeździł w nich na wycieczki rowerowe zakończone pływaniem, na wakacjach na wsi też w nich pływał. Ogólnie sprawdzały się super, w ogóle się nie zniszczyły, szybko schły, a ta rączka jest bardzo wygodna do przytrzymania psa w razie czego. Tu szelki w zbliżeniu [img]https://lh6.googleusercontent.com/-ErfFiU_8ZHc/Tgo3mjSl0PI/AAAAAAAAF6c/GtuxGY9MrwQ/s640/DSC00972.JPG[/img] W wodzie niestety nie za wiele widać ;) [img]https://lh5.googleusercontent.com/-NnQisLkZ_Zk/Tgo3wQ1RmkI/AAAAAAAAF7U/xRC12juiWGo/s640/DSC00986.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-wy65H68R04w/Tgo3fOeycsI/AAAAAAAAF50/jsZEBOuUk68/s640/DSC00962.JPG[/img][/QUOTE] faktycznie fajnie wygladaja. nie wycieraly mu futra? mam czas na rekonesans ewentualnie. myslalam o szelkach hurtty, ale nie wiem jak to cos, czym sa podszyte bedzie sie zachowywac w kontakcie ze slona woda. jeszcze sobie uswiadomilam, ze kurcze jeszcze bede potrzebowala szelek samochodowych, bo dziewczyny ruszaja w podroz na tylnym siedzeniu. no to spoko. w takim razie mniej wiecej od kwietnia znow moge kupowac na legalu, bo musza zaczac zbierac asortyment.
  10. a jakie szelki byscie polecily na bardzo wodne nadmorskie wakacje? psy nie beda na nich prowadzane, bo nie chodza i nie beda chodzic na szelkach. chcialabym cos, zeby w razie nadmiernego falowanie przytrzymac jedna czy druga za te szelki itd. wazne, zeby to szybko schlo, nie gnilo, nie znieksztalcalo sie itd. jednoczesnie nie chcialabym, zeby je gdzies gniotlo, obcieralo czy wycieralo lub koltunilo futro, ktore i tak jak sadza bedzie po wakacjach bardzo zniszczone. lysych miejsc albo koltunow nie zniose-to sa psy dlugowlose. nie mam zadnego doswiadczenia z szelkami i nawet nie wiem jak sie ktory model nazywa.
  11. ide dzis z dziewczynami, z naprzeciwka idzie koles z terierkiem. dobrze go znamy, dziewczyny zawsze sie z nim witaja, znany amant mojej starszej suki. patrza na mnie dziewczyny, czy moga leciec do kumpla (on zawsze jest na flexi), to mowie, ze moga sie przywitac, to one leca. ogony im chodza, terierkowi tez i nagle koles do mnie krzyczy PRZERAZONY "co paaani robi?". niezbyt wiedzialam, o co biega, wiec szybko zawolalam dziewczyny-one w tyl zwrot i nieco rozczarowane wrocily, zapielam je na smycze...mysle, ze moze swierzba dostal albo innych pchel. mijamy sie, towarzystwo merda ogonami jak szalone. a gosciu do mnie "moj jest bardzo agresywny!!!". no to mu powiedzialam, ze spoko, ale z dziewczynami to oni sie akurat uwielbiaja. a gosciu "to chyba jak moj jest z zona":))))) nie wiem za bardzo, o co chodzi, ale faktycznie jak jest z jego zona zawsze leci do nich tak szybko jak mu pozwala to jego flexi.
  12. no po 5 plus po 4 w drodze. u mnie wszystko razy dwa:)))
  13. [quote name='vege*']Paczcie jakie wymówki ma, żeby tylko coś kupić :evil_lol:[/QUOTE] no kto to slyszal takie rzeczy sugerowac:)
  14. moj tez to rozumie, ale uwaza, ze pies mysliwski nie powinien w czyms takim wystepowac, bo to jest WSTYD i MALO POWAZNIE wyglada. w zwiazku z tym zawsze starannie wyszukuje w kartonie, ktory zalozylam w przedpokoju, najstarszego rogza, ktory jest dosyc brudny i jej go wklada. te odblaskowe sa takie troche gumowane, wiec jestem pewna, ze dobrze beda zdawac egzamin "do krzakow". zamowilam rozowa i niebieska. i nawet nie musze decydowac sie, ktora dla kogo, bo bede miec od corse idholder hehehehe
  15. mam postanowienie, ze nastepne obroze kupie dopiero jesli zdecyduje sie zabrac obie dziewczyny na wakacje. wtedy kupie dla duzej turkusowa, dla malej zolta i jeszcze moze jakies szelki-bo w koncu moga sie przydac hehehehe i moze i sie szarpne na kapoki hurty. wczesniej nic nie kupuje. one jakos swietnie sie mialy, kiedy codziennie chodzily w tej samej obrozy. a teraz maja kazda po 5 i oprocz tego po 4 w drodze!!! czekamy na dublin dogi, rogzy gumowe z pieskami, obroze od corse i cholera jasna ostatni grzech w tym roku...odblaskowe rogzy, bo uznalam, ze moga sie przydac, a starsza jest teraz intensywnie pracujaca i potrzebuje takich nierzucajacych sie w oczy obrozy-bo ona pracuje ze swoim panem, a on nigdy by jej nie zabral na pole w zadnej z obrozy od Marty:)))))
  16. ooo nie wchodze sobie na fejsbuk, a tam info, ze ta zolta obrozka w sklepie corse dostepna juz w poniedzialek. to straszne:))))
  17. moje starsze to lubi dzieci bardzo. od szczeniaka umie sie opanowac, nie skacze na nie. kiedy sa male i ledwo chodza, to kroczy za nimi i ich pilnuje. lubi sie z nimi bawic, gonic i wie, ze dzieci sie nie rusza, nie warczy na nie itd. no ale moje starsze to jest idealny pies:)))
  18. moj maly slodki szczeniaczek tez nienawidzi dzieci. ale nic im nie robi, tylko okazuje, ze smierdza. nie wiem, czy to sie jeszcze zmieni...
  19. ja bym nie przesadzala. sama jak bylam nastolatka, to bylam taka chuda, ze wygladalam jak reklama anoreksji mimo ze potrafilam zrec jak gornik po dniowce. moj starszy pies podobnie:))) poniewaz jest wystawiana, strasznie mi zalezalo, zeby troche przytyla. ale nic, po prostu nic nie pomagalo. nawet dawanie jej na noc trzeciego posilku, ktory mial po prostu sluzyc tylko tuczeniu. jej fizjologiczna waga do pierwszej cieczki to bylo 23 kg. ZAWSZE do niej wracala nawet jesli udalo jej sie utyc z pol kg. a to jest gordon, wiec nie maly piesek. wystajace kosci to byl jej znak szczegolny. co zezarla, to spalila. jedniczesnie miala zawsze blyszczaca siersc i byla okazem zdrowia. po cieczce, ktora nadeszla wreszcie w 18 miesiacu jej zycia waga zaczela oscylowac miedzy 25,5 a 26 kg. moja suka zaczela sie troche rozrastac w barach, nieco mezniec. az nawet zaczela mi wygladac nieco beczkowato-bylam przyzwyczajona do jej anorektycznego wygladu. nie moze zrec acany, orijena, taste of the wild. jest na wofsblucie odkad zaczela "dorosle zycie". teraz dla odmiany troche je josere, ale nie potrwa dlugo ta przygoda, bo ja nie jestem zwolenniczka kukurydzianych karm. oprocz tego je bardzo wiele innych rzeczy. nie mniej jednak...dalej nie zamienila sie ani w miss pigi ani w pudziana. jest suka pracujaca, czasem dostaje karme dla psow aktywnych. ale od takiej akurat karmy pies na pewno nie przytyje. jesli z psem jest wszystko ok, to po co go tuczyc?
  20. ej wiecie co to straszne...jutro sobota i listonosz nie chodzi. :))))
  21. [quote name='weszka'] Przeważnie krócej ;)[/QUOTE] mam nadzieje, ze na te swiateczne z wyprzedazy tez:))) nie zalogowalam sie do sklepu i teraz nie moge sprawdzac, czy czekac na listonosza. nigdy wiecej nie zrobie takiego glupstwa:)))
  22. zawsze do uslug:))) ale tak powaznie, to moim zdaniem tez mozesz pomyslec nad kropkami, bo na pewno nie nic na brazie.
  23. a ile sie czeka obiektywnie na dublin doga? naprawde 20 dni?
  24. widze jelony na fioletowym to i czarnym i rudym pasuja:))
×
×
  • Create New...